Decker Dean - nowa postać w świecie skoków narciarskich

  • 2018-09-14 21:27

Rozpoczynał karierę jako kombinator norweski. Po pewnym czasie postanowił odpuścić biegi narciarskie i skupił się na skokach. W ubiegły weekend w Letnim Grand Prix w Czajkowskim wraz ze swoim zespołem zajął 7. miejsce w drużynowym konkursie mieszanym. Mowa o Deckerze Deanie, 18-letnim zawodniku, który nieoczekiwanie zadebiutował ostatnio w zawodach najwyższej rangi.

Dean dość niespodziewanie otrzymał szansę startu w cyklu LGP. Amerykanie wykorzystali przy tym zapis w przepisach FIS, który głosi, iż w przypadku rozgrywania zawodów drużynowych można wystawić w zespole zawodnika, który nie jest uprawniony do startu w cyklu Letniego Grand Prix lub w Pucharze Świata. Do tej pory najlepszym osiągnięciem młodego Amerykanina w międzynarodowej rywalizacji było 37. miejsce w zawodach z cyklu FIS Cup w styczniu 2017 roku na skoczni w Eau Claire. Podczas konkursu mikstów w Czajkowskim reprezentacja Stanów Zjednoczonych zajęła 7. miejsce, dzięki czemu Decker Dean wywalczył dożywotnie prawo startu w PŚ i LGP.

Skąd u młodego zawodnika wzięło się zamiłowanie do skoków narciarskich, które nie są zbyt popularnym sportem w Stanach Zjednoczonych? – Rozpocząłem treningi, gdy byłem małym dzieckiem. Z mojego rodzinnego miasta pochodził Clint Jones, a ja mieszkałem tuż obok jego dziadków. Pomyślałem, że to całkiem fajne i zdecydowałem się spróbować. Zaczynałem jako zawodnik kombinacji norweskiej, lecz zrezygnowałem z trenowania biegów narciarskich. Uznałem, że lepiej poradzę sobie w skokach.

Szczególnym momentem w karierze skoczka trenującego na co dzień w klubie Steamboat Springs Winter Sports Club było zdobycie dwóch brązowych medali w mistrzostwach USA w lipcu tego roku. Dzięki temu został włączony do narodowej kadry "C". – Tego lata poczyniłem spory postęp. Po wynikach osiągniętych w narodowym czempionacie, byłem ciekaw, na co będzie mnie stać podczas pozostałej części letniego sezonu.

Zderzenie z rzeczywistością zawodów najwyższej rangi było jednak dla niego dosyć bolesne – w piątkowych treningach trzykrotnie zajął ostatnią pozycję, natomiast w sobotnim mikście osiągnął najkrótsze odległości w gronie panów. Pomimo tego faktu, debiut w LGP był dla niego wielkim wyróżnieniem. – Mój start w Rosji był czymś, czego nigdy nie zapomnę. Nie oczekiwałem świetnych rezultatów, udałem się tam głównie po to, by zdobyć doświadczenie.

W samych superlatywach wypowiada się o młodym zawodniku dyrektor amerykańskiej federacji oraz mistrz olimpijski w kombinacji norweskiej z roku 2010, Bill Demong. - To bardzo dobra okazja dla Deckera, aby doświadczyć rywalizacji w ramach zawodów organizowanych przez FIS. Jest jednym z kilku talentów w amerykańskich skokach. Rywalizacja w międzynarodowych konkursach w jego przypadku ma duży sens – stwierdził 38-latek.

Co młody zawodnik myśli o sytuacji dyscypliny w swoim kraju? Czy uważa, że jego rówieśnicy mają szansę, by za kilka lat regularnie pojawiać się w zawodach najwyższej rangi? – Być może skoki narciarskie nie są u nas popularne, jednak federacja bardzo pomogła zawodnikom, tworząc dobrze działający system treningowy, dzięki któremu wielu sportowców może poprawiać swoje umiejętności. Poziom kombinacji norweskiej i skoków narciarskich jest u nas coraz wyższy. Wszyscy wykonują świetną robotę. Mamy sporą grupę, która już niedługo będzie mogła walczyć z powodzeniem w zawodach międzynarodowych.

Czy po występie w Czajkowskim, 18-latek planuje po raz kolejny spróbować swoich sił w międzynarodowej obsadzie? – Tak, planuję występ podczas FIS Cupu w Rasnovie, a następnie udam się do Zakopanego na Puchar Kontynentalny.

Czy Dean ma swoich ulubionych skoczków, na których się wzoruje? – Gdy dorastałem, zawsze uwielbiałem oglądać polskich zawodników, zresztą do dziś to się nie zmieniło. Duże wrażenie sprawia na mnie Kamil Stoch, ostatnio dobrze spisuje się też Yukiya Sato. Moimi ulubionymi zawodnikami wszech czasów są Adam Małysz i Noriaki Kasai.


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna + usanordic.org
oglądalność: (8053) komentarze: (4)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • mc150193 weteran
    @Sigur17 @Sigur17

    Tak naprawdę to prawo dostał dzięki opieszałości pewnych dwóch panów, którzy zamiast używać mózgów to pozwalają przeskakiwać od razu o dwa poziomy. Żałosne.

  • mc150193 weteran

    Lalik który przeskoczył od razu dwa poziomy... to tak jak skopiować nie swoje zadanie domowe i dać nauczycielowi do sprawdzenia... to co się stało to jest żenada i to FIS powinien dostać nagrodę Darwina oraz tytuł "ramkę Januszy skoków narciarskich". Przecież te dziury trzeba łatać czym prędzej, a jak ktoś mi powie, że zaostrzanie przepisów które i tak są rygorystyczne są absurdem to dostatnie BANA. I to nie podlegnie żadnej dyskusji.

  • Shakyor bywalec

    Prawda jest taka, że w USA nie jest wesoło w skokach. Spora część dość młodych zawodników albo zakończyła albo zawiesiła kariery. Więc został im tylko Bickner, który jest w formie no i przepaść. Odważnie sięgają po młodych, niedoświadczonych, ale póki co niewiele to dało.
    Nie mniej jednak życze sukcesów Deckerowi i niech skacze tak jak jego idole.

  • Sigur17 doświadczony

    No i super, że ma to prawo na puchar Świata, życzę powodzenia w dalszej karierze :)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl