„Mam spokój, nie trzeba szukać” – Tomasiak powtarzalny i stabilny

  • 2025-12-21 11:24

Kacper Tomasiak po raz kolejny tej zimy okazał się najlepszym z Polaków rywalizujących pośród światowej elity. 18-letni junior w sobotę wywalczył trzynastą lokatę na Gross-Titlis-Schanze (HS140) w Engelbergu, choć na półmetku zajmował miejsce w trzeciej dziesiątce.

– Dużo jest czynników niezależnych od nas. Skoki narciarskie często są nieprzewidywalne. Myślę, że w pierwszej serii zabrakło lepszych warunków, ale i tak jest bardzo dobrze. Oceniam ten konkurs pozytywnie – podsumowuje Tomasiak w rozmowie ze Skijumping.pl.

Podopieczny Wojciecha Topora z kadry narodowej B skakał na 125. i 133. metr. Do finałowej próby przystępował jako 22. zawodnik na półmetku rywalizacji.

– Przed finałowym skokiem nie czułem wielkiej złości. Byłem spokojny, ale na pewno mogło pojawić się nieco sportowej złości. Moje skoki konkursowe były podobne. W serii próbnej było nieco gorzej, ale wszystkie skoki, które oddałem do tej pory przez cały weekend, były do siebie porównywalne, niezależnie od warunków. Przy mocnym wietrze w plecy nieco bardziej trzeba pilnować tego, by nie przesadzić z pójściem do przodu, bo wtedy traci się bardzo dużo wysokości. Dobrze, że znajduję stabilność i skoki są powtarzalne. Pierwsza seria była trochę pechowa, ale te skoki z technicznego punktu widzenia wyglądają dobrze i jest to dobry prognostyk na przyszłość. Mam spokój, że nie trzeba szukać szczegółów. Jest dobrze, wystarczy powtarzać te skoki i pracować nad stabilnością – podkreśla młodzian, dla którego jest to pierwsza zima w Pucharze Świata.

Trzynasta pozycja w sobotnim konkursie to jeden z najlepszych wyników Tomasiaka w dotychczasowej karierze.

– Skoki w Engelbergu mi wychodzą. Dobrze czuję się na rozbiegu. W locie nie jest do końca przyjemnie, ale dobrze to wychodzi. Metry na ogół są dobre, więc w kontekście samych wyników ta skocznia mi spasowała. Zerkam w tabele, ale w trakcie samych skoków udaje mi się skupić na tym, co mam do wykonania. Nie myślę o wyniku, jaki może to dać. Tym martwię się po wylądowaniu, w momencie hamowania – dodaje.

Korespondencja z Engelbergu, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2511) komentarze: (16)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • King profesor
    @Paweł39

    Podejrzewam, że stać by go było na życiówkę w okolicach 220m przy założeniu, że czołówka skacze sobie po 240m. Nie wiem czy jednak ta końcówka 2 fazy nie będzie tam problematyczna i nie będzie tracił tych 10-15m.

  • Adam90 profesor
    @kunegundek

    Ach te oczekiwania. Najgorszym wypadku 5

  • Adam90 profesor
    @kunegundek

    A ja nie rozumiem po co dalej skacza. Swoj top juz osiągnęli i na co jeszcze liczą?

  • kunegundek weteran
    @Wiader

    Trochę to rozumiem. Ja tam lubiłem muszkieterów i właściwie dalej lubię, kibicuję im dalej, ale przykro sie na to patrzy i raczej poza pojedyńczymi wyskokami nie ma co liczyć na regularne dobre skakanie. W sumie może przy dobrym trenerze regularne top 15 byłoby u kazdego możliwe z wyskokami wyżej, może nawet przełom 1 i 2 dziesiątki byłby do zrobienia okresowo jako regularny, ale bicie sie co konkurs o podia raczej to już nie te czasy, niestety.
    Tak czy siak oby nasi młodzi się dalej rozwijali, mamy jeszcze trochę materiału na skoczków u siebie w kraju, co jest aż dziwne patrząc na to, że praktycznie tylko w dwóch miejscach w kraju można uprawiać skoki, ale trzeba koniecznie to wykorzystać, bo z aktualnych juniorów, skoczków, którzy wchodzą w wiek juniorski oraz tych którzy teraz w wiek seniorski wchodzą jak Joniak czy Amilkiewicz uważam, że przy dobrym rozwoju i trenerze można zrobić ekipę na kolejne 15 lat sukcesów nawet, bo materiał jest. Moim zdaniem jest z czego wytrenować tych 2-3 skoczków, którzy będą się bić z najlepszymi o najwyższe miejsca oraz kilku, którzy byliby wypełnieniem kadry, może skacząc na szeroką czołówkę w lepszych sezonach i niech tak się stanie, jedynie ten rok lub dwa jeszcze mogą być ciężkie, no chyba, że Kacper nagle zacznie odnosić mega sukcesy, a do tego któryś junior zrobi ogromne postępy :p

  • alo profesor
    @Sigmusiaxd

    Na pewno znów najlepiej z Polaków bo co innego by się spodziewać. Nasi na lotach to dopiero będą tłem tam może Żyła i Zniszczoł coś ulecą reszta nic

  • Wiader początkujący
    @kunegundek Oby stało się to jak najszybciej

    Nabrałem wręcz obrzydzenia do tych panow po ich ostatnich wybrykach.
    Na szczęście już niedługo.

    Wszystko wkrótce się zmieni i z czasem zobaczycie ze to zmiany na lepsze, spóźnione o 2-3 lata

  • Sigmusiaxd doświadczony

    Ciekawe jak będzie latał na lotach Kacper.

  • kunegundek weteran
    @Lataj

    Jeśli nie będzie dużej loterii (plis, Insbruck daj choć jeden rok w dobrych warunkach xd), to Kacper może nawet wszystkie konkursy zakończyć w top 10 i cały TCS skończyć na +- 6-8 miejscu. Oczywiście jak skocznie podpasują, niczego nie zepsuje i nie trafi gdzieś źle na loterii.
    A z drugiej strony w ciągu całego TCS wydaje mi się, że to właśnie w Insbrucku mogą być największe szanse na jakieś zaskoczenie i podium, coś czuję, że ta skocznia może mu wyjątkowo pasować. W przypadku Kacpra nie mogę się doczekać TCS. :)

  • kunegundek weteran
    @Wiader

    Nastąpi po sezonie, Kamil odchodzi na emeryturę, warot jakby do niego jeszcze chociaż jeden około 20 latek dołączył, może Joniak jak dalej będzie się rozwijał. Jakby w przyszłym sezonie etatowym PŚ był Tomasiak, Joniak i do tego Wąsek który wróciłby do formy, to byłbym zadowolony. Mógłby nawet z nimi dalej jeździć Żyła, czy Kubacki o ile będzie skakał na punkty chociaż. Jazdą większej ilości młodych nie pogardzę, ale nie ma co ich na siłę pchać, ale trzon Tomasiak, Wąsek, Joniak jest możliwy o ile Tomasiak utrzyma się lub dalej rozwinie, Wąsek wróci do dobrej formy i Joniak zrobi kolejny krok do przodu. Całkowita zmiana warty coraz bliżej, z jednej strony po tylu latach to jest aż cięzkie do wyobrażenia, że Stoch, Kubacki, Żyła, czy nawet Kot będą na emertyurze, albo nie będą jeździć na PŚ, ale to nigdy nie było bliżej niż teraz.

  • kunegundek weteran
    @Paweł39

    To na pewno, ale cudów przez jego rezerwy w locie, tez nie ma co oczekiwać. Tak czy siak obstawiałbym na spokojną życiówkę do końca sezonu w okolicach 220-225 m, o ile normalnei będzie startował na mamutach i poprawiał lot, bo nawet jak na mamutach będzie tracił te 10 miejsc wzgledem dużej skoczni i zamiast być powiedzmy na przełomie 1 i 2 dziesiątki będzie gdzieś w trzeciej dziesiątce, to będą go w zawodach puszczać z wyższych belek, jak to na mamutach, a w jego formie nawet z problemami w locie powinien zrobić taką życiówkę. A na więcej przyjdzie czas w przyszłym roku, jak poprawi jeszcze bardziej lot. :D

  • TheDriger profesor

    Spokój ducha to najważniejsze

  • Paweł39 weteran

    Jestem ciekaw jak Tomasiak poradzi sobie na mamutach. Od Kubackiego i Wąska pewnie gorsszy nie będzie

  • Lataj profesor
    @mortyr

    Kolejna różnica jest taka, że młody nie musi szukać niczego po omacku. Ta jedna skocznia mu nie pasowała i na niej wyjątkowo mu wyszedł ten jeden skok, a w Engelbergu wyjątkowo jeden nie wyszedł. To dobry prognostyk w kwestii jego pozycji na TCS. Póki co, on pewnie jedyny z naszych ma widoki na wszystkie konkursy z punktami, co da wysokie miejsce w klasyfikacji turnieju.

  • szczurnik weteran
    @Wiader

    To będzie zmiana po szwajcarsku - do następnych igrzysk będą chcieli się dostać Tomasiak, Wąsek, Żyła, Sarniak, Kot, Łukaszczyk...

  • Wiader początkujący
    Dobrze mlody, tylko tak dalej

    Wczoraj widzialem wywiad z nim. Ma 18 lat a jest bardziej dojrzaly niz Zyla, Stoch i Kubacki razem wzieci.
    Te wywiady to bylo jak niebo a ziemia.

    To nasz lider, niech juz tylko nastapi ta zmiana warty na dobre i geriatria odejdzie.

  • mortyr stały bywalec

    Tym się różni Tomasiak od starszych mistrzów. On nie szuka, nie docieka, nie błądzi. Forma jest, to i spokój jest zachowany. Życzę mu kolejnych miejsc w pierwszej dziesiątce.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl