Poważny wypadek Roberta Kranjca

  • 2026-04-21 13:25

Jak poinformował portal „Slovenske novice”, były słoweński skoczek narciarski Robert Kranjec uległ poważnemu wypadkowi rowerowemu w piątek około godziny 12:30 w pobliżu Spodniej Lipnicy. Informację tę potwierdził także Słoweński Związek Narciarski.

Według doniesień sportowiec podczas jazdy zjechał na przeciwny pas, uderzył w krawężnik i upadł, odnosząc poważne obrażenia. Początkowo trafił do szpitala w Jesenicach, jednak ze względu na stan zdrowia został przetransportowany helikopterem do Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Lublanie, gdzie nadal przebywa. Jego stan był przez pewien czas ciężki, ale obecnie wykazuje poprawę.

Media podają również, że w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu – badanie wykazało około 2,5 promila, co skutkowało wszczęciem postępowania w sprawie wykroczenia.

44-letni były mistrz świata w lotach i dwukrotny zdobywca Małej Kryształowej Kuli po zakończeniu kariery nadal angażował się w skoki narciarskie, współpracując z reprezentacją Słowenii jako specjalista od kombinezonów. Po wypadku Słoweński Związek Narciarski przekazał, że jego stan jest stabilny, a w najbliższym czasie rozpocznie długą rehabilitację. Zaapelowano również o uszanowanie jego prywatności i zapewniono wsparcie w powrocie do zdrowia.


Adrian Dworakowski, źródło: Slovenskie Novice/Siol.net
oglądalność: (3550) komentarze: (20)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Koralgol bywalec
    @solidrock

    Co to jest 2,5 promila. Po 0,5l wódki wypitej w godzinę przy maksymalnym stężeniu masz ok. 3 promili. Nie mówiąc o nałogowcach w ciągu.

  • Lataj profesor
    @janbombek

    Znikąd się nie wziął stereotyp Polaka pijaka. Cóż, nie ma ideałów.

  • janbombek doświadczony
    @CzarnyOrzel

    A mnie jest trudno zrozumieć taką reakcję, lata antypolskiej tresury zrobiły swoje.

  • alo profesor

    Wygląda na to że otarł się o śmierć nawet. Oby się jakoś wykaraskał z tego

  • CzarnyOrzel weteran
    @solidrock

    Bo Polak to nie pije....

  • Alberto stały bywalec

    Słoweńcy ładnie kontynuują fińskie tradycje. Najpierw Medved a teraz Kranjec.

  • solidrock bywalec

    2,5 promila, ładnie się narąbał, typowy Jugol :P.
    Poważnie to ma szczęście, że przeżył, niech ten wypadek nauczy go pokory.

  • Tomek88 profesor

    Kolejny przykład do czego prowadzi nadmierne spożycie alkoholu. 2,5 promila w południe? Oby ta sytuacja go czegoś nauczyła

  • Odlotowo_4567 weteran

    Robert Kranjec miał sporo szczęścia, że przeżył. Stworzył zagrożenie dla innych osób poprzez swoje lekkomyślne zachowanie i sam poniósł bardzo przykre konsekwencje własnej brawury, a może niestety nałogu. Pozostało mu współczuć, nie tylko samego wypadku i obrażeń, ale przede wszystkim stanu, do jakiego siebie doprowadził (spożył alkohol i wsiadł za kółko). Mam nadzieję, że po tym niebezpiecznym zdarzeniu uświadomi sobie własny błąd oraz będzie już na zawsze unikał wielkiego zła, jakim jest alkohol, zwłaszcza w dużych ilościach i przede wszystkim podczas prowadzenia różnych pojazdów. Zatem powodzenia w rehabilitacji, oby powrót do zdrowia nastąpił szybko, a sam Robert nie zgotował już więcej sobie samemu podobnego losu i nie naraził innych na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

  • Luk profesor

    Tak dla formalności zapytam - czy miał założony kask?

  • Matrixun weteran

    2,5 promila?! W takim stanie to utrzymanie się na rowerze jest wyczynem. Niech ten wypadek będzie nauczką (mam nadzieję nie tak dotkliwą, by miał np. do końca życia poruszać się na wózku lub o kulach) i niech go otrzeźwi, żeby nigdy więcej takich głupot nie robił.

    EDIT: Doczytałem, że to było w południe. Brak słow. Robert, nie idź drogą kolegi z drużyny - Peterki. Jeden fioletowy z przepicia Słoweniec wystarczy.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Filigranowy_japonczyk

    "Z dwojga złego dobrze, że nie wpakował się do auta. Wtedy zabiłby nie tylko siebie, ale i inną osobę (albo co gorsza więcej)."

    Niestety jest taki smutny fakt - jadąc pod wpływem alkoholu na rowerze również można zakończyć komuś życie. Oczywiście masz rację, prawdopodobieństwo czegoś takiego jest dużo mniejsze niż podczas jazdy samochodem, dotyczy głównie stworzenia niebezpieczeństwa dla pieszych, ale z drugiej strony można też spowodować niebezpieczny manewr jakiegoś kierowcy, który okaże się jego ostatnim manewrem na drodze w życiu... Zostało mieć nadzieję, że nie będzie to akurat kierowca autobusu. ☹️ Natomiast to fakt, że jadąc rowerem pod wpływem jest dużo trudniej kogoś zabić niż innymi środkami transportu, ale niestety dużo częściej zdarza się, że niedopowiedzialny rowerzysta kogoś bardzo poważnie zrani (nie tylko siebie).

  • Koralgol bywalec
    @Mikolaj1

    Równie dobrze mógł grzać od tygodnia albo i więcej, a rano na kacu poprawić.

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Z dwojga złego dobrze, że nie wpakował się do auta. Wtedy zabiłby nie tylko siebie, ale i inną osobę (albo co gorsza grupę ludzi). Z resztą Paweł Karelin zginął właśnie prowadząc pod wpływem.

    Swoją drogą, Słoweńcom co prawda daleko do Finów, ale widzę, że też lubią sobie wypić. W końcu Peterka też był (jest?) alkoholikiem.

  • Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak profesor

    Selekcja naturalna. Tym razem przeżył. Dostał szansę na wyleczenie się z alkoholizmu. Drugi raz już tyle szczęścia może nie mieć. Powodzenia w powrocie do normalności.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    ...

    Przynajmniej go nie bolało ;)

  • Mikolaj1 weteran

    W piątek o 12 w biały dzień tak się schlać? Nieźle tam musi się bawić i to chyba kolejny skoczek ze starej gwardii który ma problemy z alkoholem.

  • Labrador_Retriever profesor

    Co tu dużo mówić, sam jest sobie winny. Mało poważne zachowanie jak na prawie 45-latka, ale może to nie wypadek przy pracy, tylko poważny problem z alkoholem. Oby z tego wyszedł cały. A potem czeka na niego kolejna przeprawa, bo to albo trzeba w końcu dorosnąć, albo walczyć z nałogiem.

  • Pavel profesor

    2,5 promila, to ładnie się zabawił. Jakoś pijaków na wszelkich pojazdach mi nie szkoda.

  • smiesznygracz bywalec

    Raz, że zachował się jak [***], jeżdżąc na rowerze w takim stanie, a dwa, to żeby się trzymał

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl