Kamil Stoch czekał na to 1070 dni. Teraz wskazał cel

  • 2026-03-07 11:30

Kamil Stoch po skoku na odległość 117,5 metra zajął dziesiątą pozycję piątkowym konkursie na Salpausselce (HS130) w Lahti. Zawody miały jednoseryjny wymiar, będąc zastępstwem za listopadowe zmagania w Ruce, które nie doszły do skutku z powodu zbyt silnego wiatru. Dla 39-letniego reprezentanta Polski był to powrót do czołowej „10” Pucharu Świata po 1070 dniach.

Podopieczny Michala Doležala w porannej serii próbnej doleciał do 120. metra, co dało mu 16. miejsce. W jedynej serii konkursowej uzyskał 117,5 metra – zamykając najlepszą „10”. 

– Mam trochę kiepskie samopoczucie, fizycznie nie czuję się za dobrze, ale skoki były w porządku. Mam poczucie, że nie były niczym innym od tych, które oddawałem przez całą zimę, natomiast wynik był inny od tego, co osiągałem do tej pory – uważa Kamil Stoch.

– Im bardziej się czasami starasz, tym trudniej jest osiągnąć pewien cel i zrealizować pewne założenia. Miałem tak praktycznie przez całą zimę. Nie mówię, że tym razem się nie starałem, bo miałem pewne zadanie, które chciałem zrealizować. Po części udało mi się to zrobić, a przy tym jestem zaskoczony efektem. O miejscu w czołowej „10” dowiedziałem się w autobusie. W drodze do hotelu ktoś powiedział, że Domen został zdyskwalifikowany, co oznacza dla mnie dziesiąte miejsce. Super, najlepszy wynik w tym sezonie – dodaje przed kamerą Skijumping.pl.

Przed dyskwalifikacją Słoweńca wydawało się, że czołowa „10” znów ominie Stocha o włos. Polak został sklasyfikowany na 11. miejscu, o 0,1 pkt. za poprzedzającym go zawodnikiem.

– Już mi przeszło myślenie, że jest blisko, blisko… Blisko, a zarazem daleko jest cały czas. Wydaje się, że został mały krok do postawienia i mała rzecz do zrobienia, a czasem jest to w danej chwili nieosiągalne. W sporcie dzieją się różne cuda, czasami trzeba poczekać. Dziś cieszę się, bo nie spadło mi to z nieba, mam nadzieję <śmiech>… A może i spadło? W każdym razie jest w porządku, nie będę się nad tym rozwodził – ucina trzykrotny mistrz olimpijski.

Punkty zdobyte w piątek przybliżyły Stocha do startu w ostatnim konkursie sezonu 2025/26 na Letalnicy, do którego zostanie dopuszczona zostanie czołowa „30” sezonu. Aktualnie Stoch jest 28. w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. 

– To zdecydowanie mój cel, żeby skakać do niedzieli w Planicy. W niedzielę chcę wziąć udział w zawodach i będę o to walczył do końca zimy. Każdy dobry występ będzie mnie do tego przybliżał – podkreśla dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli, który w Słowenii zakończy sportową karierę.

Korespondencja z Lahti, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2340) komentarze: (7)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • wiola4697 profesor

    Powodzenia Kamil!!!

  • pawelas2301 doświadczony

    Prawda jest taka, że do ogólnego kryzysu w kadrze A polskich skoczków przyczyniła się w sposób zdecydowany polityka Eurosportu, zaś Kamila z lata zepsuł... serial Eurosportu

  • Walidu początkujący
    Juz za miesiac ten kabaret sie skonczy

    no chyba ze dasz sie znowu zonie przekabacic i przedluzysz te meki o kolejny sezon.
    Odejdz chlopie, dziecko splodz, zajmi sie zyciem a nie udawaniem nastolatka.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Lataj

    Gdyby redaktor Formela pisał artykuły o liście startowej to tytuły brzmiałby tak.

    PŚ w Lahti: Nie uwierzysz ilu skoczków pojawiło się na starcie! [NASZ NEWS]

  • FighterWF doświadczony

    A na sport.pl byłoby:

    Była godzina 15:51, gdy to się wydarzyło. Austriak ujawnia całą prawdę ;P

  • FighterWF doświadczony
    @Lataj

    Była godzina 15:51, gdy Mathias Hafele zaskoczył wszystkich...

  • Lataj profesor

    Tytuł jak w WP, a autor to Formela. Stare, znałem

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl