Rodlauer otrzymał nową propozycję od Małysza. Odmówił

  • 2024-05-01 12:46

Jak informują austriackie media, Harald Rodlauer po ogłoszeniu rezygnacji z funkcji trenera polskich skoczkiń, otrzymał od prezesa Polskiego Związku Narciarskiego propozycję pozostania w PZN w innej roli. Austriak jednak takim rozwiązaniem nie był zainteresowany.

Portal Laola1.at donosi, że były już trener naszych zawodniczek miał otrzymać propozycję objęcia posady dyrektora sportowego w skokach narciarskich. Rodlauer wolał jednak kontynuować pracę szkoleniowca i dlatego wybrał funkcję trenera włoskich skoczkiń.

Polski Związek Narciarski ogłosił wczoraj nazwiska nowych dyrektorów w dwóch podległych sobie dyscyplinach - w biegach narciarskich i w narciarstwie alpejskim. Ale dyrektora w skokach poznamy dopiero pod koniec maja. Przypomnijmy, że po tym jak z funkcję koordynatora skoków narciarskich odszedł Łukasz Kruczek, funkcję tę czasowo pełni Adam Małysz. 

Harald Rodlauer został trenerem naszych skoczkiń w maju 2023 roku i miał być odpowiedzialny za podniesienie sportowego poziomu Polek na przestrzeni kilku sezonów i poprowadzenie ich podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 we Włoszech. Jego pierwszy sezon nie obfitował jednak w dobre wyniki reprezentantek Polski. Jedyna skoczkini z pucharowymi punktami, Anna Twardosz uplasowała się na 50. miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Rodlauer po raz kolejny odniósł się do przyczyn rezygnacji z pracy w PZN. - Wiedziałem, że to będzie trudny projekt. Nie wiedziałem jednak, jak mocno skoczkinie  w Polsce odbiegają od światowej czołówki – zarówno pod względem technicznym, jak i fizycznym. Potrzeba by tu było od pięciu do sześciu lat, aby doprowadzić dziewczyny na wyższy poziom. A ponieważ pojawiały się głosy, że jestem za drogi, postanowiłem zrezygnować - przyznaje Austriak w rozmowie z Kleine Zeitung.

Twórca sukcesów austriackiej reprezentacji jest już podekscytowany rozpoczęciem nowej pracy. Perspektywa Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie sprawia, że oczekiwania są wysokie. - Naprawdę nie mogę się doczekać nowego zadania, już za dwa tygodnie będziemy mieli pierwsze zgrupowanie - informuje Rodlauer.


Adrian Dworakowski, źródło: Kleine Zeitung/Laola1.at
oglądalność: (8651) komentarze: (20)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Kolos profesor
    @King

    To i owo na tym forum pisano. Nie wiem ile prawdy w tym jest, że np. Rodlauer nie był obecny cały czas podczas przygituwań a treningu prowadził Stefan Hula. Dlatego nie twierdzę, że tak było ale... to pasuje do faktów czyli braku jakiegokolwiek wyniku i jeszcze regresu od i tak mizerii która była wcześniej.

    Do tego Rodlauer zrezygnował ledwo po roku pracy, to też nie jest dowód na tytaniczne zaangażowanie Rodlauera w pracę w Polsce...

  • King profesor
    @Kolos

    Sam już uwierzyłeś we własne zmyślone teorie brawo :)

    "[...] bez jego wysiłku i zaangażowania."
    Byłeś tam z nim, że dla ciebie faktem jest jego brak zaangażowania? To, że sobie odszedł nic nie zmienia wobec tego co zrobił lub nie zrobił.
    Że tobie się serio nie nudzi to pisanie w kółko tego samego. Jakby ta strona miała jakieś zestawienie najczęściej pojawiających się fraz u użytkowników to u ciebie na pewno wygrałoby "austriacki paszport" albo "cudotwórca".

  • Kolos profesor
    @Arturion

    Co ja mogę kiedy takie fakty :)

  • Arturion profesor
    @Kolos

    "Rodlauer znał zapewne wyniki naszych zawodniczek, ale liczył, że czar cudotwórcy i austriackiego paszportu załatwi sprawę. I, że przynajmniej drobny progres zrobi się sam bez jego wysiłku i zaangażowania."
    Nie znoszę dziada, ale to przesada! ;-)

  • Kolejski bywalec
    @Vanhalen

    Chyba sobie żarty stroisz. Prezes z jajami wyszedłby od razu do dziennikarzy i powiedział, że to był zwykły cwaniak bez warsztatu. Gdy tylko przyszło się wykazać, to zwiał niczym szczur z tonącego okrętu. I że dobrze się stało, że tak szybko. Koniec oświadczenia. A nie frajerzyć się dalej w zakulisowych gierkach.

  • Kolos profesor
    @Gerwazy

    To na wikipedii piszą, że nasze zawodniczki odstają fizycznie i technicznie?

    Rodlauer znał zapewne wyniki naszych zawodniczek, ale liczył, że czar cudotwórcy i austriackiego paszportu załatwi sprawę. I, że przynajmniej drobny progres zrobi się sam bez jego wysiłku i zaangażowania. Wyszło, że tak się nie da i stwierdził, że mu się nie chce...

  • Gerwazy doświadczony

    „ Nie wiedziałem jednak, jak mocno skoczkinie w Polsce odbiegają od światowej czołówki – zarówno pod względem technicznym, jak i fizycznym.”

    To trzyminutowego researchu w Wikipedii nie mógł sobie zrobić?

    Parafrazując klasyka: Podpisali my, nie czytali miy a tera trza słabe skoczkinie trenować.

  • fraki stały bywalec

    Gdzieś mi mignęła wypowiedź AM, że Nikt się nie zgłosił, parę tygodni temu.

  • Kolos profesor
    @Vanhalen

    To raczej akt desperacji prezesa, że chciał Rodlauera na dyrektora. Widać, nie wychodzi póki co szukanie sensownego kandydata na ten stołek.

    Zagraniczny paszport raczej się nie znajdzie na to stanowisko...

  • Kolos profesor

    No niestety to wszystko słabe.

    Gość liczył, że praca w Polsce będzie lekka, łatwa i przyjemna a okazało się, że musiałby jednak coś robić, żeby był efekt....

  • Deschwinchenkocki bywalec

    Realia pokrótce: spóźniliśmy się z rozwijaniem skoków narciarskich w wydaniu kobiet, ale kiedy już się zabraliśmy, każdy ciągnie tu wózek w swoją stronę, a jęczenie "kibiców" rozpieszczanych przez lata wynikami męskiej części ekipy przeszkadza jeszcze bardziej. Wiadomo, że w takiej sytuacji nie ma mowy o dobrym rozwoju.

  • dervish profesor

    Widocznie miał juz serdecznie dość.

  • Vanhalen stały bywalec
    @Kolejski Bo gdyby się zgodził toby nikt się nie dowiedział że chciał go wykiwać

    O Haraldzie jako kandydacie do tej posady mówiło się zresztą dużo wcześniej. Może to za daleko, ale nie wykluczam, że dla niego to wymyślili. Bo po co robić podmianę koordynatora (Kruczka) na dyrektora sportowego jeśli nie ma się nawet kandydata. I do dzisiaj go nie ma jak się okazuje. Małysz dla siebie drugi etat stworzył?

  • Kolejski bywalec

    Gość go wykiwał, a ten mu proponuje inną posadę. Niezły cyrk.

  • fraki stały bywalec
    @CudnyAdas

    Oczywiście, ze tak, pół sezonu pisałam, że jedyne, co by miało sens to trenowanie 10-15-latek na starty w PŚ za kilka lat. Przecież obecne rywalki też ostro trenują i zaczynają przygotowania do sezonu z wyższego poziomu niż nasze zawodniczki.

  • Fan_ekipy_pod_narty doświadczony
    @Karpp

    Jak sezon po tym cała formą poszła się walić.

  • CudnyAdas początkujący

    Rodlauer dobrze zrobił. Szczerze powiedziawszy wystarczy zobaczyć jak wyglądają skoki naszych zawodniczek. Przecież każda jedna wybija się strasznie pionowo, coś jak młodziki, leci chaotycznie i szybko spada. Jeśli doświadczony trener mówi, że nie jest z tego nic konkretnego ulepić to mu wierzę, wyniki mówią same za siebie. Kruczek nie poprawił niczego, ten też nie. Myślę, że trzeba zacząć brać młode juniorki i je szlifować.
    Nadal uważam, że w Polsce nie ma konkretnego programu wieloletniego dla zaczynających przygodę ze skokami. Każdy jest brany z łapanki. Przegapiliśmy świetne okresy dla rozwoju Pań, teraz trzeba poprawiać wszystko od podstaw.

  • Karpp profesor

    Widzicie mówi, że 5-6 lat trzeba, żeby nauczyć je skakać. A jak Kruczek mówił po ostatnich igrzyskach, że za 4 lata będą gotowe to nikt nie chciał go słuchać. Trzeba było go zostawić.

  • Vanhalen stały bywalec
    Myślę, że Harald nie spodziewał się, że jego słowa dla austriackiej gazety zostaną przetłumaczone

    Swoim dziennikarzom zawsze może naściemniać. 5-6 lat? Czeskim dziewczynom zajęło rok i już w tym sezonie oddawały bardzo fajne skoki.
    Jedno jest pewne, on na pewno nie zamierzał się wysilać. Po kolejnym sezonie by pojawiły się głosy że powinien zostać zwolniony, więc wolał skorzystać z opcji włoskiej póki była i póki może wciąż liczyć na dobre wynagrodzenie.

    Swoją drogą włoski związek się stara, mają 2 Jiroutków i Rodlauera

  • fraki stały bywalec

    "A ponieważ pojawiały się głosy, że jestem za drogi, postanowiłem zrezygnować"- aż razi w oczy takie manipulacyjne stwierdzenie. Po prostu 3 Włoszki są wyżej od naszych Zawodniczek i ma 6 w sumie Włoszek punktujących w PŚ i PI. Poza tym, jak pensja była za wysoka zawsze można było ją uszczuplić.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl