„Moje skoki nie były jeszcze wystarczająco dobre" – Embacher po zakopiańskim triumfie w konkursie duetów

  • 2026-01-11 10:00

Stephan Embacher był podczas sobotnich zmagań w Zakopanem jednym z debiutantów w konkursie duetów, rozgrywanym w ramach Pucharu Świata. Austriak rozpoczął przygodę z rywalizacją w formacie Super Team z przytupem, odnosząc wraz z Janem Hoerlem zdecydowane zwycięstwo na Wielkiej Krokwi. Ich przewaga nad drugimi Słoweńcami wyniosła aż 47,6 punktu.

Dwukrotny mistrz świata juniorów prezentuje w ostatnich tygodniach znakomitą dyspozycję, czego potwierdzeniem było zajęcie 3. lokaty w klasyfikacji generalnej 74. Turnieju Czterech Skoczni. Sukces ten Embacher okrasił m.in. dwoma miejscami na podium konkursów niemiecko-austriackiej imprezy. Zajął on 3. pozycję w Garmisch-Partenkirchen, gdzie ustanowił także nowy rekord skoczni (145,5 metra). Ponadto, uplasował się na najniższym stopniu podium w Innsbrucku.

Podczas sobotniego konkursu duetów na Wielkiej Krokwi Embacher uzyskał indywidualnie czwartą najwyższą notę spośród wszystkich uczestników tych zawodów. Przypieczętował on także zwycięstwo Austriaków w całym konkursie, uzyskując w ostatnim skoku odległość 130 metrów. Dzięki temu podopieczni Andreasa Widhoelzla odnieśli swój drugi triumf w ósmym w historii konkursie PŚ w formacie Super Team. W żadnym z takich konkursów nie zeszli oni także ani razu z pucharowego podium.

Jakie były wrażenia młodego austriackiego skoczka po sobotnim konkursie w Zakopanem?

– Było wspaniale. Widownia również była fantastyczna – naprawdę miło jest tu ponownie skakać – mówił m.in. Embacher.

W swojej wypowiedzi, przytaczanej przez Austriacki Związek Narciarski, podkreślał on z kolei także pewien niedosyt związany z zaprezentowanymi przez siebie skokami: – Niestety moje skoki nie były jeszcze wystarczająco dobre. Przewaga jest spora, ale w znacznym stopniu jest to zasługa Jana (Hoerla – przyp. red.). Zbudował on ogromną przewagę, a ja głównie ją utrzymywałem.

Embacher, który 12 stycznia skończy dopiero 20 lat, debiutował w zawodach PŚ już w styczniu 2024 roku podczas konkursu w Innsbrucku. Zdobył wtedy również swoje premierowe punkty w zmaganiach elity. Tej zimy stał się jednak bardzo pewnym punktem austriackiej kadry, plasując się obecnie w czołowej „10" klasyfikacji generalnej PŚ. Czy przedstawiciel klubu Kitzbüheler SC wybiega już myślami do zbliżającej się wielkimi krokami rywalizacji na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo?

– Poprzedni sezon był trochę trudniejszy dla mnie. Miałem zawody, które kończyłem na 10., bądź 11. miejscu. Dwa lata temu, podczas mojego debiutu, miałem 17 lat i uplasowałem się na 13. pozycji. Nie powiedziałbym, że ubiegłe dwa sezony były złe, ale ten jest ewidentnie bardzo dobry. Odnośnie do mojego występu na igrzyskach olimpijskich, decyzja nie należy do mnie – stwierdził.

Embacher został również zapytany o to, czy ma szanse powalczyć o podium w niedzielnym konkursie indywidualnym w Zakopanem: – Nie wiem. Jeśli moje skoki będą lepsze, być może.

Początek niedzielnych zmagań na Wielkiej Krokwi o 16:00. Zobaczymy w nich także pięciu reprezentantów Polski.

Korespondencja z Zakopanego, Oliwia Dela i Wojciech Skucha


Oliwia Dela i Wojciech Skucha, źródło: informacja własna + skiaustria.at
oglądalność: (1429) komentarze: (1)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Lataj profesor

    Jeśli Tomasiak nie okaże się jednosezonowcem, to zarówno on, jak i Emba będą się bili o KK. Za rok, może dwa...

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl