Zakazany fluor na nartach Wąska. Kierownik kadry wyklucza ingerencję z zewnątrz

  • 2026-01-03 17:56

Proceduralne kulisy dyskwalifikacji Pawła Wąska wyjaśnił Wojciech Jurowicz - kierownik drużyny oraz konsultant ds. sprzętu i przepisów FIS polskiej kadry narodowej A mężczyzn w skokach narciarskich. Jak podkreślił, decyzja zapadła zgodnie z obowiązującymi przepisami, a wartości wykryte podczas kontroli nie pozostawiały pola do interpretacji.

- Właśnie tak to wyglądało - został wykryty fluor i później decyzję podejmowało jury. Zebrali się na dole, przejrzeli jeszcze wartości, które wyszły, i podjęli decyzję o dyskwalifikacji. Te wartości były wysokie - to nie było żadne zanieczyszczenie, ewidentnie był fluor - tłumaczył Jurowicz.

Sam moment oczekiwania na werdykt był dla zawodnika i sztabu trudny. - Z Pawłem rozmawiałem tylko chwilę, już na końcu kwalifikacji. Czekaliśmy na decyzję, a to wszystko trwało dość długo - relacjonował.

Jurowicz odniósł się także do pytań o samą procedurę kontroli na górze skoczni. - Szczerze mówiąc, nie wiem dokładnie, gdzie odbywał się pomiar, ale na pewno było to przed skokiem i przed wejściem na schodki prowadzące na belkę. To dzieje się dużo wcześniej - wyjaśnił.

Kierownik sportowy zdecydowanie odrzucił wszelkie sugestie o możliwości ingerencji z zewnątrz. - Nie, to nie jest możliwe. Ktoś musiałby wziąć te narty i normalnie je przygotować w kontenerze. To nie jest tak, że da się coś "dosmarować" palcem czy zabrudzić - podkreślił.

Jak zaznaczył, kontrola nie opiera się na jednym pomiarze. - Sprawdzenie odbywa się urządzeniem laserowym, które odbija wiązkę i wychodzi spektrum. Pokazywane są wartości, na których podstawie wyświetla się zielone lub czerwone światło. Jeśli jest czerwone, sprawdza się obok, żeby wykluczyć np. małe zabrudzenie. Jeżeli pojawiają się trzy czerwone pomiary, mamy już jednoznaczne wykrycie. W tym przypadku cała narta była sprawdzona, a wartości były wysokie. Nie było żadnych wątpliwości - tłumaczył.

Jurowicz dodał, że procedury są spójne we wszystkich dyscyplinach pod egidą FIS. - Tak samo wygląda to w biegach narciarskich, narciarstwie alpejskim czy snowboardzie. Kontrole bywają przed startem albo po starcie, w zależności od dyscypliny, ale zasada działania jest identyczna - podsumował.

Korespondencja z Innsbrucku, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (12163) komentarze: (41)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Predator początkujący
    Fluor

    Jaki wstyd! Zakazany specyfik, niebezpieczny dla zdrowia i ekologii, wykryty na zawodach takiej rangi. W dodatku sztab rozklada ręce, skąd to się wzięło. Czysta kompromitacja, nie mówiąc już o podcięciu skrzydeł zawodnikowi, który akurat zaczął lepiej skakać. W dodatku wypowiedzi w stylu, ze wszyscy są zaskoczeni, wskazują że w polskim sztabie źle się dzieje, że ludzie odpowiedzialni zupełnie nie panują nad tematem. Już w zeszłym roku widać było pewne, że tak ujmę, niesnaski między starymi zawodnikami a TT i ten żenujacy spór kto ma machać Stochowi chorągiewka. Teraz KTOŚ zrobił krecią robotę. Ciekawe co jeszcze się urodzi. Może pan Małysz się ogarnie.

  • cms doświadczony

    Kierownik kadry wyklucza ingerencję z zewnątrz bo dobrze wie, że świadomie i celowo ten fluor stosowali. Wstyd

  • Arturion profesor
    @Arturion

    Fluor naniósł ten, który powiadomił kontrolerów.
    Jeśli Jurkiewicz twierdzi, że nie mógł tego zrobić nikt spoza ekipy, należy szukać "kreta" w ekipie.

  • Bart9 początkujący
    @Kornuty

    Cała skokowa Polska zadaje sobie właśnie to samo pytanie ;)

  • Arturion profesor

    Jeśli ten fluor był tylko na nartach Wąska, teorie spiskowe stają się uprawnione.

  • Mucha125 profesor

    Może ten Fluor miał zakryć większa hańbę że skoczni nie mamy dostępnej dla skoczków w Polsce w trakcie zimy i to znowu kolejny rok z rzędu mimo że w tym roku dość dużo było zimnych dni.

  • StochIO2014 doświadczony
    @EddieKoteł

    I te buty zrobiły robotę dopiero sezon później jak kadrę przejął TT.

  • FJ doświadczony
    @EddieKoteł

    No nie mogły, bo nasi rzucili się na dobre skoki w tych butach jak dzieciaki na paczkę słodyczy. Zbyt to było podejrzane w tym Willingen od początku.

  • EddieKoteł profesor

    Swoją drogą zobaczcie jak nisko upadły polskie skoki. Cztery lata temu mieliśmy siedmiomilowe buty Doleżala, które wyjęte z szafy działały tak dobrze, że mogły nam sypnąć medalami, gdyby nie zostały oprotestowane, za Maciusiaka mamy smarowanie nart pastą do zębów :D

  • kunegundek weteran
    @dervish

    Nasze teorie spiskowe się pookrywają drogi dervishu. ;) Jeśli to prawda, to jest to materiał na film kryminalny xddd

  • EddieKoteł profesor
    @dervish

    To można by nazwać co najwyżej "wyścigiem o rentę olimpijską":) ale ta przebiegła teoria ma kilka poważnych znaków zapytania. Po pierwsze Kot taką rentę ma już zapewnioną za medal z Pjongczangu, a jakikolwiek polski medal w skokach na nadchodzących Igrzyskach jest skrajnie nieprawdopodobny, może poza jakimś indywidualnym superfartem Tomasiaka.

  • Snickers_powrot_mistrza weteran

    przecież jeżeli te same smary byly od początku tcs jak wszyscy w naszej kadrzę mówią to rzeczywiście mogą mieć rację i nie wiedzieć skąd się to wzięlo nagle XD

  • dervish profesor

    Walka o nominacje olimpijskie trwa w kadrze na całego — również poza skocznią.
    A co jeśli ktoś chciał, aby w ten sposób by jego faworyt Wąsek zyskał przewagę nad bezpośrednimi rywalami?
    A co jeśli ktoś chciał w ten sposób wyrugować z wyjazdu na IO niechcianego Kota?
    A co jeśli to któryś z rywali Wąska chciał w ten sposób, czyli za pomocą fluoru i denuncjacji co musiało skutkować DSQ ograniczyć jego szanse na udowodnienie, że to on jest naszym numerem 3?

    Sherlock by tego nie rozkminił, tu trzeba co najmniej Borewicza. ;)

  • szczurnik weteran
    @marro

    Pewnie tak, na poziomie PŚ - zbierał kilka lat. Po szybkim przejrzeniu, oprócz tego po jednej w LGP, PK oraz LPK. Mocarzem DSQ jest też Joniak, którego osobisty rekord to cztery dyskwalifikacje w JEDNYM sezonie.

  • Edi Orzeł początkujący

    Sprawa dyskwalifikacji Wąska jest co najmniej dziwna, chłop sam sobie przygotował narty, czy są serwismeni w kadrze, jeśli są to który za to odpowiada, a może sabotaż?

  • marro profesor

    Ciekawa rzecz, że Wąsek chyba jest liderem polskiej kadry w DSQ, 2 razy w konkursie v plus 2 razy w kwalifikacjach.

  • kunegundek weteran
    @Kornuty

    Pewnie trollujes, ale jakim prawem Wąsek, skoro on nart nie smaruje? A w przeciwieństwie do Norwegów jemu fluor krocza nie krępował, jak sznurki sztywne wszyte w kombinezon. xd

  • kunegundek weteran
    @marro

    Bo skoczkom, którzy i tak byli w formie sznurek dodał te 5, a czasem jak się mówiło nawet do 7 metrów - bez tego może medalu by nie było,a le top 10 tak. A u nas fluor był u Wąska który skacze na 4-5 dziesiątkę, w porywach na 3 dziesiątkę.. .:(

  • Kornuty doświadczony
    @Predator

    Powinni ! Wąsek tez ?

  • Kornuty doświadczony

    Skąd się wziął fluor na nartach Wąska ?

  • marro profesor

    Norwegom sznurek dał medal na MŚ, nam fluor nie dał nic.

  • cms doświadczony

    Tu nie ma co się zastanawiać. Myślę, że świadomie użyto tego fluoru licząc na uzyskanie jakiejś przewagi (formy nie ma, zgodnie z przewidywaniami serwismen MM zawalił przygotowania), Igrzyska już za miesiąc więc panicznie chwytami się różnych metod, może będzie lepiej. Ale żeby taką głupotę robić i tak głupio wpaść. Paweł, myślę że nie był świadomy czym mu te narty posmarowali, szkoda go ale osoby odpowiedzialne powinny być wywalone ze sztabu

  • kunegundek weteran
    @Kolos

    Kolos specu, laser odbity, a właściwie spektrum jakie powierzchnia odbija jest w stanie bardzo dużo powiedzieć. Xd a to jedyny sposób na szybki test i nie jest to akurat niedokładne. XD laboratoryjny test zająłby za długo, żeby taki robić w czasie kontroli sprzętu

  • Predator początkujący
    Fluor

    Jeżeli jak zostało powiedziane pomiar był znaczny i nie pozostawiał wątpliwości, to moim zdaniem wszyscy co przygotowali ten sprzęt do startu powinni pocałować bruk.

  • SzeskaFanStocha doświadczony
    @Lizakowaty

    Smary z fluorem są używane w narciarstwie rekreacyjnym. Pewnie wypożyczalnie zamawiają takie z fluorem, żeby ludziom łatwiej się jeździło.

  • Sigmusiaxd doświadczony

    Teraz się czuję jak Norwegowie, czyli wszyscy zapewniają, że nic nie było, a mogło być inaczej.

  • Lizakowaty stały bywalec
    @Adick27

    Każdy kto pracował gdzieś na produkcji wie, że etykiety można pomylić, albo ręcznie źle przykleić albo na maszynie ktoś mógł zapomnieć przestawić. Tylko pytanie czy takie smary z fluorem są do czegokolwiek produkowane? Bo skoro w każdej dyscyplinie narciarstwa są zabronione to raczej te firmy produkujące smar do nart nie powinny ich robić.

  • Mr_Hyde początkujący

    Skoro Maciusiak mówi, że tego samego używali wcześniej i nie było problemu, kontrolę przechodzili to znaczy, że faktycznie ktoś już to wcześniej sprawdzał. W takim razie jakim cudem dwa dni temu było ok, a dzisiaj już nie jest? Ten smar jest w malutkich saszetkach jak próbki szamponów czy w wielkich wiadrach jak odżywki? Jeśli to drugie to jakim cudem miało by się to zanieczyścić, jak nie w sposób własnej, świadomej ingerencji skoro wcześniej było ok?

  • neonek2000 stały bywalec

    Jak nie ma formy to żadne sztuczki i tak nie pomogą..

  • Mucha125 profesor
    @Kolos

    No chodzi że wiele punktów się wybiera jak jest ciągle wysoki wynik znaczy że całe narty były tym posmarowane. Tutaj trzeba by sprawdzić wszystkie smary I narty naszych by jutro się nie okazało więcej dsq

  • Adick27 doświadczony
    @Lizakowaty

    Jeżeli smary dostarczone przez producenta byłyby nie zgodne z zamówieniem to przecież oni na tych smarach musieliby startować od początku sezonu zimowego. Jeśli tak nie było i zdecydowali się zmienić smary w trakcie TCS to przecież też na smarach masz etykiety. Nic tu się kupy nie trzyma bo wychodziłoby na to, że zamówili smary bez fluoru a dostali z fluorem - nie sprawdzili tego i nieświadomie posmarowali tym narty. Naciągane

  • pogromca januszy weteran

    Boże, co za brak profesjonalizmu.

  • Lizakowaty stały bywalec
    @Prekursor Skoczni Vip

    "Nie, to nie jest możliwe. Ktoś musiałby wziąć te narty i normalnie je przygotować w kontenerze. To nie jest tak, że da się coś "dosmarować" palcem czy zabrudzić"
    Przecież ten fragment całkowicie mówi coś innego niż napisałeś. Czyli wiadomo, że albo celowo nasmarowali narty smarem z fluorem lub ktoś kto dostarcza im smary dał nie to co trzeba a oni się nie zorientowali.

  • Kolos profesor

    Mierzenie za pomocą laserka? No to bardzo słaby pomiar. Ale porządna analiza chemiczna trwałaby dużo dłużej ...

  • Xander1 profesor
    @Prekursor Skoczni Vip

    Tak to brzmi niestety hahaha
    Beka z tego wszystkiego, jak oni się tłumaczą. No ewidentnie coś przeskrobali i teraz wpadli. No i zaczęło się głupie tłumaczenie.

  • Pasor7 bywalec
    @zimowy_komentator

    No ale to logiczne akurat, skoro zrobili 7 pomiarów i na każdym wyszło, że ten fluor jest, to chyba wiadomo, że nikt tego "palcem" nie pobrudził

  • Prekursor Skoczni Vip profesor

    To co oni sugerują że Wąsek później oparł narry w łazience o paste do zebow czy co.

  • Adick27 doświadczony
    @zimowy_komentator

    Dlatego spodziewam się, że nasz główny trener jutro wróci do swojej docelowej roboty i przypoleruje narty rajstopami :D

  • zimowy_komentator profesor

    "Nie, to nie jest możliwe. Ktoś musiałby wziąć te narty i normalnie je przygotować w kontenerze. To nie jest tak, że da się coś dosmarować palcem czy zabrudzić - podkreślił".

    Brakuje dopisku: "wiem co mówię, bo przecież pamiętam jak to robiliśmy" xD

  • damrs22 stały bywalec

    Ostatnio te prędkości u naszych nie były aż takie tragiczne, jak na początku sezonu. Taki kierownik od razu powinien zabezpieczyć wszystkie stosowane smary i oddać do analizy, żeby wyjaśnić sprawę. Jeszcze się okaże, że zaczęli stosować "lewe" smary, żeby dogonić czołówkę.

  • Adick27 doświadczony

    Oho, będzie chyba zwolnienie pana Kreczmera. Szkoda bo pewnie wszyscy o tym wiedzieli, ale teraz ktoś musi "położyć" głowę za ten incydent.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl