Zawieszony Norweg przerwał milczenie. „Nie czuję, że na to zasłużyliśmy”

  • 2026-02-14 14:40

Thomas Lobben po odejściu Alexandra Stoeckla ze stanowiska głównego trenera reprezentacji Norwegii został prawą ręką Magnusa Breviga – następcy Austriaka. Asystent głównego trenera niemal rok po wybuchu afery sprzętowej z mistrzostw świata w Trondheim postanowił publicznie przemówić.

Thomas Lobben i Magnus BrevigThomas Lobben i Magnus Brevig
fot. Tadeusz Mieczyński

W dzień konkursu o tytuł indywidualnego mistrza olimpijskiego na dużej skoczni w Predazzo, gdzie tytułu będzie bronić Marius Lindvik, norweska telewizja TV2 opublikowała rozmowę z Thomasem Lobbenem. Były skoczek minionej zimy był członkiem sztabu szkoleniowego reprezentacji Norwegii, która podczas światowego czempionatu w Trondheim została przyłapana na manipulacjach sprzętowych. Lobben, podobnie jak Magnus Brevig – główny trener i Adrian Livelten – spec od spraw sprzętowych, aktualnie odbywają osiemnastomiesięczne zawieszenie nałożone przez Międzynarodową Federację Narciarską i Snowboardową (FIS). Ponadto cała trójka rozwiązała umowy z Norweskim Związkiem Narciarskim. Teraz Lobben postanowił wyjść z cienia i opowiedzieć o swojej perspektywie ubiegłorocznych wydarzeń, które wstrząsnęły światem skoków narciarskich.

– Rozpruliśmy szew wokół kroku i rozdzieliliśmy materiał na dwie części. Następnie wszyliśmy elastyczną nić, około 10–15 centymetrów w dół po każdej stronie. Decyzję podjęliśmy chyba dzień przed konkursem. Czuliśmy, że może nam to dać niewielką przewagę. Krążyły plotki i podejrzewaliśmy, że inne reprezentacje mogły wcześniej robić coś podobnego – wyjaśnia w rozmowie z Perem Tho Angellem dla tv2.no.

Thomas Lobben wspomina, że 8 marca 2025 roku jako pierwszy do norweskiego sztabu telefonicznie miał odezwać się Sandro Pertile. Dyrektor Pucharu Świata wezwał Breviga, Lobbena i Liveltena na spotkanie, aby ci wytłumaczyli mu czynności widoczne na nagraniu, które kilka godzin później upublicznił Jakub Balcerski, dziennikarz sport.pl. Pertile razem z Christianem Katholem, ówczesnym kontrolerem sprzętu FIS, po wysłuchaniu wyjaśnień miał poprosić o przyniesienie norweskich strojów przygotowanych na ten dzień. Oględziny i pomiary wykonane przez przedstawicieli FIS nie budziły jednak żadnych wątpliwości i stroje zostały dopuszczone do ostatniego konkursu MŚ 2025.

– Nie było żadnych obiektywnych, widocznych ani mierzalnych zmian. Kombinezony zostały sprawdzone i zatwierdzone mimo nagrania – wspomina Lobben, który w przeszłości sam rywalizował w Pucharze Świata jako skoczek narciarski.

Kiedy w trakcie pierwszej serii konkursowej nagranie obiegło sieć, trzy nacje zdecydowały się złożyć protest. Jak podaje tv2.no, były to Polska, Austria i Słowenia. Protest odrzucono, a Norwegowie przeszli wszelkie kontrole przed serią finałową. Ostatecznie Marius Lindvik został wicemistrzem świata, a Johann Andre Forfang uplasował się na piątej pozycji. Na tym etapie szczególnego oburzenia mieli nie kryć trenerzy reprezentacji Polski, Niemiec oraz Austrii, a więc Thomas Thurnbichler, Stefan Horngacher i Andreas Widhoelzl. Bezpośrednio po konkursie kontrolerzy FIS ponownie wezwali do siebie Lobbena i Liveltena. Przedstawiciele FIS rozpruli kombinezony Forfanga i Lindvika, znajdując w nich niedozwolone nicie. Obaj zawodnicy od razu zostali zdyskwalifikowani.

Zdaniem Thomasa Lobbena, trenera ukaranego za manipulacje sprzętowe podczas głównej imprezy sezonu, Sandro Pertile miał powiedzieć, że gdyby wideo nie wyciekło do opinii publicznej, FIS nie zdyskwalifikowałaby norweskich zawodników. Dodatkowo miało mu być przykro, że Lindvik stanął na podium, bo gdyby zajął czwarte miejsce, dyskwalifikacja nie byłaby konieczna. Pod wiarygodnością tych słów, na łamach tv2.no, podpisuje się Jan-Erik Aalbu – dyrektor sportowy Norwegów.

Lobben uważa, że okres osiemnastu miesięcy zawieszenia ze strony FIS jest zbyt surowy. Przypomnijmy, iż jedynymi skoczkami za udział w aferze byli Lindvik i Forfang, którzy w okresie letnim pauzowali przez trzy miesiące, po czym wrócili do rywalizacji w Pucharze Świata, począwszy od inauguracji olimpijskiej zimy w Lillehammer.

– To bardzo surowe, biorąc pod uwagę, jak ten sport wyglądał przez ostatnie 20 lat. Czuję, że ponosimy konsekwencje za cały system. Nie czuję, że na to zasłużyliśmy – podsumowuje Lobben na łamach tv2.no.


Dominik Formela, źródło: tv2.no
oglądalność: (7237) komentarze: (18)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • IngemarMayr bywalec

    Niegdyś moja ulubiona druga kadra, z Romoerenem, Lyokelsoeyem, Ingebrigtsenem...
    Dziś - kompletnie nie do polubienia, każdy z nich

  • Vainamoinen weteran
    @Pavel

    Norwegia to stan umysłu, przecież mówiło się, że oni faszerują lekami na astmę zdrowych sportowców. Sukces za wszelką cenę. A wciskanie ciemnoty to stały element (jedyny) ich PR.

  • TheDriger profesor
    @marro

    Choćby Zajc w tym sezonie. Zdyskwalifikowany dwa razy, konkurs pauzy a potem forma z walki o podium spadła do formy walki o top30.
    Ale tak, to Słoweniec wiec go będziecie bronić do upadłego.
    Jeszcze jest taki fajnie niepokorny, wszystkim pyskuje i ma w nosie to tymbardziej trzeba go bronić

  • Kolos profesor
    @Wojciechowski

    Nie powiedział nic szczególnego o czym nie wiedzieliśmy, choć jest parę "smaczków" to fakt. Które powinny raczej skłonić do zadawania pytań FIS-owi...

    I dlaczego wszyscy widzą tylko Norwegów?

    Bo tak wygodniej?

  • marro profesor
    @Kolos

    No tak Maciusiak z fluorem.

  • Wojciechowski profesor

    Parafrazując klasyka, w przypadku tego pana milczenie nie jest złotem, jest szansą.

  • Kolos profesor

    Lobben ma rację.

    Cierpią za innych. Owszem oszukali, ale czy ktoś wierzy, że są czy byli jedyni? ...

  • Vitamin bywalec

    To jest już wręcz ohydne że po tym wszystkim oni dalej próbują robić z siebie ofiary

  • Sigmusiaxd doświadczony

    No głupki. " Jak inni tak robią, to my też "

  • margorzata_a bywalec

    Zawsze miałam wrażenie, że Polacy są przewrażliwieni na wszelką krytykę i węszą wszędzie spiski ale widzę, że Norwegowie (który to kraj zawsze bardzo dobrze mi się kojarzył z wielu względów) ewidentnie nie potrafią się pogodzić z konsekwencjami sytuacji, którą sami sobie nagrabili.

  • tonyv bywalec
    @rybolow1

    A co w tych wypowiedziach takiego, co by wskazywało na norwegofobię? Tylko konkrety.

  • orangebubble początkujący

    Może i wszyli to dopiero na skocznie dużą, może i Pertile powiedział to co twierdzą, może i Norwegowie dostali karę nadproporcjonalną w stosunku do tego co robią inne nacje które nie dostają kar albo dostają zbyt małe. Ale przepisy to przepisy i co do Norwegów wyciekły na ich temat niezłe kwiatki i to o nich teraz rozmawiamy. Jedyne, co mogę powiedzieć, to że jestem za ostrzejszymi i przede wszystkim uczciwymi kontrolami WSZYSTKICH reprezentacji, co skutkować będzie tym, że jeśli inne nacje tak samo zasłużą, to spotka ich to samo co Norwegów. A nie, żeby darować albo łagodzić karę Norwegom.

  • TheDriger profesor
    @Pavel

    To jeżeli te sznurki byłyby wcześniej to po co znowu otwieraliby te kombinezony dzień przed konkursem? Nic by nie ruszali i zostawili jak jest idąc Twoim tokiem myślenia

  • rybolow1 profesor

    Oczywiście w komentarzach od razu zlot norwegofobów

  • arabesque bywalec

    Dlatego mam nadzieję, że żaden z nich nie zdobędzie medalu indywidualnego i w duetach (tu raczej mogą powalczyć o brąz, jeśli AUTy dalej będą nurkować, zamiast skakać)

  • Alberto bywalec

    Która to już głupia wypowiedź Norwega w ostatnim czasie. Oni walczą między sobą o to kto się bardziej skompromituje?

  • Pavel profesor

    "Rozpruliśmy szew wokół kroku i rozdzieliliśmy materiał na dwie części. Następnie wszyliśmy elastyczną nić, około 10–15 centymetrów w dół po każdej stronie. Decyzję podjęliśmy chyba dzień przed konkursem."

    Przeanalizujmy to na spokojnie.

    1. Lindvik zdobywa złoto na normalnej i widać, że forma jest wyborna

    2. Trenerzy stwierdzają "hej, dawaj pomimo niesamowitej formy zaryzykujmy wszystko i wszyjmy sobie nitki"

    3. Nigdy tego nie testowaliśmy

    4. Nie wiemy jak to wpłynie na zawodnika

    5. Nie mamy pojęcia czy przejdzie to kontrolę

    6. Co nam szkodzi, dawajmy, to dobry plan

    Oni serio myślą, że ludzie to debiile i to łykną? ;)

  • StochIO2014 doświadczony

    Norwegowie nigdy nie przyznają się do błędów, zawsze kombinowali i będą kombinować, nie bez powodu zdobywają zawsze tak dużo medali.
    Przypomnijcie sobie astmę Norweskich biegaczek, dlatego za nimi nie przepadam! Oszuści!

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl