Lasse Ottesen asystentem Miki Kojonkoskiego

  • 2008-04-24 20:23
Wczoraj Norweski Związek Narciarski ogłosił nazwisko trzeciego asystenta Miki Kojonkoskiego. Został nim Lasse Ottesen, dotychczasowy trener amerykańskich kombinatorów norweskich, a w przeszłości bardzo dobry skoczek, srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w Lillehammer (1994).

Ottesen ostatnie pięć lat spędził w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracował jako trener kombinatorów norweskich, natomiast zanim wyjechał za ocean, przez dwa sezony szkolił w tej dyscyplinie swoich rodaków.

Ottesen dołączy do pozostałych dwóch współpracowników fińskiego trenera, którymi są Jermund Lunder i Geir Ole Berdahl. Pierwszy z nich odpowiedzialny jest za grupę z Lillehammer, drugi za ekipę z Trondheim, natomiast Lasse będzie miał pod opieką skoczków z Oslo.

"Będzie ciekawie współpracować z Miką Kojonkoskim, jednym z najlepszych trenerów skoków na świecie. Poza tym ciężko jest przez długi czas przebywać w Stanach, kiedy rodzina została w Norwegii." - powiedział Ottesen w wywiadzie dla NTB.

Barbara Niewiadomska, źródło: www.senior-jumping.de
oglądalność: (7022) komentarze: (11)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • anonim
    Ottesen

    Lasse Ottesen wcześniej był także trenerem skokowym norweskiej kadry w kombinacji i również tam jego praca przyniosła sukcesy. Jednak skąd mogą o tym wiedzieć przeciętni polscy kibice, którzy nosa nie wyściubiają poza jedną dyscyplinę i brak im elementarnej wiedzy na temat innych dyscyplin narciarstwa klasycznego? Przecież pewnie ponad połowa z nich myśli, że mistrzostwa świata są tylko w skokach i nie zdają sobie sprawy że są to mistrzostwa świata we wszystkich konkurencjach klasycznych. Podobnie ma się rzecz zresztą z równie tępymi dziennikarzami sportowymi, z takich gazet jak GW czy SE.

  • Boy profesor

    Amerykańscy kombinatorzy w przeciwieństwie do amerykańskich skoczków odnoszą sukcesy i to nie małe!

  • anonim
    @Luk

    Gdyby Małysz startował w PŚA kombinacji norweskiej, to tez by był ostatni!
    A komentarz dotyczył "mądrego" stwierdzenia, że ktoś nie słyszał o sukcesach amerykańskich kombinatorów norweskich.

  • Luk profesor

    @nieznany

    Gdyby ten Amerykanin startował by w PŚ to by tracił kilkanaście metrów do ostatniego zawodnika.

  • anonim
    @nieznany (*212.160.207.139

    Racja, Amerykanie są kompletnie bez sukcesów w kombinacji norweskiej :P. To trzecie miejsce Demonga w klasyfikacji generalnej PŚ KN to pestka :PPP
    Za to 12 miejsce Małysz i chyba 30 Stocha to niesamowity sukces :PPP

  • anonim

    Z tego co wiem to nie słyszałam o jakichkolwiek sukcesach amerykańskich kombinatorów ...

  • Anonimowy Anonim doświadczony
    @Ojciec Marek

    Pomyliło Ci się z 1992 rokiem.

  • anonim

    Yyy, przecież i na dużej i na średniej skoczni, oraz w drużynie srebrne medale w Albertville zgarnął Hoellwarth...

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl