Lipcowe Grand Prix w Wiśle przeniesione, co z inauguracją Pucharu Świata?

  • 2020-04-16 12:05

Zaplanowane na lipiec wiślańskie zawody z cyklu Grand Prix nie dojdą do skutku. Jest jednak nadzieja, iż najlepsi skoczkowie narciarscy pojawią się w naszym kraju jeszcze tego lata. Jak zapewniają nas przedstawiciele komitetu organizacyjnego imprezy oraz Polskiego Związku Narciarskiego, na ten moment niezagrożona jest też beskidzka inauguracja sezonu zimowego.

Skocznia w Wiśle-MalinceSkocznia w Wiśle-Malince
fot. Tadeusz Mieczyński

Prowizoryczny kalendarz Letniego Grand Prix 2020 zakładał polską premierę w dniach 17-19 lipca. Już dziś wiadomo, że tego planu nie uda się zrealizować. 

- Czekamy na zatwierdzenie nowego terminu w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS). Będziemy na bieżąco reagować na sytuację w naszym kraju, natomiast nowa data zakłada zawody na przełomie sierpnia i września - zdradza Jan Winkiel, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego, w rozmowie z serwisem Skijumping.pl.

Dużo wskazuje na to, że FIS podejmie próbę rozegrania Letniego Grand Prix 2020, mimo sygnałów mówiących o możliwości całkowitej rezygnacji z tego cyklu. - Sandro Pertile i jego współpracownicy sondują możliwości wśród potencjalnych organizatorów. Podejrzewam, że jakiś plan powstaje - mówi nam Andrzej Wąsowicz, szef komitetu wiślańskich zawodów.

W ostatnich dniach powstały koncepcje wznowienia rozgrywek ligowych, nie tylko w Polsce, jednak bez udziału publiczności. Podobnie, jak miało to miejsce w marcu przy okazji festiwalu narciarskiego w Oslo. - Na pewno nie zorganizujemy zawodów bez kibiców. Interesuje nas tylko impreza z widzami - zastrzega Winkiel.

- Bez kibiców nie ma sensu tego robić. Chcemy promować narciarstwo klasyczne poprzez takie wydarzenia, a nie robić je dla własnej przyjemności - wtóruje Wąsowicz.

Wisła w drugiej połowie listopada - już czwarty raz z rzędu - ma rozpocząć cykl Pucharu Świata w skokach narciarskich mężczyzn. Jak wygląda szansa na organizację tej imprezy w dobie pandemii koronawirusa? - Podtrzymujemy chęć i termin na ten moment nie jest zagrożony. Naszym warunkiem jest jednak wpuszczenie kibiców na trybuny obiektu. Nie chcemy robić zawodów dla duchów - podkreśla Winkiel.

Nowa rzeczywistość może przynieść rewolucję utartego w ostatnich latach terminarza skoków narciarskich. Wobec obostrzeń problemy mogą mieć imprezy znane z dużej widowni, która przekładała się na konkretną kwotę budżetu wydarzenia. W nieco lepszej sytuacji mogą być lokalizacje, gdzie rywalizację sportowców śledziła garstka widzów, a budżet był zdecydowanie mniejszy. - Zastanawiamy się nad przyszłością, do której należy podchodzić bardzo ostrożnie. Oprócz Letniego Grand Prix mamy też do zorganizowania premierę Pucharu Świata. Mowa o końcówce listopada, bądź późniejszym terminie. Nasz budżet to w około 33% przychód z biletów. Ich sprzedaż jest dla nas bardzo ważna, natomiast my w kontekście trudnej sytuacji finansowej ludzi również zastanawiamy się nad ceną wejściówek - dodaje Wąsowicz.

- Obiekt im. Adama Małysza w Wiśle jest już gotowy do letnich treningów. Czasem mam okazję rozmawiać z naszymi zawodnikami i da się odczuć, że strasznie ciągnie ich już do skakania. Plany koszarowania sportowców i rozgrywki tylko dla telewizji traktuję jako niepoważne decyzje. Sport musi być sportem i jestem przeciwny takim rozwiązaniom - uzupełnia szef komitetu organizacyjnego LGP i PŚ w Wiśle.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (8175) komentarze: (38)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Bernat__Sola profesor

    No cóż, trudno. Po Letnich Grach Podwórkowych płakać nie będę.
    @Bajlandopl: No widzisz, czyli przyznajesz się, że jesteś tu na stronie, żeby nabijać p. Mieczyńskiemu odsłony.

  • Bajlandopl doświadczony
    @Wojciechowski

    Przynajmniej nabijamy Tadziowi odsłony:). Ale też kończę temat, bo jałowy się zrobił.

  • Wojciechowski profesor
    @Bajlandopl

    Nie mam obowiązku czytać jakichś wcześniejszych wpisów, żeby zrozumieć jedno zdanie z tego konkretnego. Wystarczy pisać klarownie.

    Zresztą... i tak każdy sobie może uważać, co chce, bo i tak nie ma jak tego udowodnić. Ani tego, że wszyscy inni mają takie czy inne LGP w trąbie, ani tego, że... nie mają. Faktycznie można tak dyskutować o „odczuciach” do oporu.

  • Bajlandopl doświadczony
    @Wojciechowski

    To może jakbyś przeczytał wpis niżej, to byś zauważył, że już o tym samym wcześniej pisałem, kolejny cytat: "Za skokami w lecie nikt poza tobą i wspomnianej reszcie nie będzie płakał, ba, napiszę ci nawet - tylko nie wpadnij w smutek z żalu i rozpaczy - że wszycy inni będą to mieli w czterech literach".

  • Wojciechowski profesor
    @Bajlandopl

    „Wszyscy z nich” albo „wszyscy z tej ogromnej większości” – tak byłoby prawidłowo, Mistrzu. Jeśli zrozumiałem źle, to nie z mojej winy.

    A gdzie przebiega ta granica podziału? Jestem ciekawy, serio.

  • Bajlandopl doświadczony
    @Wojciechowski

    Raczej sam masz problem ze zrozumieniem tekstu, cyt. "ogromna większość się nie udziela w komentarzach i jakoś jestem dziwnie przekonany, że wszyscy LGP mają w czterech literach". Widzisz, to wszyscy odnosi się do ogromnej większości. Mogłem tam dodać "oni" przed wszyscy, bo widzę nie każdy załapie prostą konstrukcję zdania. A żeby jeszcze bardziej obrazowo opisać, jak dzielę ludzi przeglądających skijumping:

    1) kolos plus kilku(dziesięciu) podobnych świrów od skoków
    2) reszta (prawie wszyscy)

  • Wojciechowski profesor
    @Bajlandopl

    Jak wszyscy, skoro sam twierdzisz, że @Kolos zdecydowanie nie ma LGP w czterech literach? ;)
    Sam się żalisz, jak to jeden i drugi nie potrafi czytać ze zrozumieniem i pisać klarownie, za to w Twoim słowniku generalizujące do bólu „wszyscy” i „nikt” to chyba czołówka.

    Żeby nie było – sam akurat LGP mam w poważaniu.

  • Bajlandopl doświadczony
    @Kolos

    Nie, to ty masz jakieś durne wyobrażenie, ze ta "specjalistyczna" strona jest tu tylko dla ciebie i kilku(dziesięciu) świrów od skoków. Stronę przegląda masa osób, ogromna większość się nie udziela w komentarzach i jakoś jestem dziwnie przekonany, że wszyscy LGP mają w czterech literach. Ty po prostu żyjesz w jakimś dziwnym świecie, podejrzewam że gdyby ten site zniknął, to chorowałbyś przez najbliższy rok.

  • Kolos profesor

    Do tego odwoływanie zawodów długo przed czasem jest uzasadnione w przypadkach np. gdy potrzeba długiego okresu przygotowania do ich przeprowadzenia (jak IO, dodatkowo do IO jest skomplikowany system kwalifikacji w niektórych dyscyplinach trwający niemal do dnia otwarcia igrzysk) .

    Bynajmniej konkursy skoków do takich nie należą. Więc spokojnie był jeszcze z miesiąc czasu na takie decyzje.

  • Kolos profesor
    @Bajlandopl

    Jak zwykle nie rozumiesz podstaw. Więc piszę trzeci i ostatni raz: to jest strona specjalistyczna poświęcona skokom narciarskim, ludzi którzy tu komentują, (z wyjątkiem ciebie) obchodzi los LGP. Zresztą nie tylko kibiców bo działaczy, organizatorów a nadewszystko obchodzi to trenerów i skoczków bo to w końcu o nich chodzi tak czy inaczej. Czyli już się robi pokaźna grupa ludzi zainteresowanych

    Transmisje nawet skoków trochę kosztują telewizje, są reklamodawcy. Tak więc na przeprowadzeniu zawodów zawsze jakoś się zarobi, w dodatku paradoksalnie (dla niektórych) organizacja konkursu LGP jest tańsza niż konkursu PŚ bo odpada koszt naśnieżania skoczni którego nie potrzeba, a na nie odwołaniu zawodów jeszcze nikt nie zarobił, chyba że bukmacherzy...

    Oczywiście bez LGP świat się nie zawali,( co już dwa razy podkreśliłem a czego najwyraźniej nie zauważyłeś), ale tylko jakiś zaciekły antyfan skoków cieszyłby się z odwoływania kolejnych zawodów...

  • Bajlandopl doświadczony
    @Kolos

    Czytam, czytam, a głupoty omiatam tylko wzrokiem. Odpowiadam zgodnie z kolejnością:

    1) Jak dla ciebie stratą i żalem jest odwołanie jakiegoś cyrku, gdzie goście w zimowych kombinezonach skaczą na nartach przy plus 30 stopni, to sprawdź czy nie masz gorączki:). Rozumiem, że siedzi tu kilka(dziesiąt) osób kompletnie nawiedzonych i oderwanych od rzeczywistości, jeśli chodzi o skoki, ale ludzie, litości. Na razie to ja żeby pobiegać po lesie muszę mieć maseczkę ze sobą (oczywiście nie zakładam, bo to kompletna głupota, udusić się w tym idzie - współczuję alergikom) i rząd mówi, że nie wiadomo jak długo to potrwa, a ty wyjeżdżasz z "problemem" jakoby za wcześnie ogłosili przesunięcie zawodów w Wiśle.

    2) A co kogo obchodzą ich przygotowania? Każdy jest w tej samej sytuacji, najwyżej mniej potrenują, rzeczywiście katastrofa na miarę pieprznięcia w Ziemię asteroidy o średnicy 10km.

    3) Rozumiem, że ty wielki finansita od skoków, ty wiesz, że zarobią itd. Z samych praw telewizyjnych za przeproszeniem G zarobią, tam są zbyt małe stawki od telewizji, to nie jest piłka nożna, którą na siłę chcą jak najszybciej przywrócić. Sama Premier League dostaje od Sky Roberta Murdocha i BT (dwie konkurencyjne stacje telewizyjne) ok. 1,66 MILIARDA euro za sezon, więc muszą jakieś mecze pokazywać, bo inaczej to wszystko posypie się jak domek z kart. Za skokami w lecie nikt poza tobą i wspomnianej reszcie nie będzie płakał, ba, napiszę ci nawet - tylko nie wpadnij w smutek z żalu i rozpaczy - że wszycy inny będą to mieli w czterech literach.

    A skoro o czterech literach mowa, to 4) Nie jest przedwczesne, jest racjonalne i zasadne. Po prostu żyjesz w innym świecie i nie rozumiesz sytuacji. Nie ma nic ważniejszego teraz i w najbliższych miesiącach dla ludzkości, tylko oglądać jakiś objazdowy cyrk LGP. Pogódź się z tym, że cały cykl zostanie odwołany:).

  • Kolos profesor
    @Bishop

    Taa, a Bundesligia i większość innych europejskich lig piłkarskich wróci do grania niemal na pewno już w maju lub najpóźniej w czerwcu. Nic to, że przy pustych trybunach ( najpewniej) ale grać będą...

  • Kolos profesor
    @Bajlandopl

    Czy ty czytasz co inni piszą?

    1) Przecież pisałem, że świat bez LGP się nie zawali, ale też z punktu widzenia kibicowskiego to byłoby przykro gdby LGP się nie odbyło. W końcu jesteśmy na portalu specjalistycznym o tematyce skoków - nie ma innej opcji, zasadniczo są czy powinni być tu tylko kibice skoków i każde odwołane zawody to naturalna strata i żal.

    2) Brak LGP nie byłby też przede wszystkim obojętny dla skoczków i utrudniałby im przygotowania.

    3) Po za tym zawsze organizator zarobi na zawodach przeprowadzanych w jakiejkolwiek formie, a jeśli ich nie będzie to nie zarobi w żaden sposób. Dlatego lepsze zawody bez kibiców niż ich odwoływanie.

    4) I nikt nie jest w stanie powiedzieć co będzie w lipcu, sierpniu czy później. Tak więc odwoływanie w połowie kwietnia, na trzy miesiące przed czasem zawodów jest po prostu przedwczesne. No niby wiadomo, że normalnie rozpoczynałaby się dystrybucja biletów itd. Ale można było jeszcze z miesiąc poczekać z odwoływaniem - i sytuacja będzie klarowniejsza i może FIS zdążyłby się już ustosunkować do tematu LGP.

  • Bishop stały bywalec
    @wiatrhula111

    Niemcy dzisiaj odwołali wszystkie imprezy masowe do końca sierpnia, nawet kościoły do końca wakacji będą zamknięta. Włosi rząd chce zamknąć stadiony do stycznia 2021 roku,a Szumowski mówi,że nawet koloni w leci nie będzie dla dzieci. Na szczęście dla kraju mamy wybitnego eksperta od medycyny i marketingu sportowego, który najlepiej wie jakie decyzje powinien w tym okresie podejmować FIS. Proponuje zgłosić swoją kandydaturę na dyrektora FISu. Jak przeczytają twoje odkrywcze wpisy na tej stronie, to szybko pogonią tego Włocha i zatrudnią ciebie.

  • wiatrhula111 weteran
    @Raptor202

    Wirus już teraz zaczyna powoli zanikać w wielu krajach, (zanikać zresztą też będzie bo to nie jest grypa) na takie decyzje jest za wcześnie po prostu, Euro i igrzyska to była inna para kaloszy.
    Nikt też nie odczeka tych mitycznych 18 miesięcy, bo taki sport dla życia też jest ważny, wystarczy sobie spojrzeć ile osób jest zatrudnionych przy organizacji tych imprez, czy to że piłka nożna stanowi 1,37 % pkb w Hiszpanii, zresztą niektórzy to chyba mają nadzieję by ta sytuacja potrwała jak najdłużej, zresztą czas pokaże czy decyzja była słuszna i wtedy się potwierdzi czy moje wypociny były śmiechu warte, czy nie.

  • Oczy Aignera profesor
    @Bajlandopl

    Adam swoje zrobił, przeskakując 9 puszek Red Bulla.

  • Bajlandopl doświadczony
    @Oczy Aignera

    A propos zarobków, dyrektorek ds. niczego wraz z boskim już zmniejszyli swoje wynagrodzenia? - bo coś cicho na ten temat. Czy nadal pobierają 100% za nic-nie-robienie?

  • Oczy Aignera profesor
    Niższe zarobki, mniejsze zainteresowanie

    Jeżeli LGP w Wiśle się odbędzie, to trzeba będzie zwrócić uwagę na jedną rzecz. Wiele osób z racji zmniejszonych zarobków nie będzie mogło pozwolić sobie na wyjazd do Wisły. Dojazd, zakwaterowanie, bilety, wyżywienie - to wszystko sporo kosztuje.
    Co w takiej sytuacji zrobiliby działacze? Czy obniżyliby ceny biletów na zawody?

  • pawelf1 profesor
    Żeby jakiekolwiek zawody w obsadzie międzynarodowej ...

    mogły się odbyć musi być przywrócony normalny ruch graniczny ,wewnątrz unii i na zewnątrz ,bez jakieś kwarantanny ..... Dopóki tego nie ma to nie ma o czym rozmawiać . Nie można patrzeć tylko z perspektywy naszego kraju .

    Organizatorom PŚ we Wiśle nie podoba się możliwość rozgrywania zawodów bez publiczności bo produkcja śniegu w październiku , tą nową metodą ,jest droższa niż tradycyjne armatki . Nie chcą po prostu do tego interesu dokładać . Ciut inaczej wygląda organizowanie zawodów później w zimę . Choć i tak takie kraje jak Polska czy Niemcy bardziej mogą zaboleć zawody bez kibiców bo sporo na tym stracą .

  • Bajlandopl doświadczony
    @Ravv

    Mało wiesz o organizacji imprez w takim razie, ile pewnych rzeczy robi się dużo przed terminem, bo podejmując taką decyzję już teraz unikną jakichkolwiek kosztów - i o to też w tym chodzi. To jedyna rozsądna decyzja, jaką można było podjąć. Przeraża mnie krótkowzroczność niektórych, jakby te zawody były komukolwiek do życia potrzebne.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl