Nowe listy startowe i reorganizacja weekendów - Sandro Pertile zapowiada zmiany na sezon 2026/2027

  • 2026-04-27 16:28

Podczas kwietniowego posiedzenia podkomisji FIS w Pradze zaprezentowane zostały zmiany, które mają czekać uczestników Pucharu Świata. Obejmują one m.in. listy startowe oraz układ programu zawodów. O decyzjach czekających na majowe zatwierdzenie opowiedział w rozmowie ze Skijumping.pl dyrektor cyklu, Sandro Pertile.

Jak przyznaje Włoch, większość nadchodzących zmian jest spowodowana reorganizacją dnia na skoczni w przypadku wspólnych weekendów Pucharu Świata kobiet i mężczyzn.

- Kwestia jest taka, że przy wspólnych zawodach kobiet i mężczyzn potrzebujemy bardziej zwartego formatu. Największy problem w tym roku polegał na tym, że zawody kobiet odbywały się przykładowo o 9:30 rano, a mężczyzn o 17:00 po południu. To mało atrakcyjne dla widzów i również nie jest zrównoważone dla wszystkich osób pracujących przy wydarzeniu - stwierdza Sandro Pertile.

- W Vikersund trzeba było być na skoczni około 7:00 rano, a jej teren opuszczano dopiero o 20:00. Oznacza to bardzo długi dzień dla ekip telewizyjnych, mediów, lokalnego komitetu organizacyjnego oraz wolontariuszy. Dodatkowo podwajają się koszty zatrudnienia ochrony - wspomina dyrektor PŚ, który zapowiada zmiany w tym kierunku.

- To będzie pierwszy ważny krok na nadchodzący sezon. Wprowadzimy bardziej skondensowany program. Naszym celem jest rozegranie zawodów kobiet i mężczyzn w czasie około czterech i pół godziny. Będziemy dążyć w tym kierunku - mówi działacz FIS: - Oznacza to, że szczególnie w niedzielę planujemy często rezygnować z kwalifikacji i serii próbnej. Kwalifikacje z piątku będą obowiązywać zarówno w sobotę, jak i niedzielę.

Zmianie ulegnie też ułożenie listy startowej: - Piątek pozostanie dniem standardowego programu - oficjalnych treningów i kwalifikacji. Wyniki kwalifikacji ułożą listę startową na sobotę. To całkowicie nowa koncepcja. W sobotę wystartuje 50 zawodników, a lista startowa na niedzielę będzie oparta na wynikach z sobotnich zawodów.

- Lista startowa będzie więc inna niż zazwyczaj w sezonie zimowym. Przede wszystkim ograniczymy liczbę skoków, szczególnie w niedzielę. Może się to zdarzyć również w sobotę, jeśli program będzie bardzo napięty. Możliwe, że często będziemy przechodzić bezpośrednio do konkursów dla obu płci - zapowiada Pertile. Taki przypadek miał już miejsce minionej zimy podczas soboty w Oslo, kiedy to zarówno panie, jak i panowie bezpośrednio przystępowali wyłącznie do zawodów.

Nowe przepisy oznaczają, iż podczas weekendów objętych nowymi przepisami, zawodnicy, którzy odpadną w piątkowych kwalifikacjach nie będą mieli już szansy wystąpić w danym tygodniu.

- To prawda, ale te reguły nie będą obowiązywać w każdy weekend - uściśla Sandro Pertile: - Dotyczyć to będzie wybranych weekendów, gdy zawody kobiet i mężczyzn rozgrywane są razem i nie ma konkursu drużynowego. W przypadku zawodów drużynowych mamy większą elastyczność - w sobotę odbywa się konkurs indywidualny lub drużynowy, a w niedzielę drugi z nich. Zmiany obejmą około 4-6 weekendów, ale staramy się minimalizować ich wpływ.

- Planujemy również pewne zmniejszenie kwot startowych w całym sezonie, szczególnie przy dużych wydarzeniach, takich jak Turniej Czterech Skoczni, oraz we wspólnych weekendach kobiet i mężczyzn. To konieczna korekta, aby uzyskać możliwie najbardziej zwarty program - dodaje Włoch, który następnie obrazuje nadchodzący Turniej Czterech Skoczni.

- Po stronie mężczyzn spodziewamy się maksymalnie około 65 zawodników, a u kobiet wystartuje 40 najlepszych zawodniczek. W Turnieju Czterech Skoczni pań zastosujemy podobny format jak w Turnieju Dwóch Nocy. W kwalifikacjach wystąpi 40 zawodniczek, maksymalnie pięć z jednego kraju, a najlepsza 30 awansuje do konkursu w systemie KO - przyznaje dyrektor PŚ.

- W weekendy ze wspólnymi zawodami kobiet i mężczyzn przewidujemy udział maksymalnie około 50–55 zawodniczek w kwalifikacjach. To oznacza o około 10 skoczkiń mniej niż dotychczas - doprecyzuje Pertile.

- Wprowadzimy system progresywny. Nie chodzi o stałe zmniejszanie limitów. Najbardziej ograniczone będą one w Turnieju Czterech Skoczni. Następnie mamy poziom wspólnych weekendów zawodów kobiet i mężczyzn, gdzie limity będą nadal ograniczone, ale z większą liczbą zawodników. Kolejny poziom to zawody z udziałem jednej płci, gdzie zasady pozostaną mniej więcej takie same jak dotychczas - stwierdza działacz.

Wszystkie propozycje muszą zostać jeszcze zatwierdzone 6 maja na posiedzeniu Komisji skoków narciarskich FIS w Portoroz.


Adam Bucholz, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4360) komentarze: (70)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • PeterSlatnar początkujący
    @Kolos

    Tu raczej chodzi o specyfikę danego sportu. Tamte sporty można oglądać przez kilka godzin dlatego, że każdy punkt jest o coś. Każdy zdobyty punkt przybliża do porażki lub zwycięstwa. W skokach większość transmisji jest o to kto zdobędzie 30-te miejsce. Plus jest jeszcze ta nieszczęsna przerwa pomiędzy seriami kiedy odchodzi najwięcej widzów.
    *procenty które tu podaję nie są dla żadnej konkretnej dyscypliny. To ogólne dane, które wziąłem z AI. Zachęcam do własnej weryfikacji
    Tamte dyscypliny wbrew pozorom też cierpią przez długość transmisji. Chodzi o odpływ widza. Po godzinie zostaje tylko 60% widzów. Do rozstrzygnięcia zawodów statystyk wytrzymuje 50-75% początkowej widowni (!).
    Tenis to jednak trochę osobna bajka ze względu na swoją popularność. Reklamodawcy nie mają aż takiego problemu z odpływem widza gdyż i tak mecze Federera będą miały dużą widownię. Siatkówka i skoki są bardziej porównywalne ze względu na swoją niszowość. Przy czym skoki ce[***]e spadek popularności, a siatkówkę nie. Tam obecny model działa (przez to, że jest żywszym sportem), W skokach jest gorzej.

  • Kolos profesor
    @PeterSlatnar

    Długość zawodów to problem? Nie przesadzajmy. Mecz tenisa ziemnego moze trwać wiele godzin, siatkówki i trzy godziny a mecz piłki nożnej razem z przerwą i dołączonymi czasami gry to dwie godziny. I nikt nie narzeka, że za długo.

  • Pavel profesor
    @dervish

    Tam masz w tej najbardziej obciętej opcji, czyli TCS, limit 65 zawodników. W zeszłym sezonie miałeś:

    Oberstdorf - 65
    GaPa - 69
    Innsbruck - 62
    Bischo - 62

  • dervish profesor

    "- Wprowadzimy system progresywny. Nie chodzi o stałe zmniejszanie limitów. Najbardziej ograniczone będą one w Turnieju Czterech Skoczni. Następnie mamy poziom wspólnych weekendów zawodów kobiet i mężczyzn, gdzie limity będą nadal ograniczone, ale z większą liczbą zawodników."


    I jeszcze to ideologiczne uzasadnienie pogodzenia interesów obu płci przy pomocy zmniejszania kwot, by pomieścić w odpowiednio krótkim czasie zawody dla kobiet i dla mężczyzn. :(

  • Piolor bywalec

    Czy ktoś się nie zastanawia przypadkiem nad założeniem własnej międzynarodowej federacji i zorganizowania własnego PŚ?

  • PeterSlatnar początkujący
    @Filigranowy_japonczyk

    Oczywiście losowanie belek przez sędziów niszczy tą dyscyplinę. Powoduje, że dla niedzielnego kibica zawody są nieczytelne lub nudne (MŚWL Obersdorf indywidualny). Jednak długość zawodów jest realnym problemem i tu nie chodzi tylko o ludzi którzy nie umieją skupić swojej uwagi na dłużej a o czas. Półtorej godziny przed telewizorem to szmat czasu. Rodzinny obiad to maksymalnie cała pierwsza serii, a potem pasowałoby czymś się zająć a tu zawody trwają jeszcze drugie tyle i co wtedy? Wiele osób odejdzie sprzed telewizora w przerwie między seriami wyłączy telewizor i już nie wróci. Z piłką nożną jest inaczej bo jest większa kultura spotykania się wieczorem przy piwie na meczyku :)
    Natomiast jeśli chodzi o pokolenie tiktoka to jeśli ich nie przyciągniemy to skoki umrą wraz ze starymi widzami. Pod widza trzeba się dostosować albo skończą się pieniądzę na dyscyplinę i tyle z tego będzie

  • Piolor bywalec

    Czy da się zrobić skoki bez skakania? Otóż da się.

  • Lataj profesor
    @TandeFan23

    A w TCS-ie, zakładając, że podstawowy limit dla najlepszych krajów ma wynosić 4, to Austria by mogła wystawić tylko 6, bo zakładam, że limit przez PK wywalczą, a o Embacherze nie muszę nawet wspominać. Jeśli Mueller byłby wtedy krajowym nr 7, to nie mógłby wystartować tak jak Fettner na ostatnich IO, ale za to będzie w "30" więcej Włochów.

  • zajac16 bywalec

    Jedne kwalifikacje na weekend dobry pomysł .O reszcie zmian lepiej nie mówić są beznadziejne

  • dervish profesor
    Pertiloza

    Sandro z uporem maniaka prowadzi statek "Skoki narciarskie" kursem na zderzenie z górą lodową.
    Kolejne zmiany i kolejne na gorsze a nie na lepsze.
    Teraz to już naprawdę nie będzie się opłacało wysyłać na PŚ skoczków którzy nie dorośli poziomem do tego by w tych zawodach punktować. Rozsądek mówi, że aby skoczek mógł się rozwijać potrzebuje startów i jak największej ilości skoków oddawanych w warunkach konkursowych (treningi +skoki oceniane).
    A co mamy? Drastyczne zmniejszanie liczby dostępnych serii. Nie przebrniesz Q do pierwszego konkursu i już masz z głowy cały weekend. Czyli jeżeli nie jesteś pewniakiem do przebrnięcia Q to lepiej zostań w PK, bo tam masz dużo większe możliwości by poskakać i podnosić swoje umiejętności.

    I dalsze zmniejszanie kwot - docelowo to zabije skoki narciarskie w wielu czołowych nacjach. Po prostu niskie kwoty zmniejszą atrakcyjność i opłacalność inwestowania swojego życia w uprawianie tej dyscypliny sportu.

    A kompresowanie w czasie zawodów kobiet i męzczyzn to kolejny strzał we własne kolano. Stworzy to o wiele większe ryzyko odwoływania serii lub konkursów. Docelowo doprowadzi do likwidacji konkursów dwuseryjnych na rzecz jednoseryjnych loterii/ festynów.

  • Lataj profesor

    Sandro, jeśli kiedykolwiek ogłoszą konkurs na The Billa miesiąca, to Ty go wygrasz. Zaręczam Ci!

  • PeterSlatnar początkujący
    Popieram Sandro-kontynuacja

    Dlatego Fis w mojej opinii powinna przeprowadzić dwie zmiany. Zmniejszyć liczbę zawodników, którzy startują w samym konkursie. Zarówno u kobiet i mężczyzn ograniczyłbym liczbę zawodników w pierwszej serii do 40. Natomiast do drugiej serii kobiet startowałoby 10 zawodniczek. U mężczyzn mogłoby być ich 15
    W ten sposób moglibyśmy zrobić zawody gdzie najpierw startowałaby 1 seria kobiet. Po 10 minutowej przerwie 1 seria mężczyzn. Następnie po 5-minutowej przerwie startowałaby druga seria kobiet dla 15 zawodniczek. Następnie startowaliby mężczyźni. Oba konkursy składałyby się z 110 skoków. Co zajęłoby około 2 godziny i 15 minut. Natomiast czas od początku konkursu mężczyzn do jego końca skróciłby się mniej więcej o 30 minut.
    Co do kwalifikacji to podobnie jak FIS uważam, że powinny odbywać się tylko w piątki. Natomiast rzeczywiście istnieje ryzyko zdmuchnięcia w kwalifikacjach faworyta. Dlatego do niedzielnych zawodów z urzędu powinno być dopuszczone TOP 10 klasyfikacji generalnej.
    Uważam, że zmiany, które proponuję pozwoliłyby zdynamizować całe zawody oraz dać widzowi okazję do oglądania dwóch rywalizacji o zwycięstwo w ciągu jednego konkursu. Byłoby mniej oglądania zawodów o pietruszkę, a więcej walki w ramach obu czołówek.

  • Bluchaman bywalec

    Zmień to się w koncu ty!! Ty włoski człowieku z krótkofalówką w dłoni

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @PeterSlatnar

    Ludzie nie odchodzą od skoków bo konkursy są za długie, odchodzą przez "safety first", machanie belką 30 razy na konkurs. Widziałeś co działo się w tym sezonie na lotach? Konkursy które powinny być czymś najlepszym w tej dyscyplinie zostały całkowicie obrzydzone przez machanie belką, przez co prawie w ogóle nie było dalekich lotów.

    A co do samej długości konkursów, popieram stanowisko @TheDriger. Jak kogoś przerasta oglądanie 1,5 godziny konkursu to niech lepiej sobie odpuści. Nie róbmy ze skoków cyrku dla dzieci z Tik Toka.

  • Mucha125 profesor

    parodia dalej brnie w ograniczanie liczby zawodników. co za skubaniec
    Jak ma za dużo roboty rozwiązanie proste należy przywrócić zarząd kobiecych skoków.

  • TheDriger profesor
    @PeterSlatnar

    Jak kogoś przerasta oglądanie konkursu przez 1h 45 min to lepiej niech w ogole nie oglada xDD
    Przecież piłka nożna tez tyle trwa z przerwą. F1 tez tyle trwa wyścig. Siatkówka jak 5 setów to nawet ponad 2h. Tenis na wielkim szlemie ponad 3h często, więc jak pokolenie tiktoka nie umie sie na tak długo na czyms skupić to niech dalej oglądają rolki na tiktoku.

  • TheDriger profesor

    W takim przypadku to powrót zapewnionej kwalifikacji dla TOP 10 PŚ, a nawet TOP 15 jak też bywało wydaje się obowiązkowe.
    Nie wyobrażam sobie, zeby ktoś przegrał KK przez te Kwalifikacje na dwa konkursy

  • PeterSlatnar początkujący
    Popieram Sandro część 1 z dwóch

    Śledzę to forum od dawna. Widzę tutaj właściwie tylko krytyczne komentarze na temat polityki Sandro natomiast ja uważam inaczej niż ogól. Kierunek, który wyznaczył Sandro jest dobry. Sam mam też parę pomysłów jak przeciwdziałać odpływowi widzów.
    Zawody skoków narciarskich trwają za długo. Widz który może potencjalnie zostać przyciągnięty do dyscypliny nie powinien musieć spędzić przed ekranem godziny i 45 minut by poznać zwyciężcę. Wielu z nich odejdzie w przerwie między seriami lub nawet jeśli wytrzymają całe zawody to stwierdzą że nudne jest poświęcanie połowy konkursu na oglądanie rywalizacji o 20-te miejsce w konkursie. Dodatkowo uważam, że przerwa pomiędzy pierwszą i drugą serią jest za długa.
    Skoki narciarskie kobiet jako samodzielny produkt są mało atrakcyjne dla widza. Mamy w nich 70 skoków z czego większość przed punktem K. Takie zawody występujące samodzielnie nie mają dla mnie dużego sensu. Często nie przyciągają dużej publiczności. Natomiast one nie są bez potencjału. Wystarczy zobaczyć jak duża publiczność ogląda zawody w takim Ljublnie. Sam byłem na zawodach w Planicy. Było tam mnóstwo kibiców. A zawody były trzy godziny po męskich konkursach!

  • ms_ profesor
    @Sigmusiaxd

    Dałem Ci plusa, ale jak przeczytałem ten komentarz @Thorgala_Aegirssona_1 to on ma sporo racji, przecież gdyby nie sztuczne promowanie skoków kobiet bo musi być "równość płci" itd. to Pertle wielu tych zmian by nie wprowadzał, tak samo na igrzyskach byłby dawne limity dla mężczyzn i klasyczna drużynówka zamiast duetów.

  • ms_ profesor

    Boże, aż się odechciewa skoki oglądać przez tego włoskiego pajaca, ten [***] doprowadzi do całkowitego upadku tej dyscypliny. Nawet nie chce mi się komentować tych wszystkich zmian zaproponowanych przez tego pajaca, jedna gorsza od drugiej.

  • Matrixun weteran

    To aż niewyobrażalne, że autentycznie tęsknię za Hoferem. 10-15 lat temu wydawało mi się, że gorzej, niż za opaskowego krótkofalowca już nie będzie. Tymczasem to były jednak dobre czasy, momentami wręcz złote. :/

  • Matrixun weteran

    Jak już padł jeden dobry pomysł (klasyfikacja U23), to dla równowagi trzeba było dowalić kilka innych, totalnie od czapy. Już 2 lata temu, jak ogłaszali zmniejszenie limitów u pan w Turnieju Dwóch Nocy, pisałem "Oby tylko takich pomysłów nie chcieli potem "w ramach równości" wdrażać w męskim TCS." No i [***]e chcą wdrożyć. Absurd goni absurd w tych propozycjach. Jedyne rozwiązanie to gremialny bojkot tych idiotyzmów na tym majowym zebraniu. Jeśli te głupoty przejdą, to niestety gaszenie światła już bliziutko.

  • TandeFan23 profesor
    @buttek

    To akurat nieprawda. Kibicuje Nice Prevc i skoki kobiet ogladam. :)
    Aczkolwiek na pewno sa mniej ciekawe niz meskie z prostej przyczyny. Zawodniczek skaczacych na wysokich poziomie jest niewiele.Polowa stawki klepie bule.

  • latarnik stały bywalec
    @Odlotowo_4567

    Nie jest prawdą, że nikt nie ogląda kobiecych skoków, natomiast są one zdecydowanie mniej popularne niż skoki mężczyzn. Chociażby tu na forum mam wrażenie, że większym zainteresowaniem cieszy się taki FIS Cup, czy jakieś mistrzostwa Finlandii niż sam PŚ kobiet. Akurat u nas wynika to pewnie z tego, że panowie na przestrzeni wielu lat przyzwyczaili nas do swoich sukcesów czego nie można powiedzieć o paniach. Mimo wszystko jestem przeciwnikiem tak radykalnych zmian i ogólnie łączenia PŚ kobiet i mężczyzn...

  • Odlotowo_4567 weteran

    Pertile chyba dostał od któregoś ze swoich przełożonych zapewnienie, że dostanie podwojoną wypłatę dla dyrektora męskiego i kobiecego PŚ w skokach narciarskich 😉, jeśli obniży organizatorom koszty rozgrywania konkursów oraz połączy kalendarze i będzie zarządzał jednocześnie PŚ dla obu płci. No i obniży koszty dla samego FIS - mniej członków jury potrzebnych w jeden weekend.

  • latarnik stały bywalec

    No i humor przed majówką popsuty... Dzięki Sandro

  • Odlotowo_4567 weteran
    @buttek

    Okoła połowa użytkowników tego forum komentowało skoki kobiet (podczas imprez mistrzowskich nawet nieco więcej), zatem Twoje słowa nie oddają obrazu rzeczywistości. Popularność kobiecych skoków w Polsce na pewno nieco wzrosła po bardzo dobrych rezultatach osiąganych przez Annę Twardosz.

  • latarnik stały bywalec

    A może zamiast tych wszystkich bzdurnych zmian, nie łączmy weekendów kobiet i mężczyzn panie Dzbantile...

  • buttek stały bywalec

    Skoków kobiet i tak nikt nie ogląda.

  • DomenPrevcFan doświadczony

    Nie no świetny pomysł, przy malejącej z roku na rok frekwencji jeszcze ucinac limity. Gratuluję inwencji.
    Pomysł z listą startowa z kwalifikacji z jednej strony niby urozmaica, z drugiej odbiera szansę zawodnikom którzy odpadną w piątek i generuje czasem malo czytelne i zmienne listy startowe. Jeszcze jak to się będzie odbywać nie w kazdy weekend to już wszystko się będzie mogło wszystkim pomieszać. Ale to jeszcze da się przeżyć. Gorzej z robieniem wszystkiego na szybko byle tylko zupełnie bezsensowne łączenie kalendarzy przeforsowac.
    Ogólnie uważam, że Pertile za pracę NT. "Pomysły na skuteczne zabicie skoków narciarskich" powinien dostać ocenę celującą.

  • Pavel profesor

    Krótka analiza tych zmian:

    1. "Naszym celem jest rozegranie zawodów kobiet i mężczyzn w czasie około czterech i pół godziny."

    Oznacza to zawody jedne po drugich, najpierw kobiety później faceci. Czyli w przypadku złych warunków zawody kobiet nie będą miały miejsca na przesuwanie, aby męski mogły się zmieścić w ramówce TV. Dlaczego męskie będę miały priorytet, dlatego że prawa telewizyjne do nich są wielokrotnie droższe i nadawcy wymogą to na FIS, z resztą już mieliśmy takie przypadki

    2. "Oznacza to, że szczególnie w niedzielę planujemy często rezygnować z kwalifikacji i serii próbnej. Kwalifikacje z piątku będą obowiązywać zarówno w sobotę, jak i niedzielę."

    W samym założeniu nie jest to głupie. Często te kwalifikacje służą, jedynie aby wyeliminować 3-5 jakiś Muminowów więc jest to logiczne rozwiązanie. Ja bym dodał bufor bezpieczeństwa w postaci automatycznej kwalifikacji dla TOP 10, aby zminimalizować eliminację z 2 zawodów np przez warunki.

    3. "Wyniki kwalifikacji ułożą listę startową na sobotę. To całkowicie nowa koncepcja. W sobotę wystartuje 50 zawodników, a lista startowa na niedzielę będzie oparta na wynikach z sobotnich zawodów."

    Całkiem ciekawa zmiana, trochę przetasuje niższe partie tabeli, dam nam większe emocje we wczesnych fazach zawodów. Ja jedynie bym zabetonował top 5, aby najlepsi skakali w zbliżonych warunkach.

    4. "Planujemy również pewne zmniejszenie kwot startowych w całym sezonie, szczególnie przy dużych wydarzeniach, takich jak Turniej Czterech Skoczni, oraz we wspólnych weekendach kobiet i mężczyzn."

    Pytanie jaki będzie klucz. Jeżeli eliminujemy Muminowowów i Choiów, którzy aby zapychają listę startową to ok, ale gorzej jak zetną miejsca startowe najlepszym, kosztem w/w zapchajdziur.


  • Alberto stały bywalec
    Pertile OUT

    Chłop totalnie odleciał. Jego celem jest żeby za parę lat w PŚ skakał tylko jeden zawodnik z każdego kraju, wtedy i konkursy będą krótkie (Sandro będzie mógł iść wcześniej do domu) i egzotyka będzie wysoko.

    Kolejny idiotyczny pomysł to zabijanie TCSu zmniejszonymi kwotami. U kobiet wybrali oczywiście ten gorszy system KO, pewnie i i mężczyzn też się on marzy Sandro.

    Zakładanie z góry ilu zawodników przyjedzie na PŚ też nie ma sensu, bo zawodnicy z egzotyki, dla których awans do konkursu to sukces nie będą przyjeżdżać na maksymalnie trzy skoki w piątek, bo to po prostu będzie nie opłacalne.

  • Kwakuu weteran

    Gościu jest niesamowity, już mi obrzydził myśl o następnym sezonie
    JESZCZE ostatnie Sapporo nas czeka bo remont 🥲 gdzie będzie durny mikst w piątek XD

  • Arturion profesor

    Może już czas pomyśleć o założeniu alternatywnej federacji?..

    Utrwalenie takiego systemu spowoduje znaczny spadek liczby skoczków, bo komu, prócz ścisłej czołówki, będzie się chciało jeździć na weekendy, w których można realnie nie wystąpić ani razu?

  • Karbit stały bywalec

    czyli tak:

    - Pertile wymyśla, aby jednocześnie odbywał się PŚ kobiet i mężczyzn
    -> sezon odbywa się, najwięcej problemów sprawia łączony kalendarz
    - Pertile wymyśla kretyńskie rozwiązanie problemu, który sam stworzył

  • tomek20 weteran

    Chłopie odejdź i skończ się kompromitować.

  • Pavel profesor
    @Skiflugschanze

    Lista startowa i tak się zmienia co konkurs ;)

  • farflun bywalec

    Totalna przesada...

  • Roxor profesor

    Jedynie to ustawianie kolejności konkursu wg wyników kwalifikacji do mnie przemawia, bo teraz kwalifikacje są o nic. Ale reszta pomysłów? Wariat..

  • cms weteran

    To jest całkowity absurd aby jedne kwalifikacje obowiązywały do obydwu konkursów. Kogoś wytnie wiatr, zdarzy się wypadek przy pracy i cały weekend z głowy. Tylko dlatego, że Pertile forsuje głupie łączenie weekendów kobiet i mężczyzn a i tak nie wyszło mu połączenie wszystkich weekendów od najbliższego sezonu bo to jest po prostu bardzo trudne logistycznie do wykonania

  • Kolos profesor
    @Skiflugschanze

    W sumie to prawie nie zdarza się, żeby ktoś z czołówki aż tak zawalił kwalifikacje żeby ich nie przejść. Z reguły jak zawalą to i tak się łapią.

  • Skiflugschanze doświadczony

    OBRZYDLIWE!

    Czyli co? Wypaczamy generalkę PŚ, bo kogoś zdmuchnie/dostanie dsq i traci od razu 2 konkursy. W przeciągu całego sezonu pewnie z połowa TOP 10 PŚ zalicza taką wpadkę. Brawo Sandro! Brawo FIS!

    Zmienianie list startowych co konkurs to niewiele mniejszy absurd. Nawet nie chce się tego komentować, każdy widzi co się dzieje. To jest zabijanie PŚ.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Thorgal Aegirsson_1

    Sorry, ale porównywanie skoków do piłki nożnej i ogólnie sportów zespołowych mija się z celem. bo ich założenia są zdecydowanie inne. W skokach to już nawet sporadycznie mamy 4-osobowe drużynówki, bo zastąpiły je duety. Skoki narciarskie to niemal całkowicie sport indywidualny. Tu nie ma sytuacji, że na parę minut przed końcem masz 4 gole więcej od rywala na koncie i odrobienie tej starty przez przeciwnika jest niemal niemożliwe. Zatem zarządzanie rywalizacją przebiega zupełnie inaczej. Albo odwrotnie: masz 4 gole mniej niż rywal i odrobienie tego graniczy z cudem. W tej dyscyplinie sportu zawsze w tej ostatniej chwili możesz nadrobić stratę, bo przeciwnik skoczy słabiej, rywalizacja rozgrywa się właśnie na samym końcu, bo spektakularną przewagę również można zmarnować. Wiatr odgrywa kluczową rolę, a w piłce niemal zerową. „W skokach zawsze masz piłkę przy swojej nodze, a nie przy nodze przeciwnika.” Za to właśnie kochamy ten sport - za nieprzewidywalność i emocje do samego końca rywalizacji. Na dodatek ramy czasowe nie są aż tak ściśle określone, jak w przywołanym przez Ciebie futbolu.

  • Odlotowo_4567 weteran

    Sandro Pertile: „Naszym celem jest rozegranie zawodów kobiet i mężczyzn w czasie około czterech i pół godziny.”
    Wiatr: „Ależ proszę Pana, cele celami, ale koniec końców i tak ja tu rządzę, więc po co je wyznaczać na siłę? Pan jest od czego innego, a czasem i przerwami kieruję ja, no sorry”.

  • Deschwinchenkocki doświadczony
    @Thorgal Aegirsson_1

    Jeżeli zarzekasz się, że nie masz nic do skoków narciarskich kobiet, dlaczego punktując mankamenty atakujesz kobiety niczym zwolennicy szariatu w najostrzejszym wydaniu?

  • Odlotowo_4567 weteran

    „Oznacza to bardzo długi dzień dla ekip telewizyjnych, mediów, lokalnego komitetu organizacyjnego oraz wolontariuszy. Dodatkowo podwajają się koszty zatrudnienia ochrony.”

    Czy to serio taki problem dla tych wszystkich osób/firm wymienionych przez Pertile, aby poświęcić/zarwać jeden, podkreślam, jeden weekend w roku? Wiem, że koszty kosztami, ale przecież i tak organizator (przy założeniu, że musi obowiązkowo zorganizować także konkurs kobiet pod naciskiem Sandro) oszczędza, bo nie musi zeskoku i całej infrastruktury dookoła skoczni przygotowywać więcej niż raz, tylko jeden, jedyny weekend z PŚ i potem fajrant od tej karuzeli przez około rok. Ewentualnie PK, LGP, FC, ale to już dużo niższe koszty.

  • Sigmusiaxd weteran
    @Thorgal Aegirsson_1

    Chyba nie oglądałeś skoków kobiet. Tam jest kilka potężnych zawodniczek. Nasze panie też się rozwijają! Beznadziejny to jest twój wpis.

  • HannuLepistoe bywalec

    Tu jako komentarz do słów Sandro pasuje ten gif kiedy to Tajner łapał się za głowę po skoku Małysza w Trondheim w 2001.

  • Thorgal Aegirsson_1 początkujący
    NIE dla lansowania beznadziejnych skoków kobiet !!!!

    Trudno komentować takie absurdy.
    Tylko pomyśleć, że tak wielka impreza jaką do tej pory był Turniej Czterech Skoczni mężczyzn, zostanie przyduszony medialnie jakimiś trzecioligowymi zawodami kobiet. Zamiast słuchać, czytać podczas tego magicznego czasu dla naszej dyscypliny o gwiazdach tego sportu Jak Kobayashi, Kraft, Tschofenig itd. to będziemy karmieni (również tutaj na Skijumping PL) reportażami o beznadziejnych zawodach kobiet.
    To samo byłoby gdyby FIFA ulegając naciskom środowisk feministycznych zadecydowała, że Mundial kobiet będzie rozgrywany na tych samych stadionach i w tym samym czasie co tradycyjny Mundial mężczyzn. Można wtedy zapomnieć o atmosferze Mundialu - zamiast oglądać analizy pomeczowe, skróty, wywiady z gwiazdami jak Ronaldo, Messi, reportaże o życiu piłkarzy poza stadionem - to to wszystko odpadłoby bo miejsce tego zajełyby mecze kobiet. Napewno każdy kibic piłki nożnej skakał by z radości, że cała impreza sostała totalnie przytłoczona mundialem kobiet :D:D
    Już widze ten Turniej 4 skoczni - pewnie tradycyjne skoki np. Konkurs Noworoczny też za jakiś czas po zjednoliceniu skoków kobiet i mężczyzn, zostanie przesunięty na jakieś godziny mocno popołudniowe albo wieczorne. Cała tradycja i wspomnienia o siadaniu do Konkursu Noworocznego po 13:00 do obiadu szlak trafi. A to wszystko tylko dlatego, że trzeba lansować mało kogo interesujące skoki kobiet.
    Pertile powinien podać się do dymisji, skoro nie ma jaj powiedzieć NIE tym wszystkim działaczom którzy chcą zniszczyć naszą ukochaną dyscypline.

    Nie miałbym nic do skoków kobiet. Niech sobie skaczą, ale niech nie cierpią na tym tradycyjne skoki mężczyzn!

  • Kolos profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Co by się stało gdyby przykładowy Domen Prevc spadł na bulę w kwalifikacjach i w konkursie skakał jako jeden z pierwszych? To proste obniżka o 5 belek odbyłaby się na początku serii zamiast pod koniec i w efekcie większość stawki skakałoby z tej samej belki.

    Może nie byłaby to zła opcja...

  • TandeFan23 profesor
    @Kolos

    Wspanialy pomysl. Wiecej egzotycznych buloklepow. Zawody beda pasjonujace. Jak na igrzyskach. Skakali Chinczycy,a zabraklo Fettnera.

  • Pavel profesor

    Tak swoją drogą jak chcą robić kwali na dwa dni to powinien wrócić przepis o automatycznej kwalifikacji top 10, przy założeniu obowiązkowego skoku.

  • Pavel profesor
    @AdamBucholz

    To ciekawe jak to okroi. W zeszłym sezonie było na styk, od 65 do 69 bodajże, czyli najprościej byłoby wyrzucić krajówki.

    Ewentualnie bez miejsc z PK i może juniorskich, wtedy też uzbiera poniżej 65.

  • Kolos profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Przecież i tak w minionym sezonie podczas TCS do startu zgłaszało się 65-68 zawodników. To i tak przy wykorzystywaniu przez gospodarzy (Niemcy i Austria) dodatkowej kwoty startowej.

    To cięcie limitów nie będzie więc jakieś drastyczne.

    I oby obcięli głównie limit Austriakom i Niemcom.

  • Kolos profesor

    I tak lewackie ideologie niszczą sport (w tym przypadku skoki narciarskie)....

    Z tych zmian podoba mi się tylko cięcie limitów startowych, szkoda że tylko na TCS i niektóre weekendy. No i lista startowa wg. wyników kwalifikacji.

    Z drugiej strony i tak rzadko kiedy więcej niż 65 panów zgłasza się do zawodów PŚ, to po co takie założenie?

  • solidrock bywalec

    Chłop kombinuje jak słoń pod górkę z tymi swoimi pomysłami.

  • Raptor202 profesor

    Ten oszołom powinien założyć razem z polskim pseudotrenerem jakieś stowarzyszenie grabarzy, czy coś w tym stylu. Jeden jest grabarzem polskich skoków, a drugi grabarzem całej dyscypliny.

  • AdamBucholz redaktor
    @Pavel

    Pół na pół. W męskim TCS kwoty krajowe (4 miejsca) będą możliwe do użycia, w kobiecym już nie.

  • Raptor202 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Alternatywne listy startowe nadają się na zawody mistrzowskie, które nie są wliczane do PŚ (więc nie ma żadnego powodu, by obowiązywała tam kolejność z cyklu, który tych zawodów nie obejmuje), a nie na standardowe konkursy.

  • alo profesor

    Beznadzieja. Jak komuś się nie daj Boże powinie noga albo zostanie DSQ to dzięki ich głupiemu pomysłowi odpada już takiemu skoczkowi cały weekend. Bo nie może wystąpić w kwalifikacjach w niedzielę. Ale Pertile uwala ładnie tą dyscyplinę. Niedługo to faktycznie człowiek przestanie to oglądać.

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Pavel

    Wątpię, Austriacy na pewno będą protestować. W końcu jak nie będzie Kulm w kalendarzu to krajówka im przepadnie.

  • TandeFan23 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek, na kogo wypadnie, na tego bęc XD
    Znajac intelekt Pertile nie zdziwilbym sie gdyby tak to wygladalo.
    SzeskaFanStocha
    Tak jak w czasach Malysza. Czolowka PS ma udzial w konkursie bez kwalifikacji.

  • SzeskaFanStocha doświadczony
    @TandeFan23

    Niech da prekwalifikację top 15 PŚ i problem z głowy.

  • Pavel profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Wywali krajówki z TCS

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    I jeszcze jedno, żeby nie było, że tylko narzekam na Włocha. Układanie listy startowej na podstawie wyników kwalifikacji to moim zdaniem bardzo dobry pomysł. W końcu kwale będą o coś więcej niż tylko czek dla zwycięzcy. Minusem takiego rozwiązania może być jednak fakt, że jak ktoś z czołówki skoczy słabo i wystartuje na początku konkursu to Dolharogrosy nie będą wiedzieć jak belkę ustawić.

    Gdyby Pertille pozostał tylko na takich zmianach to byłby pewnie dobrze wspominany, ale niestety chce się bawić w takie głupoty jak safety first, kastrację lotów, łączenie kalendarzy, oraz ograniczenie liczby serii to trudno się dziwić, że większość chce, by się podał do dymisji.

  • equest profesor

    Sandro to jak Domen w piątek będzie miał pecha do wiatru, to cały weekend ma z "czapy".

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    "Planujemy również pewne zmniejszenie kwot startowych w całym sezonie, szczególnie przy dużych wydarzeniach, takich jak Turniej Czterech Skoczni, oraz we wspólnych weekendach kobiet i mężczyzn. To konieczna korekta, aby uzyskać możliwie najbardziej zwarty program - dodaje Włoch, który następnie obrazuje nadchodzący Turniej Czterech Skoczni.

    - Po stronie mężczyzn spodziewamy się maksymalnie około 65 zawodników, a u kobiet wystartuje 40 najlepszych zawodniczek. W Turnieju Czterech Skoczni pań zastosujemy podobny format jak w Turnieju Dwóch Nocy. W kwalifikacjach wystąpi 40 zawodniczek, maksymalnie pięć z jednego kraju, a najlepsza 30 awansuje do konkursu w systemie KO - przyznaje dyrektor PŚ."

    Aha czyli Dzban nie tylko chce wprowadzić jedne kwalifikacje na weekend, ale też okraść sporą część zawodników z występu na TCS. Poza tym wobec jakiego kryterium ma być dobrane tych 65 zawodników? Przecież na tym etapie punkty PŚ zdobędzie około 50, więc jak mają zamiar wybrać resztę.

  • Sigmusiaxd weteran
    @TandeFan23

    To jest dzban. Bez sensu to wszystko! Mniej razy zobaczę Choia na liście startowej!! Sabotaż!

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Panie Dyktatorze nie ma co się ograniczać. Ja proponuję format "one jump", jedna seria konkursowa na cały weekend, bez treningu, wtedy dopiero będzie dużo wolnego miejsca a zawodnicy będą wypoczęci. Same plusy!

  • TandeFan23 profesor

    Kwalifikacje z piątku będą obowiązywać zarówno w sobotę, jak i niedzielę.

    Pertile chyba wiekszego absurdu wymyslec nie mogl.Kogos z czolowki w piatek wytnie wiatr i od razu ma dwa konkursy z glowy zamiast jednego.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl