Zniszczoł z pewnym awansem w kwalifikacjach w Oslo. „Cieszę się, że tu jestem”

  • 2026-03-13 18:27

Aleksander Zniszczoł wykorzystał swoją szansę w kwalifikacjach do sobotniego konkursu Pucharu Świata w Oslo. Polak w ostatniej chwili został włączony do składu reprezentacji zastępując Dawida Kubackiego, który nie przyjechał do Norwegii ze względów osobistych.

Po skoku kwalifikacyjnym (117 metrów i awans do konkursu) 32-latek sam przyznał, że nie był to jeszcze poziom, którego oczekuje od siebie - choć jedyna piątkowa próba oceniana wyglądała zdecydowanie lepiej od treningowej.

- Pierwszy skok był nieco w slow motion, taki "wypluty" z progu. Drugi był lepszy, było w nim więcej energii - stwierdził.

Wyjazd do Oslo był dla Zniszczoła dość niespodziewany. O powołaniu do składu dowiedział się dopiero dwa dni przed zawodami.

- Jak najbardziej cieszę się, że tu jestem. Dowiedziałem się w środę, że przyjadę. Trener Maciusiak pytał się, czy chcę jechać. Odpowiedź była jasna - oczywiście, że chcę. Po to trenuję.

Skoczek podkreślił, że treningi w ostatnich tygodniach wyglądały obiecująco.

- Te treningi zapowiadały dobre skoki, była jakaś powtarzalność. Jednak zawody to coś innego i weryfikują. Z tego, że tu jestem, po prostu się cieszę.

Choć wyniki Zniszczoła w ostatnich konkursach Pucharu Kontynentalnego nie były spektakularne, sam zawodnik zauważa u siebie poprawę techniki. Przyczyniła się też do tego pewna zmiana sprzętowa.

- Przede wszystkim problem był w pozycji najazdowej - była mało aktywna. Często było tak przez cały sezon, że gubiłem tę aktywność na najeździe, w przejściu i wtedy mnie wycofywało. Coś kliknęło - wystarczyło zmienić buty i nagle ta aktywność magicznie wróciła - przyznał.

Skocznia w Oslo nie należy do ulubionych obiektów Zniszczoła, co sam przyznaje bez wahania.

- Gdy trener Maciek do mnie zadzwonił, że jadę do Oslo, to oczywiście chciałem jechać. W głowie od razu miałem jednak, że to jest Oslo i nie jest to moja ulubiona skocznia - ale cały czas próbuję w siebie wierzyć.

W Oslo warunki pogodowe w ostatnim czasie nie sprzyjają. Wiatr od rana dawał się we znaki, dlatego zawodnicy nie byli do końca pewni, czy - i o której godzinie rozpoczną się odpowiednio seria treningowa i kwalifikacyjna. Ostatecznie trening panów został przesunięty z planowanej 14:30 na 17:00, zaś kwalifikacje z 16:45 na 18:00.

- To jest wyczerpujące, żeby być cały czas w gotowości. Wyjeżdżałem do góry jako jeden z pierwszych numerów, jeszcze była wichura. Myślę: nie ma szans. Patrzę po chwili - jadą. Skoczyłem i cisza. To pokazuje, że w skokach do końca nie wiesz, na co trafisz.

Paradoksalnie, tego dnia siatki przeciwwietrzne na Holmenkollbakken - zazwyczaj kapryśnej pod kątem warunków - zadziałały bardzo dobrze.

- Patrząc na to, co było rano, to można powiedzieć, że teraz tylko lekko rusza drzewami - ocenił Zniszczoł.

Korespondencja z Oslo, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (971) komentarze: (10)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Rawianek profesor

    Pewność siebie czasem potrafi zgubić.

  • Nikt_ważny profesor

    Cóż... Może jeszcze na loty się chłop ogarnie i coś tam pokaże. Warto dobrze skończyć sezon, żeby mieć motywację do kolejnego.

    Olo nie jest moim ulubionym zawodnikiem, nie sprawia też wrażenia specjalnie sympatycznego, ale mimo wszystko mu kibicuję.
    Nie stać nas w tym momencie na to, żeby go stracić, bo juniorzy, oprócz Kacpra niestety nie pokazali, że są w stanie wejść do rywalizacji choćby w PK.
    Nie będzie Kamila, osobiście uważam, że może też skończyć Maciek czy nawet Dawid. Olo jest nam jeszcze potrzebny.

  • Ondraszek doświadczony
    @Lataj

    Cholela, znasz mnie:)

  • Lataj profesor
    @neonek2000

    Łysy jest ;)

  • Tumulec początkujący
    @HidematuNayahira Nie wymagajmy od Zniszczola zbyt wiele

    on uzywa chataGPT do pisania postow na Insta.
    Tak samo "lotny" jak w skokach

  • Janeman profesor

    Jak w kadrze piłki kopanej zawodnicy cieszyli się z małych rzeczy, to trener w końcu poleciał i to mimo nienagannej prezencji...

  • neonek2000 doświadczony
    @Ondraszek

    Potrzebujesz Grzebień ? ^^

  • HidematuNayahira początkujący

    Mam tę wypowiedź rozumieć tak, że przez cały sezon szło mu fatalnie, zdiagnozowany był problem w pozycji najazdowej i W POŁOWIE MARCA wpadł na pomysł, że może spróbować w innych butach? Trzymajcie mnie xD Nie, żebym spodziewał się u niego dzięki temu jakiejś wyraźnej poprawy, ale to jest wypowiedź kompromitująca i zawodnika i sztab.

  • Ondraszek doświadczony

    Ja siem nie Czeszem.

  • neonek2000 doświadczony

    My też się cieszymy że Ty się Olku cieszysz

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl