Strona główna • Polskie Skoki Narciarskie

Apoloniusz Tajner kandydatem na prezesa PZN

Zaskakująca wiadomość obiegła w sobotę media. Jak informuje Eurosport, w czerwcowych wyborach na prezesa PZN wystartuje Apoloniusz Tajner, który pełnił tę funkcję w latach 2006-2022.

- Zdecydowałem, że będę kandydował na prezesa PZN. Namawiała mnie do tego grupa delegatów - przyznał Apoloniusz Tajner w rozmowie z Krzysztofem Srogoszem z Eurosportu.

Od razu pojawia się pytanie, czy były prezes PZN może wrócić na swoje stanowisko, skoro od 2023 roku jest posłem na Sejm RP: - Mogę to zrobić. Funkcję prezesa związku sportowego mogę pełnić społecznie. W takiej sytuacji jest też kilku innych posłów i łączą obie role. Można to połączyć.

Apoloniusz Tajner zasłynął w Polsce jako trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich w latach 2000-2004. To za jego kadencji nastąpił wybuch "małyszomanii", zaś Adam Małysz został trzykrotnym mistrzem świata, dwukrotnym medalistą olimpijskim, trzykrotnym zdobywcą Kryształowej Kuli oraz triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni.

W 2005 roku, na wniosek Ministerstwa Sportu, Apoloniusz Tajner został kuratorem Polskiego Związku Narciarskiego, zaś w 2006 roku wygrał wybory na prezesa PZN, którym pozostał do 2022 roku. W ciągu 16 lat jego prezesury sukcesy na skoczniach świata świętowali Adam Małysz, Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Piotr Żyła.

Na pytanie, czy prośby działaczy o powrót na stanowisko prezesa PZN to nie jest wotum nieufności wobec rządów Adama Małysza, Tajner odpowiada: - Nie patrzę na to, co robią inni. Przy propozycji kandydowania na prezesa PZN zastanawiam się, co ja mogę wnieść pozytywnego, nie oglądając się na innych. Trzeba patrzeć w przyszłość. Generalnie jednak powstał w związku chaos. Myślę, że stąd wzięła się inicjatywa, żeby zwrócić się do mnie i zaproponować powrót. To było dla mnie nieco zaskakujące. Zaakceptowałem to. Potem dowiedziałem się w Sejmie, czy mogę taką funkcję pełnić, czy nie ma jakichś przeciwwskazań. Okazało się, że nie ma. 

- Minęły też cztery lata od mojego poprzedniego prezesowania. Przepisy o dwukadencyjności weszły w 2010 roku, kiedy już byłem w trakcie drugiej kadencji i potem od tego momentu przepracowałem dwie kolejne. Wtedy musiałem zakończyć, ale po przerwie czteroletniej można ponownie pełnić taką funkcję - wyjaśnia Tajner.

Przypomnijmy, iż w czwartek obecny prezes PZN, Adam Małysz ogłosił, iż jego projekt wzmocnienia polskich skoków narciarskich osobami z zagranicy został wstrzymany przez Zarząd PZN, który uznał, iż o podpisaniu kilkuletnich kontraktów powinny decydować już nowe władze związku.

- Jako związek jesteśmy dwa miesiące przed wyborami. Zarząd uznał, że zmiany, które zaproponowałem, są na tyle głębokie, strategiczne, że ich zatwierdzenie powinno należeć już do nowych władz - stwierdził "Orzeł z Wisły", który w świetle zapowiedzi startu Apoloniusza Tajnera w wyborach prawdopodobnie nie będzie ubiegał się o reelekcję.

Zobacz również: Nowy projekt Adama Małysza wstrzymany do czasu wyborów w PZN

22 kwietnia odbędzie się najbliższe zebranie Zarządu PZN, na którym mają być omawiane m.in. składy kadr narodowych na sezon 2026/2027. Wybory nowych władz zarządzono z kolei na 13 czerwca.