Półmetek sezonu. Pertile o sprzęcie, łączeniu kalendarzy i turniejowych awariach

  • 2026-01-09 21:51

Tuż przed finałem 74. Turnieju Czterech Skoczni doszło do spotkania Sandro Pertile z przedstawicielami mediów. Dyrektor Pucharu Świata zabrał głos w sprawach sprzętowych czy postępującej wymiany pokoleniowej w stawce skoków narciarskich. Nie zabrakło też pytań o zapowiadane łączenie kalendarzy Pucharu Świata kobiet i mężczyzn, a także wątku licznych awarii wind podczas niemiecko-austriackiej imprezy. Włoch odniósł się też do nadchodzących igrzysk olimpijskich.

Sandro PertileSandro Pertile
fot. Tadeusz Mieczyński
Sandro PertileSandro Pertile
fot. Tadeusz Mieczyński

Sprzęt pod lupą. Tak FIS odbudowała system po aferze w Trondheim

– Zacznę od jednego z najbardziej wrażliwych tematów, sprzętu. Wszyscy pamiętamy sytuację w Trondheim i oczywiście był to mroczny dzień dla naszego sportu. W tamtym momencie mieliśmy dwie możliwości: albo się załamać, albo ciężko pracować, żeby się podnieść. Droga była naprawdę długa. Długie noce, długie dni, dużo myślenia, jak wyjść z tej sytuacji. Pierwszym krokiem było pełne zrozumienie problemu, dlatego zatrudniliśmy wysokiej klasy specjalistę do naszego zespołu. Bardzo się cieszymy, że od kilku miesięcy jest z nami Mathias Hafele. Bardzo poprawiliśmy poziom systemu kontroli sprzętu.

– Mathias jest jednak tylko jedną z osób w zespole. Chciałbym również podkreślić świetną pracę Juergena Winklera. Mają różne kompetencje, ale doskonale się uzupełniają. Wraz z nimi mamy też grupę ludzi, którzy są stale szkoleni i wciąż pracują nad tym, by jak najlepiej realizować kontrole sprzętu. W pierwszej części lata wykonaliśmy ogromną pracę nad przeglądem przepisów, ich uproszczeniem i poprawą jakości procedur. Dużo czasu poświęciliśmy na spotkania z zespołami, żeby jasno powiedzieć, czego oczekujemy, a czego nie chcemy widzieć. Efekty pojawiły się bardzo szybko i cały czas pracujemy nad stworzeniem równych warunków dla wszystkich zawodników. Wprowadziliśmy kilka bardzo ważnych kroków.

– Przedkonkursowy proces kontroli sprzętu to dla nas bardzo pracochłonny moment. Potrzebujemy co najmniej 15 minut na każdy kombinezon. To także inwestycja ze strony zespołów, bo zawodnicy muszą stawić się przed kontrolerem, zanim kombinezon zostanie przekazany do sprawdzenia. To jednak pozwala później oszczędzić dużo czasu podczas kontroli na zawodach. Zwiększyliśmy również liczbę kontroli. To zasługa świetnej pracy całego zespołu sprzętowego. Zwykle mamy co najmniej trzech kontrolerów na zawody, a gdy są razem kobiety i mężczyźni, to nawet sześciu lub siedmiu.

– Jak widać, jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż wcześniej. Liczba dyskwalifikacji jest stabilna, ale przy znacznie większej liczbie kontroli to dobry znak. W tym sezonie wprowadziliśmy też system żółtych i czerwonych kartek. System działa dobrze, mamy pełną przejrzystość na listach startowych i stale śledzimy trendy. Oczywiście zdarzają się szczególne sytuacje, jak w przypadku Timiego Zajca na Turnieju Czterech Skoczni, gdzie mamy tylko jeden konkurs w danym miejscu, ale generalnie system funkcjonuje dobrze — zarówno w Pucharze Kontynentalnym, jak i na poziomie FIS Cup.

– Chcę też jasno powiedzieć, że podczas kontroli staramy się wspierać zawodników, a nie działać przeciwko nim. Jeśli coś się nie zgadza, sprawdzamy to dwa razy, żeby nie popełnić błędu. Proces działa jednak poprawnie.

Półmetek olimpijskiej zimy

– Co do pierwszej połowy sezonu, mieliśmy do tej pory dużo szczęścia do pogody. Po stronie mężczyzn tylko jeden dzień był ekstremalnie trudny — niedziela w Ruce. Próbowaliśmy ratować konkurs, ale wiatr był zbyt silny. Od razu rozpoczęliśmy proces przeniesienia zawodów, zastąpi je konkurs w Lahti. Zawody kobiet również przebiegają dobrze.

– Sportowo mamy bardzo ciekawy sezon. Są obecnie zawodnicy wyraźnie mocniejsi od reszty. Domen Prevc u mężczyzn i Nika Prevc oraz Nozomi Maruyama u kobiet, ale w każdym konkursie pojawiają się niespodzianki, nowi zawodnicy wchodzą do czołowej „10” czy czołowej „20”. Wiele narodów jest widocznych, co jest bardzo ważne dla rozwoju sportu. Da się dostrzec, że jesteśmy w trakcie zmiany pokoleniowej. Straciliśmy kilku wielkich zawodników. Mam na myśli Petera Prevca, Daniela-Andre Tande, Markusa Eisenbichlera, Michaela Hayboecka czy Stephana Leyhe. Kolejni zawodnicy już zapowiedzieli zakończenie kariery, jak Kamil Stoch czy Manuel Fettner. Jednocześnie pojawiają się młodzi zawodnicy, którzy będą gwiazdami w przyszłości.

Igrzyska tuż, tuż..

– Kilka słów o igrzyskach Milano-Cortina. Obiekty są przygotowywane zgodnie z planem, produkcja śniegu trwa, wioska olimpijska jest niemal gotowa, rośnie zainteresowanie igrzyskami. Obecnie 16 krajów u kobiet i 21 krajów u mężczyzn ma wstępne kwalifikacje olimpijskie. Łącznie są to 22 państwa. To duży sukces. 18 stycznia kończy się okres kwalifikacyjny, więc napięcie rośnie.

Połączenie kalendarzy kobiet i mężczyzn odłożone w czasie

– Jeśli chodzi o skoki kobiet, od wiosny odpowiadam za tę dyscyplinę. Nauczyliśmy się wiele i dziś wiemy, że wspólny kalendarz dla kobiet i mężczyzn wymaga jeszcze czasu. Kalendarz sezonu 2026/27 nie będzie taki sam dla mężczyzn i kobiet. Zainteresowanie i uwaga mediów jednak rosną i to dla nas kluczowy priorytet. Temat Turnieju Czterech Skoczni dla kobiet jest blisko realizacji. Brakuje jednego formalnego kroku, który ma zostać zatwierdzony na posiedzeniu rady. Dzień po oficjalnym zatwierdzeniu planujemy spotkanie z organizatorami wszystkich czterech konkursów, federacjami, agencją marketingową i telewizją. Najpierw ustalimy liczbę zawodniczek i zawodników, potem czas treningów, kwalifikacji i konkursów. W ciągu kilku tygodni powinniśmy mieć pierwszą wersję harmonogramu.

– Normalne skocznie? Na razie, przynajmniej w przyszłym sezonie, te obiekty pozostaną w kalendarzu. W styczniu kobiety rywalizują w Villach, Ljubnie, a potem ruszają na azjatyckie tournée do Japonii oraz Chin, co jest bardzo ważne dla globalnego rozwoju sportu. Później spotkamy się znów w Willingen, gdzie odbędzie się ostatni mikst przed igrzyskami. Mężczyźni po Turnieju jadą do Zakopanego, gdzie dojdzie do testu formatu duetów przed igrzyskami. Potem czeka ich lot do Sapporo.

Wielogodzinny pobyt na skoczni przy wspólnych zawodach kobiet i mężczyzn

– Wszyscy zdajemy sobie sprawę, i mówię tu nie tylko o sobie, że jesteśmy profesjonalistami i jeśli trzeba pracować 15 godzin, to nie jest problem. Ale mamy też przepisy dotyczące czasu pracy, a do tego wielu wolontariuszy, którzy nie mogą pracować po 20 godzin. Nie chcemy ich „zajechać”. Chcemy, żeby mieli z tego radość. Kiedy jesteśmy razem, korzystamy z tego, że media i kibice są obecni na obu zawodach, co pomaga promować skoki kobiet. Z drugiej strony, właśnie dlatego musimy teraz zwolnić tempo łączenia kalendarzy, bo gdy kobiety są same w danym miejscu, często dostają więcej uwagi. Musimy dopracować harmonogram. W przyszłości potrzebujemy bardziej zwartego programu. Na przykład zawodów kobiet i mężczyzn zamkniętych w około pięciu godzinach, ale to oznacza zmniejszenie liczby skoków w ciągu dnia. Nie wykluczam zmniejszenia liczby zawodników. Wciąż się uczymy i analizujemy, więc decyzje zapadną przed wiosennymi spotkaniami FIS.

Zawody na tymczasowych skoczniach i format High Five

– Jeśli chodzi o tymczasową skocznię, niestety nie mam dziś żadnych nowych informacji. Projekt istnieje, ale potrzebujemy kogoś, kto będzie gotów go sfinansować. Jeśli chodzi o nowy format testowany latem, High Five, osobiście jestem z niego zadowolony. Oczywiście musimy jeszcze popracować nad jego komunikacją i czytelnością, zwłaszcza w grafice telewizyjnej, ale widzę w nim ciekawe elementy. Możliwe, że zobaczymy go w sezonie 2026/27.

Awarie wind podczas Turnieju Czterech Skoczni

– To sprawa bardziej do ekspertów od wind niż do mnie. Chciałbym jednak spojrzeć na tę sytuację z przeciwnej perspektywy. Uważam, że w każdych zawodach, w których mieliśmy pewne trudności, byliśmy w stanie nimi zarządzić. I jednym z najlepszych przykładów dla mnie nie jest bezpośrednio Turniej Czterech Skoczni, lecz przede wszystkim Engelberg. Tam mieliśmy bardzo długą pierwszą serię i dzięki całemu wsparciu ze strony personelu FIS, lokalnego komitetu organizacyjnego oraz zespołów, które odegrały ważną rolę, udało nam się zrobić przerwę trwającą 13 minut. Myślę, że jest to prawdopodobnie najkrótsza przerwa między dwiema seriami w historii skoków narciarskich.

– Tutaj mieliśmy niestety trzy przypadki problemów z wyciągiem, ale we wszystkich trzech przypadkach nie miało to wpływu na przebieg zawodów. Wszyscy zawodnicy byli na starcie. Tak więc w życiu nie zawsze wszystko działa i po prostu trzeba się dostosować do sytuacji.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (2465) komentarze: (24)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Lataj profesor

    Medal olimpijski za rozwlekanie tematów gwarantowany. Kontrole działają nieco lepiej, bo ciężko, by było gorzej niż za Kathola czy innego Jukkary. Wymiana pokoleniowa - nihil novi, to musiało kiedyś nastąpić. Wypowiedź o IO - propaganda sukcesu. Jest dobrze, dobrze, dobrze robią, wszystko git. Chociaż tyle, że w przyszłym sezonie nie ujrzymy połączonych kalendarzy, ale jak to kiedyś nastąpi, stracą panowie. Dotąd kobiety zyskiwały na odmiennych niż u mężczyzn lokalizacjach. Jak kiedyś dojdzie do połączenia, mniejsza liczba skoków albo nawet zwiększenie limitów będzie nieuniknione. Jak wszystko funkcjonuje, to po co zmieniać? "Nie mamy na ten moment nikogo, by sfinansować tymczasowe skocznie, ale będziemy się dogadywać". Maracana i Dubaj czekają? Wszyscy wiemy, co poszło nie tak podczas wdrażania nowego formatu. Niby fajny, ale największym nonsensem było zerowanie not po I serii. Wciąż nie widać gołym okiem, dlaczego? A Pertile przynajmniej nie chce widzieć. Zograf i Wasiljew wspólnie byli na podium w LGP. Hofer był już bardziej ogarnięty, bo we wcześniejszych próbach wprowadzenia formatu grupowego wiedział, dlaczego to bez sensu i później porzucał ten typ zawodów. A awarie wind? Wielkie rzeczy. Dostosujmy do tego fale mózgowe.

  • Thorgal Aegirsson_1 początkujący
    @TheDriger

    Ja się absolutnie zgadzam!! Jako fani powinniśmy napisać petycje, żeby pokazać co myśimy o tych planach zniszczenia naszej ukochanej dyscypliny którą szykuje Pertile poprzez plany szeroko pojętego wprowadzenia skoków kobiet i Turnieju 4 skoczni kobiet.
    Tragedia

    @Pavel - Co do twojego Punktu 2) to ja uważam, że najbardziej ucierpią tradycyjne skoki mężczyzn i szczerze to kompletnie nie rozumiem tego lansowania przez FIS skoków kobiet za wszelką cenę. To skoki mężczyzn są jedyną Ligą Mistzrów tego sportu, a kobiece skoki nawet nie mają startu do drugoligowych skoków mężczyzn któym jest Puchar Kontynentalny.

    Proszę zauważyć jak piękne były teraz zawody na Bergisel w Innsbrucku, przy dziennym świetle, w tle ośnieżone i osłonecznione szczyty Alp. Jeżeli poprzez wprowadzenie nudnych i słabych mym zdanie kobiecych skoków (dokładniej rzecz mówiąc wprowadzenie Turnieju 4 skoczni kobiet) w tym samym czasie i na tych samych skoczniach co konkursy kobiet, zawody w Innsbrucku zostaną przeniesione na godziny popołudniowe to te zawody stracą cały swój urok, podobnie zresztą jak ogromną część swojego uroku straciły zawody w Engelbergu od kiedy wprowadzono tam sztuczne oświetlenie. Teraz Engelberg dla widza przed telewizorem nie różni się niczym od chociażby takiego Klingenthal czy Lillehammer.
    A wiadomo, że nie bez powodu od najbliższego sezonu na Bergisel ma być właśnie sztuczne oświetlenie.
    To samo Konkrs Noworoczny w GA-PA -> to było tradycją, że zawsze do obiadu siadało się na Konkurs Noworoczny. I teraz w obecnym sezonie już przez skoki kobiet przenieśli kwalifikacje na godziny popołudniowe. GA-PA przy sztucznym oświetleniu to też już nie to samo niestety.


    To tak samo jakby wprowadzić w tym samym czasie i na tych samych stadionach Mundial facetów i Mundial kobiet.

    Pomimo że 90% globu interesowałoby się wyłącznie tradycyjnym Mundialem mężczyzn, a jacyś nieliczni (może 10-15 %) zasiadłoby do meczów kobiet, to sam fakt że obydwa Mundiale byłyby w tym samym czasie, to transmisje ze studia, wywiady, reportaże o meczach mężczyzn, musiałyby być skracane bo przecież stacje telewizyjne musiałyby przełączać transimsje na mecze kobiet. Jendym słowem mimo, że małokogo by interesowały mecze kobiet, to przyćmiły by one medialnie kompletnie całą atmosferę i otoczke związaną z prawdziwym Mundialem (mężczyzn!).

  • Pavel profesor

    1, Sprzęt. Tutaj trzeba przyznać rację Włochowi, funkcjonuje to zdecydowanie lepiej niż w poprzednich sezonach. Jednak młody i zaangażowany człowiek robi różnicę, panowie dziadkowie z lat minionych chcieli, aby odwalić fuchę i do domu teraz mamy to zdecydowanie lepiej ogarnięte, oby tak dalej.

    2. Wspólny kalendarz. Od razu było wiadomo, że to będzie problem, ale cięcie kosztów sprawia, że FIS prze do tego za wszelką cenę. Zapewne prędzej czy później do tego dojdzie. Już teraz niepokoją te "ustalenie liczby zawodników" na TCSa, coś mi się widzi, że skończymy na max 50 generalki z PŚ dopuszczonej do udziału. Raczej nie zabiją KO zmniejszając format do modelu kobiecego, organizatorzy nie będą chcieli kastrować tak dochodowej imprezy, a FIS nie ma siły walczyć z TCSem. Najbardziej poszkodowane na tym będą kobiety, PŚ facetów już teraz ma priorytet i jak coś jest odwołane to serie kobiet. Do tego stracą swoje tradycyjne lokacje z normalnymi skoczniami.

    3. Tymczasowa skocznia ;) "Pomysł mamy, ale w sumie nikt nie chce za to płacić" ;) Tajner miał pomysł skoków na Narodowym, Pertile chce skakać pod namiotem na Saharze :) Zabawne bajdurzenie ;)

    4. High Five. Pamiętacie artykuł jak powstawał system KO, Hofer w trakcie trwania testów widział, że pewne elementy funkcjonują marnie to szybciutko je korygował i testował dalej, dzięki czemu stworzył świetny system na TCSa, który jest z nami od lat. Pertile nastomiast brnie w to durne kasowanie not, nie dał sobie nawet szansy, aby zobaczyć jakby to wyglądało bez tego i zapewne pomysł zdechnie. Gorzej jak go przepchnie ;)

  • Kornuty doświadczony

    Hafele ? Wysokiej klasy specjalista ? Cyrk !

  • Kornuty doświadczony

    Bełkotu tego człowieka nie da słuchać.

  • Kolos profesor
    @cms

    Oczywiście ten format ma sens. Oczywiście z kasowaniem.not po pierwszej serii. Bo inaczej przestałby być ciekawy. Tym niemniej jest to kwestia do dyskusji i poprawy. Jednak jako jakiś stały element PŚ to się nie nadaje.

  • Kolos profesor
    @niko_isnt_really_here

    Cięcie limitów to niezbędna konieczność. Natomiast nie powinno zmniejszać się liczby zawodników w konkursie format 50/30 powinien być niezmienny.

  • TheDriger profesor

    Matko jedyna, dlaczego sie upieracie przy tych drbilnych pomysłach jak połączone kalendarze i high five.
    Sam Pertile tu sobie zaprzeczył mówiąc, ze skoki kobiet mając osobny weekend otrzymują większe zainteresowanie mediów niz jak są tylko dodatkiem do skoków mężczyzn.
    Łączyć to można MS, MŚWL, IO, TCS i nic więcej.
    A zmniejszenie liczby zawodników to jakaś herezja.
    Błagam Walter Hofer, widzisz i nie grzmisz... ratuj nas

  • cms doświadczony
    @tommy97ns

    Myślę, że jednak Lillehammer zostanie na inaugurację. Ciekawe ile się pokryje z moim kalendarzem.

    20.11. Lillehammer mikst
    21.11 Lillehammer
    22.11 Lillehammer
    28.11 Ruka
    29.11 Ruka
    05.12 Wisła
    06.12 Wisła
    12.12 Titisee-Neustadt
    13.12 Titisee-Neustadt
    19.12 Engelberg
    20.12 Engelberg
    29.12 Oberstdorf TCS
    01.01 Ga-Pa TCS
    03.01 Innsbruck TCS
    06.01 Bischofshofen TCS
    09.01 Bad Mitterndorf loty
    10.01 Bad Mitterndorf loty
    16.01 Zakopane (niestety duety albo druż)
    17.01 Zakopane
    23.01 Sapporo
    24.01 Sapporo
    29.01 Willingen mikst
    30.01 Willingen
    31.01 Willingen
    06.02 Oberstdorf loty
    07.02 Oberstdorf loty
    13.02 Vikersund loty
    14.02 Vikersund loty
    20.02 Oslo
    21.02 Oslo
    MŚ w Falun
    13.03 Lahti
    14.03 Lahti duety
    19.03 Planica loty
    20.03 Planica loty, druż.
    21.03 Planica loty

  • cms doświadczony
    @TandeFan23

    To High Five w jakimś zakresie nawet mogłoby się pojawiać, jeśli nie w PŚ to w LG ale niech wyniki pierwszej serii też się wliczają do końcowego wyniku tak jak w systemie KO, inaczej ten format nie ma sensu

  • majkiel weteran
    @niko_isnt_really_here

    High five jest nieczytelne i moim skromnym zdaniem, jak już wymyślili, to może zostać na jakiś turniej. Tak jak KO na cztery skocznie, tak highfive niech będzie na jakimś Nordyckmi,. PolSki'm czy JapońSKI'm turnieju. I to najlepiej latem ;)

  • piotras3333 początkujący

    Efekt będzie taki, że zamiast wypromować kobiece skoki to zniszczy oglądalność męskich...

  • Arturion profesor
    @Mucha125

    "Wskoczył do rowu Mariackiego"

    Mariackie to są wieże w Krakowie. A rów jest Mariański (nie od Mariana).

    (a Pertile to dzban nad dzbany)

  • Mucha125 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Sam se robotę zrobił i teraz na siłę będzie go naprawiał. Narzeka o 20 godzin na skoczni. A jest proste rozwiązanie. Przywrócenie Pś kobiet taki jaki był. Nie wiem kto mu wbił do głowy że to takie ważne wspólny kalendarz. Rozumiem wspólna imprezę jak MŚ, T4S, Raw Air I inne ale po co cały Pś? To nie realne. Wskoczył do rowu Mariackiego. Dodatkowo pociąga za sobą skoki...

  • TandeFan23 profesor
    @niko_isnt_really_here

    High Five to by bylo najwieksze nieszczescie dla dyscypliny. To bylby koniec skokow. Nawet pasjonaci jak ja mieli klopoty by sie w tym polapac,a co dopiero tzw. niedzielni kibice.

  • Mucha125 profesor
    @Sigmusiaxd

    Winda sprawa firm od wind, zmniejszenie limitów czeka zawodników i zawodniczek. Zmniejszenie też liczby zawodników w seriach. Jego turniej 5 grupowy może będzie może nie. Kontrola dobrze. Wspólnego kalendarza jeszcze nie będzie.
    Nic w sumie wartościowego nie powiedział. Znając życie jeszcze 20 razy zmieni zdanie.
    Gada w sumie jak Trump dużo słów dużo przymiotników, ale nic nie warte jego słowa

  • Mucha125 profesor
    @SzeskaFanStocha

    Hofer wypromował sport przecież zarezerwował inna godzinę zawodów by nie kolidowały z innymi sportami zimowymi

  • niko_isnt_really_here bywalec

    high five nie ma prawa wrócić jeśli ma zostać w nim to zerowanie not po pierwszej serii(ale i tak widzę ten format tylko w ramach jakiegoś turnieju, a nie zamiast zwykłych indywidualnych), ale najbardziej to się obawiam kolejnego cięcia limitów, a jak i za tym pójdzie skrócenie wszystkich serii... nie no to będzie po prostu tragedia

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Pertilok mówi o tym, że nie wyklucza zmniejszenia liczby zawodników. Czyli znowu możemy mieć obcięte limity. Jeśli tak, to szykuje się masa zakończeń kariery.

    "Najpierw ustalimy liczbę zawodniczek i zawodników, potem czas treningów, kwalifikacji i konkursów."
    Obawiam się, że to oznacza zrobienie takiego systemu KO jak u kobiet na turnieju dwóch nocy, gdzie skacze tylko 30 zawodniczek również u mężczyzn. Przecież jak do tego dojdzie to będzie parodia TCS.

    "Jeśli chodzi o nowy format testowany latem, High Five, osobiście jestem z niego zadowolony. Oczywiście musimy jeszcze popracować nad jego komunikacją i czytelnością, zwłaszcza w grafice telewizyjnej, ale widzę w nim ciekawe elementy. Możliwe, że zobaczymy go w sezonie 2026/27."

    O zerowaniu not nic. Gość się nic nie uczy na błędach, zerowanie not zostało zjechane przez większość kibiców, ale Dyktatorowi się podoba więc zostanie. Dramat.

  • SzeskaFanStocha doświadczony
    @Mucha125

    A może po prostu Hofer urzędował w lepszych czasach? W końcu Pertille nie jest najwyższej postawioną osobą w Fisie. Kto wie jak wiele z tego syfu to tak naprawdę wymysły jego przełożonych.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl