Brazylijczycy pokochali skoki narciarskie!

  • 2026-02-12 14:00

Średnio prawie 9 mln widzów z Brazylii obejrzało retransmisję skoków narciarskich na obiekcie normalnym w Predazzo. Jak się okazuje, była to najchętniej oglądana konkurencja zimowych igrzysk olimpijskich w historii brazylijskiej telewizji.

Zaskakującą statystyką w środę za pośrednictwem platformy X podzielił się Christian Klaue, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i spraw publicznych w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim (IOC).

– W Brazylii opóźniona transmisja konkursu skoków narciarskich mężczyzn na skoczni normalnej, wyemitowana w poniedziałkowe popołudnie przez Globo, zgromadziła średnio 8,99 mln widzów, co czyni ją najchętniej oglądaną relacją z zawodów zimowych igrzysk w historii Brazylii – przekazał Klaue.

Na Instagramie do sprawy odniosła się Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS), zaczepiając żartobliwie złotego medalistę konkursu.

– Skoki narciarskie to najchętniej oglądana konkurencja zimowych igrzysk olimpijskich w historii Brazylii. Phillipie Raimundzie, jesteś gotowy, by zostać kolejnym Ronaldinho? – czytamy we wpisie FIS.

Przypomnijmy, iż w ostatnich latach Sandro Pertile, dyrektor Pucharu Świata w skokach narciarskich, kreślił futurystyczną wizję skoków narciarskich – opartą o mobilną skocznię, która mogłaby stać się areną rywalizacji skoczków narciarskich w egzotycznych lokalizacjach, gwarantując widowisko przed wielotysięczną publiką. Włoch w sferze marzeń wymieniał między innymi Dubaj, Las Vegas czy… brazylijskie Rio de Janeiro, gdzie znajduje się legendarny stadion Maracanã.

W czwartek, przed pierwszymi sesjami treningowymi na dużej skoczni, FIS mrugnęła okiem do brazylijskich internautów – publikując grafikę zapowiadającą rywalizację na 141-metrowej skoczni.

– Przenosimy się na dużą skocznię. Do wszystkich naszych nowych brazylijskich kibiców: na tym obiekcie możemy latać jeszcze dalej! – brzmi treść czwartkowego wpisu FIS na Instagramie.

Brazylia zgłosiła na Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan–Cortina 2026 piętnaścioro sportowców: w narciarstwie alpejskim startują Giovanni Ongaro, Alice Padilha, Lucas Pinheiro Braathen i Christian Oliveira Søvik; w bobslejach – Luis Bacca Gonçalves, Edson Luques Bindilatti, Davidson Henrique de Souza, Gustavo dos Santos Ferreira oraz Rafael Souza da Silva; w biegach narciarskich – Bruna Moura, Eduarda Ribera i Manex Silva; w skeletonie – Nicole Rocha Silveira; a w snowboardzie – Patrick Burgener i Augustinho Teixeira. Chorążymi reprezentacji podczas ceremonii otwarcia byli Braathen i Silveira.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (3711) komentarze: (20)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • acka profesor
    @Pavel

    Ale bolid F1 to jednak jedynie odmiana samochodu - a prawie wszyscy ludzie samochodami jeżdżą - część nawet sportowymi... I taki bolid jest po prostu zastępczym spełnieniem marzeń, które nie zawsze dają się ziścić nawet na autostradzie. Aczkolwiek są tacy, którzy próbują na niej jeździć ponad 300/godz, jak w F1, samochodami nie tańszymi od bolidów F1. Formuła ma mocne zakotwiczenie w rzeczywistości. Na nartach ludzie też masowo jeżdżą czy biegają - nawet w niektórych miejscach mają one wciąż pewną rolę codzienną, komunikacyjną. Kolejne mocne zakotwiczenie w rzeczywistości. Skakanie na nartach nie ma natomiast żadnego zakotwiczenia w rzeczywistości, to czysta sportowa abstrakcja. A sportowa abstrakcja nie działa na lwią część kibiców na świecie. U nas też byłoby paradoksalnie podobnie - gdyby nie Małysz, Stoch, Żyła, Kubacki, teraz Tomasiak. Gdyby dzięki Małyszowi - ogólnokrajowe ogólnosportowe poczucie: braku sukcesów na miarę potencjału ludnościowego, ambicji przemieszanej z kompleksami wobec świata - niemałego przecież narodu - nie zaczęło być "spełnieniem marzeń". I to w prawie zapomnianej. choć efektownej dyscyplinie. Gdyby nie Małysz - pewnie nie byłoby ani tego portalu, ani tego forum. A idolami kibicowskimi pozostaliby, tez nieliczni, lekkoatleci.

  • majkiel weteran

    Góry i śnieg w Ameryce północnej są, więc fajnie by było, gdyby tam coś się zaczęło. Co więcej, latem (dla nas) tam jest zima, więc można by zrobić zawody na śniegu w czasie naszych wakacji ;) Pomarzyć można :)

  • acka profesor

    Jeśli rzeczywiście 9 milionów Brazylijczyków oglądało olimpijskie skoki na normalnej - to rzeczywiście Pertile w tym momencie może uchodzić za wizjonera z tą składaną skocznią na Maracanie.😜 Jeśli to jest jednak pierwsza w historii transmisja z Igrzysk Zimowych - na pewno jakiś odsetek ludzi przyciągnęły przed ekrany: ciekawość, chęć popatrzenia na nową i nieznaną egzotykę. Pamiętajmy też, że te 9 milionów odnosimy do kraju zamieszkałego przez około 220 milionów ludzi (minus nieliczne plemiona w selvie bez dostępu do cywilizacji i telewizorów jako czołowego cywilizacyjnego gadżetu. Zobaczymy, czy za jakiś czas, gdy minie efekt nowości - zainteresowanie pozostanie. Skoki mają i tak potencjał przetrwania, jeśli staną się bardziej dyscypliną letnio-igelitową, przez co budować skocznie i szkolić skoczków w zasadzie można na całym świecie. Jeśli pozostaną "przyklejone" do tradycji i śniegu, nie wyjdą za bardzo z niszy i uprawiania w circa 25 państwach na ponad 200 na świecie. I za 20 lat mogą podzielić los bandy czy zimowej odmiany speedwaya, u nas zwanego żużlem. (ice speedway) Bandy to europejski hokej (z piłką i lodowiskiem wielkości boiska piłkarskiego) wymyślony jeszcze w średniowieczu w Holandii. Przed I wojną światową grano w niego od Londynu po Władywowstok, także na ziemiach polskich. Dopiero potem został stopniowo wyparty przez hokej kanadyjski, z krążkiem i dający się zamknąć w mniejszych halach, co istotne przy ociepleniu klimatu. Przetrwał jako absolutna nisza w Skandynawii i byłych republikach radzieckich. Tak samo, jak żużel na lodowym torze, bardziej emocjonujący i ekstremalny od tak popularnego u nas "żużla na żuzlu". Ligi przetrwały w Szwecji i Rosji. Trochę jeździ się jeszcze w Austrii i Czechach. Nawet u nas na torach lodowych w Tomaszowie i Sanoku coś tam się jeździło jeszcze w tej dekadzie. Ale kto w ogóle dziś kojarzy nazwy bandy i żużel na lodzie. Skoki mają większy potencjał przetrwania, ale przykład bandy i ice speedwaya jest jakimś memento...

  • acka profesor

    Ze sportami w Polsce i ich popularnością to też ciekawa i specyficzna sprawa. Tu nawet popularność i masowe amatorskie uprawianie nie przekładają się na sukcesy w wyczynie. No może poza siatkówką, która od czasów sławnej ekipy Wagnera jakoś trzyma poziom. Z resztą dyscyplin polegających na katowaniu ręką czy nogą nadmuchanego pęcherza - już różnie bywa. Niby gra się na podwórkach i boiskach, niby są na WF w szkołach, a tytułów i medali zatrzęsienia nie ma. Niby kilka milionów Polaków jeździ na nartach i snowboardzie, większość umie na łyżwach, a w alpejskim cały czas leżymy, a w snowboardzie i łyżwiarstwie - tak sobie. Skoki były popularne wśród kibiców od odzyskania niepodległości. Przed wojną, po wojnie, wśród wczasowiczów z FWP. Sam pamiętam z dzieciństwa w latach tow. Wiesława - spore tłumy pod Krokwią na w sumie lokalnych zawodach. Pawlusiak, Przybyła, Krzysztofiak w roli lokalnych bohaterów, powiew świata to byli Raszka, Napałkow i - Koba Czakadze, bo niby od Wielkiego Brata, ale Gruzin, nie "Ruski", dlatego bardzo lubiany. Eksplozja zainteresowania złotem Fortuny, potem jeszcze Bobakiem i Fijasem - a potem skończyły się wyniki, skończyło się zainteresowanie. Dopiero Małysz znów "rozpalił w narodzie" tę romantyczną estymę dla lotu w powietrzu na nartach. Ale nie wymagajmy tego od całego świata, mentalności różnych narodów - są skrajnie różne. Tym bardziej, że jak na 100 lat zainteresowania kibiców - i państwowych środków pakowanych w sport za PRL - i teraz przez sponsorów w skoki dzięki Małyszomanii - trochę mało dochowaliśmy się skoczków światowego topu... I gdyby nie Tomasiak, wrócilibyśmy teraz do sytuacji sprzed 35 lat... Czyli głębokiego dołu...

  • Cinu profesor
    @TheDriger

    Głupie upraszczanie rzeczywistości, w rywalizacji sportowej przyciąga więcej rzeczy niż widowiskowość.

  • Pavel profesor
    @acka

    Już widzę jak pan Janusz wsiada do bolida F1 i lata po torze ;)

  • acka profesor

    Problem z popularnością dyscyplin sportowych jest taki, że 99,99 procent kibiców sportów na świecie - emocjonuje się tymi dyscyplinami, które może sama uprawiać amatorsko. Amerykanie pykają w golfa, to Tiger Woods mógł zostać multimilionerem już dawno temu . Francuzi ganiają masowo na rowerach, dlatego na Tour de France tłumy itd. itp. W Skandynawii biega się masowo na nartach - dlatego na biegach tłumy, na skokach puchy, nawet w tym samym miejscu i czasie. Skakanie na śniegu łatwiej daje się opanować przy uprawianiu narciarstwa zjazdowego czy snowboardu - snowparki niewiele kosztują, dlatego sa w każdym większym ośrodku narciarskim. . Skakanie na nartach skokowych na skoczni - to już wyzwanie, którego podejmą się nieliczni. Bo i skocznię, nawet amatorską, trzeba własnym sumptem zbudować. A i nart, butów skokowych z odpowiednimi wiązaniami nie sprzedają za paręset złotych sklepy sportowe. Dlatego skoki narciarskie są sportem niszowym, dostępnym tylko dla tych, którzy zdecydują się skakać zawodniczo. I tak naprawdę - większym obecnie zainteresowaniem cieszy się tylko w Niemczech, Polsce, Austrii i Słowenii. Duużo mniej w Szwajcarii, Norwegii, Finlandii. Gdzie indziej to sport tak popularny wśród kibiców sportowych, jak kiedyś koronna polska konkurencja - bojery (i ilu Polaków jeszcze pamięta, co to takiego?😜) Mniej popularny niż snooker czy rzutki, którymi namiętnie katuje Eurosport, a które w oglądaniu sa tak ciekawe i emocjonujące, jak transmisja ze snu zimowego niedźwiedzia.🐻 Niestety, my czujemy tę poezję skoków, piekno lotu, człowiek odrywający sie od ziemi na dwóch sztachetach i lecący ćwierć kilometra... A miliardów ludzi w ogóle to nie rusza...😒

  • ms_ profesor
    @Stinger

    Matka Braathena jest Brazylijką, więc to taki pół Brazylijczyk pół Norweg, ale urodził się, wychował i startował przez niemal całą dotychczasową karierę dla Norwegii, dopiero jak się pokłócił z norweską federacją to zmienił barwy. Najpierw zakończył karierę, a po jednym sezonie przerwy wrócił do startów już jako Brazylijczyk i już nie jako Lucas Braathen tylko Lucas Pinheiro Braathen. Na pewno więcej ma wspólnego z Brazylią niż Sorschag z Kosowem.

    Tak swoją drogą to drużynowo złotym medalistą w narciarstwie alpejskim został kilka dni temu wspólnie z Franjo Von Allmennem, który ma już na tych igrzyskach trzy złote medale, Tanguy Nef, którego mama jest Polką. Warto dodać, że mimo, że rocznikowo ma już 30 lat to nigdy nawet nie stał na podium w Pucharze Świata.

    Jeśli się nie mylę to w narciarstwie dowolnym też na tych igrzyskach jakiś medal, może nawet złoty zdobyła chyba jakaś zawodniczka o ewidentnie polskich korzeniach, bo jej nazwisko to chyba Sadowski albo jakoś podobnie.

  • Odlotowo_4567 doświadczony
    @TheDriger

    Nieprzystępna, bo nie da jej się uprawiać na losowym pagórku. Łyżwiarstwo można na dobrą sprawę uprawiać nawet na chodniku przy domu, jeśli akurat gołoledź się trafi i nogi same "płyną" po bruku. 😂 W skokach trzeba wybudować skocznię narciarską wartą miliony. Jakie są wymagania w łyżwiarstwie, żeby organizować zawody? Wystarczy, że tafla lodu będzie idealnie równa oraz będzie miała odpowiednie wymiary, bandy i zabezpieczenia, a także szatnie dla zawodników i pomieszczenia dla sędziów czy dziennikarzy. No i czasomierz czy sędziowie oceniający styl w łyżwiarstwie figurowym przydaliby się. A w skokach? Trzeba spełnić szereg wygórowanych norm, aby dostać homologację. Na dodatek muszą panować odpowiednie warunki wietrzne, trzeba posiadać wiatromierze oceniające prędkość i kierunek wiatru oraz przyrządy przeliczające to i wyznaczające rekompensaty. Trzeba zadbać o stan zeskoku oraz torów najazdowych, trzeba posiadać sprzęt do ich mrożenia. Na dodatek trzeba mieć zaawansowaną aparaturę do kontroli sprzętu.
    Dla mnie skoki są bardzo przejrzystą dyscypliną po wielu latach ich oglądania. Natomiast dla kogoś, kto widzi skoki pierwszy raz, może być to skomplikowane do ogarnięcia. Ja i tak uważam, że nowy kibic szybko nauczy się zasad tej dyscypliny i z łatwością ją zrozumie. Natomiast wielu lubi prostotę, na zasadzie - kto pierwszy na mecie z najlepszym czasem, ten wygrywa. A jak już jesteśmy przy łyżwiarstwie to takiej prostoty nie ma w łyżwiarstwie figurowym. Tam za to ujawnia się to samo, co przy skokach - wrażenie lotu. To samo wrażenie ujawnia się przy freestyle. Mam jednak wrażenie, że widownia woli oglądać akrobacje na nartach i łyżwach niż loty na 100-250 m. To smutne, ale przyczyną tego, że tak mało krajów jest zainteresowanych skokami jest bardziej to, że nie wszędzie są warunki do uprawiania tej dyscypliny, brak gór i przede wszystkim skoczni. Nawet w Polsce na nizinach jest z tym wielki problem, a nie każdy jest chętny do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania dla kariery sportowej. Ale zadarza się też, że infarstruktura do skoków jest solidna, ale nie jest przygotowana, bo natura odmówiła współpracy. Lodowisko jest zdecydowanie łatwiej przygotować przy wyższych temperaturach.

  • Jacobs_Andersen bywalec
    @Cinu

    Może tamtejsza, całkiem liczna Polonia chciała zobaczyć Stocha i spółkę? :)

  • TheDriger profesor
    @Cinu

    Nieprzystępna? Właśnie bardzo przystępna.
    Jesteś zielony w zimowych igrzyskach i włączasz tv to co Cie bardziej zainteresuje? :
    -Jak ktoś biegnie na nartach
    - jak ktoś zjeżdża na nartach
    - jak ktoś jedzie bobslejem po torze
    - jak ktoś jezdzi na łyżwach
    - jak ktoś lata na nartach ponad 100 metrów

    Bo dla mnie odpowiedź oczywista. Nie muszą nawet wiedzieć o co chodzi z punktami, ale sam lot to kwintesencja pragnień ludzkości o locie niczym ptak i tej wolności

  • Mucha125 profesor

    Ja się nie dziwię bo to był jeden z najlepiej zrealizowanych zawodów na skoczni normalnej od lat na IO

  • Cinu profesor

    Tu na 100% jest jakiś haczyk bo nie sądzę, żeby jakiś losowy naród zainteresowała ta nieprzystępna dla nowych widzów dyscyplina.

  • Alberto bywalec

    Wielkie gratulacje dla Sandro. Nic nie zrobił a już ma brazylijski sukces.

  • Kolos profesor
    @Lataj

    A znałaś) by się taki Norweg z Brazylijskim korzeniami który by skakał na nartach :)

  • Lataj profesor

    Trafiło się Pertilcowi jak ślepej kurze ziarno. Mówił o wizji skoków na Maracanie, a jednak może się szybciej ziścić niż nam się zdawało :P

    To co? Któryś z norweskich skoczków z brazylijskimi korzeniami zmienia reprezentację? :)

  • szczurnik weteran

    Łyżką dziegciu w całym tym hurraoptymistycznym raporcie o wynikach oglądalności jest to, że to podobno... pierwsze igrzyska zimowe w ogóle transmitowane w Brazylii. Dopiero mamy początek, przed nami konkurencje z Brazylijczykami, więc na koniec statystyki mogą inaczej wyglądać.

  • Bernat__Sola profesor

    Czyli Maracanã już w przyszłym sezonie w kalendarzu... A jak oglądalność w Emiratach?

  • Stinger profesor

    Śmiali się z Sandro Pertile, a tymczasem Puchar Świata na Maracanie zbliża się coraz szybciej.

    Pytanie czy Brazylijczycy będą oglądać narciarstwo alpejskie, slalom i slalom gigant? W końcu mają tam Lucasa Pinheiro Braathena, co prawda Norwega ale jeżdżącego dla Brazylii, który będzie dużym kandydatem do medalu, a nawet nie jest bez szans na złoto.

  • Pavel profesor

    Ładny wynik, ale chyba przebije go alpejskie bo brazylijski Norweg będzie walczył o złoto, o ile się nie mylę pierwszy medal dla Brazylii i Ameryki PŁd.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl