Loutitt i Pinkelnig walczą o powrót na skocznię

  • 2026-07-02 21:27

Annika Sieff jest kolejną zawodniczką, dla której letnie skoki na olimpijskim kompleksie w Predazzo zakończyły się poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Reprezentantka Włoch dołączyła do grona skoczkiń, które w ostatnich miesiącach opuszczały obiekt w Trydencie z kontuzjami. Minionego lata, podczas przedolimpijskiej próby w ramach Letniego Grand Prix, bolesnej strony sportu doświadczyły tam Eva Pinkelnig i Alexandria Loutitt. Austriaczka i Kanadyjka w ostatnim czasie zrobiły jednak wyraźne postępy w drodze powrotnej na rozbieg.

Alexandria LoutittAlexandria Loutitt
fot. Tadeusz Mieczyński

Ubiegłoroczny test zmodernizowanych skoczni w Predazzo zebrał żniwo w czołówce stawki kobiecego Pucharu Świata. Na normalnym obiekcie poważnej kontuzji kolana nabawiła się Eva Pinkelnig, a dwa dni później jej los podzieliła Alexandria Loutitt. W efekcie obie straciły całą olimpijską zimę. Co dziś słychać u reprezentantek Austrii oraz Kanady?

– Wreszcie widzę światełko na końcu tunelu. To było naprawdę długie dziewięć miesięcy. Jestem ogromnie wdzięczna za wsparcie, które otrzymałam po drodze. Szczerze mówiąc, czuję się jak nowa osoba, a jednocześnie w pełni jak ja sama. Choć moja kontuzja nie jest czymś, co chciałabym, żeby się wydarzyło, przez cały okres rehabilitacji moim celem był rozwój nie tylko jako zawodniczki, ale też jako człowieka – napisała Alexandria Loutitt na początku lipca na Instagramie.

– Ciężko pracowałam, ale czasami sama ciężka praca po prostu nie wystarcza. Kilka tygodni temu musiałam przejść drugi, bardzo niewielki zabieg, żeby oczyścić tkanki w kolanie. Na szczęście operacja przebiegła bardzo dobrze i tylko trochę wydłuży cały proces mojego powrotu do zdrowia. Na ten moment wygląda na to, że wrócę do skakania pod koniec lata. Dążę do tego – kontynuuje mistrzyni świata z 2023 roku.

– Ne wrócę do rywalizacji, dopóki na skoczni nie będę czuła się sobą. Chcę móc pojawić się tam jako najlepsza wersja siebie, niezależnie od tego, jakie wyniki za tym przyjdą, bo to nie jest najważniejsze. Dopóki nie będę w stanie zrobić tego z pełnym komfortem, nie wrócę do zawodów, a już na pewno nie do żadnych letnich startów – pisze medalistka olimpijska z 2022 roku.

– Dziękuję wam wszystkim za miłość i wsparcie w tym trudnym rozdziale. Szczególnie tym, którzy byli przy mnie w najtrudniejszych momentach i znosili moje emocje – podsumowuje 22-letnia Kanadyjka.

Coraz bliżej powrotu do pełni sprawności i treningów na pełnych obrotach jest też Eva Pinkelnig – zdobywczyni Kryształowej Kuli za sezon 2022/23. Austriaczka w ostatnich tygodniach nareszcie mogła oddać się wyprawom górskim, za którymi zdążyła zatęsknić w trakcie żmudnej rehabilitacji.

– Dziewięć miesięcy po operacji kolana. Dziewięć miesięcy nadziei, walki, zwątpienia i zaufania. Dziś wreszcie znów stanęłam na szczycie: podczas mojej pierwszej via ferraty od czasu operacji. Był pełen wachlarz emocji: radość, wdzięczność, wolność. I kilka łez szczęścia. Dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące mnie wspierali, towarzyszyli mi, motywowali i nieśli, gdy było trzeba. Bo czasem „powrót do zdrowia” oznacza nie tylko to, że coś się goi. Oznacza też odzyskanie kawałka samego siebie. Moją ojczyzną są góry. I dziś wreszcie mogłam wrócić do domu – pisała na Instagramie uradowana Pinkelnig.

Potwierdzeniem postępów czynionych przez 38-letnią Austriaczkę jest nagranie opublikowane w mediach społecznościowych, na którym widzimy Pinkelnig trenującą już w kombinezonie i z nartami, choć na razie tylko w tunelu aerodynamicznym. 

– Pierwsze loty od czasu mojej kontuzji kolana – poinformowała z dumą.

Przeczytaj także: Annika Sieff poważnie kontuzjowana


Dominik Formela, źródło: instagram.com/eva.pinkelnig + instagram.com/alex_loutitt
oglądalność: (1958) komentarze: (17)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • neonek2OOO początkujący

    Lepsze od polskich skakajów.

  • TandeFan23 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    W Niemczech i w Polsce nie bylo wynikow wiec spadek ogladalnosci jest normalny. Wzrosty w Slowenii za sprawa Domena, w Japonii dzieki kapitalnym wynikom w poprzednim sezonie tez nie dziwia. Dziwi tylko spadek w Austrii.

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    https://x.com/Bucholz_Adam/status/2072714555906552303?s=20

    Redaktor Bucholzl wrzucił wyniki oglądalności Pucharu Świata w ostatnim sezonie, jak widać w linku jest bardzo źle, skoki z roku na rok tracą widzów i niestety obawiam się, że z Dyktatorem i jego ekipa będzie coraz gorzej, jedyne światełko w tunelu jest takie, że nowy szef FIS pogoni Pertille ze stołka, ale szansę na to są minimalne.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @ms_

    Też nie lubię tatuaży u kobiet, u ile jeszcze takie małe jak u Loutit mi nie przeszkadzają tak nie rozumiem jak kobiety mogą z siebie robić brudnopis tatułując sobie całą rękę.

  • Lataj profesor
    @ms_

    Też nie rozumiem zadawania sobie bólu wiele razy, by mieć tyle dziar, ile się da, ale też uważam, że tatuaże to sprawa samej Loutitt. Jakiś jeden tatuaż lub parę mi nie przeszkadza, ale pod warunkiem, że nie rzucają się tak negatywnie w oczy. Mnie osobiście bardziej irytuje szpecenie się make-upem, m.in. przez nastolatki. Rozumiem, że chcą wyglądać jak milion dolarów, ale efekt końcowy pozostawia sporo do życzenia. Myślę, że to wynik źle dobranych do siebie kosmetyków albo może po prostu nieudolności. Jestem też zdania, że nawet Chińczycy nie chcą tyle plastiku co niektóre z nich mają na oczach (doczepiane rzęsy).

  • ms_ profesor
    @Arturion

    Moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego, byłoby to śmieszne i przerażające zarazem ;)

  • Arturion profesor
    @szczurnik

    Jeśli masz na myśli Piotrka, to nie byłoby śmieszne, ale przerażające...

  • Arturion profesor
    @ms_

    Prawda. Wystarczy, że ona ci się podoba. Jako taka. :-)

  • ms_ profesor
    @Sympatyczny_Wąsacz

    A niech sobie robi co chce, może się nawet ogolić na łyso, jak jej się tak podoba, ale nie musi się mi podobać i chyba mogę wyrazić swoją opinię xd

  • Sympatyczny_Wąsacz doświadczony
    @ms_

    A ja nie rozumiem, jak można komentować w taki sposób, jej ciało, jej tatuaże i to jej ma się podobać, a nie tobie ;)

  • ms_ profesor

    Widzę, że i Loutitt ma jakieś tautaże, nie rozumiem tej mody, zwłaszcza młode kobiety robią sobie masowo tatuaże, widziałem, że ostatnio "emerytka" Jencova wydziarała sobie całą rękę, wygląda teraz jakby ktoś ją pomazał jakimś flamastrem, po co się tak oszpecać :( wcześniej już miała jakiś jeden malutki tatuaż chyba na plecach, a teraz taki wielki na ręce sobie zrobiła, oby się jeszcze bardziej nie wytatuowała bo to często się zaczyna od jednego malutkiego, a po chwili zaczyna brakować miejsca na ciele na kolejne tatuaże ;)

  • szczurnik profesor
    @Gofer

    Będzie śmiesznie, jeśli w nadchodzącym sezonie najwięcej punktów na koniec będzie miał czterdziestolatek, który 2/3 konkursów PŚ ominie lub nie wejdzie do drugiej serii, ale za to Willingen oraz mamuty zakończy w top6.

  • Skokownik profesor

    Bardzo dobrze, że te utytułowane skoczkinie szykują się do powrotu na skocznie. Dobrą taktyką jest nieprzeszarżowanie na początek i dobrze, że oszczędzają się na powrót wtedy, gdy będą już w miarę zdrowe, aby nie załatwić się na nowo na mniej istotnych zawodach. Oby niedługo znów uświetniły swoją obecnością zawody Pucharu Świata. I aby znów były w dobrej formie pozwalającej walczyć o niezłe pozycje.

  • Gofer początkujący
    @maciek0932

    to jak u nas w pilce noznej do czego to doszło zeby ratowal nas 38 letni emeryt co niedlugo bedzie bawil sie w soccera na amerykanskich stepach a w skokach narciarskich u nas jest odwrotnie ratuje nas 19 latek ktory gdyby nie wyskok poziomu rok temu to pewnie dalej bawil by sie w orlen cup ze swoim bratem i pozostalymi wiecznymi nadziejami na k70

  • maciek0932 profesor
    @Lataj

    Do czego to doszło, że reprezentację Austrii w skokach kobiet musi ratować 38-letnia rekonwalescentka. A może jeśli Horn odbuduje naszą kadrę, a Ania z Polą będą dalej progresować to nawet piąte miejsce dla Austrii w mikstach będzie zagrożone.

  • Lataj profesor

    Pinkelnig musi wrócić. Eder okazała się głupsza niż się spodziewałem i skończyła z tego powodu, że Fettner nie dostał żadnej funkcji w sztabie kobiet. Jedynie Muehlbacher prezentuje z Austriaczek jakąś jakość. Piąte miejsce w mikstach powinno zatem być dla nich normalne. Pozostałe zawodniczki są za słabe, by mogły walczyć o "30" sezonu.

    Nie wiem, jak z Loutitt będzie, ale powinna nadal tworzyć chociaż w miarę solidny duet ze Strate, nawet jak mimo punktów w PŚ, jej wyniki będą cieniem jej najlepszego okresu w karierze.

  • Arturion profesor

    Bez nich było trochę pusto w zawodach pań.
    Niech wrócą w formie - dla siebie i dla nas.
    I naprawione skutecznie.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl