Pierwszy taki konkurs Kota od 2017 roku. „Stałem się gruboskórny”

  • 2026-01-06 19:00

Maciej Kot zanotował w Bischofshofen najlepszy występ w Turnieju Czterech Skoczni i jednocześnie pierwszy od lat konkurs Pucharu Świata, w którym okazał się najwyżej sklasyfikowanym z Polaków. Dla 34-latka było to symboliczne zamknięcie turnieju pełnego wzlotów i upadków.

- Na pewno dobry dzień dzisiaj. Fajne zakończenie ciężkiego jednak dla mnie turnieju. Dobrym skokiem, dobrym miejscem. Jestem dzisiaj zadowolony - przyznał Kot po zawodach.

Jak się okazało, ostatni raz podobna sytuacja miała miejsce niemal osiem lat temu - w lutym 2017 roku, podczas konkursu Pucharu Świata w Pjongczangu.

- O, Pjongczang... fajne miejsce. Ja nie jestem statystykiem - są ludzie, którzy się tym zajmują. Mnie dziś najbardziej cieszy jakość skoków. Dwa niezłe skoki w konkursie, które w końcu dały miejsce w czołowej dwudziestce. Cieszmy się z tego, co jest i pomału myślmy o tym, co przed nami - zaznaczył.

Kot nie ukrywał, że Turniej Czterech Skoczni od początku traktował jako wyjątkowo wymagający sprawdzian, również w kontekście selekcji składu na igrzyska.

- Zdawałem sobie sprawę, że ten turniej będzie pewnego rodzaju "eliminatorem". Że będzie trudny pod wieloma względami. Do tego skocznia, która zazwyczaj mi nie leżała. Ale w zeszłym roku, jeszcze w Pucharze Kontynentalnym, coś z trenerem Wojtkiem odkryliśmy. Zapisałem to, wróciłem do tych zapisków i dziś to skakanie znowu funkcjonowało. Cieszy mnie, że na tak trudnym dla mnie obiekcie te skoki były niezłe. Teraz trzeba będzie wrócić do "normalnego skakania" w Zakopanem - dodał.

Zapytany o to, czego zabrakło, by cały turniej wyglądał tak, jak konkursy w Bischofshofen czy Garmisch-Partenkirchen, Kot wskazał przede wszystkim na brak stabilności.

- Przede wszystkim stabilności na wysokim poziomie. Poza Innsbruckiem, na każdej skoczni pojawiały się skoki na TOP 20 - w Oberstdorfie, Garmisch i tutaj. Tylko Innsbruck się wyłamał. Brakowało tego, by na nowej skoczni już pierwszy skok treningowy był na wysokim poziomie, z dobrą pozycją. Żeby nie marnować treningów na szukanie czucia - tłumaczył.

W kontekście mentalnym Kot przyznał, że nie czuje się dziś zupełnie "niezniszczalny", ale zyskał coś innego.

- Nie powiedziałbym, że czuję się bardzo mocny mentalnie. Natomiast przez te wszystkie lata stałem się trochę gruboskórny. Tyle rzeczy przyjąłem na klatę, tyle przeżyłem. Nauczyłem się godzić z pewnymi rzeczami, z porażkami. Przez lata pracowałem z psychologami i ta praca na pewno nie poszła na marne. Wiadomo, że nie jestem mnichem, który robi, co chce na skoczni. Zawsze jest sporo pracy do zrobienia, ale takie dni jak dziś dają sporo pewności, radości i swobody - ocenił.

Kot zwrócił też uwagę na specyfikę rywalizacji w systemie KO, który - mimo wewnętrznych polskich pojedynków - bezwzględnie pozostaje indywidualny.

- Siadamy na belce sami i skaczemy sami. Ten system KO jest dodatkowym smaczkiem, który lubię. Dziś dwie polskie pary - dla mnie z Pawłem rewanż za Oberstdorf, z Kacprem pośredni rewanż za Garmisch. Szkoda, że Paweł i Dawid nie weszli jako lucky losers, bo to byłby naprawdę dobry dzień dla całej reprezentacji - podsumował.

Na koniec Kot podkreślił, że mimo solidnego występu rezerwy wciąż są - choć nie należy spodziewać się nagłego przełomu.

- Rezerwy są w każdym aspekcie - fizycznym, mentalnym, sprzętowym. Dzisiejsze skoki były na lekkim limicie. To nie były bardzo dobre skoki. Najważniejsze, że dojazd do progu i niereagowanie na przejście, którego nie ma, zostały zrealizowane. "Game changera" raczej nie znajdziemy, ale możemy lepiej dopasować sprzęt do indywidualnego czucia i techniki. I na tym będziemy pracować - zakończył.

Korespondencja z Bischofshofen, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4171) komentarze: (24)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • ms_ profesor
    @kunegundek

    Może zostanie skaczącym trenerem tak jak kiedyś Wasiljew xd przynajmniej takie miał plany.

  • KapitanGrawitacja profesor

    Niesamowite, że od sezonu życiowego Maćka minęło już prawie 10 lat... Po 16/17 myślałem, że będzie to gość, który nawet może kiedyś wygrać KK. Z pewnością mógł mieć sukcesy porównywalne do Kubackiego czy Żyły, bo potencjał miał spory. Dlatego cieszę się, że w końcu ten jego powrót do PŚ nie zakończył się tak jak w ubiegłych latach odbiciem od ściany. Może jeszcze w tych paru sezonach jakie mu zostały uda mu się poskakać na solidnym poziomie i jakoś zrekompensować sobie te stracone lata w PK.

  • catalan bywalec

    Wielkie brawa dla Macieja! Zaciskam kciuki i wierzę w poprawę, bo to przesympatyczny człowiek z ogromnym doświadczeniem. W Zakopanem po top15!

  • neonek2000 stały bywalec

    Maćku tak to jest że do sportu trzeba mieć grubą skórę bez względu jaki sport się uprawia.
    Moim zdaniem pojedziesz na IO bo po prostu jesteś 3ci do karcianej gry 3-5-8 ^^
    Bo średnio wierzę w mityczne treningi Żyły a Wąsek jest niestety cieniem samego siebie...

  • kunegundek weteran
    @King

    Pełna zgoda, podobne mamy spojrzenie właściwie jak na wiele innych tematów tutaj. :) Ogólnie również Maćka bardzo lubię i był tylko jeden moment w jego karierze, gdzie go lubiłem, ale mnie drażnił - jak był pierdzielonym marudą, który miał minę, jakby zawalił się świat jak zajął 5 miejsce, albo jak przy Miętusie mówił, że nie każdy się spisał, czy coś takiego, jak zajęli 2 miejsce dlatego, że miętus zawalił skok. xD
    Ale poza tamtym momentem w karierze, jak Maciek ogarnął trochę ambicje i stal się skoczkiem ambitnym, ale nie chorobliwie ambitnym, to jest on jednym z moich ulubionych polskich skoczków. :) A trenerem będzie doskonałym, jestem pewien. Kadra A za jakiś czas to pewnik. ;)

  • kunegundek weteran
    @SzeskaFanStocha

    I to nie pierwszy raz, Maciek już w Engelbergu dzwonił do Topora, żeby podesłał to co tam robili rok temu na PK. :D

  • acka profesor
    @Arendas1993

    Panie Macieju, droga Fettnera jeszcze przed Panem, jeszcze 6 lat zapasu zostało... A nawet można jeszcze lepiej. I by z trenerem Wojtkiem, który wychwyci i wymyśli to, czego trener "atmosferyczny' nie wyczuwa! Na Igrzyska Pan sobie zapracował w najtrudniejszym turnieju na obcych skoczniach a nie jednorazowym wyskokiem na 5 miejsce na skoczni rodzimej, znanej na pamięć...

  • King profesor
    @waldemarsson

    A mogliby go zapytać o ten kombinezon. Ciekawe czy to kwestia jedynie koloru czy też to jakiś inny materiał, nieco inny krój.

  • waldemarsson profesor

    Brawa dla Macieja!
    I trzeba przyznać, że ten biały kombinezon naprawdę dobry. Najlepsze jego skoki na turnieju były właśnie w nim.

  • dervish profesor

    Dziś był najlepszym z Polaków - brawo.

  • SzeskaFanStocha doświadczony

    Czy tylko ja zwróciłem uwagę, że ten wywiad był szpilką w MM? Maciek przypisał taki dobry wynik jakiemuś odkryciu jakie z Toporem poczynił rok temu na PK, a nie jakimś wskazówkom MM. Może nie było to intencją zawodnika, ale fakt, że nawet nie wspomina o żadnych wskazówkach MM prowadzi prosto do konkluzji, że ich nie ma/są do kitu.

  • IngemarMayr bywalec

    Skoczek numer 3 polskiej kadry
    Nawet jak coś nie wyjdzie, to sufit ma aktualnie wyżej niż Wąsek, Kubacki, Zniszczoł.
    Podobnie jak Żyła, z tym że Piotrek więcej traci na stylu

  • Arendas1993 początkujący

    Macieja sufit jest bardzo wysoko. To jest zawodnik którego stać nawet na wygrywanie. Szkoda,że parę ładnych lat Maciek zmarnował... ale głęboko w niego akurat wierzę i on sam pewnie o tym wie, że stać go na jeszcze większą poprawę. Powodzenia Maciek!

  • fraki weteran

    Ogromne gratulacje dzisiaj i powodzenia w Zakopanem.

  • maciek0932 profesor
    @kunegundek

    Oby pojechał na igrzyska razem z Tomasiakiem i Stochem oraz Toporem jako trenerem. Maciusiak ze swoimi nielotami niech objeżdża sobie w tym czasie PK

  • King profesor
    @kunegundek

    Również jestem podobnego zdania co też kiedyś pisałem. Kot zbierając doświadczenie jako jeden z najbardziej utytułowanych polskich skoczków oraz trudnościach gdzie przez lata rywalizował głównie w PK myślę zebrał bardzo dużo doświadczenia w kontekście pracy trenerskiej. Dodatkowo mógł współpracować z zagranicznymi trenerami jak Horngacher czy TT u którego na pewno coś tam podpatrzył.

    Teraz wydaje się jakby wracał może niekoniecznie na poziom z 2016/17, ale już taki z lat 2012-14 jest możliwy. Bardzo liczę na to, że pojedzie na IO. Maćkowi zawsze kibicowałem, ale w obliczu tego jakie sytuacje mieliśmy i tak jak niektórzy stracili w moich oczach, tak Maciek tylko zyskuje. Rozmów z nim zawsze lubiłem słuchać choćby trwały po 10-15 min to lepsze jego niż niektórych trwających minutę, dwie.

  • Kibic_z_Mazowsza stały bywalec

    Co tu dużo mówić. Bardzo się cieszę. Zawsze twierdziłem, że to mój ulubiony skoczek. Szkoda, że tak kiepsko idzie drugiemu z moich faworytów, czyli Piotrkowi Żyle...

  • fighting_spirit początkujący

    Świetny konkurs dla Kota. Życzę mu dalszego wzrostu formy, szacunek za to, że się nie poddał

  • Raptor202 profesor

    Najbardziej w tym konkursie mnie ucieszył występ Kota.

  • andbal profesor

    Znamienne jest to że po wygraniu w parze z Pawłem Wąskiem, również wyprzedził go w klasyfikacji PŚ mimo, że startuje od Wisły (czyli zaliczył mniej o 5 konkursów).

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl