Polski pojedynek na otwarcie 74. TCS. Wąsek kontra Kot w parze KO w Oberstdorfie

  • 2025-12-28 20:00

Już w pierwszym konkursie 74. Turnieju Czterech Skoczni dojdzie do polskiego pojedynku. W systemie KO w Oberstdorfie naprzeciw siebie staną Paweł Wąsek i Maciej Kot, którzy w kwalifikacjach zajęli odpowiednio 32. miejsce (119,5 m) oraz 19. pozycję (126,5 m). Jeden z nich na pewno awansuje do drugiej serii - drugi będzie musiał liczyć na szczęście jako „lucky loser”.

Choć po świętach obaj wrócili na skocznię z różnym bagażem doświadczeń i oczekiwań, łączy ich jedno: chęć dobrego wejścia w Turniej. Dla Pawła Wąska świąteczna przerwa była chwilą wytchnienia.

- Fajnie było na chwilę posiedzieć w domu, trochę odpocząć, pobyć z rodziną, także na plus - mówił. Jak dodał, mógł sobie też pozwolić na nieco więcej przy świątecznym stole. - Przed świętami brakowało mi tej wagi, więc można było troszkę więcej pojeść.

W dniu treningów i kwalifikacji w Oberstdorfie obudził się w dobrym nastroju, choć z lekkim przeziębieniem.

- Myślę, że szybko sobie z tym poradzimy i nie rozwinie się to dalej - podkreślał.

Wąsek kontynuuje pomysł wypracowany pod koniec weekendu w Klingenthal.

- To dalej ten sam pomysł, tylko skocznia jest inna, więc trzeba się na nowo w tym odnaleźć. Skoki są w kratkę, ale miejmy nadzieję, że do jutra to poprawimy - zaznaczył, przypominając, że rok temu także w kwalifikacjach nie błyszczał, a później potrafił się rozkręcić.

- Cel? Żeby od pierwszych skoków oddawać takie próby jak w Klingenthal czy Engelbergu. Nie szukać wszystkiego na nowo, tylko iść z prostym rozwiązaniem i wykonywać to z pewnością siebie. Dziś nie do końca się to udawało, ale i tak był to krok do przodu w porównaniu z początkiem w Engelbergu - oceniał.

Choć skoki treningowe lekko zachwiały jego pewnością, w kwalifikacjach wciąż wierzył, że może to poukładać.

- Czasem potrzebuję kilku skoków, żeby się "wskakać", dlatego jechałem na kwalifikacje z dobrym nastawieniem - mówił.

Maciej Kot do kwalifikacji podszedł z większym spokojem - i zadowoleniem z tego, jak zakończył dzień.

- Jeżeli mówimy o skoku kwalifikacyjnym, to tak - jest satysfakcjonujący. Treningowe nie do końca, bo chyba trzeba było się trochę obudzić w Oberstdorfie. Najważniejsze, że ze skoku na skok było coraz lepiej i ten kwalifikacyjny był dziś najlepszy - podsumował.

Po pierwszym skoku martwił się, że brakuje w nim energii.

- Skok był poprawny, ale nie było w nim takiego "jaja". Uznałem, by za bardzo nie zmieniać i nie kombinować, tylko dać sobie więcej aktywacji jeśli chodzi o energię i oddać ten dobry skok zapisany w głowie - wyjaśniał.

Dla Kota Turniej Czterech Skoczni wciąż ma wyjątkowy smak.

- To legendarne zawody, wielka impreza sportowa. Sam przyjazd tutaj jest nobilitacją. System KO daje dodatkowy dreszczyk emocji. Przyjechałem, żeby w tym turnieju walczyć - mówił.

Jak zapowiedział, ma dość konkretny cel na niemiecko-austriackie zmagania.

- Cel minimum to oddać osiem skoków w turnieju. To gwarantuje niezłe miejsce, bo przy tak wyrównanym poziomie wielu zawodników może mieć jeden słabszy dzień. Stabilność będzie kluczem. A poza tym - to moment, żeby postawić wszystko na jedną kartę - zaznaczył.

Kot nie wraca już myślami do wydarzeń z Bischofshofen, gdy był o włos od miejsca na podium całego Turnieju Czterech Skoczni. W sezonie 2016/17 zajął 4. lokatę, tracąc 7,5 punktu do Daniela-Andre Tandego. Norweg uplasował się wówczas na trzeciej pozycji, ale w ostatniej próbie stracił szansę na walkę o końcowy triumf w TCS. Po zakończeniu 65. edycji Turnieju Czterech Skoczni trwały dyskusje, czy odległość Tandego w finałowym skoku w Bischofshofen (117 metrów) została zmierzona prawidłowo. Niewykluczone, że złożenie protestu mogło dać Kotowi miejsce na najniższym stopniu podium całych zmagań. W takim scenariuszu Polacy staliby się drugą w historii nacją - po Austrii - która zajęłaby całe turniejowe podium. Triumfował wówczas Kamil Stoch, a tuż za nim uplasował się Piotr Żyła.

- Nie rozpamiętywałem tego. Chciałem stanąć na podium swoimi dobrymi skokami, a nie przez czyjeś potknięcie. Uciekłem szybko od tego tematu - przyznał.

W kwalifikacjach Kot był wyraźnie wyżej od Wąska, plasując się na 19. miejscu po 126,5-metrowej próbie. Jego rywal zajął 32. pozycję po skoku na 119,5 m. Polski pojedynek zapowiada się jako jeden z ciekawszych akcentów otwarcia 74. Turnieju Czterech Skoczni. Konkurs w Oberstdorfie w poniedziałek 29 grudnia o 16:30 - poprzedzi go seria próbna zaplanowana na godzinę 15:00.

Korespondencja z Oberstdorfu, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4626) komentarze: (21)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • szpicu stały bywalec

    Dzisiaj Tomasiak TOP6 i Stoch TOP10!

  • TheDriger profesor
    @Kazimierzz

    Ostatnio w Alpen cup skakał polak o nazwisku Kocur :D

  • Skoczek2025 bywalec

    Rywalizacja między nimi pewnie rozstrzygnie się w kilku punktach. Ale niestety nie obstawiam by z tej pary był LL.

  • Skoczek2025 bywalec
    @Arturion

    Zobaczymy jak będzie dzisiaj , pierwszą ,lecz małą weryfikacją będzie próbna . Wasek czasem potrzebuje kilku skoków by się wskakać w skocznie :)

  • Kazimierzz stały bywalec
    @szczurnik

    Jakiego macie jeszcze Kocura? Co moze Jakub Kot zaczął skakac ponownie i nie ma prawa startyu?
    Kompletnie nie kumam oi kogo chodzi ;]

  • TheDriger profesor
    @Matrixun

    Kot tu walczy nie tylko z Wąskiem, ale i Maciusiakiem

  • Matrixun weteran

    Więcej osób stawia na Kota i mi też jest do tego bliżej. Paweł ma miejsce w kadrze zapewnione co najmniej do końca Turnieju, więc może podejść na większym luzie, co powinno mu sprzyjać. Maciej ma podwójnie trudne zadanie - wygrać z kolegą z kadry, a do tego walczyć o dalsze występy w Pucharze Świata. Może się spiąć, wykręcić większą śrubę za progiem i wtedy po zawodach. Mimo to odrobinę bardziej kibicuję Kotowi, ale liczę na dobre skoki obu, bo mają realne szanse być we dwóch w finale.

  • Arturion profesor

    Kot powinien wygrać. Jest spokojniejszy i stabilniejszy.
    Ale niech ta rywalizacja odbędzie się na wysokim poziomie, to i Wąsaty wejdzie. :-)

  • Skoczek2025 bywalec

    To będzie interesujący pojedynek - ciężko obstawić kto wygra .

  • szczurnik weteran
    @TheDriger

    Kocur na razie ognia nie da, bo jak dotąd nie zdobył prawa startu w PK nawet. To artykuł o Kocie jest! 🙃

  • Snickers_powrot_mistrza weteran

    labug przestań pić

  • Labug początkujący
    Oni oraz Tomasiak

    to obecni skoczkowie kadry A ktorych mozna szczerze lubic.
    Skromni, inteligentni, ulozeni, grzeczni.

    Wiecej takich nam trzeba.

    Oby dzis obydwaj awansowali!

  • TheDriger profesor

    Kocur ognia!

  • Kibic_z_Mazowsza stały bywalec
    @Bergisel7

    Oj tak, podpisuję się pod tym postem. Tylko go trochę uzupełnię. To dwóch z trzech moich ulubionych skoczków. Kot, Wąsek i Żyła. Wszystkim trzem życzę powodzenia w jutrzejszym konkursie.

  • StaryEmil stały bywalec
    @QuatrusPL

    Wygrywa Kot bo był wyżej w kwalifikacjach.

  • QuatrusPL bywalec

    Pytanie: co jeśli Kot i Wąsek będą ex aequo? 31 zawodników czy tylko jeden zwycięzca niezależnie od tego? Wyjaśni ktoś?

  • Kornuty doświadczony

    Kot zwycięzcą !

  • SzeskaFanStocha doświadczony
    @marro

    Raczej na odwrót. Niestabilny Wąsek zawali skok konkursowy, a przeciętny Kot to wykorzysta.

  • Bergisel7 doświadczony

    To dwóch moich ulubionych skoczków, chciałabym, aby obaj awansowali, ale będzie to trudne.

  • marro profesor
    @neonek2000

    A ja myślę, że Kot coś odwali a Wąsek nawet przeciętnym skokiem to wykorzysta.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl