Aleksander Zniszczoł zakończył sezon Pucharu Świata. „Gorzkie podsumowanie”

  • 2026-03-28 13:55

Sobotnią rywalizację drużynową w Planicy Polacy ukończyli na ósmym miejscu. W składzie znalazł się również Aleksander Zniszczoł, dla którego był to ostatni występ w Pucharze Świata tej zimy. Jak podsumował odchodzący w przeszłość gorzki sezon?

- To był ostatni skok w tym sezonie i bardzo się cieszę z tego momentu. Trzeba teraz ten sezon odciąć grubą kreską i zacząć pracować na nowo - podkreślił w strefie medialnej.

Podczas sobotniej rywalizacji drużynowej w Planicy, skoki oddawane przez Biało-Czerwonych nie pozwalały nawet myśleć o zbliżeniu się do czołówki konkursu. Problemy związane z dyspozycją naszych kadrowiczów ze skoku na skok były coraz bardziej wyraźne, co podkreślało jedynie skalę problemów, z którymi drużyna Macieja Maciusiaka mierzyła się przez trwający sezon. Aleksander Zniszczoł przyznał, że trudno o wskazanie konkretnej przyczyny tak słabej zimy.

- Gdybym wiedział, to bym to naprawił. Mamy jakieś wnioski i na pewno usiądziemy jeszcze i będziemy próbować wszystko naprostować - tłumaczył zawodnik z Wisły.

Planica dla Aleksandra Zniszczoła jeszcze niedawno była miejscem kojarzącym się z bardzo pozytywnymi emocjami. Rok temu zawodnik uplasował się na 7. lokacie w ostatnim konkursie indywidualnym Pucharu Świata, natomiast dwa lata temu na Letalnicy, 243-metrowym lotem ustanowił swój rekord życiowy. Niestety - tym razem, jak sam powiedział, nie wszystko poszło po jego myśli.

- To jest gorzkie podsumowanie sezonu. W pierwszej serii myślę, że już się nie dało lepiej skoczyć i ułożyć w powietrzu. I tak to nie leciało. Tu jest trudno cokolwiek tłumaczyć - podsumował zmagania zespołowe.

Zapytany o współpracę z obecnym sztabem szkoleniowym reprezentacji Polski, odpowiedział krótko.

- Jeżeli chodzi o współpracę i pracę, to mi się trenowało dobrze - skwitował.

Przygotowania do sezonu reprezentant klubu WSS Wisła odbył pod okiem głównego trenera kadry A - Macieja Maciusiaka. Podczas trwającego jeszcze sezonu parę razy zdarzyło mu się "wypaść" z pucharowej kadry. Z kim wówczas trenował?

- Sytuacja się komplikowała. Z kim spędziłem wtedy czas? Z samym sobą <śmiech>. A tak poważnie, to przygotowywałem się wówczas z trenerami bazowymi.

Już podczas piątkowych zmagań w strefie medialnej można było usłyszeć, że Zniszczoł zwracał uwagę na spore różnice między prędkościami najazdowymi Polaków, a pozostałych rywali. Temat sprzętu był już poruszany tej zimy kilkukrotnie. Póki co nie stwierdzono jednoznacznie, co konkretnie zawiniło.

- Też odnoszę wrażenie, że odstajemy sprzętowo i po prostu gdzieś popełniliśmy błąd po prostu. Też patrząc na nasz kraj, mamy jedną żółtą kartkę i to za fluor, więc też jest bardzo ciekawie - zaznaczył 32-latek.

Korespondencja z Planicy, Dominik Formela


Oliwia Dela i Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (3024) komentarze: (9)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Cukiernik początkujący

    Dwa lata temu chłop był na podium w Planicy, a teraz męczy bułę i zdobył aż 7 punktów w całym sezonie! Ole Ole Olek i do przodu!

  • solidrock początkujący

    Nie będę się nad nim pastwił, więc napiszę tylko to:
    Miałeś chamie złoty róg, ostał się ino sznur.

  • EkspertO stały bywalec

    Spoko Olo, na lipiec będziesz gotowy.

  • Ondraszek doświadczony

    Wspólnie z Dawidem Wasze wypowiedzi są żenujące. Zrugaliście człowieka, który widział co robiliście źle. Myślał jak Wam pomóc. Tylko pracować się nie chciało, co? Obecny ma mierną wiedzę, dlatego min. przez te wszystkie lata, tak rzadko mieliśmy wsparcie zawodników z kontynentala. Gniłeś w nim przez szereg lat, min dzięki obecnemu trenerowi, który poziom PK przeniósł do PŚ. Twoje siedem pkt. jest jego wykładnią. Na co Ty liczysz człowieku?

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Zniszczoł ma niesamowitą klątwę sezonów olimpijskich. W całej karierze zdobył w nich łącznie 15 punktów.
    Ja nad Olem nie zamierzam się pastwić. Został już wystarczająco "przekopany" przez wszystkich za zeszłoroczną Planice. Jednak nie ma co się łudzić, do formy z sezonu 23/24 czy nawet z ubiegłego pewnie nigdy już nie wróci.

  • Xander1 profesor

    A gdzie pytanie do Olka o zeszly rok. Przecież dostał trenera marzeń i miało być cudowanie. Olek nie wie w czym jest problem z jego skokami, a trenerzy tym bardziej nie wiedzą XD Ten jego kumpel od kiełbasek nie pomoże mu w przyszłym sezonie. Zero mądrych przemyślen u Olka, byly dwa życiowe sezony z TT to bylo zle, jest powrot do czasów Macisuiakowych i uciułania kilku punktów jest dobrze. Moze dla niego nie liczą się dobre wyniki tylko trenowanie w super atmosferze i przebombanie kolejnego sezonu.

    Udanego grillowania Oluś! Byle do następnej Planicy

  • marro profesor

    W zeszłym sezonie, źle się trenowało, wyniki były, w tym sezonie dobrze się trenowało, wyników brak. Coś tu jest nie tak.

  • Pavel profesor

    "Błędy zostały popełnione, wnioski zostaną wyciągnięte, a sprzęt, sprzęt...., sprzęt też był zły" podsumowując ;)

  • Lataj profesor

    Ale już dziś grill czas start!

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl