Trener Topór bez ogródek po sobocie w Sapporo. „Występ poniżej jakichkolwiek oczekiwań”

  • 2026-01-17 11:26

Sobotni konkurs Pucharu Świata w Sapporo był dla reprezentacji Polski wyjątkowo trudny. Osiem punktów zdobytych przez Biało-Czerwonych to najsłabszy dorobek kadry od blisko czterech lat. Trener Wojciech Topór nie próbował owijać w bawełnę - po zawodach mówił wprost o występie dalekim od oczekiwań i dużych błędach popełnionych już w pierwszej serii.

 

Szkoleniowiec przypomniał, że jeszcze po piątkowych kwalifikacjach jasno określał minimum dla zespołu - awans całej piątki do konkursu. W samych zawodach sytuacja okazała się jednak znacznie trudniejsza.

- Trudno znaleźć słowa do tej sytuacji. To był występ poniżej jakichkolwiek oczekiwań - podsumował krótko. - U każdego zawodnika w pierwszej serii pojawiły się duże błędy. Skoki były po prostu złe. Do tego Kacper trafił na trudniejsze warunki i w połączeniu ze słabą próbą zabrakło. Nagle okazało się, że walczymy o to, by w ogóle mieć kogoś w czołowej trzydziestce. Słabo. Przepraszamy za ten występ. W treningach te skoki tez nie były nadzwyczajne, ale miejsca były „normalne” miejsca. Przy tym lekkim kryzysie, gdy skoki nie wyglądają dobrze, to te miejsca i tak były niezłe. Świat skacze dziś na bardzo wysokim poziomie. Przy takich błędach po prostu zniknęliśmy - ocenił.

Jeśli chodzi o Kacpra Tomasiaka, warunki faktycznie odegrały swoją rolę.

- Przy wyjściu z progu za bardzo „zabrało” go do góry. Za progiem miał bardzo mocny wiatr pod narty, a niżej było zupełnie odwrotnie. To się po prostu nie złożyło - tłumaczył Topór, określając sytuację jako „wypadek przy pracy”. - Zdarza się, nie ma o czym mówić.

Znacznie bardziej niepokojąca była jednak postawa pozostałych skoczków. Trener szczegółowo odniósł się do błędów technicznych Dawida Kubackiego i Maćka Kota.

- Dawid w pierwszej serii nie utrzymał pozycji najazdowej. Biodra mocno opadły jeszcze przed odbiciem i całe odbicie poszło do góry. Maciek z kolei miał problemy już na najeździe, zaatakował zbyt mocno do przodu, musiał czekać i leciał „za nartą”. Podsumowując brutalnie: wszyscy dziś skakaliśmy „płotem” - analizował.

Problemy nie ominęły również Aleksandra Zniszczoła.

- Olek odbija się w miejscu, późno, nie pozwala wynieść się pędowi powietrza. Wpada za nartą w powietrze i nie ma szans pokazać tego, w czym jest naprawdę dobry, czyli drugiej fazy lotu - wyjaśniał trener.

Na tle zespołu pozytywnie wyróżniał się Tomasiak, który niemal w każdej serii pokazywał potencjał na czołową dziesiątkę.

- To i tak kapitalny sezon dla tak młodego zawodnika - zaznaczył Topór.

Mimo słabego dnia trener podkreślał, że w zespole nie brak zaangażowania.

- Nie ma mowy o zniechęceniu. Chłopaki chcą pracować, oglądają wideo, widzą błędy, zgadzają się z tym. Ten ogień cały czas jest - zapewniał. - Jutro chcemy pokazać normalne skoki. Nawet z drobnymi błędami stać nas na czołową dwudziestkę, a Kacpra nawet na walkę o topową dziesiątkę czy szóstkę.

Korespondencja z Sapporo, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (7485) komentarze: (62)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @Bernat__Sola

    Przyznam, że brałem pod uwagę. :-)

  • Bernat__Sola profesor
    @Arturion

    Najnowsze konto Stajennego to @JanosikodZbycha. Chyba dopiero trzecie w tym sezonie zimowym ;).

  • Arturion profesor
    @Sigmusiaxd

    Był kiedyś legendarny troll @Spot o bardzo wielu nickach, często jednocześnie. Podejrzewam, że i teraz ma co najmniej kilkanaście. Może i Helmutek z pochodnymi to też jego robota...
    Za to nie mogę z całą pewnością wykryć, kim jest teraz Ironiczny/Stajenny, bo dziwne by było, gdyby go nie było. ;-)

  • kunegundek weteran
    @Pavel

    Radzi sobie tyle o ile? Powiedziałbym, że jego największą porażką na ten moment jest po prostu Amilkiewicz, ale może go jeszcze poskłada.
    Wciąż ma znacznie lepszą skuteczność niż większość trenerów na zapleczu przez ostatnie 15 lat, co jest zatrważające i daje on po prostu nadzieję. Tomasiak zrobił ogromny postęp, Kot zrobił postęp (tak, on nie jest taki młody, ale jest bardzo solidny w tym sezonie i może być "łatającym" w czasie przejścia przez dziurę pokoleniową.
    Joniak nie zrobił dużego postępu? Nie zgodzę się, wciąż skacze na poziomie trochę za niskim na PŚ, chociaż trzymam kciuki, aby się przełamał, ale z poziomu, gdzie poza pierwszym weekendem PK rok temu skakał on po prostu na słabe punkty wskoczył na poziom wygrywania nawet poszczególnych serii w PK, gdzie jakby taką próbę oddał w PŚ, to byłyby to już skoki na spokojne drobne punkty. Nie jest to rozwój idealny, ale jest zrobiony krok naprzód (kurde, ale te określenie się teraz źle kojarzy xd) i moim zdaniem ma on dobrą bazę na to, aby wskoczyć o tą półkę wyżej i zacząć w przyszłym sezonie regularnie punktować w PŚ, jeżeli poprawi jeszcze odrobinę technikę i głowa będzie grać. Na przeskok spektakularny jak u Tomasiaka bym nie liczył, ale to też nie ten format talentu. Tak czy siak postęp jest, ma się ochotę na więcej, ale no jeszcze nie teraz.
    Jak wspominałem, jedynie Amilkiewicz to na razie duży minus, ale fakty tez są takie, że niestety poza wybitnymi trenerami pokroju Horna to mało jest takich trenerów, którzy mieliby 100% skuteczność - nie jest to może idealne wytłumaczenie, ale chodzi mi o to, że podejrzewam, że w naszych realiach nie znajdzie się trener, który miałby 100% skuteczności. Trzeba trzymać kciuki, żeby na zapleczu ta skuteczność była jak najwyższa, bo ktoś z obiecujących nam na pewno jeszcze przepadnie, ale oby udało się jak najwięcej utalentowanych młodych skoczków wprowadzić na odpowiedni poziom w najbliższym czasie.

  • kunegundek weteran

    Cz2 Jak chcemy zmiany pokoleniowej, to kadra B musi być bardzo odmłodzona, bo za 1-2 lata maks ta kadra B musi zasilić kadrę A o dodatkowych 3 skoczków, w porywach nawet 4, a aby zrobić dobrą zmianę pokoleniową to moim zdaniem nie ma sensu eksperymentować teraz z dawaniem Wojtka Topora na trenera kadry A. Najrozsądniejszym wyjściem będzie zostawić go w kadrze B jako osoby, której zadaniem będzie rozwój młodych skoczków, jak dalej będzie tak przyzwoicie rozwijał skoczków, to możemy się tylko cieszyć i niech robi to dalej, a jakby coś się popsuło, wypaliło, to wtedy się będziemy martwić, ale na pewno teraz w momencie kiedy radzi sobie na prawdę dobrze w kadrze B, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie 15 lat naszego zaplecza, nie ma sensu go stamtąd wyciągać, bo nie mamy go kim zastąpić. Co, Maciusiaka tam damy? Przy cały czas skaczących Żyle, Kubackim, Kocie (który zasługuje na kadre A), czy Zniszczole my nie przeprowadzimy zmiany pokoleniowej na czas, oni mogą skakać jeszcze i dwa sezony, a kto wie czy któryś się nie pokusi nawet o więcej, a jak na zapleczu nie będzie dobrego trenera, który będzie w stanie transferować młodych wyżej, którzy mogliby nawet wygryźć starą gwardię z kadry A, jeśli nie będzie trenera, który po prostu będzie rozwijał tych zawodników, to stracimy prawdopodobnie kolejnych 3-4 skoczków którzy za najbliższe no nawet nie 1-2 lata, a 2-3 lata powinni powoli wchodzić do PŚ i wtedy dopiero zacznie się problem... :)

  • kunegundek weteran
    @King

    Cz1.
    Dokładnie mam podobne spostrzeżenia. :) Ja się jedynie waham co do Juroszka (tutaj trzeba z nim pogadać, czy on chce hobbystycznie trenować, czy na poważnie), Wolnego i Kota jeśli nie wezmą go do kadry A, na którą w sumie zasługuje biorąc pod uwagę branie do niej po prostu najlepszych zawodników zeszłego sezonu. Raczej moim zdaniem maks dwóch bardziej doświadczonych skoczków powinno być w kadrze B, a może nawet i jeden, a reszta do grupy bazowej, na pewno kot w kadrze B jeśli nie wezmą go do kadry A, chociaż to byłaby zbrodnia, a jakby byla kadra 7 osobowa łącznie z Maćkiem, to niech ostatnią szansę dostanie Juroszek i to tylko z racji na wiek o ile chce w ogóle traktować skoki na poważnie, a jak ten będzie się zawijał ze skoków, to ostatnia szansa może dla Kuby Wolnego, chociaż to taka naciągana. Stękała maks grupa bazowa.
    I w ten oto sposób mogłoby nawet i 5-6 skoczków w wieku 18-21 lat być w kadrze B, co byłoby zbawienne dla przyszłości tej dyscypliny, a przynajmniej mogłoby byc patrząc na to, że pod Toporem da się zrobić fajny progres. Amilkiewicz mam nadzieję, że zacznie wchodzić na lepszy poziom, ale poza nim jest w kolejce kilku, m.in. właśnie Waszek, ale też brałbym już Łukaszczyka, Szozdę, itd.

  • Arturion profesor
    @Sigmusiaxd

    Teraz się odzywa pod swoim starym nickiem (@FLAFU).

  • Arturion profesor
    @Nikt_ważny

    Jeszcze i tegosezonowy Kot (licząc z latem) to jego zasługa. Podobnie postęp Joniaka.

  • vvorm doświadczony
    @IngemarMayr

    No i też ma o tyle komfortową pozycję, że i tak cała krytyka idzie na tego, który jest najbardziej na świeczniku, czyli na Maciusiaka, więc Topór może się w wywiadach pokajać czy skierować trochę gorzkich słów w stronę zawodników. No i fakt, że bez względu na wszystko, w oczach wielu broni go forma Tomasiaka - a, jak zostało napisane, w ilu % to zasługa trenera, przekonamy się.
    Poza tym takie powiedzenie prawdy czy ostrych słów zawsze dobrze działa na kibiców, którzy wystarczająco już mają dość zaklamywania rzeczywistości przez Maciusiaka. Nie żebym podejrzewała trenera Topora o manipulacje czy celowe sztuczki PR-owe, jedynie stwierdzam fakt.

  • Sigmusiaxd doświadczony
    @Skoczek2025

    Wiem właśnie. ŻENADA!

  • Pavel profesor
    @King

    Radzi sobie tyle o ile. Amilkiewicz stoi w miejscu, wcześniej miał Wróbla, który został zesłany do przechowalni po roku pracy z nim, Joniak jakiś niesamowitych postępów nie robi, jedynie ten Tomasiak wyskoczył, pytanie jaki wkład w jego formę miał trener bo za wiele z nim nie popracował przed wystrzałem.

  • Skoczek2025 bywalec
    @Altenburger

    Nawet o Zniszczole by tak powiedział,że w kwali był 47 a w konkursie 44 więc małe kroczki do przodu xdd pewnie coś takiego powiedział by MM

  • Skoczek2025 bywalec
    @Sigmusiaxd

    Glinski to prawdopodnie Helmutek który miał też kilka poprzednich kont gdzie mial Nicki: Stopczyk,Wiader,Ipcioglu

  • Skoczek2025 bywalec

    Bardzo mi się podoba Topór. Stanowczy. Wie czego chce , i nie próbuje wymówek ani mówienia o małych kroczkach . MM niech się od niego uczy. A Topór niech wyciągnie na prosta Amilkiewicza i wprowadzi kilku młodych na poziom PK to będzie można go rozważać jako trenera pierwszej kadry.

  • King profesor
    @kunegundek

    Toporowi trzeba dorzucić więcej młodych z pokolenia 2005+ do kadry B. Choćby Waszek, który po sezonie przestanie być juniorem. Skoro na przykładzie Tomasiaka i mimo wszystko Joniaka wydaje się, że jakoś tam sobie radzi z tymi młodymi u progu seniorskiej kariery to niech tam jeszcze trochę pobędzie i pomoże we wprowadzaniu ich wyżej.

  • King profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Topór w przyszłości na trenera kadry A, a Kot na jego asystenta ;)

  • ms_ profesor
    @Voyt85

    Co prawda to trochę naciągane, ale w Bundeslidze mamy dwóch polskich trenerów. Eugen Polański trenuje Borussie Monchengladbach, a Łukasz Kwaśniok jest trenerem 1.FC Koeln.

  • Man_of_the_Day stały bywalec
    ...

    Czyli co? Topór psuje Tomasiaka? ;)

  • Amit0 bywalec

    tu naprawdę konieczna jest rewolucja. Trzeba wylać PZN-owi na łeb kubeł zimnej wody. Może zakaz wysyłania na IO zawodników nie reprezentujących przyzwoitego poziomu sportowego? Bo tak naprawdę nie widzę sensu wysyłania na IO kogokolwiek poza Tomasiakiem.

  • Pavel profesor
    @Voyt85

    Piłka nożna to specyficzna zabawa trenerska ;) Wiadomo są nacje, które są rozchwytywane jak Portugalczycy, Hiszpanie czy Holendrzy, ale są trenerzy z danej nacji, którzy nie mają totalnie nic wspólnego "myślą trenerską swojej nacji" i trenują wielki klub tylko dlatego, że tam grali np Rumun Chivu w Interze ;) Piszczek jakby nie chciał się bawić w swoich Goczałkowicach to pewnie by jakiś niemiecki klub złapał.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl