Apoloniusz Tajner kandydatem na prezesa PZN

  • 2026-04-18 13:19

Zaskakująca wiadomość obiegła w sobotę media. Jak informuje Eurosport, w czerwcowych wyborach na prezesa PZN wystartuje Apoloniusz Tajner, który pełnił tę funkcję w latach 2006-2022.

- Zdecydowałem, że będę kandydował na prezesa PZN. Namawiała mnie do tego grupa delegatów - przyznał Apoloniusz Tajner w rozmowie z Krzysztofem Srogoszem z Eurosportu.

Od razu pojawia się pytanie, czy były prezes PZN może wrócić na swoje stanowisko, skoro od 2023 roku jest posłem na Sejm RP: - Mogę to zrobić. Funkcję prezesa związku sportowego mogę pełnić społecznie. W takiej sytuacji jest też kilku innych posłów i łączą obie role. Można to połączyć.

Apoloniusz Tajner zasłynął w Polsce jako trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich w latach 2000-2004. To za jego kadencji nastąpił wybuch "małyszomanii", zaś Adam Małysz został trzykrotnym mistrzem świata, dwukrotnym medalistą olimpijskim, trzykrotnym zdobywcą Kryształowej Kuli oraz triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni.

W 2005 roku, na wniosek Ministerstwa Sportu, Apoloniusz Tajner został kuratorem Polskiego Związku Narciarskiego, zaś w 2006 roku wygrał wybory na prezesa PZN, którym pozostał do 2022 roku. W ciągu 16 lat jego prezesury sukcesy na skoczniach świata świętowali Adam Małysz, Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Piotr Żyła.

Na pytanie, czy prośby działaczy o powrót na stanowisko prezesa PZN to nie jest wotum nieufności wobec rządów Adama Małysza, Tajner odpowiada: - Nie patrzę na to, co robią inni. Przy propozycji kandydowania na prezesa PZN zastanawiam się, co ja mogę wnieść pozytywnego, nie oglądając się na innych. Trzeba patrzeć w przyszłość. Generalnie jednak powstał w związku chaos. Myślę, że stąd wzięła się inicjatywa, żeby zwrócić się do mnie i zaproponować powrót. To było dla mnie nieco zaskakujące. Zaakceptowałem to. Potem dowiedziałem się w Sejmie, czy mogę taką funkcję pełnić, czy nie ma jakichś przeciwwskazań. Okazało się, że nie ma. 

- Minęły też cztery lata od mojego poprzedniego prezesowania. Przepisy o dwukadencyjności weszły w 2010 roku, kiedy już byłem w trakcie drugiej kadencji i potem od tego momentu przepracowałem dwie kolejne. Wtedy musiałem zakończyć, ale po przerwie czteroletniej można ponownie pełnić taką funkcję - wyjaśnia Tajner.

Przypomnijmy, iż w czwartek obecny prezes PZN, Adam Małysz ogłosił, iż jego projekt wzmocnienia polskich skoków narciarskich osobami z zagranicy został wstrzymany przez Zarząd PZN, który uznał, iż o podpisaniu kilkuletnich kontraktów powinny decydować już nowe władze związku.

- Jako związek jesteśmy dwa miesiące przed wyborami. Zarząd uznał, że zmiany, które zaproponowałem, są na tyle głębokie, strategiczne, że ich zatwierdzenie powinno należeć już do nowych władz - stwierdził "Orzeł z Wisły", który w świetle zapowiedzi startu Apoloniusza Tajnera w wyborach prawdopodobnie nie będzie ubiegał się o reelekcję.

Zobacz również: Nowy projekt Adama Małysza wstrzymany do czasu wyborów w PZN

22 kwietnia odbędzie się najbliższe zebranie Zarządu PZN, na którym mają być omawiane m.in. składy kadr narodowych na sezon 2026/2027. Wybory nowych władz zarządzono z kolei na 13 czerwca.


Adam Bucholz, źródło: Eurosport/inf. własna
oglądalność: (16048) komentarze: (145)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • kewa stały bywalec

    będę się modlić, aby Tajner nie został prezesem. Jest po prostu stary, niech młodszym da porządzić. Jestem zdania, że na wszystkich kierowniczych stanowiskach państwowych, posłów i senatorów, radnych powinna obowiązywać dwu-kadencyjność. Mija osiem/dziesięć lat i won. I tylko do wieku max 70 lat.

  • Koralgol bywalec
    @Pavel

    Zarobiłem na niej duże pieniądze. :) Trudno żebym nie znał historii, ale mnie średnio interesuje kto cyrkiem zarządza. Czy mafia, czy państwo, czy ktokolwiek. Działało, było legalne. PKOL zlecił przed podpisaniem umowy sponsorskiej zbadanie wiarygodności zondacrypto przez ABW, to też masz odpowiedź jak funkcjonuje polskie państwo.

  • Bluchaman bywalec

    Myślę, że sporo się tutaj osób ze mną zgodzi że z Macieja Kota może być świetny działacz i prezes. Wiem chlapnę czasami coś głupiego, zdarza się, ale tutaj to już na poważnie myślę że napisałem mądre zdanie i ze spodziewanym poklaskiem.

  • Bluchaman bywalec
    @RubenBlanco

    A może po prostu Kamil Stoch?
    Może po prostu Kamil Stoch? Ma cięty język, jest inteligentny i ma spore znajomości i wpływy. I do tego autorytet.
    Moim zdaniem dobrym prezesem PZN-u będzie też Maciej Kot. Ale musi w końcu skończyć karierę, którą na siłę i chyba na złość wszystkim i zupełnie niepotrzebnie kontynuuje. Zresztą Kubacki tak samo. Ja widzę w Macieju Kocie świetnego działacza i prezesa. Wygadany, też ma wpływy, znajomości i autorytet u młodszych.
    Poza tym Maciej Kot wygląda mi na takiego, który będzie wprowadzał w ten zardzewiały PZN sporo nowości i ożywienia. W jego wieku już ludzie przecież prezesami są, to też mówi wszystko że ciągnie karierzysko nie wiadomo po co jeszcze.. Nie wspominać tylko o Deshwandenie bo gdzie on jest a gdzie ciułający punkciny Kot? I to raz na ruski rok

  • zimowy_komentator profesor
    @Koralgol

    Poprzedni właściciel tej giełdy zaginął w niejasnych okolicznościach (mówi się, że został zamordowany), wokół niej ludzie ze środowisk przestępczych, ale firma wcale nie szemrana - fajnie. Mogło tak być, że olimpijczycy zostali wykorzystani w celu zagarnięcia pieniędzy z rynku - po prostu w grę weszły tak duże pieniądze, że zanikło poczucie przyzwoitości i zasad. Podobnie zresztą działały Amber Gold i cinkciarz.

  • Pavel profesor
    @Koralgol

    Haha, misiu kolorowy, ta giełda od pierwszego dnia działania była "ciekawą inicjatywą" ;) Historia jej samej i jej założyciela to scenariusz na niezły film ;)

  • Koralgol bywalec
    @zimowy_komentator

    Jak podpisywali kontrakt to ta giełda nie była szemrana. Zresztą Piesiewicz się do tego odniósł - wysłał zapytanie do ABW, że chcą wejść w taki kontrakt sponsorski (standardowa procedura) i żeby ich sprawdzić. A że giełda się potem sypnęła, no cóż. :)

  • RubenBlanco stały bywalec

    Oby tylko Małysza ponownie nie wybrano. Działaczem jest katastrofalnym.
    Tajner idealny nie jest, ale do zaakceptowania. Póki co, lepszego kandydata nie widać.

  • zimowy_komentator profesor

    Tymczasem jak donosi "Przegląd Sportowy" olimpijczycy, w tym polscy skoczkowie oraz ich trenerzy nie dostali środków z zondacrypto. Są w takiej samej sytuacji jak "zwykli" klienci tej giełdy.

    Dla mnie to totalne kuriozum, nie mieszczące się w głowie. Całkowita porażka PKOl, że zgodził się by tak szemrana firma była sponsorem olimpijczyków.

  • Arturion profesor
    @Przyjaciel_nart

    Bo w ten sposób zamienia nieudany sezon w sukces! :-)

  • Bluchaman bywalec

    Trzecie dziecko Kubackiego?? o matko żeby mu tylko nic nie było.. i Kubackiemu i dziecku a i matce też.. to nie jest łatwa sprawa..

  • Przyjaciel_nart stały bywalec
    @TandeFan23

    Swoją drogą Dawid zawsze płodzi dziecko po nieudanym sezonie :)

  • Lataj profesor
    @Merkuriusz

    Trzeci raz?! Zdrowia!

  • TandeFan23 profesor
    @Merkuriusz

    Od ciezkiej choroby zony po kolejne dziecko. Historia Kubackiego na szczescie ma happy end. :)

  • Merkuriusz bywalec

    Kubacka w ciąży

  • Luk profesor

    Polo Tajner to drugi Krzysztof Ibisz. Im starszy tym młodszy.

  • farflun bywalec

    W ogóle ciekawe zjawisko że pod koniec sezonu zaczęło się tu wypowiadać znacznie więcej nowych użytkowników niż zazwyczaj, bo czasami tu dyskutując to miałem wrażenie że ciągle z tymi samymi osobami piszę...

  • cms weteran

    Małysz na pewno nie wystartuje bo przecież nie będzie chciał rywalizować z Apoloniuszem a tym bardziej, że to nie jest fucha, która mu odpowiadała więc wytłumaczy się tym co mówił od dłuższego czasu. Dodatkowo nie zdziwiłbym się gdyby rzeczywiście tak było, że Małysz miał przetrzymać stołek dla Tajnera i teraz kiedy ponownie Apoloniusz może kandydować wraca. Szkoda tylko, że po powrocie Tajnera inne niż skoki dyscypliny pod egidą PZN będą nadal traktowane po macoszemu i będzie postępowała ich agonia w Polsce

  • fraki weteran

    Zbigniew Czyż na X "Stefan Horngacher był przymierzany do pracy w PZN na cztery lata, do następnych zimowych igrzysk we Francji. W tym tygodniu miał się spotkać ze sztabem trenerskim w Krakowie".

  • dervish profesor
    @Pavel

    Widziałem kiedyś fragment jakiejś (chyba naukowej) publikacji autorstwa Tajnera. Porażała fachowością. Facet ma wiedzę i umie z niej korzystać. W końcu nie jest jakimś naturszczykiem po kilkutygodniowym kursie instruktorskim. Ma ukończoną AWF i tytuł trenera klasy mistrzowskiej w skokach i kombinacji.

    Jeżeli mówił o sile wgniatającej skoczka w zeskok to raczej na pewno miał na myśli siłę odśrodkową działającą na niego podczas jazdy po krzywiźnie zeskoku. Moim zdaniem siła ciezkości o której pisze Kuba ma tu niewielkie znaczenie. F=mg - to chyba ta siła? A siła odśrodkowa jest proporcjonalna do kwadratu prędkości z jaką porusza się skoczek i jest odwrotnie proporcjonalna do promienia krzywizny toru jazdy F= m*V*V/r jest ona duzo wieksza od siły cieżkości. Mozemy sie o tym przekonać chociażby w Wisle gdzie skocznia ma przeciwstok. Tam mamy coś w rodzaju jakby pólpętli o której pisałem. Najpierw tuż po zetknięciu z ziemią skoczek jedzie po łuku w dół gdzie wgniata go siła odśrodkowa + jakaś mało istotna w porównaniu z nią składowa siły ciężkości , a później skoczek na przeciwstoku jedzie po łuku w górę. I tam równiez wgniata go siła odśrodkowa która "pokonuje" siłę cięzkości która w tym przypadku jest tak skierowana, że zmniejsza siłę odśrodkową. Gdyby siła odśrodkowa byla mniejsza od siły ciężkości (zbyt mała predkość) to skoczek nie wjechałby na przeciwstok.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl