„Raz jesteś wynoszony pod niebiosa, a raz skreślany” – Stoch o krytyce w sporcie

  • 2026-02-13 19:29

Kamil Stoch przez lata stawiał czoło oczekiwaniom kibiców podczas największych imprez sportowych i nauczył się funkcjonować w rzeczywistości nieustannej oceny. Przy okazji czwartkowej rozmowy w Predazzo zdradził nam, jak odcina się od zbędnych bodźców przed walką o medale i dba o mentalny spokój. Skomentował też sytuację, w której znalazła się Pola Bełtowska podczas pierwszych igrzysk w karierze.

– Mam swój system. Całkowicie odsuwam na bok media społecznościowe przed dużą imprezą, podobnie w trakcie – usłyszeliśmy od Kamila Stocha po skokach treningowych na dużym obiekcie w Predazzo.

Słowa doświadczonego zawodnika pokazują, jak dużą wagę przykłada on do przygotowania mentalnego. Ograniczenie zewnętrznego szumu ma pomóc w pełnym skupieniu się na rywalizacji i zadaniach do wykonania na skoczni. Polski skoczek odniósł się także do wydarzeń z ostatnich dni.

– Doszły jednak do mnie słuchy, że coś się wydarzyło. Nie czuję się zobowiązany, żeby zabierać głos [w sprawie Poli Bełtowskiej], ale takie rzeczy dotykają każdego z nas. Każdy nas był w takiej sytuacji, w mniejszym lub większym stopniu spotkał się z falą krytyki. Raz jesteś wynoszony pod niebiosa, a raz skreślany. Tak to bywa, taka rola sportowca… – rozkłada ręce trzykrotny mistrz olimpijski, zapytany o obraźliwe wiadomości otrzymywane przez 19-letnią skoczkinię podczas olimpijskiego debiutu.

Stoch podkreślił, jak wiele wyrzeczeń kryje się za sportowymi sukcesami i jak często pozostają one niewidoczne dla osób oceniających zawodników z zewnątrz. Zwrócił uwagę, że tę perspektywę najlepiej rozumieją sami sportowcy oraz ich najbliższe otoczenie.

– Sami wiemy, ile poświęcamy, co musieliśmy zrobić i jak ciężko pracować, żeby być w tym miejscu, w którym jesteśmy. Tylko my to możemy dobrze zrozumieć, a także najbliższe osoby wokół nas. Ci ludzie, którzy krytykują, tego nie rozumieją. I dlatego krytykują… – kończy dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2671) komentarze: (4)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • stivus profesor

    Niedalej jak przedwczoraj napisałem dokładnie to samo, o czym mówi Kamil, za co zostałem niemiłosiernie skrytykowany. Bo ułańska fantazja każe niektórym chwytać szabelkę i wymachiwać nią żwawo w kierunku niedobrych hejterów. A oni skruszeni z zawstydzeniem opuszczą oczy i nie będą więcej grzeszyć. Zjawiska nie zwalczymy, choć byśmy najbardziej chcieli. Można reagować, ale czy warto tracić siły? Na pewno nie powinien się tym zajmować sam sportowiec, który wyjechał na najważniejszą imprezę w swojej konkurencji i powinien skupić się wyłącznie na starcie. Jeżeli natomiast trener Bachleda ma zamiar ganiać się z hejterami to spoko, ale myślę, że szkoda czasu, pieniędzy (pewnie związkowych) i energii. To i tak nikogo nic nie nauczy. Lepiej skupic się na trenowaniu dziewczyn, bo jest dramatycznie słabo. A zanim tak jest, to będzie i krytyka. Problem jest głębszy: większość ludzi nie odróżnia dziś krytyki od hejtu.

  • Deschwinchenkocki doświadczony

    Miejmy nadzieję, że dziewczyny zdążą nabrać tyle doświadczenia, by reagować podobnie. Chociaż zwłaszcza po Poli obawiam się, że może zakończyć karierę nawet w marcu.

  • neonek2000 stały bywalec

    "Raz jesteś wynoszony pod niebiosa, a raz skreślany. Tak to bywa, taka rola sportowca" mówi Kamil Stoch
    I ma rację..!

  • Predator bywalec
    Skoki

    Tak już jest, że sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl