Wieści ze świata skoczni narciarskich #19

  • 2026-09-22 22:04

Dzisiejszy przegląd ostatnich wydarzeń na skoczniach narciarskich zaczniemy od wizyty w Innsbrucku, gdzie rozpoczęto montaż reflektorów, w blasku których w styczniu skoczkowie i skoczkinie rywalizować będą o Złotego Orła, następnie przeniesiemy się do Niemiec na trzy tamtejsze obiekty.

Projekt instalacji reflektorów na Bergisel wszedł dziś w fazę realizacji - informuje portal Skiaustria.at. Siedem masztów o wysokości do 31 metrów zostało dostarczonych helikopterem na teren skoczni. Ich pierwsze użycie planowane jest na początek stycznia podczas Turnieju Czterech Skoczni. 

To wreszcie daje Bergisel niezbędną i długo wyczekiwaną elastyczność. – Czekaliśmy na ten system oświetlenia przez wiele, wiele lat, więc tym bardziej cieszymy się, że stał się on rzeczywistością. Bez tej inwestycji nie byłoby możliwe włączenie zawodów kobiet do harmonogramu Turnieju Czterech Skoczni. Dzięki nowemu systemowi oświetlenia uzupełniamy ostatnią lukę – to kamień milowy dla Bergisel i Turnieju Czterech Skoczni – wyjaśnił dyrektor sportowy Austriackiego Związku Narciarskiego (ÖSV) Mario Stecher po przybyciu pierwszych śmigłowców transportowych.

Pierwsze zawody kobiet w świetle reflektorów zaplanowano na 2 stycznia. Oczekiwania związane z premierą są odpowiednio wysokie. – Zawodniczki zasługują na taki format i ten etap. Tym bardziej cieszymy się, że ten historyczny krok staje się rzeczywistością w 75. rocznicę Turnieju Czterech Skoczni – dodał Stecher.

System oświetlenia będzie składał się ze 120 reflektorów, które rozświetlą stadion podczas Turnieju Czterech Skoczni 2 i 3 stycznia. Siedem masztów oświetleniowych, z których niektóre składały się z trzech części, należało osadzić w fundamentach na głębokość nawet 10 metrów. Ich wysokość sięga 31 metrów.

Jak informuję Skiaustria.at koszty inwestycji w system oświetlenia mają wynieść 4,8 mln euro. Jedną trzecią kosztów pokryje rząd federalny, a jedną trzecią kraj związkowy Tyrol. Pozostałą jedną trzecią – po połowie – pokryją miasto Innsbruck i Austriacki Związek Narciarski.

System oświetlenia zostanie uruchomiony po raz pierwszy na początku stycznia. Oficjalne zatwierdzenie nastąpi 20 grudnia. Dla przyszłych zawodów na Bergisel oznacza to bardziej elastyczne terminy konkursów, lepsze możliwości planowania oraz większą atrakcyjność Turnieju Czterech Skoczni.

***

Budowa nowej skoczni normalnej w Berchtesgaden utknęła w martwym punkcie. Inwestycja na Kälberstein, której koszt szacowany jest już na około 11 milionów euro, została wstrzymana po rozwiązaniu umowy z wykonawcą odpowiedzialnym za wykonanie konstrukcji stalowej. Na razie nie wiadomo, kiedy obiekt zostanie ukończony.

Prace nad modernizacją kompleksu ruszyły latem 2024 roku. Nowa skocznia o punkcie konstrukcyjnym usytuowanym na 90. metrze miała być gotowa najpóźniej w trzecim kwartale 2026 roku. Ten termin nie zostanie jednak dotrzymany.

Jak informuje „Bayerische Staatszeitung”, problem dotyczy około 20 procent całego zakresu inwestycji, ale jest to jej kluczowy element. Konstrukcja stalowa potrzebna jest między innymi do wykonania zeskoku, wieży trenerskiej oraz windy. Gmina Berchtesgaden rozwiązała umowę z dotychczasowym wykonawcą, a sprawa ma obecnie również wymiar prawny.

– W tej chwili nie możemy powiedzieć, kiedy skocznia będzie gotowa – przyznał burmistrz Berchtesgaden Alexander Resch. Według lokalnych władz wznowienie prac może nastąpić najwcześniej wiosną 2027 roku.

Problemy z terminem nie są jedynym wyzwaniem. Koszt całej inwestycji wzrósł z pierwotnie zakładanych 6 milionów do około 11 milionów euro. Około 90 procent tej kwoty pokrywają środki publiczne – pochodzące z budżetu państwa niemieckiego oraz Bawarii.

Gotowe są za to mniejsze obiekty – skocznie o punktach konstrukcyjnych na 30. i 60. metrze. Dzięki nim młodzi zawodnicy z Berchtesgaden mogą ponownie trenować na miejscu. Największa skocznia kompleksu pozostaje jednak zamknięta, a jej przyszły termin oddania nadal stoi pod znakiem zapytania.

***

Klub Narciarski Willingen otrzymał 100 tysięcy euro dofinansowania od kraju związkowego Hesja. Pieniądze przeznaczono na modernizację oświetlenia i systemu naśnieżania na Mühlenkopfschanze, która ma pomóc w zabezpieczeniu organizacji zawodów Pucharu Świata w kolejnych latach.

Dotacja pochodzi ze specjalnego programu inwestycyjnego „Sportland Hessen”. Prace rozpoczęły się wiosną i zostały już zakończone. Modernizacja obu systemów była istotna z punktu widzenia wymagań stawianych przez FIS oraz międzynarodową produkcję telewizyjną.

Szczególne znaczenie ma unowocześnienie instalacji naśnieżającej. Ma ona umożliwić przygotowanie odpowiedniej warstwy śniegu również w sytuacji coraz trudniejszych warunków pogodowych. Z kolei nowoczesne oświetlenie ma zapewnić odpowiednie warunki podczas zawodów oraz ich transmisji.

– Potrzebujemy nowoczesnych i niezawodnych technologii, zwłaszcza do naśnieżania i oświetlenia. Dotacja w wysokości 100 000 euro jest zatem dla nas ważnym wsparciem, zwłaszcza że sam klub narciarski pokrył znaczną część inwestycji – podkreślił dyrektor zarządzający SC Willingen Markus Hensel.

Podczas ceremonii przekazania dofinansowania komisarz ds. sportu Hesji Ann Kathrin Linsenhoff zwróciła uwagę na znaczenie Willingen dla sportów zimowych w regionie. – SC Willingen to wizytówka heskich sportów zimowych – powiedziała.

Inwestycje w Mühlenkopfschanze mają nie tylko znaczenie dla przyszłości Pucharu Świata. Zawody organizowane w Willingen przyciągają każdego roku liczne grono kibiców i stanowią istotny element turystyki oraz gospodarki regionu. Modernizacja infrastruktury ma więc pomóc zabezpieczyć funkcjonowanie jednego z najważniejszych niemieckich obiektów goszczących światową czołówkę skoków narciarskich.

***

Skocznia Walter-Ulbricht-Schanze w miejscowości Schmiedefeld mogła pochwalić się całkiem okazałym rekordem jak na jej rozmiary. Na obiekcie K-86 Frank Ludwig uzyskał w 2002 roku 99 metrów. Był to jeden z ostatnich skoków na tym obiekcie, bowiem wkrótce przestał być używany. W sierpniu tego roku rozpoczęto renaturalizację terenu skoczni.

Rozbieg dawnej areny zostanie rozebrany, dzięki czemu odcinek lokalnego potoku Vesser zostanie przywrócony do swojego naturalnego biegu. Podczas budowy skoczni potok został przykryty betonową płytą o długości około 40 metrów i nasypem. Uniemożliwiło to przeprawę rybom i zaburzyło jego bieg. Łącznie 45 metrów potoku Vesser ma zostać przywróconych do stanu bardziej naturalnego.

Koszt projektu wynosi około 150 000 euro i jest on częścią szeroko zakrojonego projektu ochrony przyrody „Rzeki, wrzosowiska i łąki górskie w Lesie Turyńskim”. Zakończenie prac planowane jest najpóźniej do końca listopada. Poszczególne elementy dawnej skoczni narciarskiej zostaną zachowane jako zabytki.


Adrian Dworakowski, źródło: Skiaustria.at+Bayerischestaatszeitung.de+Gnz.de+Mdr.de+
oglądalność: (357) komentarze: (3)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Z Niemiec same słabe i takie sobie wieści.
    W Willignen, nie tak znowu wielkim nakładem, mogli zrobić z "Murańkaschanze" pierwszego na świecie giganta.
    Z kolei w Schmiedefeld skocznia została ostatecznie zlikwidowana, a resztki staną się zabytkiem.
    Niemcy już nie raz udowodnili, że w produkcji ruin są w światowej czołówce... ;-)

  • maciek0932 profesor

    Czyli w Willingen założyli nowe oświetlenie i system naśnieżania, most wiszący nad skocznią, ale dalej ich nie stać na lodowe tory najazdowe. Nie mam pytań.

  • Wojciechowski profesor

    Oni zostawili do dziś Waltera Ulbrichta jako patrona skoczni?! W sumie może nie ma się co dziwić, gdy się pojeździ po dawnym NRD, to tych przeróżnych komunistów na tabliczkach i drogowskazach nie brakuje...

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl