Marit Stub Nybelius - kobieta, która chce zmieniać skoki narciarskie
- 2026-11-03 12:48
Marit Stub Nybelius
fot. Archiwum prywatne
Jest jedną z nielicznych kobiet w gronie międzynarodowych sędziów skoków narciarskich, a na swoim koncie ma pracę przy najważniejszych imprezach, w tym igrzyskach olimpijskich. Dziś nie tylko ocenia skoki, ale także komentuje zawody, działa w strukturach FIS i walczy o przyszłość dyscypliny. W rozmowie ze Skijumping.pl Marit Stub Nybelius opowiada o kulisach sędziowania, odbudowie skoków w Szwecji, współpracy z mniej liczącymi się nacjami oraz inicjatywie, która ma pomóc im wspólnie wspiąć się na wyższy poziom.
- Jesteś jedną z niewielu kobiet sędziujących skoki narciarskie. Jakie to uczucie?
- Zaczynałam w 1991 roku jako sędzia krajowa, w Szwecji były wtedy co najmniej trzy kobiety-sędzie. W grudniu 1997 roku zdobyłam licencję FIS, nie zastanawiałam się zbytnio nad tym, ile jest kobiet w tym gronie. Okazało się, że w tamtym czasie byłam jedyną. Wydaje mi się, że wcześniej, w latach 70. lub 80., była jeszcze jedna kobieta. Oprócz tego, że byłam jedyną kobietą, mając zaledwie 25 lat – byłam często także najmłodszą osobą w składzie sędziowskim. Zwracano na mnie uwagę. Mogłam liczyć na ogromne wsparcie ze strony pozostałych sędziów – zwłaszcza Norwegów, którzy byli ode mnie znacznie starsi, ale zawsze dbali o to, bym czuła się częścią grupy, miała odpowiednie wsparcie i dobrze się bawiła.
- A skąd w ogóle wzięło się u Ciebie zainteresowanie skokami?
- Mój ojciec pracował przy Mistrzostwach Świata w Falun w 1974 roku, a później, w latach 80. i na początku 90., pełnił funkcję sekretarza generalnego zawodów „Swedish Ski Games”, obejmujących biegi narciarskie, kombinację norweską oraz skoki narciarskie. Uważał, że skoki i kombinacja to niezwykle interesujące dyscypliny, więc zaangażował w to całą naszą rodzinę. Głównym powodem był jednak fakt, że moja młodsza siostra zaczęła skakać – jeździłam z nią na treningi, coraz bardziej się w to wciągałam i w 1991 roku, jak już mówiłam, zostałam sędzią krajową. W 1995 roku otrzymałam propozycję pracy w Eurosporcie jako komentatorka; przez kolejne 15 lat zajmowałam się głównie komentowaniem oraz sędziowaniem. Około 2012–2013 roku poproszono mnie o większe zaangażowanie w szwedzkie skoki narciarskie oraz w mój klub w Falun. Zgodziłam się i od tamtej pory intensywnie działam w tej dyscyplinie – na szczeblu regionalnym, krajowym oraz międzynarodowym.
- Sędzia, komentatorka, działaczka... Sporo tego. Czy jeszcze w jakimś innym charakterze pracowałaś przy skokach?
Podsumujmy, Jestem sędzią FIS od 1 stycznia 1998 roku. Od 1995 roku pracuję w Eurosporcie, a od 2024 roku pełnię funkcję eksperta i komentatora kombinacji norweskiej w stacji TNT w języku angielskim. Od 2022 roku pracuję dodatkowo jako komentator w Viaplay. Brałam udział w organizacji Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym w 1991 roku (Val di Fiemme), 1993 roku (Falun) oraz 1997 roku (Trondheim). Uzyskałam doktorat z nauk o sporcie ze specjalizacją w mediach; tytuł mojej rozprawy doktorskiej brzmi: „Negocjacje w toku – studium mediatyzacji Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS)”. Pełnię funkcję przedstawiciela Szwecji i zasiadam w różnych komisjach FIS. Od 2015 roku jestem delegatem technicznym FIS w kombinacji norweskiej, od 2022 roku w skokach narciarskich. Od 2024 roku zajmuję stanowisko koordynatora ds. skoków narciarskich w Szwedzkim Związku Narciarskim w wymiarze 20% etatu.
- Jakie były najważniejsze zawody, w których pełniłaś rolę sędziego lub delegata?
Przez lata pracowałam przy wielu zawodach Pucharu Świata, ale najbardziej pamiętne było Zakopane w 2016 roku – co za atmosfera, co za przeżycie! Z innych ważnych wydarzeń wymieniłabym< Mistrzostwa Świata Juniorów w 2004 roku w Stryn, Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym w 2023 roku w Planicy, Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich w 2024 roku no i przede wszystkim Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026.
- Jak oceniasz obecny stan skoków narciarskich w Szwecji?
- Jesteśmy na drodze do odbudowy; mamy za sobą – i przed sobą – kilka świetnych momentów. Warto wspomnieć o 4. miejscu Fridy Westman na igrzyskach olimpijskich oraz jej rekordzie Szwecji w lotach narciarskich. Bardzo dobrze układa się współpraca z norweskim klubem Trönderhopp – obecnie trenuje tam trzech naszych reprezentantów, a wkrótce dołączą kolejni. Mamy niewiele klubów, dlatego tak ważne jest, aby każdy czuł się częścią wspólnoty i abyśmy budowali wiedzę, którą możemy się nawzajem dzielić. W ciągu ostatnich dwóch lat sekcja skoków narciarskich w ramach federacji przeszła reorganizację i obecnie funkcjonuje znacznie bardziej profesjonalnie niż wcześniej. To bardzo istotne. Teraz, dzięki Fridzie oraz Mistrzostwom Świata w Falun, mamy doskonałą okazję, by wypromować skoki narciarskie – zarówno w Szwecji, jak i na świecie – i zamierzamy w pełni to wykorzystać.
- Mistrzostwa świata mieliście w 2015 roku i sytuacja skoków się nie poprawiła. Skąd nadzieja, że tym razem będzie inaczej?
- Wierzę, że dzięki wspólnemu wysiłkowi możemy wzmocnić nasze kluby i przyciągnąć więcej osób. Pojawiają się sygnały z kilku miejsc, gdzie istnieje zainteresowanie założeniem lub reaktywacją sekcji skoków narciarskich – to bardzo pozytywny znak. Dobra współpraca z innymi krajami pozwoli nam wzajemnie się wspierać i stawać silniejszymi. Liczymy oczywiście na to, że nasza praca zostanie dostrzeżona przez kolejnych sponsorów, którzy zechcą nas wesprzeć – zarówno w obszarze rozwoju dyscypliny, jak i w kontekście naszych najlepszych zawodników.
- Jakie konkretnie kroki podejmujecie, aby zapewnić lepszą przyszłość tej dyscyplinie?
- Stawiamy na wspólny wysiłek wszystkich klubów, lepszą promocję oraz kontynuację obranej profesjonalnej ścieżki. Rozwijamy również nasze działania wspierające kluby i zawodników. Co roku organizujemy wydarzenie pod nazwą „Dzień Skoków Narciarskich” – spotykamy się na jednym z obiektów, wspólnie trenujemy, a także oferujemy uczestnikom szereg innych atrakcji na terenie kompleksu, by każdy mógł czerpać z tego radość. Pracujemy również nad pozyskaniem nowych sponsorów; jeśli ktoś jest zainteresowany współpracą, zapraszam do kontaktu.
- Jakie cele sportowe wyznaczyliście swoim zawodnikom w kontekście Mistrzostw Świata w Falun?
- Mamy nadzieję, że Frida Westman będzie rywalizować z najlepszymi, zwłaszcza na dużej skoczni – tak jak to miało miejsce podczas igrzysk olimpijskich. Liczymy również na obecność zawodnika w kategorii mężczyzn, choć w jego przypadku chodziłoby przede wszystkim o naukę i zdobywanie doświadczenia. Jego cele wybiegają w przyszłość; jest jeszcze młody i znajduje się na drodze do stania się skoczkiem wysokiej klasy.
- Czy istnieje szansa, że Szwecja wystartuje w konkursie drużyn mieszanych?
- Nie, nawet jeżeli wystawilibyśmy jakimś cudem dwóch zawodników, to druga zawodniczka (Jenny Forsberg - przyp. red.), która mogłaby zasilić zespół, jest kontuzjowana i nie wróci na skocznię do czasu mistrzostw.
- Jakie jest Twoje stanowisko w kwestii ewentualnego udziału rosyjskich sportowców w zawodach w Falun? Wiemy, że Szwedzki Związek Narciarski ma zamiar zrobić wszystko, by nie dopuścić ich do startu. W sprawę zaangażowała się Szwedzka Konfederacja Sportu oraz rząd. Pojawiła się również inicjatywa dotycząca zaostrzenia przepisów na poziomie Unii Europejskiej.
- Popieram stanowisko naszego związku narciarskiego.
- Przejdźmy do kolejnej kwestii. Odpowiadasz za inicjatywę „Cooperating Nations”, czyli obozów dla przedstawicieli słabszych nacji.
- Nie tyle za nią odpowiadam, co jestem w nią bardzo mocno zaangażowana.
- Jak wyglądały kulisy prac nad tą inicjatywą?
- Wszystko zaczęło się dzięki Rexowi Bellowi ze Stanów Zjednoczonych. Jesienią 2020 roku skontaktował się on z przedstawicielami różnych krajów, pytając, czy chcieliby dołączyć do projektu. Początkowo nie wiedzieliśmy, w jakim kierunku to wszystko pójdzie. Już na pierwszym spotkaniu zaznaczyłam, że nie chcę tworzyć grupy, która ogranicza się jedynie do dyskusji – zależało mi na konkretnej pracy. Zaproponowałem zorganizowanie wspólnego zgrupowania w Planicy, a pozostali uczestnicy powierzyli mi koordynację tych działań. Powołaliśmy zespół, w skład którego weszli: ja, Rex, Jerome Laheurt oraz Zaharij Sotirow z Bułgarii.
- Z jakim odbiorem spotkały się Wasze działania?
- Z fantastycznym. W 2021 roku zorganizowaliśmy świetne zgrupowanie – poza treningami na skoczniach prowadziliśmy też zajęcia uzupełniające, a wśród naszych gości znaleźli się m.in. Alex Stöckl, Bine Norcic i wielu innych. Odwiedził nas również Sandro Pertile, który spotkał się z trenerami – robi to regularnie każdego roku, co bardzo sobie cenimy. Wszyscy byli zachwyceni, atmosfera była wspaniała, a zawodnicy poczynili wyraźne postępy. W tym roku zorganizowaliśmy nasz szósty obóz, utrzymując niezmiennie świetną atmosferę i goszcząc znakomitych uczestników. Od 2024 roku współpracujemy z działem rozwoju FIS oraz Bernim Schödlerem, a w obszarze kombinacji norweskiej naszymi gośćmi i partnerami byli Jan Rune Grave oraz Günther Csar. Na tym właśnie polega idea „współpracujących narodów”. Około osiem razy w roku odbywamy spotkania, które prowadzą Rex Bell i Berni Schödler. Dyskutujemy o kwestiach sprzyjających rozwojowi i współpracy, starając się poruszać tematy, które są dla wszystkich interesujące. W najbliższy poniedziałek Harald Haim z Austrii, wraz z menedżerem ds. naboru zawodników Michaelem Grubingerem, zaprezentuje austriacki model pozyskiwania nowych sportowców.
- Co uważasz za najważniejszy cel tej inicjatywy?
- Założenie jest takie, że kraje napotykające trudności powinny ze sobą współpracować, a do tej współpracy warto angażować również większe nacje. Dzięki wspólnym działaniom możemy wzajemnie się wzmacniać – a im silniejsze stają się poszczególne kraje, tym bardziej zyskuje na tym cała dyscyplina.
- Czy dostrzegacie już jakieś wymierne efekty tych działań?
- Tak, widać, że ta współpraca przynosi korzyści. Oczywiście to codzienna praca wykonywana w poszczególnych krajach ma największe znaczenie dla rozwoju skoczków, ale można wskazać konkretne przykłady: inicjatywa „współpracujących narodów” oraz organizowane obozy miały pozytywny wpływ na Szwecję, gdzie zwiększyła się motywacja do osiągania lepszych wyników, dążenia do bycia najlepszymi, wyjazdów do Trondheim itd. Podobnie jest w przypadku Słowacji – ich reprezentanci regularnie uczestniczyli w obozach, aktywnie włączali się w zajęcia i sami podkreślali, jak duży wpływ miała na nich ta sieć współpracy oraz wspólne zgrupowania. Warto również wspomnieć o atmosferze panującej między krajami, które na co dzień ze sobą rywalizują. Kiedy zawodnicy jadą na swoje pierwsze międzynarodowe zawody, znają już swoich rywali – a to bardzo pomaga, gdy przychodzi czas na rywalizację na najwyższym poziomie. Często powtarzam, że nie rywalizujemy przeciwko sobie, lecz wspólnie – choć oczywiście każdy chce być najlepszy.
-
-
-
Kolos profesor
@Arturion
Powiedziałbym, że odpowiada mało konkretnie na pytanie czy współpraca z innymi nacjami przynosi korzyści odpowiada "tak przynosi" i...tyle.
-
Filigranowy_japonczyk profesor
Ciekawy wywiad. Jak wspomniano niżej, pani Szwedka wydaje się być bardzo rozsądną kobietą.
-
Filigranowy_japonczyk profesor
@mortyr
"Wydarzyło się tam coś niezwykłego, że zostały aż tak zapamiętane?"
Podczas tego weekendu w PŚ zadebiutował pewien zawodnik, który później został legendą skoków...
Ale generalnie chodzi jej pewnie o atmosferę na trybunach. -
Rawianek profesor
Czyli wyjaśniło się, że Fosberg ma kontuzję i to chyba poważną.
-
Matrixun weteran
@mortyr
Obstawiam, że atmosfera na trybunach - zwłaszcza bardzo głośny doping, jak przystało na Zakopane w XXI wieku. Jeśli nie była na żywo na takich zawodach jak konkursy TCS, zawody w Willingen czy właśnie konkursy w Polsce, taki mocny doping i atmosfera mogły być dla niej czymś nowym, wcześniej niespotykanym.
Bardzo fajny wywiad, mnie również pani Marit wydaje się rozsądną kobietą. -
mortyr stały bywalec
Fajna rozmowa, aż zaciekawiły mnie te zawody w Zakopanem w 2016 roku. Wydarzyło się tam coś niezwykłego, że zostały aż tak zapamiętane?
-
Alice01 stały bywalec
Fajna rozmowa, oby więcej tego typu smaczków
-
Arturion profesor
Sprawia rozsądne wrażenie. Dziwne, jak na Skandynawkę... ;-)
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).

















Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się