fot. Tadeusz Mieczyński
Nomen omen Domen. Żaden to zbieg okoliczności, że z imieniem najmłodszego z Prevców tak łatwo skojarzyć nam słowa takie jak "dominacja" i dominator". Nie ma przypadków, są znaki. A przysłowia są mądrością narodów. Powiedzenia i bon moty też.
Tak po prawdzie, "Domen" to po słoweńsku tyle, co nasz Dominik. Z łaciny - Dominicus, czyli "należący do Pana". Też ładnie. Ale ja o tym chciałem, że Domen domenuje, czyli dominuje w swoim stylu. Nienasyceni czy też złośliwi powiedzą "ale wszystkich czterech konkursów nie wygrał". No i dobrze, że nie wygrał, bo to niezwykłe osiągnięcie zaczęłoby tracić swój wyjątkowy prestiż i wyjątkowość, gdyby padało czyimś łupem zbyt często. A tak w gronie absolutnie wyjątkowych pozostają Sven, Kamil i Smok. Natomiast Domen zrobił to, co robią wielcy skoczkowie i wielcy stratedzy. W niemieckiej odsłonie zabił rywalom nadzieję dwa razy odlatując im do swojej ligi. A potem sobie spokojnie doszusował do finiszu na pułapie, do którego już nikt nie potrafił doskoczyć. Dwa nokautujące zwycięstwa i dwa drugie miejsca z niewielkimi stratami do triumfatorów konkursów to i tak jest spektakularne zwycięstwo. I to z rekordowym wynikiem - 1195,6 punktu. I tak, wiem, w erze przeliczników za wiatr i belkę ta akurat klasyfikacja ma znacznie mniejsze znaczenie, niż kiedyś, ale zawsze to coś.
Trzej Królowie

Domen spisał się więc na piątkę z plusem. No ale jak się pochodzi z takiej rodziny... U pań Nika też wrzuciła piąty, a może nawet szósty bieg. Gładko wygrała Turniej Dwóch Nocy a potem, już w Villach odebrała Nozomi Maruyamie liderowanie w pucharze świata pań. Tym samym doszło do sytuacji zupełnie niezwykłej. Oto brat i siostra są w tym czasie liderami pucharu świata w tej samej dyscyplinie. Jeśli się mylę, to w całej historii sportu taka sytuacja miała miejsce tylko raz. W sezonie 1979/1980 Hanni i Andreas Wenzel - reprezentanci Liechtensteinu - zdobyli puchary świata w narciarstwie alpejskim. Janica i Ivica Kostelić mają (również w narciarstwie alpejskim) puchary świata, ale nie z tego samego sezonu. Czy Nika i Domen pójdą w ślady rodzeństwa Wenzel? Wiele na to wskazuje. Domen jest na półmetku cyklu i ma imponującą przewagę nad rywalami.Nika przewagę ma na razie niewielką, ale wiemy już z zeszłego roku, że jak włączy tryb dominatorki, to jest do niezatrzymania. A Maruyama albo właśnie opadła z sił, albo dostała poważnej zadyszki. Bo zamiast seryjnie stawać na podium, jak na początku zimy, trzy razy z rzędu była ósma. Tak więc rodzeństwo Prevc jest na jak najlepszej drodze. A ja im życzę jak najlepiej, bo to przecież piękna historia.
Piekną historię może napisać indywidualnie sam Domen. W dwa lata może zgarnąć Wielkiego Szlema skoków. Właśnie dołożył Złotego Orła do złotego medalu mistrzostw świata. W pucharze ma komfortową przewagę. Zostały loty i mistrzostwo olimpijskie. Nie trzeba chyba tłumaczyć dlaczego Domen jest naturalnym faworytem do tytułu w Oberstdorfie. Jedna czwarta jego zwycięstw to zwycięstwa na mamutach. Z mistrzostw w lotach ma już trzy medale, ale tylko drużynowe. Zna już smak zwycięstwa na skoczni imienia Heiniego Klopfera. W zeszłym sezonie sześć razy stał na podium pucharu świata. Z czego pięciokrotnie na mamutach. O Robercie Kranjcu napisałem kiedyś, że jako dziecko wpadł do kociołka z gotującym się mięsem z mamuta. Ten to miał w karierze 27 podiów z czego 16 w lotach i 7 zwycięstw, z czego w lotach 6. Domen może nie jest pod tym względem aż tak wybitny, ale każdy wie, że jak przychodzi do lotów, to jego akcje automatycznie idą w górę. A będąc w takiej formie, jak w tym sezonie, brak złotego medalu w Oberstdorfie byłby sporą niespodzianką. Najtrudniej będzie oczywiście w Predazzo. Ale w tej chwili Domen jest faworytem do wszystkiego.
Król(ik) Kacper

Piękna historia jest też udziałem Kacpra Tomasiaka. Ten sezon jest dla polskich skoków ogólnie tak smutny, jak jesienny wieczór pod zamkniętym sklepem z zabawkami w Mielcu. Ale Kacpra Tomasiaka to Wy szanujcie. Taki wjazd juniora do pucharu świata nie zdarza się ostatnimi laty zbyt często. I ja wiem oczywiście, że do spektakularności Toniego Nieminena, czy nawet pierwszego błysku Domena Prevca, to Kacprowi daleko. Ale nie zmienia to faktu, że ta solidnie punktujący osiemnastolatkowie (Kacper będzie miał 19. urodziny dokładnie za 2 tygodnie) to wynik godny uznania. Tak samo, jak jego 12. miejsce w debiutanckim występie w Turnieju Czterech Skoczni.
Najlepsi reprezentanci Polski w debiucie na Turnieju Czterech Skoczni:
— Adam Bucholz (@Bucholz_Adam) January 6, 2026
7. miejsce - Józef Przybyła (1963/64)
10. Piotr Fijas (1978/79)
12. Kacper Tomasiak (2025/26) 🆕👏
16. Piotr Wala (1961/62)
19. Ryszard Witke (1961/62)#Bischofshofen #4hills #skijumpingfamily @Skijumpingpl pic.twitter.com/dIkNXMO4Ry
74. Turniej Czterech Skoczni zapamiętamy też z zepsutych wind. Trzech. Windy wywożące skoczków psuły się i w Garmisch-Partenkirchen i w Innsbrucku i w Bischofshofen. Najgłośniejsza awaria miała miejsce w Innsbrucku. Szczegółowo i barwnie opowiadał o tym wydarzeniu Maciej Kot, dosadnie i w swoim stylu skomentował je Halvor Granerud na swoich mediach społecznościowych. Mnie się najbardziej podobał ten motyw, że Maciek Kot napisał od środka "help" na zaparowanej szybie. Co za szkoda, że nikt z polskich fotoreporterów nie zrobił wtedy zdjęcia. Idealnie by się nadawało na tytułowe do tego felietonu. Fantastyczna alegoria męskiej polskiej kadry narodowej w skokach tej zimy. Polscy skoczkowie uwięzieni w dusznej atmosferze windy, która nijak nie chce ruszyć do góry, czekają nie wiadomo na co, widoki mgliste, nieme wołanie o pomoc...
Ale trzy zepsute windy to akurat kamyczek do ogródka organizatorów. Nie od dziś wiadomo, że organizatorom tych czterech konkursów wolno najwięcej. Blichtr, prestiż, atmosfera, przykrywają jak tandetne sreberko liczne niedociągnięcia i niedogodności. Oglądałem kiedyś jako kibic zawody na Bergisel. Wchodzenie i wychodzenie z tego obiektu to kpina. W Polsce żaden inspektor nadzoru budowlanego by czegoś takiego nie klepnął ze względu na rażącą niezgodność z jakimikolwiek procedurami ewakuacyjnymi. Ale wiadomo, że nie tylko Bergisel uchodzi na sucho to, co nie uszłoby na sucho skoczniom w innych krajach. Trzy zepsute windy na trzech arenach TCS. Nie ma przypadków, są znaki. Ale żeby Oberstdorfczycy się tak nie cieszyli, to pamiętajmy, że tam ścianka sponsorska spadła na belkę. Oczywiście przed czyim skokiem? Oczywiście Sundala.
Paweł (26.l) na własnej skórze przekonał się, jak szkodliwy może być fluor

Sporą aferą była też dyskwalifikacja Pawła Wąska. Afera fluorowa obiła się szerokim echem. Do dziś w zasadzie nie wyjaśniono, skąd na nartach Polaka znalazła się zakazana substancja. Przypomnijmy wyjaśnienie Macieja Maciusiaka. A Paweł Wąsek to w ogóle zbiera najciekawsze przyczyny dyskwalifikacji. Nie jakies tam nudne za długie narty, czy nogawki. O nie. Paweł jak na razie był dyskwalifikowany za nieprzepisową bieliznę, zgubioną torbę z butami i fluor na nartach. Przypadki jedyne, lub niemal jedyne w swoim rodzaju. Cóż, każdy poluje na jakiegoś szlema. Domen na swojego, Paweł na swojego.
Oprócz zerknięcia na klasyfikację końcową 74. Turnieju Czterech Skoczni celem obczajenia miejsca Kacpra Tomasiaka, drugim bardzo pozytywnym elementem było uhonorowanie Kamila Stocha przez organizatorów. Tu akurat stanęli na wysokości zadania. Ta wyjątkowa uroczystość była hołdem dla naprawdę wyjątkowego skoczka. Legendy nie tylko Turnieju, ale też skoków w ogóle. To powinien być też sygnał dla wielu polskich kibiców. Możemy kręcić nosem na aktualną formę naszego mistrza, możemy marudzić, że mógłby się żegnać z kibicami w lepszym stylu. Ale nie zapominajmy, z kim mamy do czynienia. Ten facet to żywa legenda. Może nie kończy na szczycie, jak Weißflog, Małysz czy Peter Prevc. Ale nie rozmienił się na drobne, jak Ahonen, Schlierenzauer, czy Ammann. Wciąż jeszcze stać go skoki, które mogą przynosić mu i nam, jesli nie radość, to trochę satysfakcji.
Niemiecko-austriacki Turniej nie może się obyć do odwołań do rywalizacji mędzy tymi dwoma narodami. Ta edycja dawała nadzieję, że Niemcy mogą mieć trochę więcej powodów do satysfakcji. Bezpośrednio przed Turniejem Raimund i Hoffmann wydawali się być w znacznie wyższej formie, niż którykolwiek z Austriaków. Ich zadyszka aż kłuła w oczy. Tymczasem role się odwróciły. Jedno, jedyne niemieckie podium nie miałoby miejsca, gdyby nie mininalnie za długie nogawki Zajca. Aiustriacy tych podiów zgarnęli w sumie pięć a Turniej zakończyli zwycięstwem Tschofeniga w Bishofshofen. W klasyfikacji końcowej zajęli miejsca drugie, trzecie i siódme, podczas gdy ich północni sąsiedzi - szóste i ósme. O potencjale drużyn w ogóle nie ma co wspominać. Niemcy mają w tej chwili dwóch przyzwoitych skoczków i czarna dziurę. Austriacy mogliby wysłać na Igrzyska sześciu zawodników i stworzyć duet do konkursu w dowolnej konfiguracji. I nadal byliby mocnymi kandydatami do któregoś z medali.
Legenda

Początek Turnieju upłynął nam o doniesieniach o tym, że Rosjanie stają na rzęsach, by wrócić do światowych skoków (w charakterze sportowców neutralnych), a szczególnie, by zdążyć z tym powrotem na Igrzyska. Dużo kontrowersji wywołało nadania statusu sportowca neutralnego Ilji Mańkowowi, który jak wiadomo jest, lub przynajmniej był żołnierzem. Pisaliśmy o tym szczegółowo w dwóch artykułach, bo podobnie jak inne polskie redakcje, poprosiliśmy o wyjaśnienia. FIS tłumaczył, że Mańkow spełnia warunki zawodnika neutralnego, gdyż jego służba w wojsku nie miała charakteru dobrowolnego. Co sugerowało, że był poborowym. Takiej odpowiedzi udzielił mi mailem Bruno Sassi, dyrektor wydziału komunikacji FIS. Przyjęliśmy to w redakcji za dobrą monetę. Jednak umknął nam fakt, zauważony przez jednego z czytelników, (za co jestem mu bardzo wdzięczny) że FIS i tak złamał tutaj ustanowione przez siebie zasady. Statusu sportowca neutralnego nie powinni otrzymać zawodnicy, którzy po pierwsze mieli dobrowolne związki z resortami siłowymi, a po drugie tacy, którzy byli przez te resorty wspierani finansowo. Nie ma żadnych wątpliwości, że Mańkow był przez Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej wspierany finansowo.
Tak przy okazji, ileż to ja się w związku z cała tą aferką naczytałem apeli o tym, by "nie mieszać sportu z polityką". Kochani moi. Połączenie polityki ze sportem pojawiło się wtedy, gdy ktoś wymyślił, że sportowcy będą startować nie pod własnym nazwiskiem i za własne pieniądze, nie jedynie w barwach klubu i za pieniądze klubu, ale że będą reprezentować jakiś kraj, jakieś państwo. Czyli byt czysto polityczny. A ten kraj za pieniądze podatników będzie tych sportowców finansował. W zasadzie można by ten moment datować na rok 1844. Wtedy to w St. George's Cricket Club w Nowym Jorku odbył się pierwszy międzynarodowy mecz krykieta - między Stanami Zjednoczonymi i Kanadą. Od tego momentu sport zaczął stawać się narzędziem polityki. Jeśli chcemy sportu bez polityki, przynajmniej bez polityki w wymiarze międzynarodowym, to trzeba zejść co najmniej do poziomu sportu klubowego. Sport na poziomie międzynarodowym, gdzie sportowcy reprezentują dany kraj i mają na kasku czy ramieniu jakąś flagę, jest częścią polityki. Tak było od początku istnienia sportu w wydaniu międzynarodowym i utworzenia pierwszego ministerstwa sportu w którymś z krajów. Nieco więcej o tym, w jaki sposób sport jest emanacją polityki, pisałem w tym artykule.
Moi drodzy. Ja Was nawet rozumiem. Ja jestem otwarty i tolerancyjny. Chcę, by każdy był szczęśliwy. Dam Wam dobrą radę, bo mam wrażenie że jesteście trochę zagubieni w swych pragnieniach i oczekiwaniach. Jeśli nie chcecie mieszać sportu z polityką, nie oglądajcie zawodów międzynarodowych, gdzie eksponowane są flagi krajów, a na zakończenie jest grany hymn zwycięzcy. Proste.
Ilja Mańkow. Najbardziej neutralny żołnierz armii prowadzącej wojnę na świecie.

Jeśli nie chcecie mieszać sportu z polityką no to przecież zaapelujcie do pana prezydenta Putina czy pana przewodniczącego związku narciarskiego Dubrowskiego, by nie pchali się ze swoją flagą i swoim hymnem na zawody sportowe o charakterze politycznym. Bo większości Europejczyków flaga rosyjska niespecjalnie fajnie się ostatnio kojarzy. Kojarzy się na przykład z wypowiedziami wyżej wymienionego prezydenta Federacji Rosyjskiej, Władmira Putina, wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa, Dmitrija Miedwiediewa, czy czołowych dziennikarzy państwowych mediów, takich jak Władimir Sołowiow, że Warszawę, Berlin, Londyn czy Paryż należy spopielić przy pomocy bomby atomowej. Jakoś się to trochę gryzie z tym całym fair play, respect i innymi wartościami, z którymi chcielibyśmy kojarzyć sport. Nie chcecie mieszać sportu z polityką? Tęsknicie za podziwianiem czystego, sportowego, apolitycznego talentu takich skoczków jak Danił Sadriejew czy Michaił Nazarow? To włączcie sobie Pierwyj Kanał, albo Rossiję 1 i oglądajcie sobie apolityczne mistrzostwa Rosji w Czajkowskim czy Niżnym Tagile. Możecie sobie nawet tam pojechać, oglądać te skoki na żywo, może nawet autograf od Mańkowa czy Klimowa dostać, pooddychać tym samym powietrzem co oni. Tam zaznacie sportu nie pomieszanego z polityką. Natomiast nie znajdziecie takiego sportu na skoczniach pucharu świata, gdzie kibice wymachują najróżniejszymi flagami, ściskają kciuki za swój kraj i dopingują sportowców finansowanych przez rządy. Sportowców eksponujących na kaskach czy kombinezonach barwy narodowe i pragnących, by na końcu na maszcie zawisła flaga ich kraju, a nie jakiegoś innego, i by zagrany był ich hymn.
Jak wspomniałem powyżej, właśnie nam stuknął półmetek Pucharu Świata 2025/2026. W tym sensie, że ogólnie konkursów będzie jeszcze trochę więcej niż było, ale z indywidualnymi jesteśmy w połowie drogi - 15/30. Rzut oka na kolumnę z dorobkiem punktowym daje nam obraz tego, jakie szanse ma na puchar świata Domen Prevc. Rzućmy też okiem na dorobek punktowy reprezentacji Polski. Można też dla lepszego obrazu sytuacji zrobić w Pucharze Narodów. Ładnie? Co kto lubi.
| Czołówka TCS - punkty pś | |||||
| Lp | zawodnik | kraj | przybytek | pkt. | wpś |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Domen Prevc | Słowenia | 360 | 1210 | 1 |
| 2 | Daniel Tschofenig | Austria | 249 | 605 | 6 |
| 3 | Jan Hörl | Austria | 230 | 545 | 8 |
| 4 | Ren Nikaidō | Japonia | 202 | 661 | 3 |
| 5 | Stephan Embacher | Austria | 201 | 498 | 9 |
| 6 | Ryōyū Kobayashi | Japonia | 171 | 822 | 2 |
| 7 | Felix Hoffmann | Niemcy | 171 | 576 | 7 |
| 8 | Philipp Raimund | Niemcy | 125 | 625 | 4 |
| 9 | Anže Lanišek | Słowenia | 111 | 617 | 5 |
| 10 | Stefan Kraft | Austria | 94 | 462 | 10 |
| 10 | Kacper Tomasiak | Polska | 94 | 296 | 11 |
| Kamil Stoch | Polska | 38 | 110 | 22 | |
| Maciej Kot | Polska | 22 | 28 | 34 | |
| Paweł Wąsek | Polska | 3 | 46 | 36 | |
| Dawid Kubacki | Polska | 1 | 32 | 39 | |
| Piotr Żyła | Polska | 0 | 96 | 27 | |
Teraz popatrzmy, ile punktów zdobyli nasi skoczkowie podczas czterech konkursów TCSu. Odrzućmy teraz Kacpra Tomasiaka oraz Macieja Kota z kadry B i Kamila Stocha, od dawna trenującego z Michalem Doležalem. Cztery punkty. Skoczkowie, którzy do sezonu przygotowywali się bezpośrednio pod okiem Macieja Maciusiaka zdobyli w trakcie Turnieju cztery punkty. W trójkę, bo na półmetku jednego z zerowym dorobkiem wymieniono na drugiego. No to przyjechał ten drugi i do trzech punktów zdobytych przez Wąska w Oberstdorfie dorzucił jeden wyszarpany w Innsbrucku. Spójrzmy znów na trwający sezon. Na pierwszy rzut oka jest porównywalnie z zeszłym rokiem. W tym roku 743 punkty, tamtej zimy po Turnieju były 733. No to nawet minimalna poprawa. Ale spójrzmy inaczej. Żyła, Wąsek i Kubacki uciułali do kupy 174 punkty. Rok temu na tym etapie kadra prowadzona przez Thomasa Thurnbichlera miała bez Kamila Stocha 676.
Bez Tomasiaka, Stocha i Kota bylibyśmy w Pucharze Narodów na 11. miejscu. Za Bułgarią, Francją, Szwajcarią i Finlandią, przed Stanami Zjednoczonymi. Jeśli to nie jest kompromitacja, to ja nie wiem, co jest kompromitacją. Ok, ja wiem, trener wiele razy mówił, że w tym roku podział na kadry jest płynny, że jest ściślejsza współpraca, że to nie do końca tak, że Tomasiaka i Kota odpowiadają tylko Topór z Mateją a za Stocha Doležal z Kruczkiem. No ale skoro ci trenerzy są, to i takie klasyfikacje są w jakimś stopniu uprawnione. I żeby mnie nie nikt tu nie posądzał o tęsknotę za Thomasem Thurnbichlerem. Decyzja o jego zwolnieniu była słuszna, choć jak pisałem w kwietniu, podjęta w złym momencie. Natomiast dziś widać jak na dłoni, że wybór Macieja Maciusiaka to była decyzja z gatunku "zamienił prezes wanienkę na sedes". I ktoś mi może powiedzieć "prrrr, szalony, za nami dopiero Turniej Czterech Skoczni, przed nami Igrzyska Olimpijskie a potem jeszcze Mistrzostwa Świata w Lotach w Oberstdorfie". Niech sobie mówi. Oczywiście, że jak z tych imprez przywieziemy medale, to odszczekam to, co napisałem. Ale prędzej mi mangrowiec na języku wyrośnie, niż my jakieś medale z tych imprez przywieziemy. Ja już tylko ściskam kciuki za to, by skoczkowie wypadli na głównych imprezach lepiej, niż wyglądają w tej chwili. Niech oni sami poczują satysfakcję ze swoich wyników to ja i będę ukontentowany.
| Poczet Podiumowiczów | |||||||
| Lp | zawodnik | kraj | 1. | 2. | 3. | suma | wpś |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Domen Prevc | Słowenia | 7 | 4 | 2 | 13 | 1 |
| 2 | Ryōyū Kobayashi | Japonia | 2 | 1 | 3 | 6 | 2 |
| 3 | Anže Lanišek | Słowenia | 2 | 1 | 0 | 3 | 5 |
| 4 | Daniel Tschofenig | Austria | 2 | 1 | 0 | 3 | 6 |
| 5 | Ren Nikaidō | Japonia | 1 | 2 | 1 | 4 | 3 |
| 6 | Stefan Kraft | Austria | 1 | 1 | 1 | 3 | 10 |
| 7 | Jan Hörl | Austria | 0 | 2 | 0 | 2 | 8 |
| 8 | Philipp Raimund | Niemcy | 0 | 1 | 3 | 4 | 4 |
| 9 | Felix Hoffmann | Niemcy | 0 | 1 | 3 | 4 | 7 |
| 10 | Stephan Embacher | Austria | 0 | 1 | 2 | 3 | 9 |
Trzynaście podiów Domenatora to więcej, niż mają Smok, Żaba i Czofi cuzamen do kupy. Ciekawe, czy już do końca zimy zostaną tu przedstawiciele czterech państw, czy jednak się uda tę tabelkę nieco ubogacić kulturowo i sprawić, by była nieco bardziej inkluzywna.
| Plastikowa Kulka | ||||
| Lp | zawodnik | kraj | liczba | wpś |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Aleksander Zniszczoł | Polska | 11 | n |
| 2 | Kevin Bickner | USA | 7 | 43 |
| 3 | Sakutaro Kobayashi | Japonia | 6 | 38 |
| 4 | H.E.Granerud | Norwegia | 6 | 21 |
| 5 | Karl Geiger | Niemcy | 5 | 50 |
| 6 | Givani Bresadola | Włochy | 5 | 48 |
| 7 | Ilja Miziernych | Kazachstan | 5 | 40 |
| 8 | Paweł Wąsek | Polska | 5 | 36 |
| 9 | Maciej Kot | Polska | 5 | 34 |
| 10 | Tomofumi Naitō | Japonia | 5 | 32 |
| 11 | Antti Aalto | Finlandia | 5 | 30 |
| 12 | Niko Kytösaho | Finlandia | 5 | 28 |
| 13 | Maximilian Ortner | Austria | 5 | 26 |
| 14 | Gregor Deschwanden | Szwajcaria | 5 | 24 |
| 15 | Kamil Stoch | Polska | 5 | 22 |
| 16 | Timi Zajc | Słowenia | 5 | 18 |
Cytat zupełnie na temat:
Igor Błachut: To jedyna para, w której obydwaj zawodnicy mają żółte kartki.
Michał Korościel: To jest duet rozrabiaków.
Cytat zupełnie nie na temat:
"Looking beyond the embers of bridges glowing behind us
To a glimpse of how green it was on the other side
Steps taken forwards but sleepwalking back again
Dragged by the force of some inner tide"
David Gilmour i Polly Samson
I tak minął nam 74. Turniej Czterech Skoczni. Ani się obejrzymy, a najlepsi skoczkowie świata już będą w Zakopanem. A w Zakopanem tylko dwie rzeczy są pewne. Turyści narzekający na pazerność górali i górale narzekający na skąpstwo turystów.
Ceterum autem censeo notas artifices esse delendas.
***
Felieton jest z założenia tekstem subiektywnym i wyraża osobistą opinię autora, nie stanowiąc oficjalnego stanowiska redakcji. Przed przeczytaniem tekstu zapoznaj się z treścią oświadczenia dołączonego do artykułu, bądź skonsultuj się ze słownikiem i satyrykiem, gdyż teksty z cyklu "Okiem Samozwańczego Autorytetu" stosowane bez poczucia humoru zagrażają Twojemu życiu lub zdrowiu. Podmiot odpowiedzialny - Marcin Hetnał, skijumping.pl. Przeciwwskazania - nadwrażliwość na stosowanie językowych ozdobników i żartowanie sobie z innych lub siebie. Nieumiejętność odczytywania ironii. Nadkwasota. Zrzędliwość. Złośliwość. Przewlekłe ponuractwo. Funkcjonalny i wtórny analfabetyzm. Działania niepożądane: głupie komentarze i wytykanie literówek. Działania pożądane - mądre komentarze, wytykanie błędów merytorycznych i podawanie ciekawostek zainspirowanych tekstem. Kamil Stoch ostrzega - nieczytanie felietonów Samozwańczego Autorytetu grozi poważnymi brakami wiedzy powszechnej jak i szczegółowej o skokach.
P.S. Kochani, nie karmcie mi tu trolli. Ja też się będę starał.

-
-
szczurnik weteran
Za chwilę Zakopane, kolejne pożegnanie, pojawiła się nawet miła w zamyśle akcja z kartkami "Dziękujemy Kamil", jednak jej wykonanie na Twitterze w większości mnie denerwuje: zamiast robić kilkadziesiąt kartek niech zrobią jedną, powieszą, odejdą na minimum dziesięć metrów - i niech wtedy spróbują odczytać, co ta kartka oznacza. Z punktu widzenia skoczków czy kamery większość kartek przygotowanych na akcję będzie bowiem pusta, gdyż napis zajmuje może 10% przestrzeni, albo jest wykonany bardzo cienką kreską. Kartka A4 powinna być wypełniona w CAŁOŚCI i z pogrubieniem, by w ogóle była zrozumiała w tłumie!!!
Róbcie te kartki, warto, ale sprawdzajcie, czy przekaz będzie widoczny z daleka! -
Skiflugschanze doświadczony
@rybolow1
Tak ogólnie co do tego wątku.
Nie bardzo wierzę w lotnicze przebudzenie Kobayashiego
Nie po sezonach 22/23, gdzie dosłownie zdemolował trójkonkursowy weekend w Sapporo (a był to sezon z niesamowitym poziomem najlepszych z potężnym Granerudem włącznie), a tydzień później na Kulm nie był w stanie nic zdziałać.
23/24 - w samym środku swojej passy 2 miejsc, która dała mu TCS wypadł bezbarwnie na MŚwL (też na Kulm)
Jasne, że to wielki zawodnik i zawsze może odpalić, na mamucie też, ale sam nie bardzo to widzę.
Inna sprawa, że tak naprawdę Ryoyu poza tymi trudnymi do wytłumaczenia wybuchami w Sapporo (które za swoich pierwszych wielkich sezonów niezbyt nawet lubił), po sezonie 18/19 nigdy nie "odpalił" tego wyczekiwanego trybu dominatora na dłuższy czas. Czasem czytam, że 21/22 to dominacja Ryoyu, ale to jednak nie było to. Jest to zresztą naturalne, bo taki prime jak 18/19 bardzo trudno powtórzyć.
Ja też jestem świadomy, że Ryoyu może włączyć taki tryb, że nie będzie co zbierać z rywali (no może poza Domenem z Ga-Pa i Oberstdorfu) i sam mimowolnie tego się obawiam i trochę wyczekuję, ale trochę wygląda to tak, że czekamy i czekamy, a nic takiego od lat nie ma miejsca. Ostatnimi laty Ryoyu jest świetny, bardzo dobry, ale tylko momentami wybitny. -
Arturion profesor
@Piotr S.
Z tym wyjątkiem, że Egon Olsen miał rzeczywiście dopracowane plany, tylko ich wykonanie zawodziło. :-)
-
-
Piotr S. weteran
@ms_
Do spadku oglądalności sków narciarskich w dużym stopniu przyczynia się też działalność Sandro Pertile i forsowane przez niego zmiany. Realizuje zasadę im dziwniej tym lepiej.
-
ms_ profesor
@dervish
Było zapowiedziane jakieś śledztwo w sprawie tej afery fluorowej, ale znając życie sprawa zostanie zamieciona pod dywan. Jakby się znalazły jakieś dowody na to, że Maciusiak i ogólnie cały PZN jest odpowiedzialny za to oszustwo i celowo użyli fluoru to polscy skoczkowie mogliby zostać ukarani jak norwescy po pamiętnych mistrzostwach świata w Trondheim, a jeśli nie sami skoczkowie to przynajmniej sztab szkoleniowy z Maciusiakiem na czele ;)
-
ms_ profesor
@TandeFan23
Tak całkowicie to się z tym nie zgadzam, ale częściowo masz rację co do postawy Trumpa i Putina. Ja bym powiedział trochę inaczej, ani Putin nie jest aż takim diabłem wcielonym jak pokazuje go np. republika, ani Trump nie jest takim aniołem na jakiego kreuje go ta sama stacja. Są między nimi podobieństwa, przecież panowie wręcz się przyjaźnią, spodziewam się, że Trump może sobie "wziąć" Wenezuelę, a Putin dostanie zgodę na "wzięcie" sobie Ukrainy. Taki deal między nimi, żeby był i wilk syty i owca cała.
-
ms_ profesor
@TandeFan23
Uwierz mi, że są tacy ludzie, którzy przestali oglądać skoki bo są na TVN, a nie w TVP xd sam słyszałem o kolegi gdy TVN zaczął pokazywać skoki, że jego ojciec już nie będzie oglądał skoków bo są w TVN, a on tej stacji nie włączy xd ale nie ma raczej wielu takich fanatyków i oglądalność skoków spada w sumie z dwóch powodów, najważniejszy to oczywiście gorsze wyniki no i to, że młodsze pokolenie dużo rzadziej ogląda telewizję, sporo osób w ogóle jej nie ogląda, więc nawet jak ktoś ogląda skoki to niekoniecznie w telewizji jak to dawniej było, a drugi powód to jednak niektórzy mogli nawet nie wiedzieć, że skoki się przeniosły do TVN i dlatego przestali je oglądać, ale to mógłby być powód obniżonej oglądalności jedynie początkowo gdy TVN przejął skoki od TVP bo po tylu latach to już raczej każdy wie, że skoki są na TVN.
-
dervish profesor
@ms_
Napisałem, że nie mam zamiaru kontynuować wątku ani szerzej uzasadnić swojego zdania w tej kwestii. Uszanuj to i nie zadawaj mi pytań. Lepiej pogadajmy o aferze fluorowej.
-
dervish profesor
@dervish
Afera fluorowa — wybuchła nagle i jeszcze szybciej znikła z pola widzenia.
Najgorsze jest w tym, że wiele wskazuje na to, że zamiataniem sprawy pod dywan najbardziej zainteresowany jest PZN i sztab naszej kadry.
Na początku było oskarżanie producenta o zanieczyszczenie, buńczuczne zapowiadanie odwołania od nałożonej na Wąska kary i deklaracje niewinności.
A fakty są takie: mamy mętną wypowiedź MM-a, że winna była jedna konkretna zanieczyszczona kostka — w podtekście (my niewinni — to producent) i mamy oficjalne oświadczenie producenta, że nie dostali sygnału, że jakakolwiek partia produkowanych przez niego smarów była kiedykolwiek zanieczyszczona fluorem.
PZN i sztab kadry nie odniósł się do oświadczenia producenta, przynajmniej ja nie natknąłem się na żaden komunikat w tej sprawie.
A pytania są zasadnicze i nie bardzo rozumiem, dlaczego dziennikarze tego tematu nie drążą. Czyżby w trosce o fałszywie pojmowane dobro polskich skoków? Skoro kostka była zanieczyszczona i producent nie miał z tym nic wspólnego to należy przeprowadzić śledztwo skąd się ta zanieczyszczona kostka wzięła i w jaki sposób doszło do zanieczyszczenia.
W grę wchodzą chyba tylko dwa warianty: świadome użycie zakazanej substancji albo sabotaż przeprowadzony przez kogoś, komu zależało na tym, aby zaszkodzić: skoczkowi/polskim skokom (niepotrzebne skreślić).
Jakby nie było ktoś jest za to odpowiedzialny i powinien ponieść karę lub podać się do dymisji, jeżeli nie jako bezpośredni sprawca to za niedopatrzenie lub niedopilnowanie.
Tymczasem cała afera wygląda na klasycznie zamiecioną pod dywanik prezesa. Nikomu nie zależy na dojściu do prawdy i znalezieniu winnych, bo pewnie sprawa śmierdzi od wewnątrz. -
TandeFan23 profesor
@ms_
Trump i Putin de facto niczym się od siebie nie różnią. Jedyną różnica to to że Putin to fałszujący wybory dyktator,a Trump wygrał demokratyczne wybory.
Mentalność i podejście zarówno do swoich obywateli jak i do innych państw mają takie samo. -
-
ms_ profesor
@Filigranowy_japonczyk
Ale to niedobra jest o tym mówić, przecież w Polsce rzekomo jest "patriarchat" ;) co tam, że jako jedyny kraj w Europie mamy nierówny wiek emerytalny kobiet i mężczyzn (Rumunia i Austria też mają, ale tam już zrównywanie wieku jest w trakcie). A najbardziej mnie bawi jak lewica twierdzi, że w Polsce rodzi się za mało dzieci bo aborcja jest nielegalna xd gdyby nie była zakazana wtedy z pewnością rodziłoby się więcej ;)
-
ms_ profesor
@dervish
Trump pcha się do wenezuelskiej ropy i tyle xd Maduro był niewygodny bo nie chciał współpracować to odstawili coś takiego i tak ma farta, że nie skończył jak Kaddafi, ale kto wie co jeszcze z nim zrobią. Miłośnik samoopalacza czuje się totalnie bezkarny i robi co mu się podoba, nie zważając na to, że atakuje inne państwo. Wyobraź sobie, że coś podobnego zrobił Putin, przecież wszyscy by tu go zaraz wyzywali od najgorszych, a Trumpa wielu chwali jakby zrobił coś dobrego, tak dobrego, ale dla siebie, a nie dla zwykłych ludzi. I jakim prawem Maduro ma być sądzony przez USA skoro nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych. Ameryka jak zawsze ponad prawem.
-
dervish profesor
Nie chce mi się brać udziału w tej politycznej nawalance niemającej nic wspólnego ze sportem. Każdy ma swoje przekonania, lewacy swoje, prawacy także. Ja uważam, że obie ostatnie akcje USA zarówno ta w Nigerii jak i w Wenezueli (ta akurat bolesnie ugodziła w interesy Chin i Putina wiec dodatkowy powód do satysfakcji) - godne podziwu i jak najbardziej akceptowalne. Chirurgiczna precyzja i skuteczność, po której świat niewątpliwie stał sie lepszy - to powód do dumy.
To tak w skrócie, bo nie chce rozpisywać się na kilkanaście komentarzy odpierać POważnych argumentów i zarzutów w moją stronę.
I nie bójcie sie o naszego premiera. Na pewno nie spotka go los rusko chińskiej marionetki którą był Maduro ;)
Ja nie o tym chciałem tu napisać tylko o aferze fluorowej.
-
SzeskaFanStocha doświadczony
@MarcinBB
Prawwa Szwedzkiego przytoczyć nie jestem wstanie za to przytoczę bardzo ciekwy fragment Wikipedii o bliźniaczej instytucji, którą jest Norweski Bernavernet:
"Norweski system opieki nad dziećmi jest krytykowany przez różne organizacje, w tym Norweski Instytut Praw Człowieka (NIM). Rzecznik praw dziecka, Narodowe Biuro do spraw Dorosłych wyrażały swoje zaniepokojenie sposobem realizacji ustawy o Barnevernet. Krytykuje się zbytnią łatwość, z jaką dzieci trafiają do rodzin zastępczych i adopcyjnych mimo prawa, które zaleca współpracę z rodzicami. Europejski Trybunał Praw Człowieka również wyrażał zastrzeżenia co do uszanowania praw dziecka i niezgodność z wymaganiami utrzymywania spójności rodziny. Na 46 spraw, w 43 uznano winę Norwegii[14].
Przykładowo 1 lipca 2021 zapadł wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który orzekł, że państwo norweskie dopuściło się naruszenia prawa człowieka, ograniczając 17-letniej Norweżce kontakt z dzieckiem 43 minuty po porodzie. Powodem interwencji Barnevernet był fakt, że Norweżka była uzależniona od narkotyków przez cały okres trwania ciąży. Kobieta była poinformowana o powziętych środkach. Powodem protestu było to, że nie dopilnowano procedur i dziecko odebrano po 43 minutach a także że nie badano zdolności opiekuńczej matki. Matka odzyskała dziecko po 3 latach potyczek prawnych".
Można równierz przeczytać na Onecie artykuł o rodzinie klamanów, którym Szwecja odebrała cztery córki. -
Filigranowy_japonczyk profesor
@Pavel
Konfederacja nie jest idealna, ale jako jedyna z partii w Polsce mówi co coraz większej dyskryminacji mężczyzn, która występuje m.in w sądach. A dlaczego lewica nie ma u nas poparcia? Cóż, jeżeli dla nich najważniejszym problemem w państwie jest brak aborcji, a Polskę uważają za drugi Afganistan, twierdząc, że każdy Polak to gwałciciel i pijak to ciężko taką partie traktować poważnie.
-
MarcinBB redaktor
@SzeskaFanStocha
Poproszę o treść tego przepisu ze szwedzkiego prawa, który stanowi że "można odbierać dzieci rodzicom, którzy nie wychowują ich zgodnie z doktryną państwową".
Jeśli nie ma takego przepisu, to nie ma o czym rozmawiać. Każdy pijany kierowca, rodzic bijący dziecko, zwykły złodziej, aferzysta czy malwersant może opowiadać bajki, że jest niewinnym czowiekiem prześladowanym ze względów politycznych. -
SzeskaFanStocha doświadczony
@ZXCVBNM_9999
Szczelanie do protestujących w PRL też było skrajnie sporadyczne.
A jeśli nie wiemy jaka była rzeczywiście sytuacja z tym uciekinierem to głupotą byłobu zakładanie, że państwo ma rację w syruacji, w której to państwo lepiej wychodzi na kłamaniu.
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).



















Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się