Pierwszy taki przypadek dyskwalifikacji w PŚ. Sandro Pertile: „Musieliśmy działać bardzo ostrożnie”

  • 2025-12-31 18:28

Norweska skoczkini Anna Odine Stroem w sylwestrowym konkursie w ramach Turnieju Dwóch Nocy w Garmisch-Partenkirchen została zdyskwalifikowana po kontroli sprzętu, podczas której stwierdzono umieszczenie dodatkowej wkładki w skarpecie. Jak wyjaśnił dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile, sytuacja była wyjątkowa i wymagała szczególnie ostrożnego postępowania.

- To był dość długi proces. Przepraszamy za to, ale był to pierwszy raz, kiedy spotkaliśmy się z taką sytuacją. Wedle procedur chcemy unikać błędów - tłumaczył Włoch.

Podczas kontroli po skoku stwierdzono obecność dodatkowego elementu technicznego, co jest jednoznacznie zabronione przez przepisy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

- Zgodnie z artykułem 222.5 ICR dodatkowe pomoce techniczne nie są dozwolone. To jest powód dyskwalifikacji - potwierdził Pertile.

Decyzja oznaczała dyskwalifikację oraz żółtą kartkę, ponieważ naruszenie dotyczyło przepisów sprzętowych. Jak podkreślił dyrektor PŚ, FIS nie została wcześniej poinformowana o stosowaniu jakiegokolwiek wsparcia technicznego, co było kluczowe dla rozstrzygnięcia.

- Już w Falun informowaliśmy trenerów, że jeśli zawodnik używa jakiegokolwiek wsparcia technicznego, musi nas o tym poinformować. Ten komunikat był jasny - zaznaczył.

Do sprawy odnieśli się również przedstawiciele norweskiej kadry, tłumacząc kulisy nietypowego rozwiązania zastosowanego przez zawodniczkę. - Cała sprawa polega na tym, że Anna Odine Stroem ma krzywe biodra, co skorygowała, "dokładając" centymetr do jednego z butów - wyjaśnił trener reprezentacji Norwegii Christian Meyer w rozmowie z NRK. Jak dodał szkoleniowiec, problem ma swoje źródło w urazie sprzed kilkunastu miesięcy. - Anna doznała kontuzji w Engelbergu w 2023 roku. Uważamy, że przyczyną jest różnica między lewą a prawą stopą. Dlatego wzmocniliśmy prawą stopę, aby były w równowadze - podkreślił Meyer.

Po kontroli Norwegowie przedstawili dokumentację medyczną, jednak - jak wyjaśnił Pertile - nie mogło to wpłynąć na decyzję podjętą na podstawie stanu faktycznego w dniu zawodów. Sprawa została przekazana do Komisji Medycznej FIS, która oceni, czy zawodniczka faktycznie potrzebowała takiego rozwiązania ze względów zdrowotnych.

- ⁠Nie traktowałabym tego w kategorii oszustwa. Mogą się pojawić jeszcze dokumenty medyczne, ale najpierw trzeba je dostarczyć - ironizowała Agnieszka Baczkowska, odpowiadająca za kontrolę u kobiet. - Takie przypadki już się zdarzały, ale one były wyłapywane w oficjalnych treningach. W konkursie mamy jednak do czynienia pierwszy raz z taką sytuacją. Jak się ma problem medyczny, to się przychodzi i przedstawia możliwe rozwiązanie sytuacji - dodała.

- Nie sądzę, by Anna chciała oszukiwać. Nie znam jej sytuacji medycznej, to podlega ochronie prywatności - podkreślił Pertile.


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna/NRK
oglądalność: (7490) komentarze: (22)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • bleyz01 stały bywalec
    @Lataj

    To prawda akurat za Stefana było kombinowanie chociaż dsq jakoś nie oglądaliśmy, jedyna sytuacja która sobie przypominam to żyła w drużynowce.

  • Lataj profesor
    @bleyz01

    Takich "zarąbistych" specjalistów od sprzętu mamy. Nie wychylać się, siedzieć cicho jak trusie, nie kombinować przesadnie. Teoretycznie mamy większe możliwości kombinowania od biednych nacji jak Finlandia czy Turcja. Ale lepiej po prostu nie przemęczać się intelektualnie, by przechytrzyć kontrole sprzętu. I mamy to, co mamy. Chociaż są wyjątki, jak np. kadencja Horngachera. Cztery miejsca w top 6 konkursu to nie tylko kwestia przypadku. Stefan na sprzęcie zna się jak mało kto.

  • Lataj profesor
    @Deschwinchenkocki

    Słoweńcy też obrywają

  • Deschwinchenkocki doświadczony

    Kontrowersyjne, że aż cztery godziny po konkursie (powinien być maksymalny czas na protest i przeprowadzenia kontroli), ale zabroniony element to zabroniony element. Żałosne natomiast, że kontrole są wreszcie ostrzejsze, ale z czołowych nacji nadal obrywają tylko Norwegowie.

  • bleyz01 stały bywalec
    @Kornuty

    Prevc jak na razie sobie wygrywa w najlepsze i nie wydaje się by ktoś go chciał w ogóle ruszać, a czasami patrząc na jego kombinezon mam osobiście wątpliwości czy tam wszystko jest na granicy czy poza nią po prostu sprytnie maskowane. Nie chcę Domenowi odbierać nic sportowo, myślę że niezależnie od sprzętu jest obecnie po prostu najlepszy, ale patrząc na zachowania co niektórych w tym Domena i te udawane radości można się zacząć zastanawiać czy tam wszystko jest przepisowo. Prawda jest taka, że nam wszyscy odjechali i sportowo i mam wrażenie sprzętowo. U nas jakoś zawsze praktycznie tych DSQ nie ma, od lat mam wrażenie że tam gdzie inni dobijają do limitu czasami go przekraczając, to u nas bezpiecznie, bez ryzyka. Timi robi sobie jaja tym, że się lepiej "ponaciąga" i przejdzie kontrole i w sumie to jest najlepsze podsumowanie tych kontroli. U nas za to jak zwykle wystawiamy tyłek i dajemy się dymać, zamiast jechać na limicie jak wszyscy to gramy bezpiecznie i przy sportowych niedostatkach dokładamy jeszcze te pozasportowe.

  • Kornuty doświadczony
    @Arturion

    Hafele i Baczkowska, wrzód na [***] FIS, mają jeden cel. Nie dopuścić Prevców, Timiego, Zografskiego, Norwegów, Kazachów do zwycięstw w PŚ i na Olimpiadzie. A Pertile to chorągiewka. Pytanie ? Kto im za to płaci ? Niemcy czy Austriacy ?

  • Arturion profesor
    @TheDriger

    Ciszej jedziesz, dalej będziesz... ;-)
    (rosyjskie przysłowie)

  • TheDriger profesor
    @Prekursor Skoczni Vip

    Każdy kombinuje jak może. Mam nadzieję, ze Polacy tez to robią

  • Arturion profesor
    @Kornuty

    Że jak? Norwegowie są niby słabi? Stroem to słaba skoczkini?
    Vivat Baczkowska! A Hafele jak na razie też jest najlepszym z dotychczasowych kontrolerów (czy też kim on tam jest, bo to niejasne).
    Jedynie z ciepłym Sandro zgoda.

  • Lataj profesor
    @orangebubble

    Jak nie robimy kontroli w stosunku do żadnych narodów, to wtedy robimy wyścig, kto najbardziej kreatywnie podchodzi do sportu ;)

    *Już zaproponowano Enhanced Games

  • Kornuty doświadczony

    To jest profanacja sportu. Polowanie na wszystkich oprócz mocnych.

  • Kornuty doświadczony

    Baczkowska, Hafele, Pertile to wrzody na [***] FIS !

  • orangebubble początkujący

    Ciekawe czy Austriaków albo Niemców zdyskwalifikowaliby za taką p13rd0łę. Ja rozumiem, że w innych sportach kontrole są z aptekarską precyzją, ale w skokach albo robimy to w stosunku do wszystkich nacji, albo do żadnej. Jak wszyscy, to i babcia. A tak to te szczegółowe kontrole od tego sezonu tylko się ośmieszą.

  • Lataj profesor

    Nie Formela, ale tytuł wciąż mi pachnie Onetem/WP. Ale zresztą widziałem o wiele lepsze cuda na tego typu portalach.

    Niemniej nie podumali. To nie to samo co te sznurki w kombinezonach, ale już jest Stroem zagrożona.

  • Sigmusiaxd doświadczony
    @Takanashi63

    Co to za beznadziejny komentarz. Zero sensu i patologiczne zachowania wymienione.

  • Janeman profesor
    @Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak

    Ale masz na myśli ułomność w okolicach które sąsiadowały z częścią kombinezonu w którą były wszyte sznurki? Tylko jak taka ułomność mogła by wpływać na wyniki sportowe? Zapewne miałaby druzgocący wpływ na mentalność zawodnika, a jak powszechnie wiadomo, w skokach najważniejsza jest głowa.

  • Takanashi63 stały bywalec
    Jaja kurze

    Rozwalają mnie te kuriozalne tłumaczenia. Ten skoczek nie może skakać w danym sprzęcie bo to, tamten w innym bo tamto. To jak nie możecie, weźcie udział w paraolimpiadzie. Zaczyna mnie to doprowadzać do szału. FIS nie powinien karać. Oni dalej będą kombinować. Powinni zabierać nieregulaminowy sprzęt, wyrzucać go do śmieci i za pieniądze kadry, która oszukiwała wydawać poprawny, zgodny z zasadami. Dopiero wtedy udałoby się oduczyć wszystkich oszukiwania. Do tego zero pytań, zero skarg. Za dużo być może niektórzy stracili medali i tytułów przez dziwne zabiegi nieuczciwych zawodników. Tak nie może być. W biegach jak zrobisz falstart jest falstart. W rzucie oszczepem przebiegniesz linię, jest spalony rzut. Nie ma znaczenia czy to milimetr czy Vetter miał krzywy mały palec lewej nogi przy paznokciu. To jest żałosne...

  • cms doświadczony

    Nie tylko oni oszukują ale Norwegowie nic sobie zrobili z afery w Trondheim i dalej jadą po bandzie. Paskudna nacja

  • Rawianek profesor

    Pani Baczkowska jak zawsze robi solidną robotę. Jestem dumny, że jest ktoś taki w skokach.

  • Kaczka Dziwaczka Kwak Kwak profesor

    Ależ schorowani są Ci norwescy narciarze klasyczni. A to epidemia astmy w biegach, a to krzywe, nierówne kończyny w skokach. Może sznureczki też były konieczne ze względu na jakąś ułomność Lindvika i Forfanga

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl