„Praca idzie pełną parą”. Maciusiak o współpracy z Horngacherem
- 2026-05-28 20:30
Maciej Maciusiak
fot. Tadeusz Mieczyński
Po trudnym finiszu olimpijskiego sezonu w polskiej kadrze znów widać energię i uśmiechy. Biało-Czerwoni mają za sobą pierwsze zgrupowania na igelicie, testują nowe rozwiązania sprzętowe i pracują w rozszerzonym sztabie ze Stefanem Horngacherem. – Motywacja jest bardzo duża – podkreśla trener Maciej Maciusiak w rozmowie ze Skijumping.pl, opowiadając o kulisach wiosennych treningów, zmianach w funkcjonowaniu kadry i pierwszych tygodniach współpracy z austriackim fachowcem.
Skijumping.pl: Na jakim etapie przygotowań do zimy jest reprezentacja Polski na przełomie maja i czerwca?
Maciej Maciusiak: Jesteśmy już po trzech zgrupowaniach. Pierwszy obóz był organizacyjny – w Krakowie i Zakopanem. Towarzyszył temu trening motoryczny. Tam dołączył do nas Stefan Horngacher, który jest z nami przez cały czas. Drugie zgrupowanie odbyło się w Szczyrku, gdzie zawodnicy oddali pierwsze skoki tej wiosny. W ostatni czwartek maja zakończyliśmy obóz treningowy w austriackim Hinzenbach. Praca idzie pełną parą. Dużym pozytywem jest to, że jeździmy liczną grupą. Razem z nami były kadra B i kobieca. Jest wielu zawodników i wszyscy tworzymy trenerską jedność.
Czym najbardziej zaskoczyliście kadrowiczów przy okazji powrotu na skocznię?
W Szczyrku przez cały obóz zawodnicy skakali w strojach biegowych. Niektórzy robili to po raz pierwszy w karierze, ale to też pokazało im, że bez kombinezonu da się normalnie skakać, choć trzeba mieć trochę dłuższy rozbieg i więcej prędkości. Na początku niektórzy mieli może trochę obaw, ale od drugiej próby wszyscy skakali już normalnie.
Co do kombinezonów – czy tej wiosny Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) ponownie zaserwowała wam odczuwalne korekty w regulacjach sprzętowych?
Znów musimy dopasować kombinezony do nowych przepisów, więc praca nad sprzętem trwa. Zmian nie jest dużo, dla większości widzów będą one niezauważalne gołym okiem. Jest może nawet troszeczkę prościej, w tym kierunku powinniśmy iść. Niektórzy zawodnicy będą też musieli zmienić narty i powoli się to dzieje. Lato i pierwsze skoki są też od tego, aby dopasować najlepszy sprzęt i tyle w temacie. Nie jest powiedziane, że sprzęt używany dziś zostanie na zimę.
Europę zalała fala wyjątkowo wysokich temperatur, jak na tę porę roku. Jak trenowało wam się w Górnej Austrii?
W Hinzenbach było bardzo gorąco, około 30 stopni Celsjusza, ale wysokie temperatury nie doskwierały nam przesadnie. Dało się normalnie trenować, a warunki na skoczni były bardzo dobre. Przez większość zgrupowania byliśmy sami, dopiero ostatniego dnia pojawiła się grupka młodszych Austriaków. Zrealizowaliśmy wszystkie założenia treningowe na skoczni, które zaplanowaliśmy. Tego dnia, kiedy mieliśmy w planie dwie sesje, zaczęliśmy wcześnie rano i wróciliśmy późnym popołudniem.
W mediach społecznościowych możemy zauważyć odmienionych zawodników, z uśmiechami od ucha do ucha. To zupełnie inny obraz od tego, który pamiętam z finiszu olimpijskiej zimy.
Końcówka sezonu była bardzo trudna. Niektórym udało się wyjechać na krótkie urlopy. Na pewno od siebie odpoczęliśmy i następnie wróciliśmy do pracy. To są pierwsze skoki na igelicie, ale chłopaki trenują już od dłuższego czasu. Motywacja jest bardzo duża, a na twarzach zawodników faktycznie są uśmiechy. Taki też jest cel, by z radością, wiarą i czystą wizją wracać z każdego zgrupowania. Na razie tak jest.
Nowością jest też przechodni plastron, o który nasi skoczkowie walczą podczas wiosennych zgrupowań.
Plastron „Man of the Day” jest przyznawany zawodnikowi, w którego kontekście trenerzy uznali, że wykonał najlepszą robotę danego dnia. Czy najlepiej prezentował się na skoczni, czy wykonał dane zadanie, czy za całokształt dnia – to zależy od nas. W kadrze B jest drugi taki plastron. Trenerzy wspólnie decydują, kto będzie w nim występował nazajutrz. Niekoniecznie musi być to ten zawodnik, który skakał najdalej, ale dzięki temu jest dodatkowa walka między kadrowiczami, która sprawia im sporo frajdy.
Wspólne treningi z kobiecą reprezentacją staną się standardem?
Przed sezonem dogadaliśmy z Marcinem Bachledą i Stefanem Hulą, że w miarę możliwości będziemy jeździć na zgrupowania razem z żeńską kadrą. To będzie z korzyścią dla obu stron. Zimą też czeka nas wiele wspólnych zawodów, w tym konkursy drużyn mieszanych. Robimy wszystko, aby w Polsce naprzód poszły nie tylko męskie, ale i kobiece skoki.
W kadrze A na sezon 2026/27 znalazło się sześciu zawodników. Klemens Joniak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Piotr Żyła oddali ostatnie skoki na śniegu przy okazji kwietniowej imprezy Red Bulla w Zakopanem. Inaczej wyglądało to w przypadku Kacpra Tomasiaka, który w marcu zaliczył bolesną wywrotkę przy okazji pierwszych w życiu lotów narciarskich i przedwcześnie zakończył sezon, odpuszczając finał Pucharu Świata w Planicy oraz zakopiańskie skoki do celu. Jak przebiegł jego powrót na rozbieg?
Nie działo się nic szczególnego. Kacper wrócił normalnie na skocznię, w psychice nie został żaden ślad po upadku w Vikersund. Tak, jakby nic się nie wydarzyło.
Mówimy o sportowym liderze naszej reprezentacji. Jak wpłynęło na niego zdobycie trzech medali olimpijskich? Tego przedtem nie dokonał żaden polski skoczek.
Dla mnie Kacper po sukcesach z ostatniej zimy w ogóle się nie zmienił. W pełni jest sobą, jak przed zdobyciem medali.
W reprezentacji nie ma już Kamila Stocha, który zakończył karierę pod koniec marca w Planicy. Da się odczuć jego brak podczas pierwszych wyjazdów kadrowych?
Musimy się przyzwyczajać, że Kamila nie ma już z nami na zgrupowaniach. Mam nadzieję, że od czasu do czasu będzie nas odwiedzał i serdecznie go zapraszamy na skocznię.
Jak do zespołu wkomponował się Stefan Horngacher? Austriak wrócił do Polski po siedmiu latach pracy w Niemczech.
Bardzo się cieszę, podobnie jak reszta sztabu i zawodnicy, że Stefan dołączył do polskiej ekipy. Wszyscy pozytywnie odebrali jego przyjście. Stefan zna się z większością zawodników czy trenerów. To nie jest obca osoba z zewnątrz, którą trzeba obserwować. Taki człowiek tylko może pomóc. Stefan uczestniczy we wszystkich zajęciach. Nie mam nic przeciwko, jeśli wnosi swoje uwagi czy proponuje zmiany. Po to tutaj jest, tak to działa. Czasem możemy się nie zgadzać, ale potem dyskutujemy, aby dojść do porozumienia. Nie walczymy ze sobą. Wspólnymi siłami robimy wszystko, żeby dopasować każdemu zawodnikowi trening czy technikę.
Co stanowi priorytet w początkowej fazie waszej współpracy?
Chcemy scalić wszystkie osoby funkcjonujące w tym systemie. Oprócz mnie czy Stefana są również Michal Doležal, Krzysztof Miętus, Krzysztof Biegun czy Kamil Skrobot. Musimy pamiętać, że zawodnicy ćwiczą nie tylko na zgrupowaniach. To też codzienny trening w regionalnych grupach bazowych. Do tego są szkoleniowcy z kadry B. Zabezpieczenie trenerskie jest zatem zapewnione nie tylko na zgrupowaniach, ale i pomiędzy nimi. Wszyscy razem pracujemy na sukcesy zawodników. Konkretny trener podczas danej sesji na skoczni ma pod sobą dwóch-trzech zawodników, ale potem wszyscy wspólnie to analizujemy. Mamy wspólny cel. Zawodnik może przyjść do obojętnie którego trenera, ponieważ mamy tę samą wizję.
Czy przed Letnim Grand Prix, które ruszy w pierwszy weekend sierpnia w Wiśle, planujecie występ w jakichś zawodach?
Pierwszy start kontrolny planujemy przy okazji Memoriału Olimpijczyków w Szczyrku (15 lipca – przyp. red.). Podejdziemy z marszu do tych zawodów, przy okazji treningów. Czy wszyscy skoczkowie? Na pewno większość będzie startować.
Ubiegłoroczne lato minęło po znakiem walki o olimpijską kwotę startową. Teraz będzie spokojniej?
W kontekście Letniego Grand Prix nie będziemy napinać muskułów czy startować najmocniejszym składem we wszystkich konkursach, ale to lato też jest ważne. Dobrze wiemy, że później punkty zdobyte na igelicie liczą się zimą do kwot startowych. Będziemy podchodzić do tego strategicznie. Na pewno nie będzie takiego napięcia, jak przed rokiem. Pod tym względem będzie troszeczkę łatwiej.
Już 13 czerwca w Krakowie odbędą się wybory na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Ze stanowiska rezygnuje Adam Małysz, a jedynym kandydatem na jego następcę jest Apoloniusz Tajner. Był Pan zaskoczony ruchem Małysza?
W pełni go rozumiem. Zawsze podejmował dobre decyzje. Nie ukrywam, że przyjaźnię się z Adamem i na pewno tak pozostanie. Z Apoloniuszem Tajnerem też łączą mnie dobre relacje. Przez wiele lat był prezesem Polskiego Związku Narciarskiego i w większości wiemy, czego spodziewać się po nowym-starym prezesie. Zobaczymy, jak to wszystko się ułoży, ale jestem dobrej myśli.
Z Maciejem Maciusiakiem rozmawiał Dominik Formela
-
IngemarMayr bywalec
Szacunek dla pzn że Horn jednak mógł zacząć przed wyborami. Nie ma presji to są uśmiechy, ale niech ta pozytywna energia trwa. Choć pewnie i tak w grudniu o wszystkim zdecydują kwestie sprzętowe. Stefan ufam Tobie. Ostatnie 3 lata już po pierwszych kwalifikacjach było wiadomo, że "Thurn/Maciusiak OUT", niech w końcu coś zaskoczy
-
maciek0932 profesor
@TandeFan23
Zgadzam się. Wtedy to były czasy. A teraz żeby przywrócić choć część świetności LGP, można wprowadzić te miejsca, które proponowałem. A z kalendarzem po prostu chodzi mi o to, że jest nielogiczny. Dwa weekendy, miesiąc przerwy, koleiny weekend, znowu miesiąc przerwy i ostatnie LETNIE zawody są już na mrożonych torach
-
Paveldebill początkujący
Derwisz szczurze . Ile ta [***] tandefan jeszcze będzie obrażała ludzi ze świata skoków?
-
TandeFan23 profesor
@maciek0932
Ranga LGP nie ma nic wspolnego z kalendarzem. W latach 2000-2010 cykl wygrywali Malysz, Widhoelzl, Ammann, Schlierenzauer czy Morgenstern. A nie bylo zadnego kumulowania konkursow. Ba kalendarz wygladal jeszcze gorzej z perspektywy logistycznej bo byly konkursy w Japonii.
PS W latach 2005-2009 zwyciezca LGP piec razy z rzedu wygrywal potem Krysztalowa Kule to najlepszy dowod jak istotny byl wtedy ten cykl. A potem wszystko po[***]dlo. -
maciek0932 profesor
@Kolos
Szkoda, że nie pomyślał o zwiększeniu rangi LGP. Czy nie można dla TOP3 LGP dawać dodatkowych miejsc na PŚ na takiej zasadzie jak za MŚJ? Skumulowanie w trzy tygodnie myślę, że mogłoby poprawić frekwencję.
-
Skoczek2025 stały bywalec
Trudno już wierzyc w tą "pracę " Maciusiaka ale efekty zobaczymy podczas LGP w Wiśle .
-
Kolos profesor
@maciek0932
On twierdzi, że układa te letnie kalendarze pod oczekiwania jakie mają ogólnie poszczególne kadry...
-
Bluchaman bywalec
@jezrdna_AM
Oby bo ja chciałbym żeby wszytko bylo dobrze i żeby odnosili sukcesy i cieszyli nas swoimi dalekimi lotami. Tomasiaka się to juz nie tyczy bo obecnie poziom nieosiągalny przez jakiegokolwiek polskiego zawodnika, ale żeby poziom był wysoki i dorownali Tomasiakowi.
I moja tradycyjna rozprawka satyryczno-humorystyczna:
Szedł Jan do Jóżefa, Jan miał stół a Józef dwa stoły. I Jóżef pyta się Jana po co mu jeden stół? Na to Jan odpowiada bo będziemy mieli gdzie grać w pokera i karty na stół dawać dawać!! A Jóżef na to to najlepiej waleta na spółę ĆMY KOMARY. I koniec tej opowieści. -
jezrdna_AM stały bywalec
Oby ta współpraca przyniosła efekty i tego życzę polskim skokom.
-
Kornuty weteran
Nie podzielam optymizmu MM. Znamy to powiedzenie będzie dobrze. Było? Było ale tragicznie.
-
TandeFan23 profesor
@maciek0932
Nie oczekuj od Dzbantille jakiejs logiki. Kiedys byl tydzien przerwy miedzy Rasnovem a finalowymi zawodami w Hinzenbach i Klinghental. Teraz miesiac przerwy i z Letniego Grand Prix robi sie Jesienne Grand Prix. Finalowe zawody na poczatku pazdziernika to bylo optymalne rozwiazanie.
-
maciek0932 profesor
@TandeFan23
Ja naprawdę nie rozumiem tego kalendarza LGP. Dzbantille się uparł, że musi być rozwleczone na trzy miesiące. W Klingenthal powinna być hybrydowa inauguracja PŚ. Wtedy Rasnov wyrzucić zaraz po Courchevel i mamy LGP skumulowane w trzy tygodnie.
-
Pavel profesor
@TandeFan23
Pewnie tak, ale większa liczba naszych asów musi naciułać ze 100pkt, aby w zimie spokojnie w 5+1 sobie klepać bule, pewnym do końca zimy bytności w WRLu jest jedynie Tomasiak. Czyli do Rasnova warto wysłać Czesiów, którzy po Francji i Polsce tych 100pkt nie mają.
-
maciek0932 profesor
@Kolos
Przecież się wymieniają zawodnikami z Doleżalem. A Horn jest nad tym wszystkim. Jeśli już, to będzie sukces całej trójki.
-
TandeFan23 profesor
@Pavel
Na poczatku sierpnia jakiejs galaktycznej obsady zapewne nie bedzie,wiec w Wisle i Courchevel tez mozna sporo punktow nabic. Najmocniejsi Austriacy,Slowency czy Japonczycy raczej sobie odpuszcza sierpniowe starty. Calkiem mozliwe jest ze Domena czy Ryoyu zobaczymy na skoczni dopiero w pazdzierniku.
-
CudnyAdas bywalec
Człowiek bez honoru, odpowiedzialny za zapaść polskich skoków. Powinien już dawno zrezygnować. W każdej kadrze przez niego prowadzonej następowała powolna degradacja poziomu sportowego. Ubóstwo mentalne i ruina.
-
Pavel profesor
@Karpp
Chłopie nam z WRLu wylatuje ze 3-4 zawodników po lecie, jak nie chcemy mieć limitu obciętego to trzeba obskakiwać łatwe punkty w jakimś Rasnovie, to są te "konkursy strategiczne".
-
Karpp profesor
To jak oni skaczą dzisiaj, jak się przygotowują będzie miało znaczenie dopiero w zimie. Teraz to można sobie mówić i przeprowadzać wywiady. Sprawdzian prawdziwy- listopad/grudzień. Mam nadzieję, że po tym wesołym lecie nie przyjdzie wielka smuta jak to bywało w ostatnich latach 😅 bo np. takiego uśmiechniętego Wąska to zawsze widzimy na treningach, gorzej było w weekendowych ZIMOWYCH zawodach.
MM mówi, że w lecie liczą się kwoty startowe więc będziemy podchodzić do konkursów strategicznie. Jednym zagraniem jaki tu widzę to wysłanie na LPK kogoś mocnego, żeby wywalczył kolejne miejsce na Pś w zimie. Trochę to śmieszne, że to miejsce daje LPK a nie LGP. -
-
fraki weteran
Bzdury, jak co roku. a rzeczywistość swoją drogą. O niej przekonamy się w okolicach T4S, a już na pewno po Zakopanem.
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).




















Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się