Klemens Joniak z premierowym punktem Pucharu Świata. „Wystarczyło skakać normalnie”

  • 2026-01-18 12:29

Po piątkowym rozczarowaniu i odpadnięciu z kwalifikacji Klemens Joniak potrafił odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób. W niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Sapporo 20-latek po raz pierwszy w karierze zapunktował w zawodach tej rangi, kończąc weekend na Okurayamie z ważnym, przełomowym doświadczeniem.

- Jestem zadowolony. Skoki może nie były jakieś spektakularne, ale były na normalnym poziomie. Nie chciałem nic dokładać, kombinować - po prostu skakałem luźno, bez dodatkowego napięcia - mówił Joniak. - Dziś to fajnie oddało. Okazało się, że nie trzeba nic więcej z siebie wyciskać, tylko skakać normalnie.

Po piątku, który zakończył się pechowym 51. miejscem w kwalifikacjach, w sztabie nie było nerwowych ruchów, ale rozmowa i konkretna analiza.

- Może nie była to żadna „bura”, ale normalnie usiedliśmy, przeanalizowaliśmy, co nie poszło w piątek. Musiałem się po prostu ogarnąć i tak to poskładać, żeby dziś było lepiej - przyznał.

Sobotę Joniak spędził z dala od rywalizacji, oglądając konkurs z boku - bez roztrząsania tego, co już się wydarzyło.

- Starałem się za bardzo nie wracać myślami do piątku. To już było, minęło. Trzeba było skupić się na tym, żeby w niedzielę było lepiej - tłumaczył. - Był spacer, trochę dotlenienia i sporo imitacji z trenerem. Dużo pracy na sucho i dziś było widać tego efekty.

W niedzielnych kwalifikacjach niestety w skok Polaka wkradło się kilka błędów, ale pomimo tego wywalczył awans do konkursu.

- Z progu ten skok nie wyszedł tak, jakbym chciał. Leciałem wolno i - jak to u mnie ostatnio bywa - za bardzo chciałem tę prędkość nadrobić w locie. Przesadziłem nad bulą, musiałem skontrować i to mnie skręciło. Wtedy też uciekły metry - analizował. - Na szczęście kwalifikacje udało się przejść i dostać do konkursu.

Po pierwszej serii konkursowej zanosiło się na kolejny pech - Joniak był wirtualnie przez dłuższy czas 31., zaledwie krok od awansu do finału.

- Pierwsza myśl była taka, że znając moje szczęście znowu będę 31. i stracę do trzydziestki - przyznał szczerze. - Na szczęście tym razem los był dla mnie łaskawy i wpuścił mnie do drugiej serii.

Awans do finału zdjął z jego barków ogromny ciężar.

- Na drugą serię jechałem już z dużą ulgą. Napięcie zeszło, wszystko puściło. Po prostu fajnie było skakać - mówił.

Dla młodego zawodnika był to moment wyraźnie przełomowy, zwłaszcza po wcześniejszych niewykorzystanych szansach.

- Wcześniej - w Wiśle, czy teraz w piątek - miałem poczucie, że dostałem szansę i ją zmarnowałem. Dziś podejście było zupełnie inne: bez przesady, bez spinania się, na luzie. I to zadziałało - podkreślał. - Są jeszcze spore rezerwy i jest nad czym pracować.

Joniak nie ukrywał, że klucz do stabilizacji leży w detalach - przede wszystkim w pozycji najazdowej.

- Wystarczy, że coś w pozycji nie gra o centymetr i już odbicie nie jest takie, jak powinno. Potem trzeba walczyć w locie o metry, bo z progu ich zabrakło - wyjaśniał. - Dla mnie najważniejsza jest pozycja dojazdowa. Jak ona jest dobra, to wszystko idzie dalej automatycznie: próg, lot, odległość.

Zapytany o złoto letnich mistrzostw Polski z 2024 roku i presję z nim związaną, stanowczo zaprzeczył, by był to dla niego balast.

- Nie odczuwałem tego jako ciężaru. Wręcz przeciwnie - to było potwierdzenie, że potrafię być najlepszy. Dało mi to pewność siebie - przyznał. - Gdy coś nie wychodziło w Pucharze Kontynentalnym, trzeba było to spokojnie przeanalizować i wrócić na dobre tory.

Na koniec Joniak odniósł się do różnic między Pucharem Świata a zapleczem elity.

- Nie ma aż takiej przepaści sportowej. Wiele siedzi w głowie - w luzie i w podejściu. Trzeba się z tym Pucharem Świata po prostu trochę otrzaskać - mówił. - Widać to u różnych zawodników: w jednym cyklu nie idzie, a w drugim nagle potrafią zrobić bardzo dobry wynik. To kwestia podejścia.

Korespondencja z Sapporo, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4788) komentarze: (21)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • aVe bywalec

    brawo. Daje to nadzieje na przyszlosc

  • Tomek88 profesor
    @Arturion

    Niżnika trzeba też przesunąć do głównej kadry B, bo teraz jest w tej grupie Podhale (coś na wzór tych starych grup bazowych). Oczywiście to tylko względy czysto formalne, ale Adam jest dość pewnym punktem reprezentacji występującej w PK więc na przyszły sezon powinien być w tej głównej kadrze B

  • Arturion profesor
    @Tomek88

    Teraz by trzeba dołożyć sztabowi Topora Waszka, Sarniaka, Łukaszczyka, może Galicę? Ten ostatni jest młodszy od Krzaka i może się rozwinie jeszcze przynajmniej tak jak on.
    No bo samych juniorów nie można mu dołożyć - oni idą innym trybem.

  • Tomek88 profesor

    Symboliczny jeden punkcik, ale cieszy. Joniak robi systematyczne postępy, ma już dość ugruntowaną pozycję w PK, a ten weekend częściowo pokazał, że stać go na solidne skakanie w PŚ. Mam nadzieję, że tej zimy dostanie jeszcze swoje szanse w elicie i wpadną jakieś kolejne punkty, a w kolejnym sezonie będzie już regularnie wchodził do trzydziestki na tym poziomie

  • Deschwinchenkocki doświadczony

    Joniak po Wiśle i Sapporo otrzymał nauczkę: po prostu nie bój się, skocz swoje, a dostaniesz swoją pierwszą nagrodę, jak się trochę bardziej postarasz. Klemens dołożył tej konsekwencji i stało się. Ale oczywiście niech nie myśli, że będzie tak szybko podobnie regularny jak Kacper Tomasiak albo wyrośnie z niego ktoś pokroju Piotra Żyły czy Dawida Kubackiego, nie mówiąc o Kamilu Stochu. Konsekwencji trzeba dokładać stale, nawet jeśli wydaje się, że już jest bardzo dobrze. Najlepsi w sporcie powtarzają, że perfekcji jako takiej właściwie nie ma, a napędza ich tylko nadążanie za perfekcją.

  • Arturion profesor

    "Trzeba się z tym Pucharem Świata po prostu trochę otrzaskać"

    A jednak! Oskakiwanie ma sens.
    :-)

  • Mucha125 profesor

    Niesamowite 4 występy i ma punkty. Zniszczołowi się jeszcze to nie udało mimo tylu prób

  • Bergisel7 doświadczony

    Brawo Klimek, co prawda tylko jeden punkcik, ale wcale nie musiał długo czekać na pierwszy konkurs, w którym zapunktował, jak niektórzy!

  • KraftiFantasti bywalec
    @Shoutaro

    Ja Wam niczego nie bronię. Jeśli lubisz zabawy w piaskownicy to proszę bardzo.

  • Odlotowo_4567 stały bywalec
    @Robert Johansson252

    W PK Hauswirth był na przestrzeni 2 ostatnich sezonów bardzo nierówny. Raz w top, innym razem poza top30. Tak to wyskoki miał głównie na mamutach, już na MŚwL na Kulm był 32. Chyba jego najbardziej znacząca przemiana miała miejsce w trakcie przygotowań do sezonu. W inauguracyjnych zawodach LPK w Hinterzarten był poza top30, a w finałowych w Klingenthal - 1. i 5. Latem więc dopatruję się u niego znaczącego postępu, który utrzymał się do zimy.

  • Robert Johansson252 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    O punkty się otarł raz w Planicy przed rokiem + miał tą anomalię w postaci skoku na 237 m. Tak to zazwyczaj odpadał w q, a i w kontynentalu szału nie było

  • Filigranowy_japonczyk profesor
    @Robert Johansson252

    Z tym buloklepem to bym nie szalał. Owszem punktów nigdy nie zdobył, ale na mamutach potrafił ocierać się o punkty. Co innego Marusiak, on przed Kulm 23 był zawodnikiem na poziomie Muminowa.

  • Robert Johansson252 profesor
    @Mucha125

    No, + 1. Hauswirth to trochę Marusiak 2.0 - wieloletni buloklep, który nagle się ogarnął i odpalił

  • Mucha125 profesor
    @Filigranowy_japonczyk

    Ciężko porównywać goscia co klepał ciągle bule do zawodnika co dopiero zaczyna swoje przygody w Pś

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Może z Klemensem będzie jak z Hauswirthem? Pierwsze punkty pozwolą mu się przełamać i na stałe wejdzie na poziom TOP 30.

  • bxi doświadczony
    Gratulacje!

    I oby tak dalej!

  • Kornuty doświadczony

    Będziesz Klemens punktował jak MM dopuści Ciebie do rywalizacji w PŚ. Good luck !

  • KapitanGrawitacja profesor

    Taki punkt może mu mentalnie sporo pomóc. W tym sezonie zrobił już ładny progres. Jego obecny poziom przy lepszych skokach powinien dawać miejsca 25-35. Przeskoczył też w hierarchii Zniszczoła i myślę że jeszcze dostanie w tym sezonie szansę poskakania w PŚ.

  • Karol78 bywalec

    Bardzo mi się podoba nowe pokolenie naszych skoczków. Kulturalni, skoncentrowani, inteligentni. Większa swoboda (a może i pazur) w wywiadach przyjdzie z czasem. Chłopkom roztropkom z pokolenia lat 90 typu M., Z., czy S. (ten może najmniej), gdzie czasami człowiek zastanawiał się czy polski to na pewno ich ojczysty język, już dziękujemy.

  • TheDriger profesor
    @Glinski

    Słuszna uwaga - wygląda jak Norweg

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl