PŚ w Engelbergu: 37. zwycięstwo R. Kobayashiego, Tomasiak piąty!

  • 2025-12-21 17:19

Ryoyu Kobayashi został zwycięzcą loteryjnego, niedzielnego konkursu indywidualnego Pucharu Świata na Gross-Titlis-Schanze (HS140) w Engelbergu! Reprezentant Japonii triumfował po skokach na odległość 133 m i 132 m. Drugi był Domen Prevc, a trzeci Felix Hoffmann. Najlepszy wynik w karierze wyrównał piąty Kacper Tomasiak. Awans do finału wywalczyło czterech Polaków.

Ryoyu KobayashiRyoyu Kobayashi
fot. Tadeusz Mieczyński
Domen PrevcDomen Prevc
fot. Tadeusz Mieczyński
Felix HoffmannFelix Hoffmann
fot. Tadeusz Mieczyński

Pierwsza seria konkursowa była wielokrotnie przerywana z powodu zbyt silnego, zmiennego wiatru. Ostatecznie rozegrano całą rundę w ciągu 80 minut. Liderami na półmetku ex aequo są Domen Prevc (133 m) i Philipp Raimund (132 m), którzy mają przewagę 1,6 punktu nad Johannem Andre Forfangiem (130,5 m). Czwarty jest Kacper Tomasiak (131 m), tracący 0,1 punktu do miejsca na podium. Tuż za Polakiem znajdują się Ryoyu Kobayashi (133 m) i Felix Hoffmann (124,5 m).

Na siódmej pozycji plasuje się Jonas Schuster (130 m), ósmy jest Kristoffer Eriksen Sundal (132,5 m), a dziewiąty Ren Nikaido (125,5 m). Czołową dziesiątkę zamyka drugi z Polaków, Paweł Wąsek (134 m).

Nowy oficjalny rekord skoczni (145 m) ustanowił Stephan Embacher, który na półmetku zawodów jest sklasyfikowany na dwunastej pozycji.

Do serii finałowej awansowali również dwudziesty pierwszy Kamil Stoch (120,5 m) i dwudziesty siódmy Maciej Kot (119 m).

Na czterdziestej drugiej pozycji konkurs ukończył Piotr Żyła (116,5 m). Tuż za nim uplasował się Dawid Kubacki (119 m).

Pierwszą serię konkursową rozegrano z 21., 20. i 19. belki startowej.

W loteryjnej rundzie finałowej zwycięski los wyciągnął Ryoyu Kobayashi. Mistrz olimpijski z Pekinu dzięki próbie na 132. metr przerwał zwycięską passę Domena Prevca (141 m w lepszych warunkach wietrznych). Japończyk wyprzedził drugiego Słoweńca o 3,6 punktu. Trzecie miejsce wywalczył Felix Hoffmann (132,5 m), a czwarty był Philipp Raimund (129,5 m).

Kacper Tomasiak w finale uzyskał odległość 126,5 metra i ostatecznie zajął piąte miejsce, czym wyrównał swój najlepszy wynik w karierze. 18-latek wyprzedził Jonasa Schustera (126 m), Johanna Andre Forfanga (129 m), Stephana Embachera (140 m) i Timiego Zajca (133,5 m). Czołową dziesiątkę uzupełnił Ren Nikaido (137 m).

Najlepszy wynik w sezonie odnotował trzynasty Paweł Wąsek (127 m). Osiemnaste miejsce zajął Kamil Stoch (121 m), a dwudziesty siódmy Maciej Kot (121,5 m).

Rundę finałową przeprowadzono z 20., 19. i 18. platformy.

Ryoyu Kobayashi odniósł 37. pucharowe zwycięstwo w karierze i w klasyfikacji wszech czasów wyprzedził Janne Ahonen. Więcej triumfów w Pucharze Świata od Japończyka odnieśli już tylko Gregor Schlierenzauer (53), Stefan Kraft i Matti Nykaenen (po 46) oraz Adam Małysz i Kamil Stoch (po 39).

Dodatkowo Ryoyu Kobayashi zaliczył 76. pucharowe podium, dzięki któremu zrównał się z Thomasem Morgensternem i Mattim Nykaenenem, z którymi zajmuje siódmą pozycję w klasyfikacji wszech czasów.

Liderem Pucharu Świata pozostaje niezmiennie Domen Prevc (850 pkt.) przed Ryoyu Kobayashim (651 pkt.) i Anze Laniskiem (506 pkt.). Kacper Tomasiak (202 pkt.) awansował na trzynaste miejsce.

W Pucharze Narodów prowadzą Austriacy (1842 pkt.) przed Słoweńcami (1743 pkt.) i Japończykami (1626 pkt.). Polacy (585 pkt.) są na szóstym miejscu.

Teraz na skoczków czeka świąteczna przerwa w startach w Pucharze Świata. Następnie przystąpią do rywalizacji w 74. Turnieju Czterech Skoczni. 28 grudnia odbędą się kwalifikacje do zaplanowanego na następny dzień inauguracyjnego konkursu na ORLEN Arenie w Oberstdorfie (HS137).

WYNIKI I KLASYFIKACJE:
Zobacz wyniki I serii konkursu >>>
Zobacz końcowe wyniki konkursu >>>
Zobacz protokół FIS z wynikami konkursu >>>
Zobacz aktualną klasyfikację Pucharu Świata >>>
Zobacz aktualną klasyfikację Pucharu Narodów >>>
Zobacz aktualny ranking WRL >>

Na ile kocioł na pellet jest „bezobsługowym” urządzeniem grzewczym?
Nowoczesny kocioł na pellet w dużej mierze działa automatycznie – sam pobiera pellet z magazynu, sam się rozpala, a w wielu modelach także automatycznie czyści palnik i wymiennik, co ogranicza ręczną obsługę do dosypania paliwa i okresowego opróżnienia popielnika. Do tego dochodzi typowy przegląd serwisowy raz w roku, podobnie jak w innych źródłach ciepła. W praktyce to bardziej „system na autopilocie” niż tradycyjny piec, przy którym trzeba stać – trochę jak zawodnik, który ma świetny serwis w tle i może skupić się na samym skoku.
Przydatne źródła:
>> 
Czym ogrzewać dom?
>> 
Czy pellet i drewno to dobry wybór? Ogrzewanie biomasą
>> Jak korzystać z kotła Viessmann Easypell, aby maksymalnie obniżyć koszty ogrzewania?


Adam Bucholz, źródło: Informacja własna
oglądalność: (47454) komentarze: (474)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @DragonL

    AI też można zmanipulować. Tzn. sprawiać, by oceniała, jak chcemy.

  • kubilaj2 weteran
    @Kolos

    W starym systemie taki konkurs by się po prostu nie odbył.
    Choć w sumie czy to byłaby taka strata...

  • Lataj profesor
    @DragonL

    Myślę, że nawet AI lepiej by wykonywała pracę od sędziów.

  • DragonL bywalec
    AI

    Czy AI będzie również decydować w skokach, kto wygra? Przeliczniki za wiatr można zawsze i łatwo zmanipulować

  • lucca87 stały bywalec
    @Kolos

    czekaj najpierw mówisz że przelicznik jest za wiatr/ za warunki a potem twierdzisz że jest losową?

    to co twierdzisz sobie że z czapy sobie biorą te liczby i nie patrzą na warunki

    właśnie przeliczniki są po to żeby uwzględnić te zmienne warunki na skoczni, a że wczoraj wiało różnie stąd te punkty za przeliczniki były różne, czy jest to dla mnie idealny system - nie, ale czy istnieje taki? też nie bo skoczkowie musieliby skakać w zamkniętych pomieszczeniach z taki samym sztucznie generowany podmuchem pod narty

    jakby liczyły się tylko metry to wczoraj wygrałby Embacher

    najlepiej jednak radził sobie wczoraj Ryoyu który przy tych warunkach miał wczoraj skok kosmiczny

  • Pavel profesor
    @Kolos

    Piotruś nie smuć się, jakby nie przeliczniki to wygrałby Embacher i znowu miałbyś traumę.

  • Kolos profesor
    @grindavik

    Ten konkurs to wręcz modelowy przykład (miliony pierwszy, ale co z tego jak i tak się znajdą obrońcy) jak przeliczniki są beznadziejne i do niczego się nie nadają. Mało, że warunki losowe to jeszcze przelicznik przy skoczku totalnie losowy. I potem mamy takie absurdy, że Ryoyu wygrywa choć skoczył 9 metrów krócej....

    Jedyny ratunek dla skoków narciarskich to rezygnacja z przeliczników.

  • grindavik stały bywalec
    @Kolos

    Chłopie, co Ty piszesz. Ten konkurs właśnie to było wyzwanie dla systemu przelicznikowego i idealnie pokazał jakim zbawieniem one są i jak niesprawiedliwe byłyby wyniki bez nich. To wręcz pokazowy i rzecz można szkoleniowy przykład, jak wobec przeciwstawnych warunków na skoczni można konkurs przeprowadzać i jak tutaj przybliżać wyniki do sprawiedliwych. I nie może tu nikogo dziwić tak wielka rozbieżność między nimi, bo i też warunki były mocno rozbieżne. Wszelkie naukowe badania jasno mówią o wpływie siły i kierunku wiatru na skok. Przeliczniki to tylko urzeczywistniają. I dziękujmy, że Ci matematycy/analitycy od przeliczników poświęcili tyle czasu na ich stworzenie (i ciągle poświęcają na ich udoskonalanie). Przez to mamy dużo mniej poszkodowanych zawodników.

  • Kolos profesor
    @TheDriger

    To prawda, a w praktyce prawie zawsze wieje zmienie. Tzn. Wiatr idealnie prosto wiejący pod narty albo w plecy w praktyce prawie nigdy się nie zdarza.

  • Kolos profesor
    @lucca87

    Przecież wiem, że to przelicznik za wiatr, problem w tym, że jak pisałem robi się kuriozalnie gdy jeden skoczek dostaje względem drugiego 20 albo 30 pkt więcej za wiatr. Zwłaszcza, że w takiej loterii to przelicznik był de facto losową liczbą generowaną przez komputer bez większego związku z faktycznym warunkami na skoczni.... Więc de facto nie wiemy NIC o faktycznych warunkach panujących na skoczni w takim konkursie jak wczoraj....

  • grindavik stały bywalec

    Właśnie. Sprawdzał ktoś, jakby wyglądały końcowe wyniki bez przeliczników?

  • cavalierjan19 profesor
    @Fiskapowicz

    Sezon 23/24, gdy Kraft w Lahti był 49. Więc nie tak dawno ;)

  • Pavel profesor
    @dervish

    Ogólnie bardzo dobra praca jury i przede wszystkim Borka. Jak trzeba było podnieść podnosili, jak trzeba było to opuszczali, sterowanie światłem też bez zarzutu. Ogólnie gdyby nie przeliczniki belkowo-wiatrowe wątpię, aby jedną serię dociągnęli.

  • dervish profesor
    @Pavel

    Koniec końców jak na warunki w których przyszło startować wyszło w miarę sprawiedliwie - czołowka i podium bez zastrzeżeń. Loteria mogła co najwyżej zmienić kolejność w czołówce, na przykład bez loterii wietrznej Domen jako obiektywnie w tej chwili najmocniejszy skoczek w stawce po prostu móglby zwyciężyć, zamiast zajmować drugie miejsce.

    Nie trzeba odkrywac Ameryki, aby zauważyć, ze przeliczniki jak zwykle zdały egzamin, bez nich to by się dopiero cuda wyprawiały. ;)

  • lucca87 stały bywalec
    @Kolos

    bo skakał w dużo gorszych warunkach może dlatego, a nie dziwiło czemu w pierwszej serii Domen skacząc tyle co Ryoyu bylo przed nim o 4 pkt, też właśnie przez przeliczniki

    w finale Ryoyu skacząc 132 metrzy przy takim wietrze to był fantastyczny skok z 19 belki, porównaj sobie z tego konkursu skoki innych z podobnego przelicznika za wiatr to jest przepaść

  • TheDriger profesor
    @Kolos

    Pierwszy skok to się nie ma co dziwić takiego lądowania, uważam ze za takie skoki kilka metrów ponad HS sędziowie powinni wyżej oceniać mimo braku telemarku.
    Natomiast w drugim skoku juz Embacher mógł lepiej wylądować i tak samo Prevc. Do 142 metrów jeszcze tu można spokojnie z telemarkiem

  • TheDriger profesor
    @Kolos

    Przeliczniki są super przy wietrze w jednym kierunku, ale jak już kręci i wieje z każdej strony to przeliczniki nie dają rady być miarodajne

  • Kolos profesor
    @Robert Johansson252

    Embacher przecież fatalnie lądował te 145 metrów więc słusznie nie prowadził. Natomiast przeliczniki są absurdem kiedy różnice w pkt za wiatr między skoczkami są 20-punktowe. To już losowanie przypadkowej liczby z generatora a nie wyrównywanie czegokolwiek...

  • Kolos profesor
    @gelsonek

    Też nie rozumiem jakim cudem Ryoyu wczoraj wygrał skacząc 9 metrów krócej od Domena.... Przelicznikoza niestety zniszczyła skoki narciarskie ..

  • Kolos profesor
    @Skoczek2025

    Embacher to zrobił ten rekord jak na warunki tego weekendu - w huraganie pod narty. Także tego. Ale, że najlepszymi Austriakami na ten moment są Embacher i Schuster to dość osobliwe :) Ale dobrze.

    Jest tak jak powinno być, Austriacy daleko po za podium :)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl