Kamil Stoch doradcą zarządu PZN ds. skoków narciarskich

  • 2026-10-01 17:54

Kamil Stoch dołącza do zespołu Polskiego Związku Narciarskiego. Federacja ogłosiła, iż 39-latek, który w marcu zakończył sportową karierę, objął stanowisko doradcy zarządu PZN ds. skoków narciarskich.

– Od trzech miesięcy rozmawiałem z Kamilem o tym, jak można wykorzystać fakt, że zakończył już karierę. To jest wielce utytułowany zawodnik, więc jego zdanie na temat skoków narciarskich jest dla nas bardzo cenne. Jest lubiany przez zawodników i trenerów, a do tego bardzo poważnie podchodzi do każdego tematu. Dlatego zależało nam bardzo na tym, by wciągnąć Kamila do współpracy z Polskim Związkiem Narciarskim. Rozmawiałem z trenerem kadry Maciejem Maciusiakiem, ale też z zawodnikami. Oni po prostu bardzo się cieszą też z tego powodu, że mieliby Kamila blisko siebie – mówi Apoloniusz Tajner, prezes PZN.

– Cieszę się, że ktoś chce skorzystać z mojego doświadczenia, z mojej wiedzy i z tego czerpać. Nigdy nie miałem zamiaru chować tego dla siebie, bo uważam, że też na tym to właśnie polega. Zdobywanie wiedzy oraz doświadczenia i później się dzielenie z innymi, żeby ktoś też mógł z tego skorzystać. Tak to powinno działać, by rozwijać ten sport u nas. Nie ukrywam, że byłem trochę zaskoczony propozycją, jaką otrzymałem z Polskiego Związku Narciarskiego, dlatego też potrzebowałem nieco czasu, by się nad tym zastanowić – przyznaje Stoch, cytowany przez biuro prasowe PZN.

– Nie potrzeba nam kolejnego dyrektora, który będzie zarządzał grupą, tylko trzeba nam doradcy zarządu do spraw skoków narciarskich. Osoby, do której mogą zwrócić się zawodnicy i sztaby, jeśli mają jakiś problem. W każdej chwili będą mogli o tym porozmawiać z Kamilem, a my wraz z nim postaramy się rozwiązać te problemy. On nie będzie nimi zarządzał, tylko będzie im pomagał we wszystkim, co jest im potrzebne. Chodzi nam o to, by zarząd miał pełne informacje od kogoś, kto będzie miał z tymi wszystkimi grupami kontakt. Taka osoba była nam potrzebna – kontynuuje Tajner.

– Została mi zaoferowana funkcja doradcza w Polskim Związku Narciarskim i dla mnie to jest to w porządku jak na początek. Bardzo się cieszę, że PZN przystał na to, bym początkowo sam dysponował czasem i stopniem zaangażowania. Dla mnie to nowa rola i muszę się powoli do niej wdrożyć, bo znam siebie i nie chciałbym wypalić się już na starcie. Oczywiście też mam świadomość tego, że jak już w coś wchodzę, to chcę po prostu dawać z siebie wszystko. Cieszę się na tę współpracę, bo ta funkcja będzie wymagała bliskiej obecności w skokach narciarskich. Chcę mieć kontakt z kadrami narodowymi, ale też z młodszymi grupami szkoleniowymi. Mam być łącznikiem między zawodnikami a działaczami. I nie ukrywam, bazując na doświadczeniach z wielu lat kariery, że to jest dobry ruch ze strony związku. Chcą mieć u siebie osobę, która doskonale rozumie problemy zawodników, ale też świetnie ich zna. Odpowiada mi ta nowa funkcja. Co ciekawe, koledzy nie byli zaskoczeni tym. Przyznali, że dla nich to jest normalna kolej rzeczy i cieszą się z takiego obrotu sprawy – dodaje Stoch, który w najbliższym czasie uda się w planowaną od dawna wielomiesięczną podróż, po czym w pełni skupi się na nowej roli w PZN.

– Za mną już pierwsze rozmowy z prezesem Tajnerem, ale bardziej zaangażuję się od początku 2027 roku – podsumowuje były skoczek.


Dominik Formela, źródło: Komunikat prasowy PZN
oglądalność: (4406) komentarze: (31)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Mixolo profesor

    I tylko Hejt na Kamila w komentarzach.
    Niech sobie chłopaka zarabia co wam do tego?
    Czy będzie lepiej w skokach zobaczymy po owocach ocenimy po owocach.

  • m_s profesor
    @pawelas2301

    Szkoda, że w taki sam sposób nie wspierał kombinatorów norweskich, a przypomnę, że był dyrektorem do spraw skoków narciarskich i kombinacji norweskiej, kombinatorom co prawda załatwił trenera Winkelmanna (ale niesprawiedliwie zwolniono jego poprzednika Wantuloka, którego najpierw nie powołano do kadry jako zawodnika, a mimo to przez kilka lat jeszcze kontynuował karierę kombinatora, a jak już zakończył karierę to z marszu niespodziewanie został nowym trenerem Polaków i wbrew obawom miał ze swoimi niedawnymi kolegami z reprezentacji, czyli późniejszymi podopiecznymi bardzo dobre wyniki, dużo lepsze niż jego poprzednik Słowak Jan Klimko, ale Wantuloka potraktowano później trochę jak Brzęczka, zwolniono mimo, że nie było złych wyników i postawiono na zagranicznego fachowca, którego chyba polecił Małyszowi sam Hornagcher, który trenował wtedy polskich skoczków, z tym że trenerska przygoda Winkelmanna w Polsce zakończyła się jego zwolnieniem czy też nieprzedłużeniem mu kontraktu po dwóch sezonach, czyli po sezonie olimpijskim 2017/2018, a później w jego miejsce zatrudniono chyba wtedy Tomasza Pochwałę i tu już sukcesów nie było bo właściwie kadra się wykruszyła, a jedyny polski zawodnik, którego stać było jeszcze na dobre wyniki i ciągnięcie polskiej kombinacji po zakończeniu kariery przez Cieślara i Słowioka, czyli Kupczak wolał trenować z Czechami w ramach współpracy, co ciekawe trenerem skokowym czeskich kombinatorów był wtedy Robert Mateja, za to Winkelmann został trenerem Włochów, skąd my to znamy ;) ) i współpracę z doktorem Pernitschem czy jak mu tam było, ale na zawodach w kombinacji norweskiej Małysz nie pojawił się dosłownie ani razu, nawet podczas wspólnych weekendów gdy zawody w skokach i w kombinacji odbywały się w tym samym miejscu, za to Kojonkoski jako dyrektor do spraw skoków i kombinacji w fińskim związku narciarskim do tej pory chyba pełni tę funkcję i często bywa na zawodach zarówno w skokach i w kombinacji, a jak są wspólne weekendy, zwłaszcza w Lahti i w Ruce to potrafi być na wieży trenerskiej niemal cały czas niezależnie czy skaczą akurat skoczkowie, skoczkinie, kombinatorzy czy kombinatorki.

  • m_s profesor
    @Ondraszek

    Jak to co zatrudnią na stanowisku dyrektora kolejnego seryjnego mistrza świata, czyli Piotra Żyłę, on na pewno przyciągnie wielu sponsorów, zresztą widać jak często ostatnio występuje w różnych reklamach ;) już widzę te jego dyrektorskie rady dla naszych skoczków, garbik, fajeczka i do przodu hehehe xd

  • Arturion profesor
    @Bluchaman

    Może i tak być. Ale na razie za wcześnie, by się bać.

    (za to Adam już może się bać o przyszłe dochody)

  • Arturion profesor
    @Janeman

    Piszesz: "charakter Kamila - to wybitny indywidualista i "egoista" w tym dobrym dla sportów indywidualnych znaczeniu i zupełnie nie widzę go na stanowisku, które gdyby miało realnie działać, wymaga zupełnie przeciwnego podejścia. "

    Kamil: "Cieszę się, że ktoś chce skorzystać z mojego doświadczenia, z mojej wiedzy i z tego czerpać. Nigdy nie miałem zamiaru chować tego dla siebie, bo uważam, że też na tym to właśnie polega. Zdobywanie wiedzy oraz doświadczenia i później się dzielenie z innymi, żeby ktoś też mógł z tego skorzystać."

    :-)

  • Bluchaman stały bywalec
    @Arturion

    To było do przewidzenia jak Tajner został prezesem. I to pewnie nie koniec tych niespodzianek, teraz dopiero Tajner wszystko powywala do góry nogami

  • Bluchaman stały bywalec
    @Janeman

    no bo przecież mógł zostaać trenerem

  • ufan_panu stały bywalec

    Dziecinady z Kamilem ciąg dalszy i karmienia ego, nie wpłynie to dobrze na atmosferę i w kadrze i w sztabie. Początek rozwalania wszystkiego o co walczył AM

  • Janeman profesor

    To bardzo zła wiadomość, ale już od jakiegoś czasu były robione jakieś podchody by do tego doszło - bo jak niby tłumaczyć głosy ze sztabu kadry, że przydałoby się, by Kamil działał gdzieś bliżej reprezentacji.
    Chyba chodzi to po prostu o układ w którym Stoch ma być znaną postacią przyciągającą pieniądze do PZN, a w zamian dostawać stałą pensję na zupełnie niepotrzebnym stanowisku. Tylko czy skoczkowie będą mieli z tego jakieś korzyści? Śmiem wątpić, biorąc pod uwagę choćby charakter Kamila - to wybitny indywidualista i "egoista" w tym dobrym dla sportów indywidualnych znaczeniu i zupełnie nie widzę go na stanowisku, które gdyby miało realnie działać, wymaga zupełnie przeciwnego podejścia. Poza tym uważam, że nasza kadra powinna dostać trochę oddechu od Stocha, który w ostatnich latach kariery nie był jednoznacznie pozytywną postacią jeśli chodzi o atmosferę.

  • Arturion profesor
    @Man_of_the_Day

    Można to rozkładać na czynniki pierwsze.
    Ale generalnie chodzi o to, że Tajner potrzebuje "oka i ucha" w kadrach.
    ;-)

  • Man_of_the_Day doświadczony
    ...

    Pozostaje jeszcze pytanie, czy taki łącznik rzeczywiście jest potrzebny? No bo przecież, jeśli zawodnik ma jakiś problem, to i tak pierwszą osobą, do której się zwraca, jest trener (Maciusiak, Topór, Horngacher itp.). I co w takiej sytuacji? Moim zdaniem mamy trzy możliwości:

    1. trener zwraca się bezpośrednio do PZNu (wtedy etat Stocha jest zbędny);
    2. trener zwraca się do Stocha, a ten - do PZNu (ale wtedy mamy niepotrzebne rozmnożenie pośredników);
    3. trener mówi zawodnikowi, żeby zwrócił się do Stocha, bo teraz to on się tym zajmuje (czyli zaczynamy tworzyć trochę taką bezduszną drabinkę biurokratyczną).

    Jeśli natomiast jakieś problemy lub uwagi ma trener, to przecież tym bardziej nie potrzebuje on ani pośrednika, ani merytorycznego i fachowego wsparcia, by zwrócić się do PZNu.

  • Nikt_ważny profesor

    Tak szczerze to nie spodziewałem się po Kamilu czegoś takiego.
    Wymyślone stanowisko do spraw nie wiadomo czego, pewnie za nie małe pieniądze.
    Mam nadzieję, że Kamil nie zostanie drugim Adamem, który zniszczy sobie wizerunek karierą w związku leśnych dziadów.

  • Kolos profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Są kryteria według których spokojnie i zgodnie z faktami można tak nazwać Kamila Stocha.

  • pawelas2301 doświadczony
    @Alberto

    Mówicie o kucharkach mówicie o dyrektorach.

    Kamil będzie pełnił tu czysto mentalną rolę.
    Rolę, od której Adam Małysz niebezpiecznie odszedł po odejściu Horngachera - lub też naturalnie.
    Rola Adama Małysza 16/17 na tamten czas była idealna - to nie było tylko wsparcie organizacyjne, ale w dużej mierze mentalne. Mam wrażenie bardzo duży pozytywny wpływ Adama na sukcesy Kamila, zwłaszcza podczas Turniejów Czterech Skoczni.
    Ktoś powie - tylko nosił narty. Pewnie tak, ale te kilkadziesiąt, kilkaset metrów razem na skoczni i generalnie wspólny pobyt na zgrupowaniach, rozmowy, nawet 2 - 3 krótkie wymiany zdań dawało dużo pozytywnego mentalnie.
    Czy dziś można mówić o odsunięciu Adama Małysza - przede wszystkim pisałem, że potrzebujemy Adama Małysza blisko skoków, blisko skoczków, a nie w Krakowie. Równie dobrze może to być Kamil Stoch, nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy.
    Być może lepiej, że będzie to Kamil - o ile będzie potrafił robić to, co początkowo jako dyrektor dużo dawał Adam.
    Pamiętajmy, że Adam dla nowego pokolenia skoczków jest już kimś z dalekiej przeszłości - postać archiwalna.
    Kamil jest ich bliższym autorytetem, kolegą, łatwiej o bliską mentalną relację przy skoczni
    Choć czy Kamil jest pod tym względem osobą nie za bardzo emocjonalną i mogącą udzielać dobre rady? Wierzmy, że będzie czerpał ze swojego doświadczenia - dobrych i złych momentów, przekazując te doświadczenia innym.

  • pawelas2301 doświadczony
    @Filigranowy_japonczyk

    Muszą jakoś ratować się po tym, co odstawili z tym trofeum w Planicy

  • Man_of_the_Day doświadczony
    ...

    "(...) trzeba nam (...) Osoby, do której mogą zwrócić się zawodnicy i sztaby, jeśli mają jakiś problem. (...) On nie będzie nimi zarządzał, tylko będzie im pomagał we wszystkim, co jest im potrzebne. Chodzi nam o to, by zarząd miał pełne informacje od kogoś, kto będzie miał z tymi wszystkimi grupami kontakt."

    "Chcę mieć kontakt z kadrami narodowymi, ale też z młodszymi grupami szkoleniowymi. Mam być łącznikiem między zawodnikami a działaczami. (...) Chcą mieć u siebie osobę, która doskonale rozumie problemy zawodników, ale też świetnie ich zna."

    Czy nie używano tych samych argumentów, gdy Małysz zostawał dyrektorem?

    Przypuszczam, że przyczyna utworzenia nowego stanowiska jest bardzo prozaiczna: roli "łącznika" nie może pełnić Horngacher. Dlaczego? Jednym powodem jest bariera językowa, drugim - brak odwagi (szczególnie u młodszych zawodników), by zwrócić się z jakimiś uwagami do Austriaka.

  • neonek2000 weteran
    @Odlotowo_4567

    Moim zdaniem Kamil dalej będzie pracował głównie w Evenemencie., osobiście mam takie wrażenie że ta nowa funkcja Kamila jest...czysto honorowa.
    Czasem się wypowie dla mediów, czasem przyjdzie na jakiś trening czy zawody, czasem pojawi się w PZN.
    Dla mnie to bardziej funkcja honorowa niż rzeczywiście konkretna posadka Kamila w PZN

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Widzę, że w poście na Instagramie PZN nazwał Stocha najlepszym skoczkiem w historii. Ładna szpila w Małysza ;).

  • neonek2000 weteran

    Powodzenia Kamilu

  • Ondraszek doświadczony

    Szybko poszło. Adam przestał przyciągać sponsorów, to wzięli kolejnego. Ciekawe co zrobią z dwoma mistrzami świata jak Ci zakończą skakanie.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl