„Stoczyłem batalię sam ze sobą” – Stoch o ostatnim dniu kariery

  • 2026-04-05 08:00

Przed tygodniem Kamil Stoch po raz ostatni zaprezentował się kibicom jako uczestnik Pucharu Świata i oddał skok zamykający jego bogatą karierę. Trzykrotny mistrz olimpijski w pożegnalnych zawodach zajął 30. miejsce w stawce 31 skoczków i do końca musiał drżeć o obecność w serii finałowej.

– Ze sportowego punktu widzenia miałem pewne marzenia, jak chciałbym, żeby wyglądał ten dzień. To miały być loty po rekord skoczni i wznoszenie do góry Kryształowej Kuli, ale rzeczywistość okazała się inna. Od jakiegoś czasu wiedziałem, że o Kryształowej Kuli mogę dawno zapomnieć, jednej i drugiej. O rekordach tym bardziej. W niedzielę w Planicy największą batalię stoczyłem sam ze sobą. Kto by pomyślał, że będzie tak trudno wejść do drugiej serii, choć trzeba było wyprzedzić tylko jednego zawodnika? – mówi nam Kamil Stoch.

Stoch w pierwszej serii konkursowej doleciał do 193. metra i długo pozostawał na ostatnim miejscu. Wszystko zmieniła próba Felixa Hoffmanna z Niemiec, który zepsuł skok i wylądował za reprezentantem Polski. W finale Stoch skoczył 190 metrów, po czym pożegnał się z kibicami zgromadzonymi pod Letalnicą i przed teleodbiornikami.

– Koniec końców cieszę się, że byłem w drugiej serii i oddałem ostatni skok w finale sezonu. Jakiś czas temu byłem zawiedziony tym, jak to wszystko wygląda. W niedzielę zdałem sobie sprawę, że prawa do tego startu nikt nie dał mi za darmo. Wypracowałem to sobie przez cały sezon, a tym bardziej wywalczyłem ten skok finałowy. Po pierwszej próbie przyszedłem załamany do szatni, że to się zakończyło w tak beznadziejny sposób. Później ktoś mi powiedział, że dadzą mi skoczyć przed drugą serią, bądź przed najlepszą „10”. Potem okazało się, że jestem jednak w finale i będę skakał jako zawodnik rywalizujący w konkursie. To było takie… super. Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałbym, że tak będę się cieszył z awansu do drugiej serii, a tym razem było to czymś naprawdę wyjątkowym. Cieszyłem się, że mogłem w taki sposób zakończyć karierę, oddając skok w ostatniej możliwej serii sezonu – nie ukrywa dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli.

Koniec sportowej kariery Kamila Stocha był jednym z głównych tematów tegorocznych lotów w Planicy, także dla organizatorów wydarzenia.

– Starałem się być świadomy całego tego weekendu, zwłaszcza finałowego dnia. Łapałem każdą chwilę i starałem się zachować ją w pamięci, żeby za jakiś czas do tego wrócić i powspominać. To nie był dla mnie dzień, o jakim marzyłem, ale i tak to był wyjątkowy dzień pod wieloma względami. Choćby pod tym względem, że mogłem być i rywalizować do ostatniego skoku – dodaje mistrz świata z 2013 roku.

Stoch po konkursie jeszcze przez kilka godzin rozdawał autografy i pozował do zdjęć z kibicami.

– Ci wszyscy ludzie, którzy byli w Planicy, nie oczekiwali ode mnie zwycięstwa. Przyjechali, żeby ze mną być. Po to, żebym poczuł, że są ze mną. No i ta symbolika ostatniego skoku… Żona dała mi sygnał do oddania ostatniego skoku, o czym dowiedziałem się już po skoku, oglądając powtórkę na telebimie. Do tego dzieciaki z Klubu Sportowego Eve-nement Zakopane, cała moja rodzina, sztab szkoleniowy i wszyscy ludzie, którym jestem wdzięczny. Szczególnie trenerom, zwłaszcza Michalowi Doležalowi, który był ze mną do końca i wierzył we mnie. Nawet wtedy, kiedy ja już przestałem wierzyć i oszukiwać sam siebie. Trwał przy tym i dodawał mi otuchy. Za to jestem wdzięczny. Może tak miało być? W życiu nie zawsze dostaje się coś świecącego i błyszczącego. Czasem dostaje się coś innego, co ma pomóc w tym momencie, w przyszłości lub w zrozumieniu istoty życia – kontynuuje.

Sześciokrotny olimpijczyk ze szczegółowym podsumowaniem ostatnich miesięcy kariery chce się wstrzymać, aby nabrać szerszej perspektywy do ostatnich wydarzeń.

– Na tę chwilę jestem dumny z tego, że wytrwałem do samego końca. W pewnym sensie nie poddałem się i walczyłem do ostatniego skoku o występ w finale. Jestem dumny z relacji, jakie zbudowałem ze swoimi najbliższymi, ze swoim otoczeniem i ludźmi, którzy byli ze mną do samego końca. Wspierali mnie i nigdy nie dali mi odczuć, że mnie tutaj nie chcą. Do tego relacje z kibicami, którzy nie przyjechali oglądać Kamila Stocha wznoszącego trofeum, ale chcieli być świadkami ostatniego skoku, co jest piękne. Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali ze mną i znosili moje humory. Czasem lepiej być szczerym niż udawać kogoś, kim się nie jest – kończy Kamil Stoch.

Z Kamilem Stochem – w Planicy – rozmawiał Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (11671) komentarze: (71)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @jezrdna_AM

    W konkursie tak. W KlasGenie nie.

  • jezrdna_AM stały bywalec

    Batalia o 30 miejsce, udała się.

  • Arturion profesor
    @Pavel

    Tym bardziej, że - podobno - żadna praca nie hańbi.
    A on dekarzem był niezłym. ;-)

    (no i: fach dekarza szmal rozmnaża)

  • Pavel profesor
    @Lataj

    Zawsze mnie zastanawiało dlaczego dzieci na tej stronie piszą o Małyszu "dekarz" kompletnie bez żadnego szacunku. Jak rozumiem, że komuś jego rządy mogą się nie podobać, ale chłop stworzył skoki w Polsce i gdyby nie on to rzeczone dzieci nawet by tu nie pisały. Redakcja poprawia głupiego Jojkokrzaka, a tego typu określenie ma gdzieś ;)

  • Arturion profesor
    @Lataj

    Byle postęp był.
    Ani kroku w tył!
    ;-)

  • Lataj profesor
    @ukas7

    Co, jeśli Maciusiakowi przyszły sezon by wyszedł lepiej od poprzedniego? Będą zadowoleni, a o minionej zimie zapomną. Jak już dekarz zostawił kolegę, nie będzie absolutnie żadnego usprawiedliwienia decyzji o pozostawieniu go na trzecią zimę, gdy wyjdzie tak samo źle albo nawet gorzej.

  • fraki weteran
    @ComandoreSkoczkiniero

    Jeżeli byli przedskoczkami, to super. Ale Stoch ma kompletnie inny charakter i na pewno nie będzie nigdy przedskoczkiem.

  • ukas7 początkujący
    @Kolos

    Jak było za Thurniego, tak było, ale wyobraź sobie, że za Austriaka pojawia się jeszcze taki Tomasiak od Topora i obraz polskich skoków jest diametralnie inny, nawet bez Kacpra rok temu Polska zdobyła prawie dwa razy tyle punktów w PŚ, najlepszy skoczek Maciusiaka zajął 33 miejsce w PŚ i jest nim 39 letni Żyła, także patrząc na te wyniki to Tutu przy Maciusiaku, to trenerski geniusz. Niestety Małysz sabotuje polskie skoki najpierw zatrudniając Maciusiaka, a teraz zostawiając go na następny rok.

  • ComandoreSkoczkiniero bywalec
    @fraki

    Czyli twierdzisz, że nie wyszło Goldbergerowi, czy Kochowi? Zabawne...

  • ComandoreSkoczkiniero bywalec

    Tak ogółem uważam, że problemem Stocha od paru lat nie był wcale pesel.
    Na potwierdzenie swojej tezy przypominam skoki z LGP 2025.
    Wydaje mi się, że "zabetonował" się zbyt mocno z Dodem i "sfixował" w tym ostatnim sezonie.
    Kluczowym błędem (a raczej wynikiem jakiegoś błędu) była niska, najniższa w stawce skoczków parabola.
    Gdy Stoch skakał w tym sezonie przyzwoicie (kwali Ga-Pa, czy Falun) to nie odstawał aż tak mocno wysokością lotu.

    Ja uważam, że sezon nieco bezsensownie stracony, że wcale tu nie chodzi o wiek (na papierze) "przedemerytalny".

  • fraki weteran
    @ComandoreSkoczkiniero

    To chyba prima aprilis. Przedskoczkami są skoczkowie, którym nie wyszło.

  • ComandoreSkoczkiniero bywalec

    Ciekawi mnie jedno: czy zobaczymy kiedyś Stocha w roli przedskoczka...

  • Pavel profesor
    @Man_of_the_Day

    Mówiąc brutalnie, nie chciałbym mieć trenera z charakterem Stocha.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @Pavel

    Kluczowa będzie tu ambicja Stocha. Kamil zakończył karierę ze sporym niedosytem, dlatego podejrzewam, że w niedalekiej przyszłości będzie szukał spełnienia właśnie w roli trenera. Coś jak rodzic, który swoje ambicje i marzenia przenosi na dziecko.

    Nie widzę Stocha na dyrektorskim czy prezesowskim stołku. Funkcja działacza byłaby dla niego zbyt spokojna, za mało spektakularna, a do tego doszłaby nużąca papierologia. Z Małyszem było inaczej: Adam nie ukrywał, że skoków (w kontekście związanej z nimi harówki) ma już po dziurki w nosie, a swoją karierę zakończył w sposób więcej niż satysfakcjonujący. Ale i u niego odezwała się ambicja - tyle że innego typu. Chodzi mianowicie o ambicję o podłożu społecznym, której realizację można zobrazować słowami: "od prostego dekarza do prezesa".

  • Pavel profesor
    @Kolos

    Jakbym był wielkim fanem TuTu to bym sobie wynajął takiego Ziutka jak ty, aby totalnie ośmieszał stronę przeciwną ;)

  • Kolos profesor
    @Vow_Me_Ibrzu

    Thurnbichler przyszedł jako debiutant bez doświadczenia. Wszyscy zrobiliście z niego cudotwórcę, ale to, że jest Austriakiem nic nie znaczy i nic nie gwarantuje. W Polsce Thurnbichler pokazał brak doświadczenia i praktyki uczył się od podstaw. Poszedł do Niemiec a tam też zaliczył klęskę.

  • fraki weteran
    @Man_of_the_Day

    Bo ja wiem, osoba pozbawiona empatii i współczucia (kamil nie ma ich do siebie, to co dopiero do Innych?), a z kolei ambitna i perfekcyjna albo rozszarpałaby zawodników na strzępy, że nie skaczą np. na podium i na wygrane lub w najlepszym razie, nie mogąc znieść porażek, wpadłaby w depresję.

  • Pavel profesor
    @King

    Ewentualnie wprowadzono jakieś korekty. On z miejsca nie zaczął niesamowicie skakać, TCS to 37, 21, 24 i 16 miejsce do tego 20 i 11 w Wiśle. Przełom przyszedł dopiero w Willingen, nie pamiętam kiedy były zawody, ale zakładam, że koniec stycznia. Typowa forma "na Kruczka", zwalone przygotowania i szczyt od końca stycznia.

  • King profesor
    @Pavel

    Tak ale skoro został zesłany do PK, a potem się odblokował to też świadczy o tym, że problem leżał w jego głowie. Gdyby totalnie zawalił przygotowania w jego przypadku to cały sezon Olo miałby słaby, a od TCS-u notował sezon życia, którego póki co nie powtórzył.

  • Vow_Me_Ibrzu weteran
    @Pavel

    Zgoda, było za wcześnie. Do tego dochodził ten nieszczęsny pomysł a la kult cargo, żeby budował u nas pomniejszoną wersję austriackiego systemu. W efekcie robił jednocześnie parę rzeczy i nic naprawdę dobrze. Jako czysty zadaniowiec w kadrze A (a nawet mający na bazie doświadczeń z prehistorycznym Fettnerem odświeżyć samego Stocha, z zostawieniem reszty Dodowi) mógłby się sprawdzić lepiej.

  • Pavel profesor
    @Vow_Me_Ibrzu

    Jakbym miał dobrego kołcza w A-kadrze i rozwinięty system technologiczno-treningowy to bym brał TuTu na podwykonawcę do B-kadry, który by doskonale wykonał plan zlecony przez głównego kołcza. Niestety brakuje mu umiejętności, aby pracować samodzielnie, może w przyszłości rozwinie swój warsztat, ale u nas było to zdecydowanie za wcześnie.

  • Vow_Me_Ibrzu weteran
    @Pavel

    To jest raczej problem nie tylko Thurna, ale wszystkich aktualnych, młodych trenerów ze szkoły austriackiej. Ten ich system stał się tak kompleksowy, że oni nie są w stanie funkcjonować równie skutecznie poza nim, i ewentualnie Niemcami z ich bardzo rozwiniętym zapleczem. Gdzie indziej Austriak będzie tracił tak z połowę mocy. Dlatego następcy MM nie należałoby szukać tam, chyba żeby trafił się jakiś wyjadacz z drugiego szeregu, który siedziałby w nim z 10 lat i miałby zadatki na bycie nowym Hornem. Natomiast wydaje mi się, że potencjał TT i tak nie został u nas wykorzystany w pełni. Złożyło się na to parę czynników — brak charyzmy/twardej ręki, problemy ze współpracownikami (Nölke), ale też rokoszowanie starych. I nie wiem, czy sygnału do wotum nieufności nie dał właśnie Kamil sfrustrowany tym, że w pierwszym sezonie nowego sztabu nie stał się cud i mylony przez to swoje czucie, które kazało mu filtrować nowe techniki, poprawiać je po swojemu, a jednocześnie podpowiadało, że jest tak mocny, aby po jednym szlifie starą szkołą wrócić na szczyt.

  • saliens_fan stały bywalec
    @Pavel

    Oj nie. Trener już był, skoczek jest... może teraz czas na kogoś od sprzętu... może jakiś serwismen.

  • Pavel profesor
    @King

    Olo na starcie sezonu 2023/24 był zesłany do PK po 0pkt w 1 periodzie, co pokazuje, że dosłownie cała kadra wtedy była w rozsypce i przygotowania do sezonu zostały gruntownie zawalone. Kubacki tak się posypał, że wrócił do ustawień fabrycznych z 2008 roku i do tej pory się ich trzyma. Natomiast kolejny sezon był już lepszy, ale za to chłop totalnie odpłyną pod względem relacji międzyludzkich.

  • King profesor
    @Pavel

    Patrząc na tego Zniszczoła w 2023/24 czy Wąska w 2024/25 jednak ciężko napisać, że był złym trenerem. Tak by wszystko zostało zawalone po całości. Oczywiście z perspektywy czasu tym bardziej widać, że TT był przehypowany jako trener, ale nie był jakiś zły.

  • Pavel profesor
    @Vow_Me_Ibrzu

    W 1 sezonie to zadziałało, ale gdy świat poszedł do przodu, odcięty od austriackiego know how TuTu, totalnie zawalił przygotowania do sezonu. Niestety to pokazuje różnicę pomiędzy świetnym rzemieślnikiem, doskonale realizującym narzucone plany, a twórcą, który sam tworzy swój system.

  • Vow_Me_Ibrzu weteran
    @Kolos

    Thurnbichler nie był cudotwórcą, tylko trenerem przychodzącym z wiodącej światowej szkoły skoków, znającym od podszewki jej tajniki i mającym pojęcie o przyszłych kierunkach. To wszystko. Takiej wiedzy nie miał już Doleżal bazujący (kreatywnie) na systemie Horna z połowy poprzedniej dekady. No i wyniki Kamila w 2022/23 były obiecujące — regularne meldowanie się w dziesiątce, szczególnie w pierwszej połowie sezonu. Pod własnym kierunkiem, obok sztabu w kolejnym i z Doleżalem przez ostatnie dwa sezony zrobili to dokładnie jeden raz.

  • Lataj profesor
    @Dama_Karmelowa

    W dodatku to cecha mistrzów sportowych. Ale u nas np. Lewandowski, nawet jak w klubie mu idzie, dostaje gromy, że "magister", "drewniak", itp., itd., podczas, gdy tylko się donosiło o kupnie przez niego dyplomu, zatem wypominanie mu tego to pomówienia, a jest na to paragraf. Co do "drewniaka", na reprezentacji wygląda gorzej, a z pustego i Salomon nie naleje. Niektórzy mistrzowie, tacy jak Robert, potrafią się wkurzyć, gdy im nie idzie, np. Messi, Ronaldo, Świątek, Nadal.

  • vvorm doświadczony

    Mimo mojego sentymentu do Kamila, to akurat to prawda z tym, że potrafił się zachowywać niekulturalnie wobec dziennikarzy, nawet jak ci zadawali naprawdę normalne pytania. Tylko przez jego klasę sportową i przez to, że skoki w Polsce są niemal religią, nie tylko uchodziło mu to na sucho, ale i był za te swoje ,,riposty" wychwalany. Jakby którykolwiek inny skoczek czy sportowiec się w ten sposób zachowywał, to jego wypowiedzi byłyby od razu uznane za niekulturalne i prostackie, sorry not sorry.

  • Pavel profesor
    @Man_of_the_Day

    Nie bez powodu rzadko trafiają się wybitni trenerzy, którzy byli wybitnymi zawodnikami. Po pierwsze wybitni zawodnicy są ustawieni finansowo i nie bardzo chce im się bawić w trenera za 7000 brutto. Co więcej marny zawodnik szybko kończy karierę i może spokojnie zająć się poszerzaniem wiedzy trenerskiej i pracą u podstaw gdzieś w niższych grupach.

    Dlatego jakbym miał widzieć Stocha w skokach to bardziej w roli jakiegoś dyrektora sportowego czy nawet prezesa związku, a nie trenera. Najpewniej prędzej czy później zobaczymy go w roli eksperta w studio.

  • Arturion profesor
    @Kornuty

    Ależ łatwo, tylko się w Święta nie chce. ;-)

  • Kornuty weteran
    @Koralgol

    Trudno zaprzeczyć.

  • Kornuty weteran

    Legenda naszych skoków kończy sportową karierę. Życzymy sukcesów w kontynuacji przygody ze sportem.

  • Lataj profesor
    @Man_of_the_Day

    Widhoelzl również jako skoczek był świetny. Nie wygrał żadnej edycji PŚ, ale wciąż był na podium sezonu kilka razy. Jako trener nieustannie na pierwszym miejscu w PN, choć pierwszy w pełni pandemiczny sezon bardzo nieudany jak na austriackie realia. Ostatnio też słabe momenty, jak np. wtedy, kiedy Słoweńcy wygrywali zawody albo na podium stawali Niemcy i Japończycy, a niekoniecznie Austriacy, a także impreza sezonu w Predazzo. Mimo to zwycięstwo w drużynowej klasyfikacji pewne i gorsze momenty nie będą podstawą do zwolnienia.

  • wiola4697 profesor

    Dziękujemy za wszystko, Kamil 🥹 Wszystkiego dobrego!

  • fraki weteran
    @szczurnik

    Oby, tak Piotr był blisko, tej nadziei się 3mam.

  • szczurnik profesor
    @fraki

    Piotr Ż. ;-) Był blisko, więc może coś wyfettneruje w kolejnym sezonie ;-)

  • Man_of_the_Day doświadczony
    ...

    Byłoby miło, gdyby Kamil kontynuował swoją przygodę ze skokami - teraz już jako trener. Jego ambicja i perfekcjonizm byłyby w takim przypadku niezwykle cenne - cenniejsze niż wtedy, gdy pod koniec kariery zawodniczej zaczęły stanowić obciążenie dla jego psychiki.

    Do tej pory chyba tylko Andreas Felder wzniósł się na wyżyny zarówno jako skoczek, jak i trener. A Stoch może być jeszcze lepszy: Austriak pod względem sportowym ustępuje Kamilowi bezdyskusyjnie, zaś funkcję trenera reprezentacji swojego kraju - choć z sukcesami i dwukrotnie - pełnił stosunkowo krótko.

  • Wojciechowski profesor

    To prawo startu w zawodach finałowych to niby nie za darmo, bo za darmo nie jest się 31. skoczkiem klasyfikacji generalnej PŚ, ale też wiadomo, że mimo wszystko połamało się dwóch rywali. Choć to nie Stoch przecież ich połamał. ;)

  • fraki weteran
    @arabesque

    Kompletnie ro9zbita i kończąca karierę, ciekawe, kto teraz, oprócz Kacpra T zdobędzie 186 punktów w sezonie.
    Kamilowi życzę rozwoju klubu Eve-nement i niesamowitych podróży.

  • arabesque stały bywalec
    @fraki

    Drugi Polski zawodnik w generalce i na tym pozytywny się kończą. Jak już spojrzy się na miejsce i zdobycz punktową, to to już wygląda bardzo źle (żeby nie rzec katastrofalnie). Jak jeszcze weźmiemy pod uwagę, że drugim najlepszym zawodnikiem była osoba kompletnie rozbita psychicznie, to obraz dyscypliny w Polsce i poziom pozostałych zawodników nie nadaje się na żaden komentarz. Po prostu człowieka zatyka.

  • Koralgol bywalec
    @Bluchaman

    Ciągnął to z uwagi na sponsorów i kasę, a nie tam bajki o rywalizacji - sam sobie doskonale zdawał sprawę, że nic już nie ugra.

  • Kolos profesor
    @Vow_Me_Ibrzu

    Czyli ciągle wierzysz w cudotwórcę Thurnbichlera? Akurat Kamil Stoch za jego kadencji nie zaliczył ani jednego sensownego wyniku. To właśnie stracony czas z Thurnbichlerem zdecydował, że Kamil Stoch miał koniec kariery taki jaki miał....

  • Skoczek2025 stały bywalec

    I tak w tym sezonie polski nr2 jak chodzi o generalkę. Oczywiście jest to poziom kiepski ale fakt do odnotowania.

  • TandeFan23 profesor
    @SzeskaFanStocha

    Szansa na jakikolwiek sukces na przyklad w tym sezonie byla mrzonka. Nie kazdy nazywa sie Kasai i w wieku 42 lat zdobywa medal olimpijski.

  • Bluchaman bywalec

    Moim zdaniem czemu Kamil Stoch tak ciągnął karierę jest taka bo on myślał jak większość naszych weteranów, że jest wiecznie młody. Niestety dziennikarze też tak skoczków traktowali, nawet weteranem go nie nazywali. Wciąż myśleli że oni są młodymi chłopakami. Nawet redaktor Rudziński na 36 letniego skoczka Kamila Stocha nie mówił weteran tylko zwracał się do niego "chłopak" dobrze że nie wspomniał, że młody bo to już by była parodia. Oni dalej myśleli że są wiecznie młodzi a wiek robił swoje. Dopiero rok temu do Kamila Stocha zaczęło dochodzić że młody już taki nie jest. I czas pomyśleć o końcu kariery. Adam Małysz w wieku 33 lat i sam on to czuł był postrzegany już jako stary. Przez wszystkich redaktorów, kibiców itp. I przez siebie samego. A Maciej Kot 35 letni mówił o sobie że na "Pana trzeba mieć wygląd" bo ktoś przypadkowo zwrócił się do niego Panie Macieju w Kanale Sportowym. To też mówi wszystko. Oni myślą że są dalej młodzi a kibice dają im to do zrozumienia.

  • SzeskaFanStocha doświadczony
    @TandeFan23

    W tamtym momencie to tak nie wyglądało. Dla wszys I Stocha i Kibiców Kamil był w kryzysie, a 4 miejsce to był upokarzający wynik. Zakończyć będąc tak blisko medalu dla Stocha nie wchodziło w rachubę, skoro mówił, że czekał z kończeniem aż pojawi się jakiś medal bądź inny sukces.

  • TandeFan23 profesor

    Stoch powinien zakonczyc kariere po sezonie 2022/23. Najpierw 6 i 4 miejsce na IO w 2022, potem 6 i 4 na MS 2023. To byly dobre wyniki mimo ze bez medalu. Kamil przeszedl by na emeryture jako czolowy skoczek swiata. A nie zawodnik ktory gdyby nie klopoty ze zdrowiem Hoerla i upadek Tomasiaka nie wystapilby w finalowym konkursie.

  • fraki weteran

    Drugi polski skoczek w tym sezonie i nie ma co tak rozpaczać, bo to świetny wynik. Można się tylko zastanawiać, który polski skoczek w przyszłym sezonie oprócz Kacpra Tomasiaka, ma szansę zdobyć 186 punktów.

  • Matrixun weteran

    Nie tak to miało wyglądać. Kibicowałem Kamilowi, by choć na koniec jeszcze odnalazł czucie i radość, ale niestety nie udało się.
    Ostatni sezon Małysza: kilka realnych szans na zwycięstwo, w tym jedna wykorzystana, akurat w Polsce; medal MŚ; kilka miejsc na podium; rekord życiowy i kraju w długości lotu; sezon zakończony na podium w konkursie i generalce.
    Ostatni sezon Stocha: brak punktów w Zakopanem; brak awansu do II serii w konkursie olimpijskim; brak powołania do duetów olimpijskich; odpadanie w kwalifikacjach; ostatni konkurs zakończony na ostatnim punktowanym miejscu dzięki kompromitacji Hoffmanna.
    Dwie różne rzeczywistości. Szkoda, bo Kamil nie zasłużył na takie marne odejście, ale co poradzić.

  • King profesor
    @King

    Dalej to już nie ma co się aż tak rozpisywać. Przyjście Horngachera to było po prostu przywrócenie mistrza na odpowiednie tory, a także wzniesienie go na jeszcze nieco wyższy lvl. Mimo również wielu sukcesów z tej kadencji najbardziej zapamiętam najpierw wygrany TCS 2016/17 po raz pierwszy od czasów Adama Małysza, następnie szlem TCS 2017/18 oraz tą wybitną końcówkę sezonu 2017/18. Jeszcze bardzo fajnym momentem był ten piękny lot na 251,5m kiedy przez chwilę można się było zastanawiać czy Kamil czasem nie przybliżył się do rekordu świata, pamiętam że od razu po skoku wiedziałem że to musi być 250+, ale w emocjach nie byłem pewny ile dokładnie.

    Rozpisałem się i tak dość mocno, choć można było bardziej. Za kadencji Dolezala również były piękne chwile, a nawet i sezon 2022/23 z Thurnbichlerem nie był taki zły kiedy w Planicy na MŚ był blisko medalu. Kamil jednak miał już wtedy 35 lat i po wielu latach na szczycie nadal był w stanie rywalizować na tak wysokim poziomie. Z perspektywy czasu doceniam ten sezon w wykonaniu Kamila coraz bardziej, a w tamtym czasie lekkie rozczarowanie czy niedosyt był.

  • King profesor

    Jakoś tak w sumie nadal do mnie nie dociera, że to już koniec tej bogatej w sukcesy kariery zawodnika, któremu mogłem kibicować przez te 20 lat oglądania skoków. Po pożegnalnym skoku koniec końców jakieś emocje się pojawiły, oczy z pewnością się lekko zaszkliły. Mimo wszystko może odbiór też taki mniej emocjonalny niż zakładałem dlatego, że z decyzją można się było oswoić przez grubo ponad pół roku. W przypadku Adama okres między ogłoszeniem przez niego końca kariery, a jej końcem to było jakieś 3 tygodnie.
    Podejrzewam, że jakby Kamil (mimo, że można się było tego spodziewać) ogłosił to od razu po zakończeniu IO odbiór byłby może mocniejszy.

    W każdym razie jaki to jest kawał życia. Kiedy Kamil debiutował w styczniu 2004 roku być może oglądałem skoki nieświadomie, w każdym razie jeszcze nawet nie rozpocząłem szkoły, a dziś już "30" na karku zbliża się nieubłaganie. Takie moje 3 pierwsze wyraźne wspomnienia z Kamilem to z pewnością MŚ w Sapporo 2007, wygrana w LGP w Oberhofie w 2007 oraz nieco słabiej co miało miejsce wcześniej TCS w Bischofshofen w 2007 roku kiedy był 9.
    To już było takie lekko przykurzone, ale oglądając kiedyś ten materiał ze wszystkimi skokami Kamila wspomnienia nieco odżyły ;)

    Potem były chwile lepsze, gorsze i z pewnością ten piękny sezon 2010/11, a jeszcze wcześniej obiecujące lato. W PŚ wygrana w Zakopanem, Klingenthal i wreszcie chwila, którą nadal uważam za najpiękniejszą chwilę w polskich skokach (mimo wielu pięknych chwil) jaką było mi dane śledzić, a więc zwycięstwo Kamila Stocha w Planicy, gdy Adam Małysz był na 3 miejscu, a na 2 miejscu był Robert Kranjec. Bardzo podobało mi się to podium, bo w tamtych czasach Kranjec był jednym z moich ulubionych zagranicznych zawodników, jeśli nawet nie najbardziej ulubionym.

    Co było dalej wszyscy wiemy. Kamil wszedł ostatecznie w buty lidera polskiej kadry w PŚ z roku na rok był coraz lepszy, po drodze wpadło MŚ w Predazzo i brąz z drużyną w 2013 roku, a takim ukoronowaniem tego jak wybitnym zawodnikiem był Kamil to sezon 2013/14 kiedy zdobył pierwszą KK, a jeszcze wcześniej 2 złota IO. To również piękne wspomnienia.

  • pawelas2301 doświadczony
    @Vow_Me_Ibrzu

    Można powiedzieć, że sportowo karierę Kamil mógł kończyć po 2021 roku, ewentualnie po 2022 lub 2023 roku, choć zarówno w 22, jak i w 23 zakładał zdobycie medalu w Pekinie i Planicy, co byłoby podstawą do zakończenia kariery.

    To się nie udało i pewnie ten blask chwały sportowej nie byłby aż tak bardzo znaczący, choć w sezonie 2021/2022 było indywidualne podium, w sezonie 2022/2023 podia drużynowe - zawsze coś.

    Z drugiej strony musimy pamiętać, że stochomania po 2018 roku jakoś przygasła. Być może jest to też spowodowane pandemią z 2020 roku, natomiast w tamtych latach coraz bardziej zauważalnym stał się Dawid Kubacki, który nie miał wtedy złej prasy. Stąd też zakończenie kariery w blasku sportowym niekoniecznie byłoby dla Kamila rzeczywiście idealnym rozwiązaniem.

    Ostatni rok - zaczęty z przytupem w lecie, później zjazd, na co wpływ mogło mieć wiele rzeczy, pod kątem mentalnym robienie serialu przez Eurosport na pewno nie było mądrą decyzją. W tej formie, w tej formie, jakiej robił to Kacper Merk - to nie jest forma, która pozwala zachować zdrową relację reporter - zawodnik, ale to jest temat kontrowersyjny. Uważam, że zrobiło się też za dużo nostalgii w relacjach Dominik Formela - Kamil Stoch. Dominik mówiąc w 3. serii w TVP w Planicy, że żona go pyta czy musi jeździć na każde zawody - on mówi: No muszę, kto będzie robił wywiady... Oczywiście super, fajnie - ale no nieeeee. No nie takie podejście panie Dominku.

    Przyszedł jednak ten ostatni rok i upłynął sportowo słabo, natomiast Kamil znów był głównym aktorem. Ten sposób żegnania się sprawił, że na każdej skoczni był zauważalny, odgrywał znaczącą rolę w kontekście kibiców był kimś wielkim. Znów mógł czuć się jak najważniejszy.

    To była kariera symboliczna i chyba tak musiało to wszystko wyglądać. 39 zwycięstw jak Adam Małysz, 80 podiów jak Simon Ammann, w top 10 równo 200 razy, liczba podiów w konkursach LGP identyczna do Adama Małysza. Obrazki z Zakopanego 2026 przypomniały te z 2026 roku.

  • Dama_Karmelowa profesor

    Chyba tylko w Polsce ambicja jest uznawana za cos negatywnego. Tylko tu gdy ktos jest pewny siebie i ceni wagę swoich osiągnięć to najgorszy grzech. Bo przecież nie wolno się wychylić i nie wolno być lepszym w czymkolwiek od innych.
    To tak podsumowując te komentarze niżej. Cały świat docenia osiągnięcia i legendę a kochani rodacy, no właśnie... nawet mnie to juz nie dziwi i nie smuci. Z takim podejściem to nie dziw ze jedziemy na igrzyska podpisać listy startowe z małymi wyjątkami.
    Chcecie żyć w przecietnosci to sobie zyjcie, jaki problem ze ktos inny nie chce?

  • jarson90 początkujący

    Wiadomo czy w sierpniu będzie benefis Stocha jak było wspominane w styczniu po Pucharze Świata w Zakopanem?

  • Vow_Me_Ibrzu weteran

    Wychodzi na to, że te ostatnie 4 lata Kamila zostały zaorane przez przemotywowanie i oczekiwanie wyników natychmiast. Oczywiście, była to walka z czasem, ale przecież punktem docelowym był 2026. Z perspektywy wydaje się, że pierwszy sezon pracy ze sztabem TT dawał efekty, bywało bardzo blisko podium, w generalce też nieźle. Oczywiście Kubacki powie, że to wszystko na bazie Doleżala z poprzedniego, inni że opary Kruczka/wpływ Boskiego MM. Ale realnie chyba zadziałała praca nowej ekipy. Z tym że filtrowana przez „czucie” Kamila, co sam wiele razy mówił. Oni mu sugerowali coś, on tego nie czuł, wychodziło pośrednio. A sugerowali mu po prostu nowszą technikę, jaką jechała Austria. Pytanie, czy Kamil mógłby „puścić” czucie i się dostosować, czy może wchodziły w grę ograniczenia fizyczne, mniejsza elastyczność starszego organizmu. W każdym razie wyniki Kamila nie zadowalały, bo nie przyszły od razu wiktorie, więc przed kolejnym sezonem zwątpił, zamknął się, a później wykoncypował prywatny sztab. Z jednej strony wysadziło to w powietrze pozycję TT — skoro lider kadry dokonuje secesji, inni też mogą sobie działać po uważaniu. Z drugiej — cała epopeja z Doleżalem nie dała zupełnie nic, droga „czucia”, robienia jak za dawnych dobrych czasów, prowadziła donikąd. I koniec wielkiej kariery wielkiego mistrza okazał się dość smętny.

  • Arturion profesor
    @Major_Kuprich

    Współczuję red. Jabłońskiemu, jako chrześcijanin.

  • Arturion profesor
    @solidrock

    On psychę niby oczyścił. Ciągle powtarzał o "czystej głowie"...
    Zadecydowała podświadomość. A na to nie ma rady.
    Od czasu stanięcia na szczycie, nie był gotów na porażki.
    Ale był jednym z największych skoczków w historii, co udowodnił.
    Jego sukcesy dały nam wiele radości, a i całą reprezentację wyniosły wysoko.
    Tego zapomnieć nie wolno i nie da się!

    Wszystkiego najlepszego, Kamilu, na nowej drodze życia.
    Teraz żyj dla siebie, rodziny... I dla polskich skoków też! :-)

  • solidrock bywalec

    Szkoda że tak mocno sobie presję narzucił w tym sezonie, jakby oczyścił głowę, to uważam że miałby o wiele lepszy sezon.
    A poza tym życzę mu najlepszego na nowej drodze życia.

  • arabesque stały bywalec
    @SzeskaFanStocha

    Ależ oczywiście i to nie podlega dyskusji. Bardziej mam na myśli, że wiedząc i mając świadomość swoich obecnych ograniczeń, nakręcanie się do niebotycznych rozmiarów tylko zabiło w nim ten sezon (a i może poprzednie). To akurat serial też pokazał, że jak jakiś element nie pasował albo bał się, że go pominie, to wszystko się rozleci - wyglądało mi to na nerwicę natręctw. Kiedyś psychika była jego sprzymierzeńcem, teraz stała się przekleństwem. Finał był jaki był, czasu się nie cofnie.

  • TomaszTM stały bywalec

    Przy całej mojej sympatii, to jednak Kamil dostałeś ten ostatni występ za darmo, dzięki absencji Hoerla i Tomasiaka. ;)

  • Adam90 profesor
    @Major_Kuprich

    Pisanie w internecie jest jeszcze gorsze, ale takie czasy co zrobic. Ludzie wola pisac w internecie

  • Major_Kuprich profesor
    @dervish

    Zawiść w sercu do drugiej osoby to najgorsze co może zrobić człowiek.

  • dervish profesor
    @Major_Kuprich

    Jabłoński - skompromitowany dziennikarz, który nie potrafił oddzielić urazów z życia prywatnego od pracy zawodowej. Dostał, na co zasłużył, a i tak uważam, że Kamil potraktował go zbyt łagodnie.

  • SzeskaFanStocha doświadczony

    Siedząc przed telewizorem łatwo narzekać na ambicję Stocha, ale mówię wam: to ona trzymała pozwoliła mu dojść do sukcesów, to ona trzymała go w trudnych latach początku kariery.
    Podobnie można sobie narzekać, że Stoch był „narcystyczny”, ale popatrzcie na to ilu sportowcom, aktorom i innym wybitnym osobistością kompletnie odbiła szajba. Stoch pozostał normalny, a to że miał wysokie mniemanie o sobie i swoich umiejętnościach nie jest niczym złym. Świadomość swoich wielkich możliwości jest naturalna i dobra. Nikt nie może powiedzieć Stochowi, że puszył się ponad swoje osiągnięcia, bo tak nie było. Stoch ma szlema, ma medale IO, KK, MŚ, TCSy. Ma osiągnięcia wybitne i to zrozumiałe, że stawiał sobie cele do nich adekwatne.
    Nikt komu z szyji nie zwisają 3 złota IO nie ma prawa Stocha pod tymi względemi krytykować.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    ...

    Rok 2004, 17 stycznia - Kamil Stoch w wieku niespełna 17 lat debiutuje w konkursie PŚ, zajmując 49. miejsce w Zakopanem. Ponad miesiąc później prawie 32-letni Noriaki Kasai wygrywa zawody w Park City, stając się w ten sposób najstarszym wówczas zwycięzcą konkursu Pucharu Świata w historii.

    Rok 2026, 29 marca - Kamil Stoch, mając niemal 39 lat, po wystąpieniu w 23 sezonach Pucharu Świata przechodzi na sportową emeryturę. Noriaki Kasai kontynuuje swoją karierę, przygotowując się do igrzysk olimpijskich w 2030 roku.

  • SzeskaFanStocha doświadczony
    @arabesque

    Możemy teraz narzekać, że ambicja Stocha nie pozwoliła mu skończyć na przyzwoitym poziomie, ale pamiętajmy, że bez tej ambicji pewnie nie wygrałby tyle ile wygrał przez całą karierę.

  • arabesque stały bywalec

    To akurat fakt, że dało się czuć coś na zasadzie samozachwytu/samouwielbienia (nie chcę tego inaczej nazywać).
    Zawodnikiem był kapitalnym - bez dwóch zdań - ale rzeczywiście niektóre wywiady/tyrady były na dramatycznym poziomie obrażonej primabaleriny.

    Co do finałowego sezonu? Co się dziwić, że wyglądało to wszystko tragicznie, skoro (tak przypuszczam) przynajmniej do ok połowy sezonu wierzył, że będzie dominował i na końcu zdobędzie KK , a i pewnie złoto IO 🤦 jasne, celem trenowania nie jest nastawianie się na wejście do drugiej serii (co w jego przypadku i tak skończyło się dokładnie w ten sposób), ale chłop odleciał totalnie. Wyświetlił sobie w głowie scenariusz niepodlegający jakimikolwiek negocjacjom i oto mamy efekt. Wystarczył lekki wyłom losu od przyjętych założeń i chłop rozsypał się na kawałki niczym porcelana.
    Teraz można mieć dużą pewność, że po to miał być serial z Merkiem - udokumentować dla siebie powrót na szczyt szczytów, ale finalnie jest to piękny instruktaż dla innych zawodników z serii "jak nie kończyć kariery".

    Przykry koniec - operacja się udała (forma fizyczna podobno była), pacjent umarł.

  • Lataj profesor
    @Major_Kuprich

    Cezura była, jak Stoch przejął pałeczkę od Małysza :P

  • pawelas2301 doświadczony

    Pisałem to już.

    Kamil Stoch musiał przeżyć Planicę i to pożegnanie.

    Gdyby ktoś kazał skoczkom sezonu 2025/2026 wrócić pod rygorem wielkich kar do Pucharu Świata i odbyć go ponownie, to Stoch znów wskakuje do czołówki.

  • Major_Kuprich profesor
    Największym problemem

    Jest on sam, przez całą karierę zmagał się sam ze sobą, z chorą ambicją która finalnie sprowadziła go na poziom z którego zaczął swoją karierę (3x30 miejsce 07-09).

    Patetyczno narcystyczno ironiczny styl którym nas częstował przez prawie 20 lat sprawił że ta strawa stała się niemożliwa do spożycia.

    Pamiętamy wywiady z Hellerem 2k08 GaPa, Kurzajewskim Wisła 2k14, Jabłońskim Zakopane 2k19.
    Pamiętamy jak 2, 3 lata temu w KanaleSportowym stwierdził, że nie dostaje żadnych wpisów hejterow, płynie do niego samo dobro.

    Małysz byl przez swoją karierę poczciwszy, przyjaźniejszy, gorzej wykształcony ale prostszy w komunikacji.
    Stoch to inteligent, stylowo przebija Adama, tak samo jak np z medalami na IO ale klasy kupić się nie da.

    A teraz poproszę moderację o cezurę I wybielenie mistrza, pozdrawiam:-)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl