Daniel Huber zakończył karierę

  • 2025-12-26 14:18

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia przyniósł zaskakującą informację z Austrii. Tuż przed startem 74. Turnieju Czterech Skoczni zakończenie sportowej kariery ogłosił 32-letni Daniel Huber.

– Pewien rozdział dobiega końca. Skoki narciarskie były moim życiem. Ze wzlotami, upadkami, marzeniami i chwilami, które zostaną na zawsze. Teraz nadszedł czas, by odpuścić i zrobić miejsce na nowe – przekazuje Daniel Huber w świątecznym wpisie w mediach społecznościowych.

– Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi na tej drodze. Rodzinie, przyjaciołom, trenerom, kibicom i współtowarzyszom drogi. Odchodzę z dumą, wdzięcznością i mnóstwem wspomnień. Skakanie się kończy. Podróż trwa dalej – dodaje 32-latek.

Austriak to drużynowy mistrz olimpijski z 2022 roku i dwukrotny wicemistrz świata w drużynie – z 2019 i 2021 roku. W sezonie 2023/24 zawodnik pochodzący z Salzburga został zdobywcą Małej Kryształowej Kuli za Puchar Świata w lotach narciarskich. Daniel Huber zadebiutował w Pucharze Świata 31 stycznia 2016 roku w Sapporo. Na pierwszy punkt musiał poczekać do 4 stycznia 2017 roku i konkursu na Bergisel w Innsbrucku. Na pierwsze podium zapracował 15 grudnia 2018 roku w Engelbergu, wskakując na jego najniższy stopień. Huber pierwsze z trzech zwycięstw w Pucharze Świata celebrował 6 stycznia 2022 roku przed własną publicznością w Bischofshofen. Kolejne dwie wiktorie miały miejsce w marcu 2024 roku – przy okazji konkursów lotów w Vikersund i Planicy. To właśnie 24 marca ubiegłego roku po raz ostatni zaprezentował się pośród światowej elity, odbierając Małą Kryształową Kulę.

W listopadzie 2024 roku Huber poleciał z resztą reprezentacji na inaugurację nowego sezonu, jednak tuż przed pierwszymi zawodami wrócił do ojczyzny z powodu poważnej kontuzji prawego kolana, której wyleczenie zabrało mu cały sezon 2024/25. We wrześniu tego roku Huber wrócił na arenę międzynarodową – zajmując 29. i 35. miejsce w Letnim Pucharze Kontynentalnym w Hinterzarten. Jesienią nie stawił się już na starcie mistrzostw Austrii. W przeszłości zmagał się też z innymi urazami kolan czy stawu biodrowego, co powodowało regularne przerwy w startach.

– W pełni rozumiem decyzję Daniela. Mimo kontuzji zawsze podchodził do wszystkiego z entuzjazmem i niezwykle pozytywnym nastawieniem. Był przy tym stałym sportowym i osobistym wzmocnieniem dla zespołu. W imieniu całego Austriackiego Związku Narciarskiego życzę mu wszystkiego najlepszego na przyszłość i mam nadzieję, że w takiej czy innej formie pozostanie związany ze skokami narciarskimi – mówi Florian Liegl, dyrektor sportowy austriackiej reprezentacji, w piątkowym komunikacie prasowym.

– Szkoda, że tracimy w naszych szeregach Daniela, bardzo utytułowanego skoczka. Jestem przekonany, że kolejny powrót do Pucharu Świata byłby dla niego możliwy. Jasne jest jednak również to, że na samym szczycie mamy niezwykle dużą konkurencję. W tym sensie jego decyzja jest po ludzku absolutnie zrozumiała. Współpraca z Danielem zawsze była przyjemnością, a jego Mała Kryształowa Kula pozostaje dla mnie jednym z najbardziej sensacyjnych osiągnięć, jakie jako główny trener miałem okazję przeżywać. Życzę mu wszystkiego dobrego na dalszej drodze i bardzo bym się cieszył, gdyby także w przyszłości jego droga prowadziła na skocznię, nawet jeśli już nie jako czynnego zawodnika – dodaje Andreas Widhoelzl, główny szkoleniowiec reprezentacji Austrii, pod którego okiem Huber święcił największe sukcesy w karierze.


Dominik Formela, źródło: instagram.com/daniel_huber93
oglądalność: (19432) komentarze: (76)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Janeman profesor

    Decyzja zaskakująca, ale jedynie biorąc pod uwagę moment w którym została podjęta (a może tylko ogłoszona).
    Właściwie już po odniesieniu tej kontuzji można się było spodziewać, że zawodnik w tym wieku, z kolejną kontuzją na koncie, raczej już nie wróci na stałe do Pucharu Świata - szczególnie biorąc pod uwagę siłę Austriackiej kadry i to, że przechodzi ona właśnie zmianę pokoleniową, która skoczkom z jego pokolenia zamyka drzwi do reprezentacji.
    Ale mimo wszystko spodziewałem się pożegnania w krajówce TCS - widocznie nie dostał się do niej w tym roku i doszedł do wniosku, ze nie warto już poświęcać kolejnego roku dla sportu, skoro szanse na sukces są niewielkie.

  • Lataj profesor
    @INOFUN99

    No jednak przed konkursem z 2018 w Engelbergu, o którym pisałeś, Żyła miał niejedno podium w PŚ, a nawet raz wygrał zawody. I właśnie on bardziej pasował do miana gwiazdy od pozostałych z tamtego podium.

  • Void bywalec
    @TandeFan23

    Temu napisałem że moje analizy są raczej mało istotne :D

  • INOFUN99 profesor
    Ładny styl lotu, marzec 2024, niestabilność, kask manner

    Daniela charakteryzowała duża niestabilność. Potrafił stać na podium w Engelbergu, by następnego dnia przepaść w kwalifikacjach. To nie był jedyny taki przypadek, choć inne nie były w takiej skali. Do świadomości szerszej grupy kibiców wszedł w listopadzie 2017, kiedy to sezon zaczął od 6. miejsca. Rok później pierwsze podium. Była wtedy mowa bodajże w niemieckiej gazecie, że podium zajeli zawodnicy, którzy nie byli nigdy gwiazdami swoich kadr(Huber, Geiger i Żyła). Miał ładny styl skakania. Był wyłożony w locie. Lata bardzo solidnego skakania, a marzec 2024, to kapitalne występy Austriaka. Ten konkurs w Planicy, gdzie skakał z rozbiegu obniżonego o kilka stopni, a mimo to poleciał zdecydowanie najdalej, blisko 250 m, to było coś niesamowitego, najbardziej imponujące zwycięstwo, jakie widziałem. Niestety kontuzje, bardzo mocna kadra austriacka, to wszystko przyczyniło się do zakończenia kariery przez Austriaka. Powodzenia Daniel.

  • Lataj profesor

    Jeden z dwóch skoczków, którzy w swojej karierze wygrali swoje ostatnie konkursy. Z tym, że od razu po takim sezonie pożegnał się Felder, a Daniel tego nie planował i zrobił to po swojej kolejnej poważnej kontuzji. Też mi go szkoda, bo równiez myślałem, że przed nim więcej takich kosmicznych konkursów jak w sezonie 23/24. Złapał wtedy niesamowitą formę, a tu taki zonk. No i obaj Huberowie swoje kariery zakończyli w trakcie sezonu zimowego.

  • TandeFan23 profesor
    @Void

    Szans na medal nie mamy zadnych. Tomasiak pewnie na loty nie pojedzie, Kubacki to antylotnik,ktory meldowal sie na wysokich miejscach tylko wtedy jak byl w wielkiej formie. Stoch w obecnej dyspozycji bedzie skakal niezle,ale bez fajerwerkow.
    Zyla i Zniszczol to lotnicy ( Zniszczol to taki polski Krancjec/Koch) ale ich dyspozycja w tym sezonie ( zwlaszcza Zniszczola) jest tak slaba,ze nawet lotnosc moze nie pomoc.

  • Void bywalec
    @Void

    W tym gdybaniu upatruję tutaj kolejną szansę na medal dla nas. Tak wiem, gadanie, jednak ze wszystkich skoczni mamucich (nie wliczam Letalnicy - na MŚwL 2028 będzie już inna skocznia) w Oberstdorfie szło naszym najlepiej kiedy nie mieli formy. I wiadomo, nie jest to Zakopane, że tylko tam przyjeżdżali i zawsze skakali dobrze bo jednak Stoch w 2025 czy Kubacki 2024 to była padaka na tym mamucie, tak jednak Żyła Stoch i Kubacki w 2022 pokazali się tam z bardo dobrej strony. Podobnie Stoch 24 czy Wąsek 25. Więc czemu by nie upatrywać swojej szansy w nadchodzących MŚwL? Słoweńców pomijamy, jak nic nie odwalą to sam Domen im złoto wylata, Niemcy? Po zmianie przepisów Horngacher już nie zrobi manewru jak na Kulm, gdzie z nielota Paschke co nie mógł dolecieć do 200m nagle skacze 230m. Wellinger i Geiger skaczą jak Kubacki, a mając takie problemy na lotach będzie jeszcze gorzej. Austriacy - mimo braku Hayboecka i Hubera myślę że medal są w stanie wywalczyć. Norwegia do wzięcia, zmianie przepisów także mają swoje problemy, nie sądzę by Forfang wykręcał wyniki takie jak rok temu, żeby robił różnice. Jest jeszcze Japonia, jednak Ryoyu jakoś nie idzie na MŚwL. O reszcie ciężko coś powiedzieć jak latają - taki Junshiro który wraca do formy uważany jest za nielota, jednak w 2018r w Planicy latał ładnie. Podsumowując - nawet taki Kubacki stawał na podium w lotach czy zajmował miejsca w top 6 ;) co pokazuje że moje analizy są raczej mało istotne ;). Tak sobie chciałem coś od siebie napisać. Dla tych co wytrwali do końca - miłego dnia :D

  • Void bywalec

    Wydawało mi się że Austriacy będę faworytami do drużynowego złota MŚwL w Oberstdorfie. Kraft - tu nic nie trzeba tłumaczyć, Hayboeck który w ostatnich 2 sezonach pokazał że świetnie czuje się na tej skoczni, Huber - zanim osiągnął swój prime na koniec też dobrze spisywał się wcześniej w Oberstdorfie + Fettner/Tschofenig. Samo odejście Hayboecka było ogromnym osłabieniem a teraz jeszcze Huber...na kolejne złoto Austriacy chyba jeszcze poczekają, niemniej uważam że mieli sporego pecha w ostatnich latach. Srebro na Kulm, gdzie skok Hoerla na bodajże 177m walnie się do tego przyczynił - a Huber 2tyg. później skaczący po 240m w Oberstdorfie, którego na tych MŚwL zabrakło. Jeszcze większego pecha mieli w 2020, kiedy to w drużynie zabrakło Krafta i Hubera. Kraft skakał na treningach nawet lepiej niż Hayboeck, dodając do tego Hubera który na początku sezonu był w doskonałej formie (na koniec sezonu kiedy już przygasł i tak był 3x w top 10 w Planicy, więc myślę że mógł osiągnąć taki poziom jak Kraft czy Hayboeck) +solidny Aschenwald - mocni kandydaci do złota.

  • King profesor
    @TandeFan23

    Domen nie był wtedy w złej formie, może nawet w niewiele słabszej niż obecnie i został zdemolowany przez Hubera. Gość był w tamtym czasie z innej planety.

  • Stopczyk początkujący
    Czy to juz dzis wielki powrot Kubaczeki i Zniszczoglu do PK?

    Bedzie jakas transmisja?

  • Kornuty weteran

    Wielka szkoda. Smutne.

  • TheDriger profesor
    @TandeFan23

    Też odpalam czasami te skoki. Szczerze one były idealne. To jest wzór skoku narciarskiego

  • Deschwinchenkocki doświadczony
    @SzeskaFanStocha

    Zobaczymy. Jeżeli Stefan zostałby mimo wszystko mistrzem olimpijskim, to byłoby to tym bardziej prawdopodobne. Szkoda byłoby mieć tyle razy fory od sędziów przy jednoczesnym ogromnym talencie i nie wykorzystać tego do tego właśnie stopnia. Kandydat odpowiedni jak nic.

  • TandeFan23 profesor

    W ramach swiatecznych wspominek odpalilem na Youtubie te skoki Hubera z Vikersund i Planicy. Co to byly za loty.Jaka lekkosc. Jaka swoboda. 6 belka w Planicy,a on luz. 242,5 metra. Nawet Domen w najwyzszej lotniczej formie moglby miec klopoty by z nim wygrac.

  • neonek2000 stały bywalec

    Powodzenia Danielu.. na nowej drodze życiowej :)

  • Matrixun weteran

    Szkoda. Miał sporego pecha do kontuzji i to znacznie ograniczyło jego potencjalne osiągnięcia. Dobrze, że miał chociaż ten pamiętny wyskok w marcu 2024 r., dzięki czemu zapisał się indywidualnie w historii dyscypliny. Powodzenia w dalszym życiu.

  • Krulowiec stały bywalec
    @dervish

    Aigner sam pewnie po sezonie skończy. Bo już mu się w końcu uprzykrzy skakanie w kontynentalu i wiek swój ma.

  • Arturion profesor
    @szczurnik

    Przy okazji końca skakania Fettnera, AUT w ogóle powinni przewietrzyć swoją "geriatrię" (tylu młodych się marnuje...).
    (Aigner może zostać) ;-)

    @grindavik - ...Czy też powoli zjeżdżałby do bazy.
    (zabrakło do kompletu) ;-)

  • grindavik stały bywalec

    Wielka szkoda. Przez głupią kontuzję nigdy nie dowiemy się co by było na początku sezonu 2024/25 po tym fenomenalnym wystrzale w Planicy, kiedy każdy jego skok to było arcydzieło. Czy stałby się dominatorem, kandydatem do Kryształowej Kuli czy tylko (albo aż) wybitnym specjalistą od latania gotowym rzucić wyzwanie młodemu Prevcowi?

  • orangebubble początkujący

    Nie no ogromna szkoda. Przecież w Vikersund i w Planicy oddawał skoki na seryjne rekordy świata gdyby nie niskie belki.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl