Usłyszał, że zostały mu dwa lata życia. Minęło pięć. "Chorobę udało się zatrzymać"

  • 2026-01-08 20:20

Roger Ruud to jeden z najlepszych norweskich skoczków lat 80. - drugi zawodnik Pucharu Świata w sezonie 1980/81, drugi skoczek Turnieju Czterech Skoczni zimą 1981/82, triumfator dziewięciu pucharowych konkursów. W 2021 roku otrzymał diagnozę, która brzmiała jak wyrok - złośliwy nowotwór układu chłonnego.

Lekarz poinformował Ruuda, że zostały mu dwa lata życia. - Od tego czasu minęło już prawie pięć lat. Da się to leczyć, tak by opóźniać rozwój choroby - tłumaczy były skoczek. - Nigdy nie wiadomo, czy choroba znów nie przyspieszy. Żyję z rakiem, ale lekarzom udało się zatrzymać jego rozwój. Natomiast jako skutek uboczny choroby pojawiło się chroniczne  zmęczenie. U mnie rozwinęło się to w chorobę przewlekłą, znacznie gorszą niż sam rak. Aby przetrwać dzień, muszę rozdysponować swoją energię. Uczymy się tego na terapiach i kursach. - mówi. 

Dalsze leczenie Ruuda stanęło jednak pod znakiem zapytania. Kliniki, w których leczył się były skoczek straciły pozwolenie na prowadzenie rehabilitacji onkologicznej.  - Wiele terapii onkologicznych jest wycofywanych z oferty. Centrum Rehabilitacji Ringen w Moelv to bardzo dobry ośrodek leczenia dla nas, pacjentów onkologicznych. Korzystałem z niego na zmianę z Rørøs. Obie placówki doskonale się uzupełniają, ale zamierzają zakończyć leczenie raka - tłumaczy Norweg.

W 1982 roku Ruud wygrał noworoczne zawody w Garmisch-Partenkirchen. Od kilku lat jest zapraszany przez organizatorów konkursu w Ga-Pa na konkurs Turnieju Czterech Skoczni, gdzie jest traktowany jak król. - Wyjazdy do Garmisch-Partenkirchen to jedna z rzeczy, które wciąż sprawiają mi przyjemność. To one mnie napędzają. Wiem, że po powrocie do domu będę leżał przez tydzień. Ale i tak warto. 

W tym roku miał okazję porozmawiać z Sandro Pertile.  - Sandro słucha i jest otwarty. Obiecuje, że przyjrzy się niektórym moim sugestiom. Skoki narciarskie muszą stać się łatwiejsze dla skoczków i widzów. Zobaczymy, czy coś się w tej sprawie zmieni - mówi Norweg.

Ruud ma ogólnie sporo uwag, do tego co aktualnie dzieje się w skokach. - Kontrolerzy sprzętu nie mogą oceniać ludzi na podstawie milimetra czy dwóch w kombinezonie. Zapominamy o przyjemności płynącej ze skoków narciarskich. Skoki narciarskie zostały przyćmione przez wszystko inne, co się dzieje dookoła. Nie o tym ludzie powinni rozmawiać. Powinni rozmawiać o skokach, ocenach stylu i lądowaniach. Nie potrzebujemy tego, co dzieje się teraz - uważa drugi zawodnik drugiej edycji Pucharu Świata.

 


Adrian Dworakowski, źródło: Dagbladet
oglądalność: (12822) komentarze: (15)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • szczurnik weteran
    @Sousuke

    Tu bardziej chodzi o zwiększenie błędu pomiaru, gdyż mało kto rozumie wyrażanie długości nogawek w milimetrach. Skoku do dzisiaj nie mogą zmierzyć z dokładnością większą niż pół metra, do tego tylko "na oko", a tu nagle z niczego trzy milimetry ważą na możliwości startu.

  • Sousuke stały bywalec
    @majkiel

    Ale to chyba przecież już teraz mamy dodatkową tolerancję, a dyskwalifikacje Zajca czy Graneruda to właśnie przekroczenie tolerancji o te kilki milimetrów.

  • majkiel weteran

    Co do tego milimetra to z jednej strony zgoda, ale też skoro są przepisy, to trzeba je respektować. Kontrole powinny być, dotkliwe kary - jak najbardziej, ale jak ktoś rzeczywiście będzie pół czy centymetr poza limit. Umówmy się, 1 czy 2 mm jakoś znacząco na rezultat nie wpłyną.
    Może np. przekroczenie poniżej pół centymetra - brak dsq, ale żółta kartka i obowiązkowa kontrola. Jak się sytuacja powtórzy - dsq. Grubsze przewinienie - dsq z automatu.
    Można by też pomyśleć o notach za sprzęt czy punktach karnych, ale to w ogóle zaciemniłoby i skomplikowało rywalizację.

  • Henning stały bywalec
    @szczurnik

    Dzięki za informacje, przykra sprawa :(

  • Kornuty doświadczony

    Rozmowa z Pertile nic nie zmieni. On jest niereformowalny. Kontrolerzy powinni przystopować.

  • Kornuty doświadczony

    Ruud jest gwiazdą skoków w Norwegii. Wracaj do zdrowia Roger.

  • zimowy_komentator profesor
    @Henning

    Kiedy zaczynałem oglądać skoki regularnie w konkursach PŚ skakał francuski skoczek Ronan Lamy Chappuis. W 2017 roku przestał brać udział w zawodach, a na skijumping pojawił się artykuł mówiący o tym, że zachorował na nowotwór kości. Myślałem, że to coś poważnego, ale po jakimś czasie sprawdziłem co u niego i przeczytałem, że nowotwór miał łagodny charakter. Jak donosi Wikipedia karierę oficjalnie zakończył we wrześniu 2018 roku.

  • szczurnik weteran
    @Henning

    Nie, nadal się wspomina o ziarniniakowatości, ale udało się ją opanować, więc na razie jest aktywny. Co najwyżej wisi nad nim stałe ryzyko, że będzie jednym z pierwszych nieżyjących skoczków ery "pomałyszowej" (bez śmiertelnego wypadku).

  • Arturion profesor

    Co do Ruudów to mogą być jedną rodziną, bo Norwegia nie jest ludnym krajem. Ale Roger, jeśli już, jest raczej z dalszej gałęzi, bo inaczej mówiłoby się o tym w czasach gdy wygrywał.

  • Henning stały bywalec
    @szczurnik

    Bardziej chodziło mi, jak tam jego stan zdrowia, czy to jednak fake był ;)

  • szczurnik weteran
    @Henning

    Jeśli dobrze mu pójdzie w nadchodzącym PK, to może załapie się do krajówki na PŚ - w tym sezonie ma słabą pozycję.

  • Henning stały bywalec

    A czy ktoś wie, co u Taku Takeuchiego? Mam wrażenie że kiedyś o nim też był artykuł że jest poważnie chory, a potem dalej skakał

  • Kolos profesor

    Zawsze mnie zastanawia czy Roger Ruud jest spokrewniony z braćmi Birgerem, Asbjoernem i Sigmundem Ruud?

  • ms_ profesor

    "Ruud ma ogólnie sporo uwag, do tego co aktualnie dzieje się w skokach. - Kontrolerzy sprzętu nie mogą oceniać ludzi na podstawie milimetra czy dwóch w kombinezonie. Zapominamy o przyjemności płynącej ze skoków narciarskich. Skoki narciarskie zostały przyćmione przez wszystko inne, co się dzieje dookoła. Nie o tym ludzie powinni rozmawiać. Powinni rozmawiać o skokach, ocenach stylu i lądowaniach. Nie potrzebujemy tego, co dzieje się teraz - uważa drugi zawodnik drugiej edycji Pucharu Świata".

    No i bardzo dobrze mówi, dużo zdrowia mu życzę, oby jeszcze nie raz wybrał się na noworoczny konkurs w Ga-Pa.

  • szczurnik weteran

    Czy Roger ma związki rodzinne z Birgerem?

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl