Strona główna • Puchar Świata

Okiem Samozwańczego Autorytetu: "Mgliste perspektywy"

W pomieszczeniu wisiała nerwowa atmosfera. Była tak gęsta, że dałoby się w niej zawiesić nie tylko siekierę, ale parę kowadeł. Dym papierosowy spowijał spocone twarze szarym całunem. Pot kroplił się na czołach. Pod czołami - smętne oczy, poniżej oczu – markotne miny.

- No nie ma wyboru - ciężko westchnął szef. - Oni się tak doskonale przygotowują do każdej kontroli, że nie mamy szans ich na czymkolwiek przyłapać. To niemożliwe, żeby ostatnio aż tak się poprawili bez oszukiwania. A Igrzyska już w piątek. Musimy działać niekonwencjonalnie - zdecydował.

- Ale szefie... naprawdę musimy? - jęknął jeden z asystentów.

- Musimy. Wiemy, że znowu oszukują. Tylko nie mamy żadnych dowodów. Trzeba je zdobyć i to jest jedyny sposób - główny kontroler był bardzo ambitny i jak coś postanowił, to nie było zmiłuj.

- No dobra, jak musimy to musimy - stwierdził niezbyt błyskotliwie, ale zgodnie z prawdą, drugi asystent. - To jak to załatwimy?

- Gadałem już z naszym człowiekiem w ochronie skoczni. Specjalnie obniżył rozdzielczość kamer CCTV. Nie ma mowy, żeby ktoś Was rozpoznał. Akcja jest o 23:30. Wtedy już na skoczni nikogo nie będzie, ochroniarze kończą o 23:00. Ty - zwrócił się do pierwszego - zajmiesz, się kłódką, masz doświadczenie. Ty - wskazał palcem drugiego - będziesz stał na czatach, gdyby jednak ktoś się kręcił. Wchodzicie, robicie pomiary, obmacujecie kombinezony, strzelacie zdjęcia wszystkiego, tak jak macie to szczegółowo rozpisane na liście. Jutro od rana robimy analizy. Zobaczycie, że ich przyłapiemy, wszystkich. I nie zapomnijcie buchnąć coś dla niepoznaki. Tylko Broń Boże kombinezony czy narty. Od razu by się domyślili. Weźcie kurtki, czapki, rękawiczki, gogle, takie tam. Będzie na zwykłych złodziei - przypomniał szef.

- A mogę wziąć kask Graneruda? Zawsze mi się podobał - spytał pierwszy z asystentów.

- Kask ostatecznie możesz, ale nic więcej.

- O fajnie, to ja wezmę sobie Frofanga - postanowił drugi.

- Ok. Zsynchronizujmy zegarki...

***

Czy to tak było, czy nie było, Norwegów w Willingen okradziono. Czy złodzieje zostaną złapani? Perspektywy na to są mgliste. Tak jak mglisty był ten weekend w mglistej Hesji. A do tego jeszcze wietrzny. Pomyślałby kto, że jak wieje, to wiatr powinien rozwiać opar. A gdzie tam. Mgła swoją drogą a wiatr swoją drogą. Skoki znów więc pokazały nam oba swoje oblicza. Zarówno brzydkie, jak i piękne. Najbrzydziej chyba było w piątek. Zarówno treningi i jak i konkurs drużyn mieszanych były mocno potargane przez wiatr. Drugiej serii treningowej pań nawet nie dokończono, a mikst był jednoseryjny. Warto jednak odnotować, że wygrała Słowenia przed Niemcami i Japonią. 

Co zrobisz, jak nic nie zrobisz?

W sobotę było już trochę lepiej. Zarówno konkurs pań jak i panów trudno nazwać do końca sprawiedliwymi, ale listy wynikowe nie były sensacyjne. Za to z całą pewnością trudno nazwać te konkursy pięknymi i przyciągającymi potencjalnych nowych kibiców. Sobota w Willingen to była taka antyreklama skoków, że oczy bolały patrzeć. Jury zdecydowanie nie potrafiło sobie poradzić z ustawieniem belki, więc oglądaliśmy rozpaczliwie krótkie i brzydkie skoki.  Co innego niedziela. Jakieś 20 skoków poza 140. metr z czego trzy ponad 150-metrowe. Do tego pięknie wylądowane telemarkiem. Da się? Da się.

Pan Domenator idzie jak burza i ma koncie kolejną serię - cztery wygrane konkursy pucharowe z rzędu. A w środku między nimi złoty medal z lotów. Czyli pięć wygranych konkursów. A że ten jeden był czteroseryjny, to jakby miał sześć. Teraz robimy sobie kolejną przerwę od pucharu świata i będą igrzyska. A po igrzyskach może tę serię kontynuować i zaatakować rekord. No ale wcześniej jest najważniejsza impreza sezonu. Domen jedzie tam jako murowany faworyt. Twierdzi, że nie czuje presji. Czy ktoś może go zatrzymać? Na skoczni normalnej owszem, ale na dużej? Perspektywy na to są mgliste jak mglisty weekend w Hesji.

Domenator

Nasze Orły w rezerwowym składzie dokonały rzeczy niebywałej! Mamy ogromny postęp, który w skokach narciarskich zdarza się rzadko. Otóż z dnia na dzień dokonaliśmy olbrzymiego kroku naprzód. Poprawiliśmy się dziesięciokrotnie! Tak! W sobotę zdobyliśmy 3 punkty, w niedzielę 30! To nie jest żaden mały kroczek naprzód, to jest niezwykły skok jakościowy! A odkładając żarty na bok, to trzeba ze smutkiem skonstantować, że nie tylko jest fatalnie, ale i bez widoków na poprawę. Norwegowie również wystartowali w ten sezon w bardzo słabym stylu. Ale z biegiem czasu się pozbierali i wyglądają obecnie znacznie lepiej, niż w listopadzie i grudniu. Podobnie jest u Niemców. Wellinger i Geiger do niedawna skakali straszny piach a teraz obaj wyraźnie dostali wiatr w skrzydła i ten drugi stanął nawet w Willingen na podium. Czyli inne ekipy potrafią naprawiać się w biegu. A my nie. No chyba, że trójka trenująca w Polsce zdążyła już wyszlifować taką formę, że już podczas czwartkowych treningów w Predazzo będzie nas czarować skokami na ścisłą czołówkę. Uwierzę, jak zobaczę. Szczerze mówiąc, myślę, że perspektywy na to są mgliste, jak mglisty wekend w Hesji. Póki co w Pucharze Narodów 2025/2026 Polska ma 999 punktów. Tyle samo wynosi strata dziewiątego w stawce Embachera do liderującego Prevca. Embacher jest ostatnim skoczkiem w klasyfikacji generalnej, który ma jeszcze matematyczne szanse, by wygrać puchar świata. Musi tylko wygrać wszystkie pozostałe do końca zimy konkursy i dopilnować, by Domen nie zdobył żadnego punktu. Albo Smok 625. Albo Nikaido 693. Zatem matematycznie szanse zachowało jeszcze dziewięciu skoczków a strata wicelidera do lidera wynosi 625 punktów. Czy można zakładać, że ktokolwiek jeszcze pozbawi Słoweńca trofeum? Perspektywy na to są mgliste, jak mglisty weekend w Hesji...

Mgliste perspektywy

À propos mgły. Jak oni tak się z tej mgły wyłaniali gdzieś nad 70. metrem, a czasem nawet i dalej, jak czasami nawet kamerzysta zupełnie ich gubił, to wpadłem na pomysł racjonalizatorski. Skoczkom powinno się montować na kaskach takie małe czerwone lampki. Byłoby łatwiej. Jak myślicie, warto napisać w tej sprawie do FIS? Rozważyli by taki pomysł pozytywnie? Tylko mi nie piszcie, że perspektywy na to są mgliste jak...

No to przejdźmy do tabelek, moim mili czytelnicy.

 

                Czołówka weekendu w Willingen
Lp zawodnik kraj przybytek pkt. wpś
1 Domen Prevc Słowenia 200 1614 1
2 Ren Nikaidō Japonia 160 921 3
3 Felix Hoffmann Niemcy 76 652 8
4 Kristoffer E. Sundal Norwegia 76 375 12
5 Philipp Raimund Niemcy 73 743 6
6 Andreas Wellinger Niemcy 72 129 28
7 Karl Geiger Niemcy 70 104 33
8 Niko Kytösaho Finlandia 65 145 27
9 Manuel Fettner Austria 63 471 11
10 Marius Lindvik Norwegia 59 322 15
  Piotr Żyła Polska 29 125 29
  Aleksander Zniszczoł Polska 3 3 66
  Klemens Joniak Polska 1 2 67
  Kacper Tomasiak Polska 0 342 14
  Kamil Stoch Polska 0 148 25
  Maciej Kot Polska 0 76 36
  Dawid Kubacki Polska 0 54 39
  Paweł Wąsek Polska 0 54 39

Fin w tej tabelce? Tego już dawno nie grali.

Poczet Podiumowiczów 01.02.2026
Lp zawodnik kraj 1. 2. 3. suma wpś
1 Domen Prevc Słowenia 11 4 2 17 1
2 Anže Lanišek Słowenia 3 1 0 4 4
3 Ryōyū Kobayashi Japonia 2 2 3 7 2
4 Daniel Tschofenig Austria 2 1 1 4 5
5 Ren Nikaidō Japonia 1 2 2 5 3
6 Stefan Kraft Austria 1 1 1 3 10
7 Jan Hörl Austria 0 3 0 3 7
8 Philipp Raimund Niemcy 0 1 4 5 6
9 Felix Hoffmann Niemcy 0 1 3 4 8
10 Stephan Embacher Austria 0 1 2 3 9
11 Naoki Nakamura Japonia 0 1 0 1 16
12 Manuel Fettner Austria 0 0 1 1 11
13 Karl Geiger Niemcy 0 0 1 1 33

Duet Słoweńców nie bierze jeńców. A niemiecka klika ma już trzeciego zawodnika. Myślę, że Austriacy powinni wziąć się do pracy. Bo i skośnoocy robią co w ich mocy.

              Plastikowa Kulka 01.02.2026
Lp zawodnik kraj liczba wpś
1 Aleksander Zniszczoł Polska 11 66
2 Karl Geiger Niemcy 10 33
3 Gregor Deschwanden Szwajcaria 10 24
4 Kevin Bickner USA 7 41
5 Luca Roth Niemcy 6 55
6 Sakutaro Kobayashi Japonia 6 43
7 H.E.Granerud Norwegia 6 20
8 Jarkko Maatta Finlandia 5 61
9 Giovanni Bresadola Włochy 5 52
10 Ilja Miziernych Kazachstan 5 45
11 Roman Koudelka Czechy 5 44
12 Paweł Wąsek Polska 5 39
13 Maciej Kot Polska 5 36
14 Antti Aalto Finlandia 5 32
15 Tomofumi Naito Japonia 5 30
16 Niko Kytösaho Finlandia 5 27
17 Kamil Stoch Polska 5 25
18 Maximilian Ortner Austria 5 22
19 Timi Zajc Slowenia 5 21

Regulamin Plastikowej Kulki znajdziecie w tym felietonie. A poniżej tweet mojego szanownego kolegi, Adama Bucholza, pokazujący, że specjalizujemy się w 31. miejscach na wszystkich szczeblach.

Szanowna Wycieczko. Przed nami impreza sezonu. Nie ma co uderzać w patos, żadnych wielkich wzruszeń się nie ma co spodziewać, choć mam nadzieję, że konkursy będą ciekawe. Ale w kwestii emocji związanych z walką o medale, to raczej udziału Polaków nie ma się co spodziewać. Jednak warto sięgnąć do historii, bo przecież Igrzyska Olimpijskie tradycja sięgająca już ponad 100 lat. Zatem dorzucam Wam tabelkę z polskimi skoczkami narciarskimi, którzy dostąpili zaszczytu reprezentowania nas na tej szacownej imprezie.

Polscy Olimpijczycy w skokach narciarskich
Rok Gospodarz Kraj Skoczkowie
1924 Chamonix Andrzej Krzeptowski
1928 Sankt Moritz Bronisław Czech Stanisław Gąsienica-Sieczka Andrzej Krzeptowski Aleksander Rozmus
1932 Lake Placid Bronisław Czech Andrzej Marusarz Stanisław Marusarz
1936 Garmisch-Partenkirche Bronisław Czech Andrzej Marusarz Stanisław Marusarz
1948 Sankt Moritz Jan Kula Józef Daniel Krzeptowski Jan Gąsienica Ciaptak Stanisław Marusarz
1952 Oslo Antoni Wieczorek Stanisław Marusarz Leopold Tajner Jakub Węgrzynkiewicz
1956 Cortina d'Ampezzo Andrzej Gąsienica Daniel Roman Gąsienica Sieczka Józef Huczek Władysław Tajner
1960 Squaw Valley Władysław Tajner
1964 Innsbruck Anoni Łaciak Józef Przybyła Andrzej Sztolf Piotr Wala Rzyszard Witke
1968 Grenoble Erwin Fiedor Józef Kocyan Józef Przybyła Rzyszard Witke
1972 Sapporo Wojciech Fortuna Stanisław Gąsienica Daniel Adam Krzysztofiak Tadeusz Pawlusiak
1976 Innsbruck Stanisław Bobak Adam Krzysztofiak Marek Pach Tadeusz Pawlusiak Janusz Waluś
1980 Lake Placid Stanisław Bobak Piotr Fijas Stanisław Pawlusiak
1984 Sarajewo YUG Piotr Fijas Janusz Malik
1988 Calgary Piotr Fijas Jan Kowal
1992 Albertville Zbigniew Klimowski
1994 Lillehammer Wojciech Skupień
1998 Nagano Krystian Długopolski Łukasz Kruczek Adam Małysz Robert Mateja Wojciech Skupień
2002 Salt Lake City Łukasz Kruczek Adam Małysz Robert Mateja Tomasz Pochwała Wojciech Skupień Tomisław Tajner
2006 Turyn Stefan Hula Adam Małysz Robert Mateja Kamil Stoch Rafał Śliż
2010 Vancouver Stefan Hula Adam Małysz Krzysztof Miętus Łukasz Rutkowski Kamil Stoch
2014 Soczi Maciej Kot Dawid Kubacki Kamil Stoch Jan Ziobro Piotr Żyła
2018 Pjongczang Stefan Hula Maciej Kot Dawid Kubacki Kamil Stoch Piotr Żyła
2022 Pekin Stefan Hula Dawid Kubacki Kamil Stoch Paweł Wąsek Piotr Żyła
2026 Cortina d'Ampezzo Kamil Stoch Kacper Tomasiak Paweł Wasek

A jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się szczegółów kryjących się za tą tabelką, serdecznie zapraszam do artykułów Adriana Dworakowskiego, który szesnaście lat temu w przystępnej, acz ciekawej formie opisał historię wystepów polskich skoczków na Igrzyskach Olimpijskich. Te artykuły kończą się na Vancouver. Ale artykuły z kolejnymi konkursami olimpijskimi łatwo znaleźć w naszym archiwum. 

Część pierwsza.

Część druga.

Część trzecia.

 

Cytat zupełnie na temat:

"Sportowcy są różni. Jednemu by podcięło skrzydła a drugi chce pokazać 'tak? nie bierzesz mnie na igrzyska to teraz patrz i żałuj'. To jest trochę tak, jak się rozstajesz z dziewczyną, a ona się później tak ładnie pomaluje i ubierze taką sukienkę, żebyś ty żałował. To on właśnie dzisiaj ubrał taką sukienkę. Czy tam spódnicę. Ja tego nie rozróżniam."

Michał Korościel - znawca żużla, skoków narciarskich i kobiecej psychologii. Ale nie garderoby.

Cytat zupełnie nie na temat:

"In that big old house there are fifty beds

And one of them leads to your soul

It's a bed of fear, a bed of threats

Regrets and sheets so cold"

Per Gessle

Zatem, proszę wycieczki, zawodami w Willingen zamknęliśmy przedolimpijską część pucharu świata. Już od czwartku (pierwsze treningi) czekają nam emocje związane z imprezą czterolecia. A w Predazzo nic nie jest pewne. Zupełnie nic. I to też jedna z tych rzeczy, za które kochamy Igrzyska Olimpijskie.

Ceterum autem censeo notas artifices esse delendas.

***
Felieton jest z założenia tekstem subiektywnym i wyraża osobistą opinię autora, nie stanowiąc oficjalnego stanowiska redakcji. Przed przeczytaniem tekstu zapoznaj się z treścią oświadczenia dołączonego do artykułu, bądź skonsultuj się ze słownikiem i satyrykiem, gdyż teksty z cyklu "Okiem Samozwańczego Autorytetu" stosowane bez poczucia humoru zagrażają Twojemu życiu lub zdrowiu. Podmiot odpowiedzialny - Marcin Hetnał, skijumping.pl. Przeciwwskazania - nadwrażliwość na stosowanie językowych ozdobników i żartowanie sobie z innych lub siebie. Nieumiejętność odczytywania ironii. Nadkwasota. Zrzędliwość. Złośliwość. Przewlekłe ponuractwo. Funkcjonalny i wtórny analfabetyzm. Działania niepożądane: głupie komentarze i wytykanie literówek. Działania pożądane - mądre komentarze, wytykanie błędów merytorycznych i podawanie ciekawostek zainspirowanych tekstem. Kamil Stoch ostrzega - nieczytanie felietonów Samozwańczego Autorytetu grozi poważnymi brakami wiedzy powszechnej jak i szczegółowej o skokach.

P.S. Kochani, nie karmcie mi tu trolli. Ja też się będę starał.