„Praca idzie pełną parą”. Maciusiak o współpracy z Horngacherem

  • 2026-05-28 20:30

Po trudnym finiszu olimpijskiego sezonu w polskiej kadrze znów widać energię i uśmiechy. Biało-Czerwoni mają za sobą pierwsze zgrupowania na igelicie, testują nowe rozwiązania sprzętowe i pracują w rozszerzonym sztabie ze Stefanem Horngacherem. – Motywacja jest bardzo duża – podkreśla trener Maciej Maciusiak w rozmowie ze Skijumping.pl, opowiadając o kulisach wiosennych treningów, zmianach w funkcjonowaniu kadry i pierwszych tygodniach współpracy z austriackim fachowcem.

Skijumping.pl: Na jakim etapie przygotowań do zimy jest reprezentacja Polski na przełomie maja i czerwca?

Maciej Maciusiak: Jesteśmy już po trzech zgrupowaniach. Pierwszy obóz był organizacyjny – w Krakowie i Zakopanem. Towarzyszył temu trening motoryczny. Tam dołączył do nas Stefan Horngacher, który jest z nami przez cały czas. Drugie zgrupowanie odbyło się w Szczyrku, gdzie zawodnicy oddali pierwsze skoki tej wiosny. W ostatni czwartek maja zakończyliśmy obóz treningowy w austriackim Hinzenbach. Praca idzie pełną parą. Dużym pozytywem jest to, że jeździmy liczną grupą. Razem z nami były kadra B i kobieca. Jest wielu zawodników i wszyscy tworzymy trenerską jedność.

Czym najbardziej zaskoczyliście kadrowiczów przy okazji powrotu na skocznię?

W Szczyrku przez cały obóz zawodnicy skakali w strojach biegowych. Niektórzy robili to po raz pierwszy w karierze, ale to też pokazało im, że bez kombinezonu da się normalnie skakać, choć trzeba mieć trochę dłuższy rozbieg i więcej prędkości. Na początku niektórzy mieli może trochę obaw, ale od drugiej próby wszyscy skakali już normalnie.

Co do kombinezonów – czy tej wiosny Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa (FIS) ponownie zaserwowała wam odczuwalne korekty w regulacjach sprzętowych?

Znów musimy dopasować kombinezony do nowych przepisów, więc praca nad sprzętem trwa. Zmian nie jest dużo, dla większości widzów będą one niezauważalne gołym okiem. Jest może nawet troszeczkę prościej, w tym kierunku powinniśmy iść. Niektórzy zawodnicy będą też musieli zmienić narty i powoli się to dzieje. Lato i pierwsze skoki są też od tego, aby dopasować najlepszy sprzęt i tyle w temacie. Nie jest powiedziane, że sprzęt używany dziś zostanie na zimę.

Europę zalała fala wyjątkowo wysokich temperatur, jak na tę porę roku. Jak trenowało wam się w Górnej Austrii?

W Hinzenbach było bardzo gorąco, około 30 stopni Celsjusza, ale wysokie temperatury nie doskwierały nam przesadnie. Dało się normalnie trenować, a warunki na skoczni były bardzo dobre. Przez większość zgrupowania byliśmy sami, dopiero ostatniego dnia pojawiła się grupka młodszych Austriaków. Zrealizowaliśmy wszystkie założenia treningowe na skoczni, które zaplanowaliśmy. Tego dnia, kiedy mieliśmy w planie dwie sesje, zaczęliśmy wcześnie rano i wróciliśmy późnym popołudniem.

W mediach społecznościowych możemy zauważyć odmienionych zawodników, z uśmiechami od ucha do ucha. To zupełnie inny obraz od tego, który pamiętam z finiszu olimpijskiej zimy.

Końcówka sezonu była bardzo trudna. Niektórym udało się wyjechać na krótkie urlopy. Na pewno od siebie odpoczęliśmy i następnie wróciliśmy do pracy. To są pierwsze skoki na igelicie, ale chłopaki trenują już od dłuższego czasu. Motywacja jest bardzo duża, a na twarzach zawodników faktycznie są uśmiechy. Taki też jest cel, by z radością, wiarą i czystą wizją wracać z każdego zgrupowania. Na razie tak jest.

Nowością jest też przechodni plastron, o który nasi skoczkowie walczą podczas wiosennych zgrupowań.

Plastron „Man of the Day” jest przyznawany zawodnikowi, w którego kontekście trenerzy uznali, że wykonał najlepszą robotę danego dnia. Czy najlepiej prezentował się na skoczni, czy wykonał dane zadanie, czy za całokształt dnia – to zależy od nas. W kadrze B jest drugi taki plastron. Trenerzy wspólnie decydują, kto będzie w nim występował nazajutrz. Niekoniecznie musi być to ten zawodnik, który skakał najdalej, ale dzięki temu jest dodatkowa walka między kadrowiczami, która sprawia im sporo frajdy.

Wspólne treningi z kobiecą reprezentacją staną się standardem?

Przed sezonem dogadaliśmy z Marcinem Bachledą i Stefanem Hulą, że w miarę możliwości będziemy jeździć na zgrupowania razem z żeńską kadrą. To będzie z korzyścią dla obu stron. Zimą też czeka nas wiele wspólnych zawodów, w tym konkursy drużyn mieszanych. Robimy wszystko, aby w Polsce naprzód poszły nie tylko męskie, ale i kobiece skoki.

W kadrze A na sezon 2026/27 znalazło się sześciu zawodników. Klemens Joniak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Piotr Żyła oddali ostatnie skoki na śniegu przy okazji kwietniowej imprezy Red Bulla w Zakopanem. Inaczej wyglądało to w przypadku Kacpra Tomasiaka, który w marcu zaliczył bolesną wywrotkę przy okazji pierwszych w życiu lotów narciarskich i przedwcześnie zakończył sezon, odpuszczając finał Pucharu Świata w Planicy oraz zakopiańskie skoki do celu. Jak przebiegł jego powrót na rozbieg?

Nie działo się nic szczególnego. Kacper wrócił normalnie na skocznię, w psychice nie został żaden ślad po upadku w Vikersund. Tak, jakby nic się nie wydarzyło.

Mówimy o sportowym liderze naszej reprezentacji. Jak wpłynęło na niego zdobycie trzech medali olimpijskich? Tego przedtem nie dokonał żaden polski skoczek.

Dla mnie Kacper po sukcesach z ostatniej zimy w ogóle się nie zmienił. W pełni jest sobą, jak przed zdobyciem medali.

W reprezentacji nie ma już Kamila Stocha, który zakończył karierę pod koniec marca w Planicy. Da się odczuć jego brak podczas pierwszych wyjazdów kadrowych?

Musimy się przyzwyczajać, że Kamila nie ma już z nami na zgrupowaniach. Mam nadzieję, że od czasu do czasu będzie nas odwiedzał i serdecznie go zapraszamy na skocznię.

Jak do zespołu wkomponował się Stefan Horngacher? Austriak wrócił do Polski po siedmiu latach pracy w Niemczech.

Bardzo się cieszę, podobnie jak reszta sztabu i zawodnicy, że Stefan dołączył do polskiej ekipy. Wszyscy pozytywnie odebrali jego przyjście. Stefan zna się z większością zawodników czy trenerów. To nie jest obca osoba z zewnątrz, którą trzeba obserwować. Taki człowiek tylko może pomóc. Stefan uczestniczy we wszystkich zajęciach. Nie mam nic przeciwko, jeśli wnosi swoje uwagi czy proponuje zmiany. Po to tutaj jest, tak to działa. Czasem możemy się nie zgadzać, ale potem dyskutujemy, aby dojść do porozumienia. Nie walczymy ze sobą. Wspólnymi siłami robimy wszystko, żeby dopasować każdemu zawodnikowi trening czy technikę.

Co stanowi priorytet w początkowej fazie waszej współpracy?

Chcemy scalić wszystkie osoby funkcjonujące w tym systemie. Oprócz mnie czy Stefana są również Michal Doležal, Krzysztof Miętus, Krzysztof Biegun czy Kamil Skrobot. Musimy pamiętać, że zawodnicy ćwiczą nie tylko na zgrupowaniach. To też codzienny trening w regionalnych grupach bazowych. Do tego są szkoleniowcy z kadry B. Zabezpieczenie trenerskie jest zatem zapewnione nie tylko na zgrupowaniach, ale i pomiędzy nimi. Wszyscy razem pracujemy na sukcesy zawodników. Konkretny trener podczas danej sesji na skoczni ma pod sobą dwóch-trzech zawodników, ale potem wszyscy wspólnie to analizujemy. Mamy wspólny cel. Zawodnik może przyjść do obojętnie którego trenera, ponieważ mamy tę samą wizję.

Czy przed Letnim Grand Prix, które ruszy w pierwszy weekend sierpnia w Wiśle, planujecie występ w jakichś zawodach?

Pierwszy start kontrolny planujemy przy okazji Memoriału Olimpijczyków w Szczyrku (15 lipca – przyp. red.). Podejdziemy z marszu do tych zawodów, przy okazji treningów. Czy wszyscy skoczkowie? Na pewno większość będzie startować.

Ubiegłoroczne lato minęło po znakiem walki o olimpijską kwotę startową. Teraz będzie spokojniej?

W kontekście Letniego Grand Prix nie będziemy napinać muskułów czy startować najmocniejszym składem we wszystkich konkursach, ale to lato też jest ważne. Dobrze wiemy, że później punkty zdobyte na igelicie liczą się zimą do kwot startowych. Będziemy podchodzić do tego strategicznie. Na pewno nie będzie takiego napięcia, jak przed rokiem. Pod tym względem będzie troszeczkę łatwiej.

Już 13 czerwca w Krakowie odbędą się wybory na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Ze stanowiska rezygnuje Adam Małysz, a jedynym kandydatem na jego następcę jest Apoloniusz Tajner. Był Pan zaskoczony ruchem Małysza?

W pełni go rozumiem. Zawsze podejmował dobre decyzje. Nie ukrywam, że przyjaźnię się z Adamem i na pewno tak pozostanie. Z Apoloniuszem Tajnerem też łączą mnie dobre relacje. Przez wiele lat był prezesem Polskiego Związku Narciarskiego i w większości wiemy, czego spodziewać się po nowym-starym prezesie. Zobaczymy, jak to wszystko się ułoży, ale jestem dobrej myśli. 

Z Maciejem Maciusiakiem rozmawiał Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (5646) komentarze: (40)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • TandeFan23 profesor
    @maciek0932

    Najblizszy twoim oczekiwaniom kalendarz byl w 2010 roku.
    W ciagu trzech tygodni miedzy 7 a 29 sierpnia konkursy w Hinterzarten,Courchevel,Einsideln,dwa w Wisle i dwa w Hakubie. Potem miesiac przerwy i na poczatku pazdziernika finalowe konkursy w Libercu i Klinghental.
    I chyba taki kalendarz bylby faktycznie bardzo dobry.

  • IngemarMayr bywalec

    Szacunek dla pzn że Horn jednak mógł zacząć przed wyborami. Nie ma presji to są uśmiechy, ale niech ta pozytywna energia trwa. Choć pewnie i tak w grudniu o wszystkim zdecydują kwestie sprzętowe. Stefan ufam Tobie. Ostatnie 3 lata już po pierwszych kwalifikacjach było wiadomo, że "Thurn/Maciusiak OUT", niech w końcu coś zaskoczy

  • maciek0932 profesor
    @TandeFan23

    Zgadzam się. Wtedy to były czasy. A teraz żeby przywrócić choć część świetności LGP, można wprowadzić te miejsca, które proponowałem. A z kalendarzem po prostu chodzi mi o to, że jest nielogiczny. Dwa weekendy, miesiąc przerwy, koleiny weekend, znowu miesiąc przerwy i ostatnie LETNIE zawody są już na mrożonych torach

  • Paveldebill początkujący

    Derwisz szczurze . Ile ta [***] tandefan jeszcze będzie obrażała ludzi ze świata skoków?

  • TandeFan23 profesor
    @maciek0932

    Ranga LGP nie ma nic wspolnego z kalendarzem. W latach 2000-2010 cykl wygrywali Malysz, Widhoelzl, Ammann, Schlierenzauer czy Morgenstern. A nie bylo zadnego kumulowania konkursow. Ba kalendarz wygladal jeszcze gorzej z perspektywy logistycznej bo byly konkursy w Japonii.
    PS W latach 2005-2009 zwyciezca LGP piec razy z rzedu wygrywal potem Krysztalowa Kule to najlepszy dowod jak istotny byl wtedy ten cykl. A potem wszystko po[***]dlo.

  • maciek0932 profesor
    @Kolos

    Szkoda, że nie pomyślał o zwiększeniu rangi LGP. Czy nie można dla TOP3 LGP dawać dodatkowych miejsc na PŚ na takiej zasadzie jak za MŚJ? Skumulowanie w trzy tygodnie myślę, że mogłoby poprawić frekwencję.

  • Skoczek2025 stały bywalec

    Trudno już wierzyc w tą "pracę " Maciusiaka ale efekty zobaczymy podczas LGP w Wiśle .

  • Kolos profesor
    @maciek0932

    On twierdzi, że układa te letnie kalendarze pod oczekiwania jakie mają ogólnie poszczególne kadry...

  • Bluchaman bywalec
    @jezrdna_AM

    Oby bo ja chciałbym żeby wszytko bylo dobrze i żeby odnosili sukcesy i cieszyli nas swoimi dalekimi lotami. Tomasiaka się to juz nie tyczy bo obecnie poziom nieosiągalny przez jakiegokolwiek polskiego zawodnika, ale żeby poziom był wysoki i dorownali Tomasiakowi.
    I moja tradycyjna rozprawka satyryczno-humorystyczna:
    Szedł Jan do Jóżefa, Jan miał stół a Józef dwa stoły. I Jóżef pyta się Jana po co mu jeden stół? Na to Jan odpowiada bo będziemy mieli gdzie grać w pokera i karty na stół dawać dawać!! A Jóżef na to to najlepiej waleta na spółę ĆMY KOMARY. I koniec tej opowieści.

  • jezrdna_AM stały bywalec

    Oby ta współpraca przyniosła efekty i tego życzę polskim skokom.

  • Kornuty weteran

    Nie podzielam optymizmu MM. Znamy to powiedzenie będzie dobrze. Było? Było ale tragicznie.

  • TandeFan23 profesor
    @maciek0932

    Nie oczekuj od Dzbantille jakiejs logiki. Kiedys byl tydzien przerwy miedzy Rasnovem a finalowymi zawodami w Hinzenbach i Klinghental. Teraz miesiac przerwy i z Letniego Grand Prix robi sie Jesienne Grand Prix. Finalowe zawody na poczatku pazdziernika to bylo optymalne rozwiazanie.

  • maciek0932 profesor
    @TandeFan23

    Ja naprawdę nie rozumiem tego kalendarza LGP. Dzbantille się uparł, że musi być rozwleczone na trzy miesiące. W Klingenthal powinna być hybrydowa inauguracja PŚ. Wtedy Rasnov wyrzucić zaraz po Courchevel i mamy LGP skumulowane w trzy tygodnie.

  • Pavel profesor
    @TandeFan23

    Pewnie tak, ale większa liczba naszych asów musi naciułać ze 100pkt, aby w zimie spokojnie w 5+1 sobie klepać bule, pewnym do końca zimy bytności w WRLu jest jedynie Tomasiak. Czyli do Rasnova warto wysłać Czesiów, którzy po Francji i Polsce tych 100pkt nie mają.

  • maciek0932 profesor
    @Kolos

    Przecież się wymieniają zawodnikami z Doleżalem. A Horn jest nad tym wszystkim. Jeśli już, to będzie sukces całej trójki.

  • TandeFan23 profesor
    @Pavel

    Na poczatku sierpnia jakiejs galaktycznej obsady zapewne nie bedzie,wiec w Wisle i Courchevel tez mozna sporo punktow nabic. Najmocniejsi Austriacy,Slowency czy Japonczycy raczej sobie odpuszcza sierpniowe starty. Calkiem mozliwe jest ze Domena czy Ryoyu zobaczymy na skoczni dopiero w pazdzierniku.

  • CudnyAdas bywalec

    Człowiek bez honoru, odpowiedzialny za zapaść polskich skoków. Powinien już dawno zrezygnować. W każdej kadrze przez niego prowadzonej następowała powolna degradacja poziomu sportowego. Ubóstwo mentalne i ruina.

  • Pavel profesor
    @Karpp

    Chłopie nam z WRLu wylatuje ze 3-4 zawodników po lecie, jak nie chcemy mieć limitu obciętego to trzeba obskakiwać łatwe punkty w jakimś Rasnovie, to są te "konkursy strategiczne".

  • Karpp profesor

    To jak oni skaczą dzisiaj, jak się przygotowują będzie miało znaczenie dopiero w zimie. Teraz to można sobie mówić i przeprowadzać wywiady. Sprawdzian prawdziwy- listopad/grudzień. Mam nadzieję, że po tym wesołym lecie nie przyjdzie wielka smuta jak to bywało w ostatnich latach 😅 bo np. takiego uśmiechniętego Wąska to zawsze widzimy na treningach, gorzej było w weekendowych ZIMOWYCH zawodach.

    MM mówi, że w lecie liczą się kwoty startowe więc będziemy podchodzić do konkursów strategicznie. Jednym zagraniem jaki tu widzę to wysłanie na LPK kogoś mocnego, żeby wywalczył kolejne miejsce na Pś w zimie. Trochę to śmieszne, że to miejsce daje LPK a nie LGP.

  • ZXCVBNM_9999 profesor
    @Kolos

    Ewentualne sukcesy będą efektem pracy całego sztabu.

  • fraki weteran

    Bzdury, jak co roku. a rzeczywistość swoją drogą. O niej przekonamy się w okolicach T4S, a już na pewno po Zakopanem.

  • Kolos profesor
    @maciek0932

    Na szczęście to Maciej Maciusiak trenuje, a Horngacher bardziej doradza. Wszelkie sukcesy będą zasługą Macieja Maciusiaka.

  • ZKuba36 profesor
    Moim zdaniem.

    Strój tego gościa na koszulce nie nadaje się na strój dla naszych skoczków.
    Skoki z tak wysokiej belki, że zawodnicy bali się skakać to bardzo dobry pomysł. Już w drugim skoku nauczyli się jak hamować po ruszeniu z belki, aby podczas zawodów nie przeskoczyć skoczni. Wprawdzie ja bym proponował aby omawianą koszulkę przyznawać skoczkowi, który na treningu doskoczył do punktu K z najniższej belki, ale Horngacher lepiej wie jak ważne jest hamowanie na rozbiegu i po co przyjechał do Polski.

  • maciek0932 profesor
    @orangebubble

    Myślę, że Horn mógł im to podrzucić. Wątpię, żeby MM sam na to wpadł.

  • maciek0932 profesor
    @kibicsportu

    Dokładnie, przecież Horn wie, co robi i nie da Maciusiakowi spartolić roboty. Poza tym TT w swoim pierwszym okresie przygotowawczym też wprowadzał nietypowe zadania i potem się opłaciło.

  • orangebubble początkujący
    @Nikt_ważny

    Killian Peier w okolicy okresu zdobycia indywidualnego srebra MŚ mówił, że skakał treningowo (latem) na nartach biegowych, żeby złapać bardziej precyzyjne czucie. Pytanie, czy nasi mają takie zaawansowane procesy myślowe.

  • TandeFan23 profesor

    Jedyna nadzieja w tym ze serwismen schowa ego do kieszeni i bedzie sluchal wskazowek Horngachera. Bo jesli bedzie sie upieral przy swoich ''metodach'' to po nas. Horn jest nasza ostatnia deska ratunku.

  • Bluchaman bywalec

    Przez Pan? Co nagle redaktor Formela i z Małyszem i z Maciusiakiem jest na Pan? Przecież w wywiadach był z nimi po imieniu, mówił per Adam i per Maciek. Pamiętam. Czemu nagle taka "oficjela"?

  • PeterSlatnar początkujący
    @ZXCVBNM_9999

    Dosłownie jest w 100% inaczej niż mówisz. Dużo było szumu, że Kot i Stoch są w wysokiej formie. Kubacki też sobie ładnie poczynał. Sporo się o tym mówl

  • Nikt_ważny profesor
    @alo

    Wierzę że będzie, jakbym nie wierzył to bym tu nie zaglądał xD.

    Natomiast ten wiosenno- letni optymizm mnie zawsze bawi. I jakby... Już pisałem, że rozumiem, że tak trzeba i że gdyby ktoś na tym etapie próbował nie być poprawny medialnie, to by go szybko sprowadzili do parteru. Ale śmieszy i tak.
    Czekam tylko na jesiennego Apolla i "mamy 7 zawodników na top20 i 4 na top 10".

    I mam wrażenie, że im tego optymizmu więcej, tym sezon gorszy. Chociaż to tylko subiektywne odczucia, bo to dość ciężkie do zmierzenia xD.
    Najlepszym wyjściem byłoby po prostu unikanie wywiadów i tyle. Skoki latem interesują garstkę, myślę że sponsorzy i związek przymknęli by oko, gdyby tych wywiadów nie było. Bo i po co? Gdyby chociaż ktoś kto przeprowadza ten wywiad pociągnął te ciekawsze tematy, a nie ciągle to samo.
    Serio ten temat ze skakaniem w kombinezonie biegowym mnie akurat grzeje, ja bym poczytał.
    No chyba że takie pytanie padło i była odpowiedź w stylu "zrobiliśmy to dla jaj, nie wiem po co, ale było śmiesznie".

    edit; po przemyśleniu rozgryzłem o co z tym chodziło.

    -" Ej, chłopaki bo my zawsze trenujemy z belek w lesie i potem się śmieją z tego.
    - Słuchajcie, mam plan. Skaczemy dalej z belek w lesie, ale damy wam inne kombinezony to nikt się nie będzie czepiał."

  • Pavel profesor

    Widzę 2 punkty mojego planu na sezon zaliczone. Zgrupowanie, dobra atmosfera i zapowiedź walki o limity podczas LGP ;)

    P.S. Zaniepokoiła mnie jedna rzecz, czyli ten cytat:

    "Chcemy scalić wszystkie osoby funkcjonujące w tym systemie. Oprócz mnie czy Stefana są również Michal Doležal, Krzysztof Miętus, Krzysztof Biegun czy Kamil Skrobot."

    Wszystko fajnie, ale gdzie do jasnej ciasnej w tej układance znajduje się trener Tomasiak? Czy przypadkiem nie ukradli nam go Niemcy lub Słoweńcy?

  • ZXCVBNM_9999 profesor
    @alo

    W 2016 jakoś tak cicho było, a potem przyszła zima 2016/17... Wiemy jaka. Rewelacyjna.

  • Pavel profesor
    @atalanta

    Granerud skakał z gołą dvpą, a później wygrał KK ;)

  • alo profesor
    @Nikt_ważny

    Powiedz mi czy było kiedyś tak że nasi nie kipieli zachwytem o tej porze roku? :D
    Zawsze tak było i będzie trzeba brać przez pół co wygadują trenerzy i zawodnicy bo wiadomo jest że wielkie zachwyty w maju a później rozczarowanie. Zobaczymy co z tego wyniknie, napalać się nie ma co na jakieś ekstra wyniki ale wierzyć trzeba że będzie lepiej

  • kibicsportu profesor
    @Nikt_ważny

    Rozumiem, ale z góry pisanie, że będzie źle jest błędem. Inaczej mogło by być, gdyby Maciusiak był sam, a tu jest choćby Horngacher. Zobaczymy co będzie.

  • Nikt_ważny profesor
    @kibicsportu

    Od tego jest ta strona żeby dyskutować.

    Ja po prostu nauczony życiem nie kupuje tego hurra optymizmu, bo jest on po prostu sztuczny i pod publikę. Dokładnie takie same optymistycznie wywiady były rok temu, dwa lata temu i przed każdym nieudanym sezonem.
    Nie obrażam nikogo, tylko sobie piszę. Zaznaczam też, że chętnie się pomyle i jak skakanie tyłem w kombinezonie Batmana pomoże mam lepiej skakać, to mogę tu potem Pana Trenera przeprosić i przyznać, że jest geniuszem.

  • kibicsportu profesor
    @Nikt_ważny

    Wyjmij kija z ty*ka. Tego czarnowidztwa już nie da się czytać. Ile można? To źle, tamto źle. Oceniać będę na początku sezonu zimowego, a nie na początku okresu przygotowawczego. Wychodzi na to, że co nasi nie zrobią, to i tak źle. Nie dogodzisz kibicom.

  • Nikt_ważny profesor
    @atalanta

    I myślisz, że to dzięki temu?

    Znaczy wiesz... Nie znam się. Szkoda że nikt w tym wywiadzie nie przycisnął i nie zapytał "Po co i dlaczego?" Może jest za tym jakiś plan. Pierwsze co bym w takiej sytuacji zrobił przeprowadzając taki wywiad, to bym przycisnął ten temat.

    Swego czasu Maciej Kot zdaje się skakał na biegówkach czy tam zjazdówkach. Krył się za tym wielki plan jego brata. Jak się skończyło każdy wie.

    Robienie dziwnych rzeczy może mieć sens, jeśli idzie za tym plan. Nie wiem co może dawać skakanie z belki w lesie w nie takim kombinezonie. Potem przyjdzie normalna belka i będzie zdziwienie, że nie działa.

  • atalanta weteran
    @Nikt_ważny

    Zeszłego lata Nikaido trenował na skoczni w koszulce i krótkich spodenkach, widziałam filmik. Opłaciło się.

  • Nikt_ważny profesor

    Zawodnicy skakali w strojach biegowych, ale za to z belek w lesie.
    Cytując klasyka
    -mam plan
    - jaki?
    - k.... Sprytny xD.

    Brzmi to rozsądnie, jak coś, co jest głęboko przemyślane i ma sens. Nic tylko czekać na efekty.

    Atmosfera jest, dobra zabawa jest. Wszyscy zadowoleni.
    Jestem totalnym pesymistą i obawiam się, że to się skończy katastrofą większą niż ktokolwiek zakłada xD.

    No ale mimo wszystko mam nadzieję, że tak nie będzie. Podśmie[***]ki swoją drogą, ale trzymam kciuki, żeby to się udało.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl