Małysz komentuje powrót Tajnera do PZN. „Jedna z bezpieczniejszych opcji"

  • 2026-05-16 16:20

Już 13 czerwca Adam Małysz zakończy czteroletni etap prezesury w Polskim Związku Narciarskim (PZN). Wszystko wskazuje na to, że stery federacji przejmie doskonale wszystkim znany Apoloniusz Tajner. 72-latek to jedyny kandydat w nadchodzących wyborach. Nadchodząca kadencja na lata 2026-2030 może być już jego piątą w roli prezesa PZN.

– Były fajne i gorsze momenty. Nie jestem nieomylny, więc na pewno popełniałem błędy, ale ogólnie jestem zadowolony z tych czterech lat. Nie przypuszczałem, że rola prezesa będzie dość… siedząca. Miałem mało czasu, żeby towarzyszyć sportowcom. Myślę, że udało się przeprowadzić trochę reform, a w kontekście finansów PZN stoi bardzo dobrze i jest zaopiekowany na kolejne cztery lata. Podpisaliśmy kolejne umowy sponsorskie i to pokazuje, że PZN cały czas się rozwija. Mam nadzieję, że następcy będą to kontynuować i będą robić to, co jest najlepsze dla sportu. Na tym najbardziej mi zależało – podkreśla Małysz przed kamerą Skijumping.pl.

– Przeleciały te cztery lata… Na początku były duże obawy, a pierwszy rok był wdrażaniem się. Pod koniec czułem się już lepiej jako prezes. Sporo rzeczy musiałem jednak odstawić jednak na bok. Miałem mało czasu na sport i na zdrowie. Stąd ta decyzja, że nie będę ubiegał się o kolejną kadencję. Teraz zajmę się trochę swoimi sprawami. Zdrowotnymi, prywatnymi i biznesowymi – kontynuuje 48-latek.

Na ten moment nie zapowiada się, by Małysz pozostał w Polskim Związku Narciarskim w innej roli. Przypomnijmy, iż w latach 2016-2022 był dyrektorem-koordynatorem ds. skoków i kombinacji norweskiej.

– Żadna propozycja nie padła, natomiast na razie muszę odpocząć i nadrobić swoje sprawy. Rola dyrektora sportowego? Kamil Fundanicz bardzo dobrze wykonuje swoją pracę. Udało się też sprawić, że do Polski wrócił Stefan Horngacher. To dla mnie jest zastrzyk pozytywnej energii, że skoki narciarskie będą się rozwijać i sobie poradzą. Obiecałem też Stefanowi i wszystkim trenerom, że mogą liczyć na moją pomoc, jeśli jakakolwiek będzie potrzebna – zaznacza czterokrotny mistrz świata w skokach.

Transferowi Stefana Horngachera na stanowisko koordynatora szkolenia polskich skoczków towarzyszyły niemałe zawirowania. Choć Adam Małysz przekonał Austriaka do powrotu do PZN, na pewien czas rozmowy wstrzymali członkowie zarządu PZN, którzy ostatecznie uzgodnili warunki rocznego kontraktu z byłym trenerem Biało-Czerwonych.

– Były nerwy, ale zawsze tak jest. Negocjacje trwały od dość dawna. Przed igrzyskami rozmawiałem ze Stefanem o różnych sprawach. Potem na igrzyskach i po igrzyskach. Trenerzy też rozmawiali. Maciej Maciusiak i Michal Doležal tworzyli razem ze Stefanem plan, jak by to miało wyglądać. Sytuacja, która później miała miejsce, nie była dla mnie prosta. Jeśli coś komuś obiecuję i z kimś się dogaduję, wówczas staram się dotrzymywać słowa. Dla mnie to było trudne, ale udało się. Stefan był już w Polsce i niebawem przyjedzie na kolejne zgrupowanie. Nie ma już stresu, wszyscy mogą spokojnie pracować – słyszymy od wiślanina.

PZN potwierdził, że Apoloniusz Tajner to jedyny kandydat do posady prezesa PZN. Wybory z udziałem 72-latka odbędą się już 13 czerwca w Krakowie.

– To na pewno jedna z bezpieczniejszych opcji. Doskonale wie, z czym to się je i jak funkcjonuje PZN. Oczywiście, sporo się zmieniło, ponieważ starałem się bardziej prowadzić PZN jak firmę, a nie stowarzyszenie. Z pewnymi rzeczami musi się dopiero zetknąć i zobaczyć, jak to wygląda, ale uważam, że zostawiam PZN w dobrym stanie. Nie będzie mi miał nigdy za złe, że jest tak, a nie inaczej. Raczej zobaczy, że PZN stale się rozwijał i finansowo stoi dobrze – twierdzi Małysz.

Czym w najbliższym czasie zamierza się zajmować Małysz?

– Mam swoje zaległe sprawy, które cały czas odkładałem. Prowadzę między innymi firmę. Już zacząłem więcej pracować ogródku, a to mnie cieszy, ponieważ relaksuję się przy tym <śmiech>. Mam plany, więc myślę, że w najbliższym czasie dowiecie się, co będę robił. Kibicom życzę wszystkiego dobrego. Wspierajcie dalej skoki narciarskie, bo to zimowy sport narodowy. Mam nadzieję, że będziecie ze skoczkami na dobre i na złe – kończy czterokrotny medalista olimpijki.

Z Adamem Małyszem rozmawiał Tadeusz Mieczyński


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (11764) komentarze: (91)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @Bluchaman

    Przyznam się, że będą jaja, gdy na dyrektora Tajner wyznaczy... Kruczka! :-)

  • Bluchaman bywalec

    No jakoś mnie nei zbanowali, już widać nie łamie regulaminu. Więc już tamto to przeszłość co pisał użytkownik Odlotowo_4567. Trzeba o tym zapomnieć. A żeby być w temacie to napiszę że mnie osobiście już nudzą te same osoby na tych samych stanowiskach. Małysz, Tajner, Tajner, Małysz. Pewnie teraz Małysz znów dyrektorem zostanie. Może ktoś nowy w końcu?

  • Janusz11 weteran
    @ZKuba36

    Kot zdecydowanie przebił swój najlepszy wynik punktowy z czasów Kruczka jako podopieczny Horngachera w sezonie 2016/2017.

    Nie sposób też nie odnieść się do argumentu, że rzekomo w sezonie 2015/2016 Kruczek pomijał zawodników Maciusiaka. Otóż wspomniany Dawid Kubacki opuścił jedynie 2 konkursy, zdobywając 182 punkty w 27 konkursach. Rok później było to 345 w 25 konkursach już w kadrze Horngachera. Rok później jeszcze lepiej itp.

    ZKuba, nie bądź taki skromny. Wyników Kubackiego w sezonie 2018/2019 nie da się wyjaśnić szkoleniem Maciusiaka w sezonie 2015/2016. Wszyscy wiemy, że zawdzięczamy to Tobie - Horngacher przeczytał Twoje komentarze na forum, tak, jak Kruczek przeczytał je kilka lat wcześniej.

  • ZKuba36 profesor
    @Janusz11

    "W tej układance brakuje mi jednak jednej rzeczy."
    Spróbuję to wyjaśni, ale potrzebne będzie logiczne myślenie.
    Przysięgam, że warto, chociaż od czasu do czasu. Nie boli.
    1. Kruczek wyrzucił z kadry A Hulę, Kota i Kubackiego. Najlepiej to widać na przykładzie Kota. Ile punktów PŚ miał w ostatnim sezonie trenowania z Kruczkiem, ile trenowania z MM i ile w kolejnych latach z Hornem.
    2. Jak myślisz, ile czasu musiało upłynąć, aby doprowadzić skoczków wyrzuconych z kary A do poziomu startów w PŚ?
    3. Jak myślisz, czy Kruczek chętnie powoływał na zawody PŚ tych, których wyrzucił z Kadry A?
    4. Policzyłeś ile punktów zdobyli w PŚ zawodnicy kadry trenowani z MM, a ile trenowani z przez Horna. Dlaczego nie policzyłeś w ilu zawodach PŚ startowali, gdy trenowali z MM a powoływał ich Kruczek, a w ilu startowali gdy trenowali z Hornem i powoływał ich Horn?
    5. Przykład: Jeżeli ktoś startował 6x i zdobył 60 pkt trenując z MM, a trenując z Hornem startował 30x i zdobył 200 pkt, to Horn jest geniuszem?
    6. To Horn potrzebował MM i ciągle zwiększał współpracę z nim, a nie odwrotnie.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Bluchaman

    „niesłusznie banowano za nic”

    Pewnie o to Ci chodzi, a mianowicie o pkt 16. regulaminu, który łamałeś: „W przypadku bana użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.” Albo o pkt 8., czyli: „Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka”.
    Zachęcam Cię, żebyś wreszcie przeczytał cały regulamin, bo przyda się. Nieprzestrzeganie jego zasad z automatu może skutkować utratą konta.

  • Bluchaman bywalec
    @Odlotowo_4567

    Co miałem zrobić jak mnie niesłusznie banowano za nic, dlatego że kilka razy uniosłem się na tych co typują. A także za moje poczucie humoru bo raz wrzuciłem też jedneg z moich kawałów i za to też mnie wyrzucono. Poza tym nabijanie się z drugiego człowieka to też nie jest zbyt fajne. Tu chyba już rację mi przyznacie? Teraz już nowych kont nie zakładam więc z tym też to przeszłość bo teraz już od Bluchmana nowych kont nie zakładam. Ja tylko zwróciłem uwagę Januszowi11 że się nabija z tego całego ZKuba36. No może to obelgi nie były, ale nabijanie się i owszem.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Bluchaman

    Ale zasadnicza różnica z tym Twoim "Janusz11 też wiadomo kim jest i też niezbyt pozytywnie zaskakuje swoją nagonką i obelgami w stronę KubyZ36" polega na tym, że @Janusz11 nie wyskakuje tutaj na kolejnym koncie, tylko cały czas jest sobą i nie narusza określonych zasad, a Ty próbujesz bezsensownie wmówić, że on stosuje obelgi i prowadzi nagonkę. Gdzie coś takiego zobaczyłeś? @Janusz11 to merytoryczny i konstruktywny użytkownik, dlaczego więc bezczelnie go oczerniasz, kłamiąc?

    Źle zinterpretowałeś także mój wpis, bo ja sam także nie jestem idealny i popełniam głupie błędy, a nie chodziło mi o to, by siebie wywyższyć i podkreślić, że jesteś całkowicie zły. Absolutnie nie, masz dobre strony, tylko pokaż je, zamiast obiecywać i obiecywać bez skutku, a potem atakować innych.

  • Bluchaman bywalec
    @Janusz11

    Ale ja zauważyłem taką odrobinę ironii w jego stronę. Zauważam też że ironia występuje u innych użytkowników tego forum, co coś napisze ZKuba36. Nie ukrywam że mimo naszych animozji tu na forum, to często czytam Twoje posty.

  • ZKuba36 profesor
    @atalanta

    Dziękuję, że zastąpiłaś/eś Redakcję Skijumping i wreszcie dowiedziałem się co robią polscy skoczkowie. Nie tak dawno prosiłem Skijumping o wywiad z Kruczkiem i zapytanie Go co mu strzeliło do głowy, że złamał obowiązującą zasadę, że "skoczkom narciarskim NIE WOLNO trenować wytrzymałości, gdyż są to ćwiczenia sprzeczne z ćwiczeniami siły". Tak uczą na wszystkich AWF specjaliści od budowy mięśni. Jednak specjaliści od treningów mówią co innego. Aby przystąpić do ćwiczeń siłowych, trzeba w pierwszej kolejności przygotować cały organizm, a zwłaszcza układ sercowo-naczyniowy i płuca-serce do tych ćwiczeń. Drogą do tego jest bardzo lekki trening trening wytrzymałościowy, BEZ HAROWANIA, stopniowo zwiększając wytrzymałość, przez ok. 6 tygodni. Po tym czasie lekko powiększa się lewa komora serca oraz zwiększa się pojemność płuc. Ponadto, podczas biegania mózg zaczyna wydzielać endorfiny zwane "hormonami szczęścia". Tak przygotowany zawodnik, o długich, elastycznych, cienkich, ale bardzo wytrzymałych mięśniach może przystąpić do ćwiczeń siłowych. Mięśnie cienkie znacznie szybciej przekazują impulsy nerwowe niż mięśnie grube. Wadą biegania jest fakt, że niektórzy wpadają w nawyk i dzień bez biegania staje się dla nich dniem straconym.
    Moim zdaniem należy zaczynać bieg bardzo wolno przez ok.10min. Jeżeli ktoś się bardzo zmęczył to ok 10 min gimnastyki, zaczynając od głowy a na końcu rozciąganie mięśni nóg. Powrót nieco szybszy. Myślę, że dystans ok. 2km jest odpowiedni. Jeżeli po pierwszych treningach bolą nogi, to nie skakać na skoczni. Po 2 tyg. nie powinno być problemu.
    Ćwiczenia z ciężarami dużymi trenować w miejscu gdzie nie ma skoczni, bo całkowicie rozleci się technika. Po tych ćwiczeniach musi być co najmniej 1 tydz. przerwy.

  • Janusz11 weteran
    @Bluchaman

    Mariusz, nie wiem, gdzie w moim wpisie widzisz obelgi i nagonkę w stronę ZKuby. Przecież ja go chwalę i nawet mu dziękuję na sam koniec komentarza! Do tego wyjaśniam zagadkę progresu Polaków w czasie kadencji Horngachera, doceniając wielką rolę ZKuby w doprowadzeniu naszej kadry na sam szczyt. Pozdrawiam cieplutko.

  • Bluchaman bywalec
    @Odlotowo_4567

    No tak wszystko co złe to ja..
    Ja tu tylko rozrabiam a inni są święci i nieomylni. Po prostu zrobiło mi się przykro tego całego KubyZ, taka jazda po nim od każdego na czele z ideałem forumowym czyli Januszem11. No i co z tego że wiadomo kim jestem? Janusz11 też wiadomo kim jest i też niezbyt pozytywnie zaskakuje swoją nagonką i obelgami w stronę KubyZ36. I to nie tylko on zaskakuje negatywnie, są też inni. A ja udowodnię że jeszcze będzie mieć ze mnie pożytek i przestaniecie mówić że trolluję. Teraz akurat nie trolluję bo potrafię napisać też coś na poważnie i z sensem. Nie jestem adwokatem KubyZ36 ale widzę od dłuższego czasu że co jego wpis to rzesza autorytetów forumowych się z niego nabija. Co wcałe fajniejsze nie jest od nawet powiedzmy trollowania.

  • Pavel profesor
    @Man_of_the_Day

    Otóż nie przyjacielu, jako wybitny znawca twórczości Kuby mam materiały, które obalają twoja tezę:

    "1.Trener Tomasiak przygotuje do startu w PŚ, 2. Tomasiaków
    2. Trener Kwiatkowski przygotuje np Łukaszczyka (duży talent o czym świadczą dalekie skoki, ale z dużym brakiem wytrzymałości ogólnej i siłowej.
    3. Trener Topór przygotuje do startu w PŚ Joniaka i Niżnika."

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @Pavel

    "Kuba weź ty mi powiedz skąd wytrzasnąłeś tego 'trenera Tomasiaka'."

    Przypuszczam, że miało być "trener Tomasiaka" (literówka) lub "trener Topór" (pomylone nazwisko). Tak czy siak, chodziło pewnie o Topora.

  • atalanta weteran
    @ZKuba36

    "Moim zdaniem skoczkowie, nic nie robiąc tylko tyją i mają już ok. 3 tyg. zaległości. "
    A tymczasem w realnym świecie skoczkowie rozpoczęli już drugie majowe zgrupowanie, tym razem w Szczyrku.

  • ms_ profesor
    @TandeFan23

    Ja nie jestem tym zdziwiony bo podobnie było w poprzednich latach, czasem zdarzało się, że dostaliśmy coś od ukraińskich widzów, ale od jury w ostatnich latach chyba tylko raz po tym jak zrobiła się drama gdy w pierwszym roku wojny gdy eurowizję wygrała Ukraina polskie jury i widzowie dali im 12 punktów, za to ukraińskie jury nie dało Polsce żadnego punktu, widzowie coś tam nam dali z tego co pamiętam i w kolejnym roku w ramach rekompensaty chyba jakieś punkty nam ukraińskie jury dało. Polskie jury w tym roku dało Ukrainie zaledwie 1 punkt, za to 12 dali jak wiadomo Izraelowi. Natomiast polscy widzowie dali 12 punktów Ukrainie, ale wiadomo, że były to w zdecydowanej większości głosy Ukraińców mieszkających w Polsce, 2 punkty od polskich widzów dostał za to Izrael, czyli wychodzi na to, że osób żydowskiego pochodzenia jest w Polsce sporo ;) natomiast w tym roku klasycznie nie dostaliśmy żadnego punktu od jury Ukrainy i Izraela, oba te państwa nie dały nam również ani jednego punktu w głosowaniu widzów, w przypadku braku punktów od Ukrainy nastąpiła już reakcja polityczna, o ile Konfederacja brzmi wiarygodnie w tym oburzeniu tak Czarnek i reszta pisowców jest żałosna bo PiS gdy był u władzy prowadził skrajnie proukraińską politykę, a teraz nagle wielkie oburzenie na Ukrainę, przypomnę, że to politycy Pisu mówili następujące słowa "Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego", "Warto marznąć dla Ukrainy aby osłabić Rosję". A teraz nagle wielkie oburzenie tylko po to, żeby odebrać wyborców obu konfederacjom, ale bardzo niewielu się na to złapie, przynajmniej taką mam nadzieję. Swoją drogą chyba nie słychać jakoś oburzenia polityków na to, że polskie jury dało 12 punktów Izraelowi co moim zdaniem jest większym skandalem niż to, że nie dostaliśmy żadnych punktów od Ukrainy, nic nowego. A co do Izraela to może jedynie Braun powie coś ostrzejszego, a Konfederacja Mentzenowo-Bosakowa pewnie będzie wolała zbyt mocno nie poruszać tego tematu, zwłaszcza Bosak, który był niedawno na szkoleniu w USA, które w przeszłości przechodzili choćby Morawiecki, Szydło czy Marcinkiewicz, więc widać, że Amerykanie mają co do Bosaka jakieś poważnie plany polityczne, czyżby przyszły premier?

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Bluchaman

    Jesteś pierwszą osobą, która dolewa oliwy do ognia i nakręca negatywne emocje na tym forum, a teraz nagle wziąłeś się za tonowanie nastrojów i uspokajanie innych? Wszyscy wiedzą, kim jesteś, nie musisz dla niepoznaki udawać, że jesteś zupełnie kimś innym, bo i tak bardzo łatwo Cię rozpoznać po wpisach, jakie tu zamieszczałeś jako @Bluchaman. Zatem Mariusz, jak chcesz zmieniać świat na lepsze, to proponuję zacząć od siebie samego. Na pewno nie da się tego osiągnąć przez obietnice o przestrzeganiu regulaminu, a potem tworzenie kolejnych kont i rozrabianie z nich.

  • Bluchaman bywalec
    @Janusz11 I kogo to obchodzi?

    Ah nie ma to jak co się rozpisać i przeżywać post jakiegoś randonowego użytkownika. Weźcie głębokie wdechy, odpocznijcie od forum, jest maj i wiosna, czas skorzystać ze świeżego powietrza a nie rozpisywać się bo uzytkownik x napisał inaczej niż użytkownik y. Użytkownik ZKuba39 przedstawił swój punkt widzenia i wystarczy.

  • Janusz11 weteran
    @ZKuba36

    Tak, jak niedawno pisałem: wpisy ZKuby to wspaniałe zjawisko! Istne forumowe perełki od człowieka z galerii ludzi pozytywnie zakręconych.

    Jak powszechnie wiemy od ZKuby, Horngacher to trenerski leszcz, Maciusiak to trener wybitny, Austriacy w ogóle nie znają się na trenowaniu, zaś samemu Kubie trzeba podziękować, bo to dzięki niemu Kamil Stoch zdobył KK i dwa złota na IO w 2014 roku, a pozostali polscy skoczkowie robili postępy - to za jego radą Kruczek wprowadził do treningu marszobiegi, co spowodowało wystrzał formy Polaków!

    W tej układance brakuje mi jednak jednej rzeczy. Otóż ZKuba twierdził, że wszystkich Polaków odnoszących sukcesy za kadencji Horngachera do wysokiej formy doprowadził Maciusiak, a Austriak tylko spijał śmietankę, podając często przykład Kubackiego i zmiany jego techniki. Coś mi się tu nie zgadza: w sezonie 2015/2016 Kubacki zajął miejsce w trzeciej dziesiątce PŚ, rok później, już jako członek kadry Stefana, w drugiej, w sezonie olimpijskim wskoczył do pierwszej, by w ostatnim sezonie pracy Austriaka wywalczyć złoto MŚ i piąte miejsce w generalce. Stabilny progres przez lata, bez żadnego udziału Maciusiaka.

    Moim zdaniem rozwiązanie jest proste: otóż Horngacher po kryjomu nauczył się polskiego, wszedł na forum skijumping, poczytał komentarze ZKuby, natychmiast go olśniło i postanowił wprowadzić pomysły eksperta w życie, co poskutkowało szybkim rozwojem części zawodników. ZKuba - oto szara eminencja polskich skoków narciarskich, człowiek, który stoi za wszystkimi największymi sukcesami tej dyscypliny w naszym kraju. DZIĘKUJEMY!

  • Pavel profesor
    @StaryEmil

    Sam ten koncept rozważałem przy po przednim wpisie mości Kuby, ale słowa o "najlepszym trenerze nie tylko w Polsce" uświadczyły mnie w przekonaniu, że nasz ekspert ma kogoś innego na myśli. Pytanie czy pomylił nazwiska istniejących osób czy może stworzył sobie jakąś personę, która czyta jego wpisy i trenuje na ich podstawie, co doprowadziło ją do mistrzostwa w swoim fachu. ;) Kto tam wie co się wylęgło w jego głowie.

  • StaryEmil stały bywalec
    @Pavel

    Nie wiem, może chodzi mu o ojca Kacpra, Wojciecha Tomasiaka z SMS Szczyrk. Tylko w wywiadach z nim ciężko znaleźć jakiekolwiek informacje dotyczące jego pracy, tylko pytania o syna.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl