Prezes Małysz o składzie na PŚ i MŚwL. „Będą niespodzianki”

  • 2026-01-10 20:05

Po podium reprezentacji Polski w konkursie duetów w Zakopanem prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz odniósł się zarówno do występu Biało-Czerwonych, jak i do szerszego kontekstu sportowego. Szczególna uwaga poświęcona została postawie Kacpra Tomasiaka oraz selekcji składu na zbliżające się zawody Pucharu Świata w Sapporo i Willingen oraz mistrzostwa świata w lotach w Oberstdorfie.

Adam Małysz nie ukrywał, że postawa młodego zawodnika zrobiła na nim duże wrażenie - biorąc pod uwagę zwłaszcza ciężar odpowiedzialności, który spoczywał na barkach 18-latka.

- Nie jest łatwo stać na rozbiegu wiedząc o tym, że wszystko od ciebie zależy. Tym bardziej w Polsce, gdzie jest mnóstwo kibiców i każdy czegoś wymaga. Takie wyzwania stawiane są samym sobie przez skoczków, będąc tym ostatnim na górze. Szacunek dla Kacpra, że to wytrzymał. Widać jednak, że jest tym dość wykończony - chyba nawet bardziej psychicznie, niż fizycznie - przyznał Małysz.

Prezes PZN podkreślił też, że przy dość okrojonej stawce Pucharu Świata w Zakopanem, gdzie  realne stają się kolejne ambitne cele, w tym regularna walka o czołowe lokaty.

- Na pewno ma duże predyspozycje do tego, żeby stawać na podium i musi do tego na pewno dojść. Trzeba trochę bardziej się nakręcić i będzie dobrze.

Małysz odniósł się do porównań Tomasiaka z innym bardzo utalentowanym zawodnikiem, Stephanem Embacherem. Rok starszy od Polaka Austriak przebojem wbił się do światowej czołówki, plasując się już kilkukrotnie tej zimy na pucharowym podium.

- Na pewno są dwie szkoły. Czasem jest tak, że ktoś wystrzeli i za chwilę go nie ma. Ale na pewno lepsza droga jest taka, że poziom idzie stopniowo ku górze, a później tam się zostaje. Jeśli chodzi o Kacpra - wolałbym, by to szło stabilnie do góry i żeby tam został na długie lata.

Małysz zaznaczył również, że w przypadku Tomasiaka największe obawy dotyczyły momentu wejścia do Pucharu Świata - i że zostały one rozwiane.

- Kacper wskoczył na poziom Pucharu Świata, został i utwierdził się w tym, że jest w stanie tu rywalizować. Dziś na pewno walka o miejsca na poziomie dwudziestego nie jest satysfakcjonująca. To dobrze - dzięki temu będzie stawać się coraz bardziej doświadczonym zawodnikiem.

Zapytany o napięcia wokół składów i potencjalne animozje między poszczególnymi kadrami, prezes PZN stanowczo podkreślił, że wewnątrz reprezentacji panuje współpraca, a nie podziały.

- Pamiętajcie, że "środowisko" to nie są kadry. Wszystkie kadry dzisiaj naprawdę współpracują - kadra B, juniorzy, kadra A. Nie ma tak, że ktoś jest lepszy, a ktoś gorszy. Oni trenują jednym programem i mają startować najlepsi.

Na koniec rozmowy Małysz odniósł się do zbliżających się decyzji personalnych - zarówno w kontekście składu olimpijskiego, jak i mistrzostw świata w lotach oraz dalszej części Pucharu Świata.

- Skład olimpijski ogłosimy do 18 stycznia. Gdzieś w głowach są już te propozycje, ale my jako związek nie możemy wywierać wpływu na wybór. To trener decyduje, mają jechać najlepsi. Oczywiście jest ranking, który był zawsze, ale to trener ma decydujący, ostatni głos. My jako związek możemy tylko i wyłącznie to zaakceptować.

Kiedy poznamy składy na zbliżające się zawody Pucharu Świata w Sapporo (17-18.01) oraz mistrzostwa świata w lotach w Oberstdorfie (23-25.01)?

- Poczekajcie, jutro trener zdradzi, co będzie dalej. Na pewno będą niespodzianki jeśli chodzi o PŚ w Sapporo, będą też niespodzianki jeśli chodzi o MŚ w lotach i późniejszy PŚ w Willingen. Trzeba na spokojnie poczekać i się przekonać. Nie chcę wychodzić przed szereg - to należy do trenerów - podsumował wiślanin.

Korespondencja z Zakopanego, Piotr Bąk


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (10050) komentarze: (95)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Horenn stały bywalec

    Tomasiak i Stoch to pewni są IO, Kamil choćby skakał minimalnie gorzej do Kota i Kubickiego to powinien jechać bo to jego ostatni sezon i IO(dla nich nadal skacze), niech to będzie nawet i niesprawiedliwe, ale zasłużył a do tego lubi bardzo tamte skocznie i stać go na więcej przy udanych skokach ibędzie wyżej od Kubickiego i Kota. Mimo wszystko liczę że Kamil się obroni wynikami, potrenuje i na IO o coś zawalczy. O co? Zobaczymy, może top10 a może o top20, a może i top5

  • Altenburger początkujący
    @tonyv

    Po prostu Kot ma potencjał na skakanie na drugą dziesiątkę

  • maciek0932 profesor
    @Fan_Gruszki

    Aha, rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie. Czyli nasze szanse na czwarte miejsce są minimalne. Zmieni się tyle, że Halvor jeszcze wyrzuci drugiego Czecha i będzie jedną ekipę mniej w mikście i duetach

  • Fan_Gruszki profesor
    @maciek0932

    Drugi Czech w sobotnim konkursie PK przeskoczył Chińczyka i to on w tej chwili ma kwalifikację olimpijską - na stronie FIS jeszcze nie zaktualizowali punktów o wyniki z japońskiego PK.

  • tonyv początkujący
    @Altenburger

    Petardy uważam nie odpali, ale wydaje mi się, że sufit ma po prostu wyżej. Kubacki jest przewidywalny do bólu.

  • waldemarsson profesor

    Skoro Kubacki pojedzie na IO to pewnie jednak odpuści MŚ w lotach.

  • Altenburger początkujący
    @tonyv

    Na samą korzyść Kota powinno przemawiać to że w każdej chwili może odpalić przysłowiową petardę a nie w każdych zawodach katować się z nieszczęsnym punktem K jak Kubacki.

  • maciek0932 profesor
    @Fan_Gruszki

    Chyba dalej mamy jednego Czecha, czyli Koudelkę. Drugi Czech jest na liście oczekujących z PK. Teraz to zmienili tak, że biorą pod uwagę kraje, które jeszcze nie mają czterech miejsc bez względu na to, czy są w TOP25. Czyli Halvor wyrzuciłby ostatniego z kwalifikacją, czyli Chińczyka. A Vagul faktycznie zapunktował w LGP w Rasnovie i utrzymał by miejsce, żeby było więcej krajów na igrzyskach. Czyli jak nie przysłali by mu Kappa, to wszedł by tylko Sakutaro, jako pierwszy oczekujący. Chyba, że Estończycy w ogóle wycofają się z igrzysk, to wtedy możemy wejść. Jest jeszcze opcja science fiction, czyli Zniszczoł robi w Sapporo tyle punktów, żeby wyprzedzić Sakutaro. Oczywiście jeśli Aigro pojawi się na igrzyskach to sprawa jest dla nas zamknięta.

  • Fan_Gruszki profesor
    @maciek0932

    Nie do końca działa tak. Halvor wyrzuciłby Czecha, który wyprzedził Chińczyka. Za Aigro może pojechać Kapp, a jak go nie zgłoszą w miejsce Aigro, to tylko 4 Japończyk by wszedł, gdyż Vagul i tak może jechać jako że jedzie z puli dla krajów z 0 lub 1 skoczkiem w TOP46 miejsc biorących.

  • maciek0932 profesor

    Nie wiem, czy to tak działa, niech mnie ktoś poprawi w razie czego, ale jeśli:
    - Halvor wejdzie do TOP25 rankingu olimpijskiego to Norwegowie mają cztery miejsca na igrzyska, wyrzucając Chińczyka.
    - Jeśli Aigro nie wyzdrowieje i Estończycy nie zgłoszą nikogo w jego miejsce, to Vagul też nie pojedzie, bo został zakwalifikowany na igrzyska, jako dopełnienie do duetów
    - W ten sposób na igrzyska pojadą dwaj najwyżej sklasyfikowani na liście oczekujących, czyli czwarty Japończyk i czwarty Polak.
    W tym układzie trzeba trzymać kciuki za Graneruda i niestety życzyć Aigro dłuższej pauzy.

  • Fan_Gruszki profesor
    @acka

    Jak Joniak ciągle przegrywa ze Zniszczołem jak jest w konkursach PK 3:2 na korzyść Joniaka po sobotnim konkursie PK?

  • tonyv początkujący
    @maciek0932

    I będzie to rozwiązanie sprawiedliwe. Na ten moment jak dla mnie Kot zasługuje nieco bardziej, tak o piczy kłak. Jeżeli Kubacki wygra w 2 z 3 konkursów, niech jedzie.

  • Altenburger początkujący

    Niespodzianka w kontekście MŚWL to taka że Tomasiak nie zostanie wysłany do Oberstdorfu bo jest za młody na latanie? Jeśli tak się stanie to w dniu nominacji na MŚWL głowa Maciusia Maciuśka powinna polecieć ze stanowiska trenera polskich skoczków. Niestety Małysz działa jak typowy politykier żeby zniszczyć tą dyscyplinę i doprowadzić do gorszej agonii niż u Finów po końcach karier Ahonena i Hautamaekiego.

  • Kornuty doświadczony
    @dervish

    Małysz to celebryta. Jemu zależy na dutkach podobnie jak Kubackiemu. Klasy nie kupisz !

  • maciek0932 profesor
    @acka

    Skoro tak, to niech Żyła się nie męczy. Igrzyska już i tak mu chyba odjechały. W takim razie w Sapporo Kot i Kubacki ostatecznie rozstrzygną między sobą walkę o igrzyska, a kwotę dopełnią Zniszczoł, Joniak i Niżnik, czyli trzech najlepszych z PK, którzy będą na miejscu

  • Kornuty doświadczony
    @acka

    Ja też trzymam kciuki za Kota ale MM już podjął decyzję. Na Olimpiadę leci Kubacki.

  • Kornuty doświadczony
    @QuatrusPL

    Czyżby w betonie rządził MM a reszta to marionetki ?

  • acka profesor
    @maciek0932

    Zniszczoł i Joniak już są, zresztą Joniak ciągle przegrywa ze Zniszczołem, który szybko pokazał, że w tym roku PŚ to dla niego za wysoka półeczka. Żyła sam mówił, że już nie bardzo chce mu się do Sapporo. W Zakopanem też nie odzyskał miejsca . Po co go zatem na siłę wysyłasz? Przyda się prędzej na loty, niech zregeneruje teraz mental, bo mu wyraźnie siadł. I to też pewnie jego ostatni sezon, tylko ogłosi w ostatniej chwili, bo jest tym, który żyje chwilą. Kot i Kubacki prędzej, jeśli Sapporo ma decydować o 3 miejscu, trzymam kciuki za Kota, sporo lat spędził cierpliwie w czyśccu.

  • Kornuty doświadczony

    Od czego jesteś Małysz ? Skoro maja jechać najlepsi dlaczego zabrakło Kota w duetach ?

  • QuatrusPL bywalec
    @Karpp

    Ja uważam, że (patrz na skład na duety i zastąpienie Żyły w Innsbrucku i Bischo) Kubacki jest jakoś dziwnie pewny swojej nominacji. Kota wysprzęglą, jak Murańkę w 2014 roku, zobaczysz

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl