Tomasiak kończy wymagający maraton. „Potrzebowałbym odpocząć”

  • 2026-03-08 22:06

Niedzielna potyczka duetów na Salpausselce zakończyła pięciodniowy maraton ze skokami narciarskimi Kacpra Tomasiaka. W środę i czwartek nasz reprezentant skakał w Lillehammer podczas mistrzostw świata juniorów, a od piątku do niedzieli rywalizował ze światową elitą w Lahti. 19-latek nie ukrywa, że liczy na nadchodzące dni wytchnienia przed finałowym okresem sezonu olimpijskiego.

To nie był dzień Kacpra Tomasiaka. Multimedalista tegorocznych igrzysk raz lądował na 123. metrze, a dwukrotnie kończył lot na linii wyznaczającej punkt konstrukcyjny, a więc na 116. metrze.

– W większości skoków miałem problemy w pozycji najazdowej. Solidny był tylko ten w drugiej serii konkursowej (123 metry – przyp. red.). W pozostałych nie mogłem znaleźć właściwej pozycji, przez co to odbicie było takie... nijakie – nie ukrywa zimowy mistrz Polski.

Choć w sobotę Tomasiak indywidualnie zamknął czołową „10”, już niedzielna seria próbna nie napawała optymizmem (116 metrów – przyp. red.).

– Po serii próbnej musiałem skorygować czucie w porównaniu do sobotnich skokach, ale takie coś zazwyczaj zdarza się z dnia na dzień. Nie było to coś nowego, ale raczej staraliśmy się porównywać te skoki do sobotnich – analizuje.

Sportowy lider reprezentacji Polski, dla którego jest to pierwsza zima w Pucharze Świata, nie jest wielkim fanem formatu duetów. Wszystko za sprawą pośpiechu, który towarzyszy skoczkom pomiędzy kolejnymi rundami rywalizacji.

– Mimo gonienia między seriami dało się skakać lepiej. Po prostu tak wyszło tym razem. Trzeba już myśleć o kolejnych zawodach – podkreśla Tomasiak, przekierowując temat na nadchodzące konkursy w norweskim Oslo.

Biało-Czerwoni w poniedziałek wrócą do ojczyzny, a do Skandynawii polecą w czwartkowe popołudnie.

– Potrzebowałbym trochę odpocząć fizycznie. Myślę, że powinno się to udać przez te kilka dni, bo nie planuję innych aktywności. W ostatnim czasie rytm był trochę zaburzony, co mogło mieć jakiś wpływ – mówi wprost w kontekście swojej dyspozycji.

Tomasiak w tym tygodniu w Lillehammer został indywidualnym wicemistrzem świata juniorów, a w Lahti zajął 24. i 10. miejsce indywidualnie. Rywalizację duetów – wspólnie z Kamilem Stochem – zakończył na 7. lokacie.

– Bardziej byłbym zadowolony, gdyby wyszło w obu miejscach. Było w porządku, ale jest niedosyt po konkursach w Lahti – przyznaje objawienie trwającej zimy.

Do końca Pucharu Świata zostały weekendy w Oslo, Vikersund i Planicy. Każdy z tych obiektów będzie nowym doświadczeniem dla Tomasiaka.

– Przede mną już tylko nowe skocznie. Zobaczymy, jak będzie mi na nich szło. Poza samymi skokami dochodzi kwestia poruszania się po całym obiekcie. Same skoki rok po roku mogą kompletnie różnić się czuciem na tym samym obiekcie – kończy reprezentant Polski.

Korespondencja z Lahti, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (12992) komentarze: (21)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • andbal profesor

    Jak lecieli bezpośrednim z Helsinek do Krakowa to musieli wcześnie wstać. Odlot był o 6:05.

  • jezrdna_AM początkujący

    Kacper potrzebuję świeżości, odpocznie fizycznie i psychicznie kilka dni i już w Oslo będzie znowu skakał pięknie i daleko. Uważam, że na mamutach również będzie świetnie skakał, ma mocne odbicie i czucie powietrza czyli to co w lotach jest najważniejsze.

  • Fan_sportowzimowych początkujący

    Myślę że w Oslo powinno być spokojnie top8 bo ile mocne wybicie w Lahti nie przynosi takich korzyści to w Oslo powinno go to premiować

  • vvorm doświadczony

    Duży wpływ na zmęczenie pewno miały te jego ,,obowiązki medialne" po IO. Brawo działacze i inne nieroby 👏

  • skortom76 weteran
    @Odlotowo_4567

    On nie ściemnia, ten gość w ogóle nie ma pojęcia o trenowaniu skoków. Zróbmy zrzutkę na jego pensję i wciśnijmy go Niemcom. Po roku trenowania Niemiec przez MM moge przewidzieć efekty:
    - Geiger, Wellinger, Paschke zakończyliby kariery,
    - Raimund w marcu cieszyłby się z pierwszego miejsca w TOP10 a Hoffmann z pierwszych punktów PŚ.
    No ale psim swędem mieliby dwa medale na MŚ. Tylko, że niemieckie media pisałby, że trzeba w...dolić nieudacznika z Polski a nasze media robią z niemoty superbohatera , taka drobna róznica.

  • Pavel profesor
    @skortom76

    Skoki to jego praca, a do pracy chodzi się, aby zarabiać, nigdy nie wiesz ile potrwa twoja kariera, zerwane więzadła i po ptokach. Do wyboru ma 20tys zł lub medal z kartofla na dziecięcej drużynówce, ja bym brał kasę.

  • skortom76 weteran
    @Pavel

    Tu chodzi o brak logiki w logistyce, zbędne podróże, które też są męczące. Byłoby to zrozumiałe gdyby Kacper walczył o jakiś cel. A jedynym celem tej eskapady było przykrycie listkiem figowym braku jakichkolwiek umiejętności trenerskich smarowacza.

  • Ondraszek doświadczony
    @SzeskaFanStocha

    A medale chodzą? 30 pkt. Uważasz to za wyczyn? Co one zmieniają? Awans w PN? Kacper podbił swoje miejsce do nic nie znaczącej top 10? A no tak zarobił sobie. Argument nie do odrzucenia.

  • Pavel profesor
    @skortom76

    A co on w kopalni robi, że 4 dni odpoczynku to mało? Do tego zarobił tam blisko 20tys zł, nie róbcie z niego jakiejś niemoty.

  • skortom76 weteran
    @SzeskaFanStocha

    No tak, bo te 26 punkty zrobiły epokowy przełom, dały awans z 18 na 17 lokatę PŚ. Tylko geniusz MM mógł zapewnić nam takie wielkie żniwa punktowe...

  • SzeskaFanStocha doświadczony
    @skortom76

    Odpocznie przed Oslo, na na to 4 dni, co jak sam mówi wystarczy. A 30 punktów PŚ piechotą nie chodzi.

  • skortom76 weteran

    No i co zwolennicy eskapady Kacpra z Norwegii do Finlandii? Mógł zostać w Norwegii, zdobyć drużynowy medal MŚJ i odpocząć przed Oslo. No ale duża część profesorów na siłę chciało go zamęczyć w Lahti. Macie takie samo pojęcie jak MM...

  • Odlotowo_4567 doświadczony

    Maciej Maciusiak o Kacprze Tomasiaku: "Mentalnie i fizycznie nie czuje się źle".
    Kacper Tomasiak: "Potrzebowałbym trochę odpocząć fizycznie".
    Panie trenerze Maciusiak, dlaczego znów Pan ściemnia w wywiadzie?

  • Predator bywalec
    Skoki

    Niestety, tak wygląda praca skoczka, w sezonie zimowym nie ma czasu na odpoczynek, latem te skoki na igielicie po cholerę, przez to sezon trwa cały rok, przez to na puchar przyjeżdżają już zmęczeni . Widocznie Kacper potrzebuje przerw na oddech. Mam nadzieję,że go nie zajeżdżą, zanim zacznie być czołowym skoczkiem.

  • ZXCVBNM_9999 profesor
    @saliens_fan

    Ale wsm, takie sytuacje też dają pewne doświadczenie.

  • Arturion profesor
    @Kornuty

    Jest, bo to nie takie tempo startów, jak Lille/Lahti. Poza tym to końcówka sezonu.

  • Kornuty weteran

    Czyjeś sens wysyłać Tomasiaka na loty skoro jest przemęczony ?

  • arabesque bywalec

    No niestety, zajechali chłopaka w tym tygodniu. Od środy codziennie na skoczni i jeszcze zaliczył dwie męczące podróże. To musiało się tak skończyć.
    Jeżeli nikt nie będzie miał jaj, żeby hamować sztab przed wyciskaniem go jak cytryny, to szybko go zniechęcą.

  • saliens_fan bywalec

    Pięć dni skakania pod rząd, do tego gonitwa po europie. To już może zmęczyć, a nie zapominajmy o "obowiązkach" gdzie musiał przybijać piątki i uśmiechać się do selfie. Nawet na szybką regenerację trzeba mieć trochę czasu.

  • Arturion profesor
    @dervish

    Jeszcze Kamil bywa, choć już niedługo. :-(

    A co do Kacpra słusznie tu spostrzeżono, że ma w sobie coś z Dawida K.
    1. Wysoki lot i (czasami) gwałtowne lądowanie.
    2. Celowanie w punkt K. - To zwłaszcza dziś było widoczne.
    ;-)

  • dervish profesor

    Kacperku, nie ma czasu na odpoczynek. Ktoś musi dźwigać ten ciężar i pełnić rolę listka figowego przykrywającego nagość polskich skoków. Ratować skórę head kołcza i dobre samopoczucie Pana Prezesa ;)

    Poza Tobą nie ma nikogo kto by się do powyższej roli nadawał.

    P.S.
    W tej fazie sezonu potrzeba odpoczynku i regeneracji jest czymś naturalnym. Zwłaszcza dla kogoś takiego jak Kacper, który pierwszy raz w karierze mierzy się z tak intensywnym sezonem. Człowiek nie jest maszyną. Nie da się przez caly sezon jechać na adrenalinie, generowanej z faktu że wszystko jest nowe i dzieje się pierwszy raz.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl