Umowa na rok z opcją przedłużenia. Maciusiak o gwarancji, którą daje Horngacher

  • 2026-05-08 12:26

Na początku tygodnia Stefan Horngacher oficjalnie został zaprezentowany przez Polski Związek Narciarski jako koordynator szkolenia w reprezentacji skoczków narciarskich. Zakontraktowanie austriackiego fachowca od samego początku popierał trener Maciej Maciusiak, który w byłym szkoleniowcu Niemców widzi gwarancję rozwoju Biało-Czerwonych w najbliższych latach.

Zakulisowe kontakty polskiej strony ze Stefanem Horngacherem, który do końca marca dowodził drużyną niemieckich skoczków, zaczęły się wiele tygodni temu, o czym otwarcie w rozmowie ze Skijumping.pl opowiedział przed kilkoma dniami Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego. W szkicowanie planu potencjalnej współpracy zaangażowani byli też trenerzy Maciej Maciusiak i Michal Doležal, który minione dwa sezony przepracował jako indywidualny szkoleniowiec Kamila Stocha.

– Negocjacje trwały naprawdę długo. Zaczęliśmy rozmowy ze Stefanem Horngacherem około dwóch miesięcy wcześniej, budując całą strukturę – razem z Maćkiem Maciusiakiem i Michalem Doležalem. Maciek od razu powiedział, że jak najbardziej widzi taką współpracę i że by się z niej cieszył. On sam widzi też, jak wymagające jest prowadzenie kadry narodowej. I myślę, że stąd brał się jego duży entuzjazm wobec przyjścia Stefana. Wiedział, ile jeszcze może się od niego nauczyć i jak bardzo taka współpraca mogłaby mu pomóc – powiedział nam prezes PZN.

Przy okazji Małysz dokładnie nakreślił też rolę Horngachera w polskim systemie.

– Stefan bardziej ma działać jako trener, ale w roli koordynatora całego systemu szkolenia. Kogoś, kto stoi nad tym wszystkim i podpowiada, natomiast zawodnicy mają swoich bezpośrednich trenerów. Jest Maciek Maciusiak, Michal Doležal, Krzysiek Miętus, Krzysiek Biegun, Wojtek Topór czy Daniel Kwiatkowski. Zadaniem Stefana byłoby przede wszystkim przekazywanie wiedzy trenerom. Na tym nam bardzo zależy, żeby coś po nim zostało – wyjaśniał Małysz przed oficjalnym ogłoszeniem współpracy PZN z Austriakiem, po wyrażeniu na to zgody ze strony członków zarządu federacji, którzy początkowo wyhamowali negocjacje prowadzone przez Małysza.

Przeczytaj także: „Wierzy, że możemy wrócić na szczyt” – Małysz o negocjacjach z Horngacherem

Teraz – po komunikacie PZN – głos w sprawie zabrał Maciej Maciusiak. Główny szkoleniowiec polskiej kadry dostrzega spore możliwości wynikające z obecności Horngachera w polskim systemie.

– To jest trener z bardzo dużym doświadczeniem i wielkimi sukcesami. Może nam naprawdę bardzo pomóc. Zwłaszcza w kwestiach sprzętowych. Chcemy się rozwijać, a Stefan jest tego gwarantem – podkreślił Maciusiak w rozmowie z Tomaszem Kalembą dla sport.interia.pl.

Jak wynika z wywiadu Bogumiła Burczyka z Rafałem Kotem dla sportowefakty.wpl.pl, PZN podpisał kontrakt z Austriakiem na okres dwunastu miesięcy.

– Obie strony optowały za takim rozwiązaniem. Stefan w ten sposób pokazuje nam, że nie ma powodów do obaw. Stosowne zapisy pozwalają kontrakt przedłużać. Nie mamy wątpliwości, że to będzie współpraca na lata, nie rok – komentuje członek zarządu PZN.

– Mam nadzieję, że zostanie z nami na długo. Życzę sobie, zawodnikom i wszystkim, żebyśmy razem pracowali przez kolejne cztery lata – dodał Maciusiak, cytowany przez sport.interia.pl.

Przypomnijmy, że do kadry narodowej A trafiło sześciu zawodników. Do zimy 2026/27 pod okiem trenera Maciusiaka będą się przygotowywać Klemens Joniak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek i Piotr Żyła.

– Naszym celem są znacznie lepsze wyniki w Pucharze Świata. Od samego początku będziemy chcieli w nim walczyć o jak najwyższe miejsca – deklaruje 44-letni trener z Chochołowa w rozmowie z Kalembą.

Kalendarz tegorocznej edycji Letniego Grand Prix składa się z ośmiu konkursów. Inaugurację cyklu zaplanowano na pierwszy weekend sierpnia w Wiśle-Malince, gdzie odbędą się dwa konkursy indywidualne. Finał odbędzie się 25 października w niemieckim Klingenthal. W międzyczasie zawodnicy zmierzą się we francuskim Courchevel (8-9 sierpnia) i rumuńskim Rasnovie (19-20 września).


Dominik Formela, źródło: inf. własna + sport.interia.pl + sportowefakty.wp.pl
oglądalność: (15955) komentarze: (48)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • ms_ profesor
    @Arturion

    Skoki kobiet też lubię, ale jednak pod względem sportowym wolę męskie skoki ;)

  • Arturion profesor
    @ms_

    Czyli jesteś miłośnikiem nie tyle skoków kobiet, co samych kobiet. ;-)

  • ms_ profesor

    Widzę, że niezła dyskusja na mój temat się tutaj odbyła z tydzień temu, dopiero teraz to zauważyłem, nawet bym nie wiedział co tu o mnie pisaliście xd już mi się nie chce na to wszystko odpowiadać, ale co do Rosji to nie trolluje, Arturion pisał, że powielam rosyjskie fejki, ale jakie konkretnie? Bo jak coś piszę o Rosji to nie czerpię tych informacji z rosyjskich mediów, nawet nie znam rosyjskiego, nigdy nie miałem tego języka w szkole, więc nawet nie ogarniam ich alfabetu, a i jestem z lubelskiego, tak to prawda, ale co do tych dronów to wiele osób ma wątpliwości, czy to rzeczywiście były rosyjskie drony. A co do skoków kobiet to wolę męskie skoki od kobiecych, ale czasem jednak na skoczkinie jest milej popatrzeć niż na skoczków, ale niekoniecznie na same skoki obu płci bo tutaj wiadomo, że skaczących panów ogląda się dużo przyjemniej ;)

  • ms_ profesor
    @TandeFan23

    Nie powiedziałbym, że to troll. A to jego już nie ma na skijumping? Wydawało mi się, że jeszcze niedawno widziałem jego komentarze.

  • ms_ profesor
    @ZKuba36

    "Spytajcie Kruczka dlaczego to zrobił"?

    Na pewno odpowie, że @ZKuba36 ze skijumping mu to doradził ;)

    "Trener MM będzie, jak zwykle, uczciwie wybierał na zawody najlepszych aktualnie skoczków, nawet kosztem kadry A".

    Taa, jasne, zwłaszcza wtedy gdy niezasłużenie pomijał Kota przy powołaniach albo gdy nie dał mu nawet szansy startu w drużynówce na MŚWL po kompromitacji jego ekipy w konkursie indywidualnym.

  • ZKuba36 profesor
    Moim zdaniem.

    Wygląda na to, że żaden z trenerów skoczków narciarskich nie wie co oznacza okres roztrenowania po sezonie i co w tym czasie należy robić. W lekkoatletyce, prawie 50 lat temu zauważono, że po sezonie nie wolno gwałtownie przerywać intensywnych treningów, gdyż mogą się pojawiać bóle typu bóli fantomowych.
    Bóle fantomowe to takie bóle, gdy np po amputacji ręki, zaczyna boleć ręka, której nie ma. Podobnie jest ze sportowcami.
    Zaczynają pojawiać się kontuzje, których nie ma, bóle nóg, ogólne rozbicie psychiczne, czasami wręcz załamanie nerwowe. Tak reaguje organizm i w zasadzie nie ma na to rady. Pojawia się żarłoczność i gwałtowne tycie.
    Wykombinowano, że najlepiej jest truchtać przez 20min, stopniowo zmniejszając czas truchtania do 10 min. Nigdy z pełnym żołądkiem! Po 2 tygodniach ew. najwyżej 1 miesiąc urlopu.
    Moim zdaniem zawodowy sportowiec to bardziej może mieć 1 m-c urlopu, ale w postaci 2x po 2 tygodnie.

  • ZKuba36 profesor

    Nie martw się. Horn dostanie bardzo wysokie wynagrodzenie (możliwe, że do podziału ze specjalistą od finansów, czyli AM) i nie będzie musiał ani kiwać palcem, ani przyjeżdżać do Polski bo i bez niego poziom skoczków znacznie wzrośnie.
    1. Trener Tomasiak przygotuje do startu w PŚ, 2. Tomasiaków
    2. Trener Kwiatkowski przygotuje np Łukaszczyka (duży talent o czym świadczą dalekie skoki, ale z dużym brakiem wytrzymałości ogólnej i siłowej.
    3. Trener Topór przygotuje do startu w PŚ Joniaka i Niżnika.
    4. Trener MM będzie, jak zwykle, uczciwie wybierał na zawody najlepszych aktualnie skoczków, nawet kosztem kadry A.
    Widzisz tu gdzieś robotę dla Horngachera?

  • ZKuba36 profesor
    Apel do Redakcji.

    Gdy trenerem kadry A został Kruczek, "rzuciłem rękawicę" trenerowi Austriaków oraz Kojonkoskiemu, twierdząc, że Polacy ich dogonią. Rozpisałem dość dokładny plan co należy robić i w jakich miesiącach. Oczywiście uwzględniłem bardzo ważne ćwiczenia wytrzymałości. Jeden z redaktorów Skijumping przeprowadził wywiad z Kruczkiem, który powiedział, ze skoczkom narciarskim "NIE WOLNO trenować wytrzymałości, gdyż ćwiczenia wytrzymałości są sprzeczne z ćwiczeniami siły". Tak uczą na AWF i to stosują wszyscy trenerzy austriaccy. Rzeczywiście tak jest, ale od czasu do czasu można spróbować dołączyć myślenie. To nie boli.
    W pierwszej kolejności należy, w bardzo łatwy sposób, przygotować organizm do przyszłych, cięższych ćwiczeń budujących siłą, bo bez tego łatwo uszkodzić system sercowo naczyniowy oraz kręgosłup.
    Ja byłem uparty. Kruczek też, długo to trwało, ale ku mojemu zdumieniu, w maju 2010r Kruczek pękł i wprowadził marszobiegi!
    Spytajcie Kruczka dlaczego to zrobił?

  • CudnyAdas stały bywalec

    Jako naczelny hejter maciusiaka dalej żyję w złudnym przekonaniu, że honor pozwoli mu odejść godnie. Niestety prawda jak zwykle jest dalej omijana szerokim łukiem. Fakty tylko potwierdzają, że dalej będzie reprezentował stanowisko głównego trenera, a poziom skoków zeszłorocznych zostanie utrzymany. Trzymam kciuki za skoczków i głęboko wierzę w sukces Horngahera, liczę na pozytywne zbiegi okoliczności.

  • Kolos profesor
    @RubenBlanco

    No tak, nie ma wątpliwości, że to odtwarzanie stanowiska Stoeckla. Przy czym jest szansa, że to jednak lepiej wyjdzie.....

  • RubenBlanco stały bywalec

    "Działać jako trener", "w roli koordynatora", "stać nad tym wszystkim", "podpowiadać" itp.
    Rola i zadania Horngachera jako żywo przypominają te, które rzekomo miał wykonywać Stoeckl. Czyli garść banialuk i ogólników, brak sprecyzowanych zadań i celów do wykonania, ma być "od wszystkiego" i "od niczego". I niestety, tak samo to się skończy jak ze Stoecklem.
    Horngacher miał bardzo wymagające ostatnie 10 lat pracy zawodowej, kosztowało go to mnóstwo energii. Teraz chce ciepłej i wygodnej posadki z sowitym wynagrodzeniem, minimum wysiłku, maksimum korzyści. I my mu to zapewniamy....
    I jeszcze przypomniała mi się funkcja "trenera- koordynatora" sprzed lat. Gdy w klubie piłkarskim uznano, że młody trener niezbyt sobie radzi, to wkraczał starszy kolega po fachu (np. Piechniczek, Jezierski, Podedworny) i obejmował właśnie takie stanowisko. I sterował młodym trenerem niczym kukiełką, nie biorąc odpowiedzialności...

  • bleyz01 doświadczony

    Maciej Maciusiak wygrał na loterii i nie ma co się dziwić, ze sam optował za tą opcją. Jeżeli plan się powiedzie i Horngacher się sprawdzi Maciusiak dostanie taki sam prezent jak od Tomasiaka i w powszechnej opinii będzie panowało przekonanie, że nasze skoki mają się dobrze i mamy dobrego trenera, jeżeli natomiast ten plan się nie powiedzie (w co osobiście wątpię, jeżeli Horngacher jest faktycznie tak zaangażowany w proces) to Maciusiak ma piękną podkładkę i będzie mógł uprawiać spychologię i załatwić sobie kolejny rok jako trener główny kadry.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Adam90

    Te napisane przeze mnie słowa nie były skierowane do Ciebie, nie uważam, że nie jesteś do niczego potrzebny, mam Cię za normalnego użytkowanika, jak wielu innych. Nie zarzucam Ci też absolutnie braku wiedzy o skokach. Na przyszłość jak będę pisał o trollach, to pamiętaj, że nie odnoszę tego do Ciebie. Bo teraz się zagotowałeś. 😉

  • Krulowiec stały bywalec


    Skocznia normalna w Kuopio została rozebrana - informuje były fiński skoczek narciarski, Janne Korhonen.

  • Adam90 profesor
    @Odlotowo_4567

    A ja kurcze nie jestem przydatny i nie mam wiedzy o skokach. Chociaż lubie skoki.

  • TandeFan23 profesor
    @Arturion

    Byl kiedys taki troll o nicku wiatrhula czy cos w tym stylu. On momentami jechal tekstami rodem z przemowien Putina. MS to przy nim entuzjasta Zachodu.

  • Arturion profesor
    @Vow_Me_Ibrzu

    Trochę naiwna teza, ale... Lubię to! :-)

  • Vow_Me_Ibrzu weteran
    @Kolos

    A może mamy sytuację nadzwyczajną: wszyscy wiedzą, że polskie skoki są na ostrym zakręcie, więc chowają ambicje i politykowanie do kieszeni na lepsze czasy. I póki co wszystkie ręce na pokład, będą zgodnie współpracować.

  • Vow_Me_Ibrzu weteran
    @Arturion

    Muszą robić jakiś teatr, a przynajmniej puszczać przecieki, żeby wyszło w miarę wiarygodnie.

  • Kornuty weteran

    Maciusiak powinien odejść a znam Kubacki, Żyła i Wąsek. Im szybciej tym lepiej. Umowa z Hornem na rok nie daje żadnej gwarancji.

  • Arturion profesor
    @TandeFan23

    Nie wpłynęło, bo on powiela ruskie fejki aż do bólu. I nie bardzo mi się chce wierzyć, że on w to wszystko wierzy.
    A co do zalet, to jeszcze na kombinacji norweskiej dobrze się zna. :-)

  • TandeFan23 profesor
    @Odlotowo_4567

    Jasna sprawa. Jak juz pisalem uwazam ze kobiety trzeba traktowac z szacunkiem,a nie rzucac tekstami w stylu wiadomego trolla.
    Natomiast faktycznie szokuje mnie jak mozna popierac dzialania terrorysty z Kremla. MS pisal chyba kiedys ze jest ze sciany wschodniej. Z Lubelskiego jesli dobrze pamietam. Na jego okolice we wrzesniu spadaly rosyjskie drony. I nie wplynelo to na zmiane jego swiatopogladu.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @TandeFan23

    Też nie mam nic przeciwko dyskusjom na temat skoczkiń, byle nie przerodziły się one w fantazje seksualne (wiadomo, kto je miał). Chciałem tylko porównać, że on jest tak samo zakręcony na punkcie skoczkiń, jak i Rosji, ale w sumie to Rosję uwielbia bardziej. Nie podzielam jego zdania, ale mam świadomość, że no cóż, jest trochę osób o poglądach podobnych do @ms.

  • TandeFan23 profesor
    @Odlotowo_4567

    Dziwne by bylo gdyby mowil ze Domen mu sie podoba. XD Z dyskusjami o skoczkiniach problemu nie ma. Alexandria Loutitt jest bardzo ladna. Lisa Eder tez w porzadku. Faceci czesto prowadza takie dyskusje. Tylko ta jego prorosyjskosc i ostatnio proiranskosc...

  • acka profesor
    @Man_of_the_Day

    W przekroju - całego - sezonu najmniej kubackozę było widać właśnie u Kacpra. Co nie oznacza, że pod koniec sezonu, gdy w sposób naturalny adrenalina po IO - zeszła, zbędne fety medalowe zaraz po powrocie - rozregulowały, problem się nagle nie nasilił. Przeskok z Trondheim do Lahti miał jakiś wpływ, ale nie decydujący. Embacher niby jeszcze gorzej sam ten przeskok zniósł, ale na mamucie odżył. Tomasiak natomiast skacząc nawet na bezpiecznym Vikersund z nagłym atakiem kubackozy, mało nie uszkodził się poważnie. Chciał bowiem dociągnąć na siłę do 200 metrów skokiem zepsutym kubackozą, przez co upadł w sposób zupełnie niekontrolowany. Ten upadek oraz dopuszczenie do tych bezsensownych fet zaraz po IO obciąża mocno "sztab" i samego Maciusiaka. Do bycia trenerem-selekcjonerem-bossem kadry A też trzeba mieć predyspozycje i wyobraźnię. Tu ich wyraźnie zabrakło. Gdyby Horn był już wtedy - nadszefem kadr, raczej - nie dałby sobie wejść na głowę i nie dopuściłby do takich sytuacji.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @TandeFan23

    Zdarzają się zakręceni na jakimś punkcie. No i właśnie @ms_ jest zakręcony na punkcie skoków kobiet i Rosji. Zachwyca się zwłaszcza wyglądem niektórych zawodniczek. Osób prorosyjskich nie jest aż tak mało, jak, by się wydawało, sam to obserwuję we własnym otoczeniu, choć nie popieram ich zdania na ten temat. Po prostu @ms_ zalicza się do tego grona. Takie ma poglądy i tyle. W skokach jest całkiem merytoryczny i zwraca uwagę na ciekawe rzeczy, więc nie ma problemu, natomiast światopogląd ma, jaki ma i nic w tym dziwnego. Wiele osób czasem odlatuje, gdy porusza się pewne kwestie. Tak samo @ms_ przeżywa odlot na punkcie skoczkiń, które mu się podobają. Ale on akurat jest użytkownikiem, który poza sprawami politycznymi nie tkwi uparcie przy swoim i nie pisze bezsensownie, więc ok.

  • TandeFan23 profesor
    @Odlotowo_4567

    Mam klopot z jednym uzytkownikiem zeby go zaklasyfikowac. Nigdy nie wiem czy on mowi powaznie czy trolluje. Chodzi o @ms. O skokach pisze normalnie,ale gdy przychodzi do spraw politycznych to odlatuje. Nigdy nie wiem czy on naprawde tak bardzo kocha Rosje czy trolluje. Jesli naprawde jest taki prorosyjski to jest to co najmniej dziwne. A jesli trolluje to dobrze mu to wychodzi.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @TandeFan23

    Dobrze, że nikogo nie wyzywa. Jednak, tak, jak wyżej wspomniałem, coś tutaj na forum wnosi pozytywnego od czasu do czasu. Aczkolwiek przez swoją fobię stał się obiektem żartów, a sam kompletnie to ignoruje. I dobrze, że nie odpowiada na to agresywnie, bo dzięki temu antyaustriackie wątki na forum, które rozpoczyna nie psują aż tak bardzo dyskusji. Jest, jaki jest, nie da sobie nic wytłumaczyć, uparcie tkwi przy swoim. No i tyle.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Odlotowo_4567

    Np. Kolos, jak się nie mylę, stworzył bazę wszystkich lotów ponad 200 m w historii skoków i co jakiś czas wrzuca tutaj, ile ich mamy. Uwzględnia to, że co jakiś czas ich przybywa na każdej spośród 4 czynnych skoczni mamucich i je zlicza.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @TandeFan23

    Dokładnie. Ogólnie rzecz ujmując, Kolos jest mini-trollem (czasem trochę zbyt uporczywym), który pisze bez sensu i kipi tylko nienawiścią skierowaną przeciwko krajom niemieckojęzycznych, ale nie jest agresywem, który zachowuje się wulgarnie. A to zasadnicza różnica, dzięki której z Kolosem da się żyć (w odróżnieniu od prowokatorów, bo z nimi się nie da), ale jemu nie da się wytłumaczyć, bo uparcie tkwi przy swoim. Natomiast jego statystyki robią takie wrażenie (choć ostatnio rzadziej je zamieszcza, a częściej trolluje), że osoby, które go mają w ignorowanych jednak coś tracą (to też go odróżnia od klasycznych trolli). @Kolos to nie jest wredny i zaciekły prowokator, bo jednak zamieszcza również wpisy, które mają sens i zachowuje się jak normalny, ogranięty użytkownik. No i ma całkiem sporą wiedzę o skokach, a ta wiedza u tych, którzy tylko chcą rozwalić forum jest w większości znikoma, a na pewno dużo mniejsza niż u @Kolosa.

  • Odlotowo_4567 weteran
    @Adick27

    Tak, jak trolle atakują agresywnie innych użytkowników i robią to, bo im się w życiu nudzi i nie mają nic innego sensownego do roboty, tak @Kolos atakuje Austriaków, bo nie ma czym innym się zająć. Agresywni jeszcze łączą jedno z drugim, atakują innych, Kolos jednak z reguły tego nie robi. Wszystkie fobie i łamanie norm społecznych biorą się z tego, że ktoś nie jest w stanie zająć się czymś pożytecznym.

  • Thorgal Aegirsson_1 początkujący
    Niestety skoki się kończą

    tym czasem czytam, że właśnie dzieje się to o czym tyle razy tutaj na forach Skijumping.PL pisałem i czego się obawiałem. Działacze FIS-u w miejscowości Portoroz właśnie zadecydowali, że od 1 stycznie 2027 r. tradycyjny Konkurs Noworoczny w Garmisch-Partenkirchen będzie rozgrywany od 15:30 a tym samym druga seria zakończy się wieczorem. I tak niestety kończy się tradycja Turnieju i siadanie do konkursu Noworocznego po 13:00 do obiadu. A wszystko przez lansowanie tych beznadziejnych skoków kobiet! Nie miałbym nic do skoków kobiet, ale od kiedy niszczą one tradycyjne skoki mężczyzn, stałem się ich bardzo surowym przeciwnikiem.

  • TandeFan23 profesor
    @Adick27

    Jestes weteranem i nie zauwazyles ze sa tu gorsze ananasy od Kolosa? On ma tylko fobie na punkcie Austriakow i wszystko co austriackie jest zle. Ale sa gorsi. Kolega Odlotowo 4567 kiedys to szczegolowo rozkminil i opisal.

  • Arturion profesor
    @Vow_Me_Ibrzu

    I dlatego Tajner nie odbiera (a w każdym razie długo nie odbierał) telefonów od Małysza?

  • Adick27 weteran
    @Kolos

    Gdzie można zawnioskować o odłączenie Ci dostępu do internetu w szpitalu psychiatrycznym, w którym aktualnie przebywasz?

  • dervish profesor
    @Man_of_the_Day

    Kacper zaczął się zastawiać "płotem" dopiero w końcówce sezonu. Styl popsuł mu się od Lahti. Prawdopodobnie na skutek braku świeżości, między innymi spowodowanego wariackim przeskokiem z MŚJ do PŚ. Nagle zaczął spóźniać na progu a to pociągało za sobą brak czasu na wykonanie szybkiej rotacji, z której słynął na początku sezonu. Brak odpowiedniej sylwetki w locie pociągał za sobą zwiększenie oporu powietrza, szybszy spadek prędkości i skrócenie skoku tak, że wyglądało to podobnie do stylu Kubackiego.

  • Man_of_the_Day doświadczony
    @acka

    "To przysłowiowe kubackie: świeca w górę, worek w dół, do którego sam Dawid w minionym sezonie tak ochoczo wrócił. Najmniej to dotykało Kacpra Tomasiaka."

    Akurat mam wrażenie, że momentami to właśnie Kacper najbardziej przypominał Dawida.

  • Kolos profesor
    @Vow_Me_Ibrzu

    Maciusiak jest tak naprawdę w kiepskiej sytuacji - wszelkie sukcesy pójdą na konto Horngachera a porażki na konto na Maciusiaka (bo przecież nikt nie powie złego słowa na boskiego Horna).

    Widać Maciusiak zakłada, że będą sukcesy bo wtedy jednak będzie miał spokój...

  • Vow_Me_Ibrzu weteran

    W mojej ocenie przeforsowanie Horna potwierdza to, że zmiana Małysz -> Boski Apollo jest a) już de facto postanowiona, wszystkie lejce są mocno trzymane b) będzie chwilową rotacją w sztafecie — Apollo okiełzna opozycję, a kiedy przyjdzie stosowny czas, odda z powrotem stery Małyszowi, już z wyczyszczoną sytuacją.

    To, że MM nie staje okoniem świadczy albo o jego wbrew niektórym opiniom sporej inteligencji — wie, na czym stoją i że sami nie pociągną dalej albo o całkowitym pogodzeniu się z losem — będzie kasował za wypełnianie poleceń Horna, robota lekka, odpowiedzialność niewielka.

  • acka profesor

    Reasumując: jeśli prawdziwy kibic, a nie schowany pod nickiem "ktoś ze środowiska skokowego" życzy dobrze dyscyplinie, polskim skokom, liczy na rozwój kariery braci Tomasiaków, a może jeszcze kolejnych "młodych" - zatrudnienie Horngachera daje i większą szansę, i więcej nadziei. Już było parę wymachiwań szabelką: "czas na polską szkołę". Tyle, że ta ciągle sama z siebie nie przebija austriackiej, czy nawet słoweńskiej. Bez pracy kiedyś Mikeszki z młodym Małyszem, potem Horna, Kuttina, Lepistoe, Thurna nie byłoby tylu sukcesów - nie ma się co czarować. Polska szkoła nie produkuje seryjnie medalistów olimpijskich, MŚ, zwycięzców PŚ czy Pucharu Narodów, jak robi to o pół wieku szkoła austriacka. Gdy skończyła się na Lepistoe i Kojonkoskim "szkoła fińska", nawet Niemcy i Norwegowie sięgnęli po Austriaków. A Horn stał się w ostatniej dekadzie jednym z jej najwybitniejszych przedstawicieli, w dodatku ma pasję i cojones.
    Czy zostawi coś po sobie - na pewno po doświadczeniach z poprzedniego trenowania nas, potem Niemców - na pewne rzeczy patrzy inaczej, ma "globalną", a nie A-kadrową rolę - i będzie się starał. Teraz piłka jest po stronie polskich trenerów, od nich wszystko zależy. Mechaniczne przenoszenie rozwiązań "szkoły austriackiej" na grunt polski jest z góry skazane na porażkę. Inne uwarunkowania mentalno-kulturowe mimo wspólnej CK tradycji. Chodzi o to, by korzystając z austriackich wzorów, diagnozy bolączek, twórczo rozwinąć je na naszym gruncie, by stały się "fit", skuteczne i - niepowtarzalne. Sam Horn tego nie zrobi. Wszystko zależy od naszych trenerów, czy będą chcieli słuchać, pytać, dyskutować, szukać własnych rozwiązań i pomysłów - mając dobrego i doświadczonego guru. Czy będą sabotować i narzekać po kątach - jak, nie przymierzając - Zniszczoł na Thurna. Dużo też zależy od postawy PZN - czy pogodzi się z tym, że mniej ulubiony trener będzie szybciej łapał od ulubionego trenera - i trzeba będzie zrobić "nieoczekiwaną zamianę miejsc"? Bo w minionym sezonie usuwanie w cień Topora, który to jako szef kadry B -koordynował przygotowywanie do sezonu Tomasiaka i doprowadził do wygrania LPK - było aż nadto ostentacyjne, wręcz niesmaczne. A wcale by mnie nie zaskoczyło, gdyby to Topór uczynił w przyszłym sezonie większy progres trenerski pod batutą Horna. Zresztą robi wrażenie bardziej rzeczowego, ogarniętego i stonowanego - i może on też zasłużył w nagrodę za miniony sezon - na nicnierobienie na Malediwach? 😂

  • acka profesor

    Bo z egzekwowaniem pewnych oczywistych rzeczy od zawodników przez trenerów - jest co najmniej różnie.. W końcu Horn jak dekadę temu przyszedł, prawie wywalił Żyłę z kadry za "kurczak mode". A ostatnio co - sam Żyła się chwalił, że MM nie mając pomysłu, sam powiedział: a to próbuj "kurczak mode". I to znamienne zdanie Małysza o Maciusiaku: "On sam widzi też, jak wymagające jest prowadzenie kadry narodowej." Czyli pomimo bycia kilkanaście lat wokół kadr, także w roli szefa B i asystenta A - samodzielne prowadzenie kadry A z trwałymi sukcesami - to jednak wciąż trochę za wysoka półka. Co MM sam u własnemu zaskoczeniu - musiał przyznać koledze prezesowi. Skoro ten to ujawnił. To, że Horn wcześniej słabo trawił MM, nie musiało wcale wynikać z kaprysu czy przemądrzałości Austriaka. Druga strona też musiała nie za bardzo wyglądać na faceta, który "łapie w lot", od którego można wymagać i na którego można liczyć. Oczywiście, teraz nie obejdzie się bez tarć, podchodów, w walce o pozycję - pojedynków na gombrowiczowskie miny i cytując jeden z filmów fantasy: pokazywania drugiemu, kto ma dłuższego dicka. Byle nie przekroczyło to pewnych granic. Bo po raz kolejny powtarzam: Horn przychodzi tym razem nie dla weteranów 30-latków, choć i oni mogą skorzystać, jeśli zechcą. Horn przychodzi tylko dla zrobienia z braci Tomasiaków wielkich skoczków, a przy okazji - może się z najmłodszego pokolenia uda wyłuskać jeszcze parę talentów. Co chyba jest zbieżne z oczekiwaniami i interesem prawdziwych kibiców. Choć może niekoniecznie z interesem kryjących się tu pod niektórymi profesorskimi nickami - "krewnych i znajomych Królika" ze skokowego grajdołka.

  • acka profesor

    "Koordynacja" w kwestii sprzętu: może Horn załatwi trochę lepsze materiały na kombinezony, których szycia przypilnuje Dodo wg wskazówek Horna, jak szyć by Hafele się nie czepiał. Przede wszystkim Horn będzie taką tarczą przed kontrolerami. Bo i na głowę nie da sobie wejść, i "dyrekcja skoków" FIS z samym Sandro - jednak się z Hornem liczy.
    "Koordynacja" w kwestiach treningowych: to przede wszystkim zadbanie o to, by wyplenić, na co wskazał Domen - archaiczną technikę skakania, do której pomimo zmian sprzętowych nasi wrócili w ostatnich latach. To przysłowiowe kubackie: świeca w górę, worek w dół, do którego sam Dawid w minionym sezonie tak ochoczo wrócił. Najmniej to dotykało Kacpra Tomasiaka. Ale gdyby ktoś umiał solidnie popracować z nim nad przejściem do fazy lotu - podia w Predazzo nie byłyby jedynymi w sezonie. I przypuszczam, że w założeniu PZN Horn ma nauczyć zawodników tego płynnego przejścia za progiem do fazy lotu i nie gubienia prędkości nad bulą. I nauczyć trenerów, jak to egzekwować.

  • Arturion profesor
    @ZXCVBNM_9999

    Ale słabo świadczy o MM, że do tej pory nie wiedział, iż nie jest dobrym trenerem... ;-)

  • ZXCVBNM_9999 profesor
    @dervish

    Celem tej przygody z Horngacherem przede wszystkim jest to, żeby trenerzy nauczyli się jak trenować. Po prostu, reszta, w tym mityczny sprzęt to zasłona dymna przed brakiem umiejętności itp.

    Ale trzeba oddać Maciusiakowi że ma chęć się rozwijać, przynajmniej tu jest jakieś światełko w tunelu że będzie jeszcze kiedyś dobrym trenerem.

  • Krulowiec stały bywalec

    Przy wypowiedzi Tomasiaka :"Myślę, że nadal nie bardzo wiem, czy chcę dalej skakać, czy nie."Myślę że kolejny sezon rysuje się w ciemnych barwach i Tomasiak spadnie z formą.

  • dervish profesor
    @farflun

    Wszyscy trąbią o tym, że wreszcie dogonimy świat sprzętowo, bo wraz z Hornim trafią do nas mityczne sekrety niemieckiej kadry.
    Szkopuł w tym, że ten sezon pokazał, że Niemcy praktycznie w niczym się nie wyróżniali. Mieli dwie rewelacje na tej samej zasadzie jak my mieliśmy Tomasiaka. Gdyby dysponowali jakimiś cudami niewidami to cała ekipa, a przynajmniej jej liderzy, czyli Geiger i Welli także byliby na to dowodem i Niemcy nie wypadliby tak słabo w PN. Natomiast przypadek Tomasiaka chyba jasno dowodzi, że składanie wymówki na zacofanie sprzętowe jak to robią Małysz i MM to bajki. Można powiedzieć, że Dodo który między innymi odpowiadał za kombi dobrze wykonal swoją robotę. A smarowacze poza wpadką z fluorem też jakos nie odstawali od reszty, bo taki Tomasiak miał prędkosci na progu jedne z lepszych w stawce.

    Prawdziwą diagnozę postawił Domen, który bez trudu zauważył i nie ukrywał tego, że w naszej kadrze tylko Tomasiak ma odpowiednią technikę i wie na czym polegają współczesne skoki.
    Fizycznie nasi podobno byli przygotowani perfekcyjnie (przedsezonowe pomiary parametrów organizmu ponoc były dobre jak nigdy). Sprzętowo też jakos mocno nie odstawalismy - dowiódł tego Tomasiak który uzywał tych samych rozwiązań jak reszta kadry, a znalazł sobie miejsce w swiatowej czołówce która w zeszlym sezonie narodowściowo byla niezwykle zróznicowana - co jest kolejnym dowodem na to, ze nie było jakiejś wielkiej dominacji sprzetowej w wykonaniu jednej nacji a zwłaszcza Niemiec.
    Pozostaje więc wierzyć w obserwacje Domena, że winna tak słabej postawy jest archaiczna nieprzystajaca do realiów technika skakania.

    P.S.
    Gdyby Niemcy istotnie posiadali jakieś cudowne sekrety materiałowo sprzętowe to by tak łatwo Horniego nie puścili. Poczekaliby, aż te sekrety się zestarzeją i na przykład dali mu wolną rękę w szukaniu nowego pracodawcy dopiero po upływie sezonu.

  • dervish profesor

    "– Stefan bardziej ma działać jako trener, ale w roli koordynatora całego systemu szkolenia. Kogoś, kto stoi nad tym wszystkim i podpowiada, natomiast zawodnicy mają swoich bezpośrednich trenerów. Jest Maciek Maciusiak, Michal Doležal, Krzysiek Miętus, Krzysiek Biegun, Wojtek Topór czy Daniel Kwiatkowski. Zadaniem Stefana byłoby przede wszystkim przekazywanie wiedzy trenerom."

    Czyli Horni ma pracować jako zdalny trener, a cala reszta kołczów jako jego asystenci? Tak zrozumiałem słowa Pana Prezesa.
    No to już nie będzie wymówek i zwalania winy na MM- a także przypisywania mu zasług bo tu cały miodzik spije Horni. Asystenci nie odpowiadają za błędy, oni wykonują polecenia head kołcza.

    Nic dziwnego, że MM liczy na prace na lata. Asystentów się nie wymienia po sezonie bo oni są od wykonywania poleceń, a nie od myślenia i wdrażania własnych planów. Horni będzie piorunochronem bo od teraz to on odpowiada za wyniki i musi udowodnić, że kontrakt miał sens. Musi więc pilnować, żeby asystenci nie popełniali błędów. Jeśli nie dopilnuje to znaczy, że nie dostrzegł błedów i nie wydał odpowiednich "porad" alboi że asystenci nie chcieli sluchać jego rad. I wtedy zacznie sie spychologia i zrzucanie odpowiedzialności. A jeżeli będzie wynik to problemu ze znalezieniem ojców sukcesu nie będzie i nie bedzie najmniejszego powodu by szukać kogoś na miejsce stosunkowo taniego MM-a.

  • farflun bywalec

    Dobra, a ktos czytal w ogole za co ten nasz kochany Horn ma byc odpowiedzialny? Jakie realne zadania beda mu powierzone? Jak jego obecnosc tutaj jako "koordynator szkolenia" ma realnie wplynac na poziom sportowy. Wydaje mi sie ze wplynie jesli juz glownie na mlodziez. Moze zle mysle i na kadre A tez wplynie, ale no nie wiem.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl