Igrzyska nie dla Macieja Kota. „Wyszedłem z tej potyczki z twarzą”
- 2026-01-24 17:50
Maciej Kot
fot. Tadeusz Mieczyński
Maciej Kot nie zmieścił się w trzyosobowym składzie reprezentacji Polski na igrzyska olimpijskie we Włoszech. 34-latek w ten weekend pełni rolę rezerwowego podczas mistrzostw świata w lotach narciarskich, wypatrując potencjalnej szansy w niedzielnym konkursie drużynowym na obiekcie im. Heiniego Klopfera w Oberstdorfie. W oczekiwaniu na rozwój dalszych wydarzeń skoczek opowiedział nam o swojej perspektywie ostatnich dni, odniósł się do odczuwalnego wsparcia ze strony kibiców i możliwych scenariuszach na sportową przyszłość.
Kot – chcąc zachować szansę występu w drużynówce – od piątku do soboty nie mógł skakać w Oberstdorfie w roli przedskoczka.
– Przepisy są nieubłagane. Już na odprawie technicznej zostało to zakomunikowane, że zawodnicy skaczący tutaj jako przedskoczkowie nie będą mieli prawa startu. Gdybym wystąpić jako przedskoczek, mógłbym potrenować, natomiast automatycznie zdyskwalifikowałoby to mnie z ewentualnego niedzielnego startu, a tego bym nie chciał. Na razie czekamy na kolejne decyzje. Szkoda, że nie ma treningu dla zawodników, którzy nie zostali wybrani do składu na zawody drużynowe. Kiedyś coś takiego było. Myślę, że paru zawodnikom by się to przydało. Są skoczkowie, którzy walczą jeszcze o drużynówkę, a w ten sposób zabiera się możliwość zobaczenia poziomu zawodników przez trenerów. Szkoleniowcy będą bazować tylko na tym, co działo się w czwartek i co zobaczą w konkursie indywidualnym.
W czwartek Polski Związek Narciarski (PZN) przedstawił trzyosobową kadrę naszego kraju na igrzyska. Kot nie znalazł się zarówno w niej, jak i w składzie na indywidualny konkurs o tytuł mistrza świata w lotach narciarskich. Tego dnia nie stanął przed dziennikarzami zebranymi w Bawarii, a wieczorem opublikował enigmatyczny wpis w sieci.
– Intencja mojego wpisu była jasna. To była reakcja na moje czwartkowe skoki w Oberstdorfie. Nie miało to nic wspólnego z ogłoszeniem składu na igrzyska. My znaliśmy go już w Zakopanem, zaraz po Pucharze Świata. Każdy miał jasność co do kalendarza startów. Już wtedy wiedziałem, że lecę do Japonii i przygotowuję się do mistrzostw świata w lotach narciarskich, więc emocje z tym związane zdążyły opaść. Przyjechałem do Oberstdorfu, by walczyć o miejsce w składzie na lotach, skakać jak najdalej i mieć trochę radości z latania. W ostatnim czasie loty były dla mnie dużym wyzwaniem i sporą męczarnią. Wydawało mi się, że te skoki są na tyle dobre, a forma ustabilizowana, że powinienem dać sobie radę. Tak zdecydowanie nie było. Moje skoki były bardzo słabe. Wytracałem prędkość za progiem, co zupełnie odebrało mi radość z latania, którego tu nie było. Dlatego napisałem o błędnych decyzjach, ale moich. Mam na myśli pewne zmiany sprzętowe, które poczyniłem, a także plan na skok. To wszystko się skumulowało, też pewne rzeczy niezależne ode mnie. Po dwóch bardzo złych i trudnych dla mnie skokach pojawiło się sporo emocji. Dlatego w czwartek nie udzielałem wywiadów, żeby nie powiedzieć czegoś pod wpływem emocji. Spodziewałem się pytań dotyczących igrzysk, a moja czwartkowa złość nie dotyczyła tego, a wyłącznie tego, co działo się na skoczni w Oberstdorfie.
Na igrzyska do Predazzo pojadą Kamil Stoch, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek.
– Już wcześniej przeczuwałem, jak będzie wyglądał skład. Walczyłem do końca. Nie mam sobie nic do zarzucenia pod względem wykonania pracy i walki. Do końca walczyłem jak równy z równym i nie złożyłem broni. Wyszedłem z tej potyczki z twarzą, natomiast mam poczucie, że nie dałem odpowiedniej ilości argumentów. Część ludzi patrzy na to z perspektywy udanych startów, ale ja patrzę na te niewykorzystane okazje. Były konkursy, gdzie nie wchodziłem do drugiej serii. Było blisko, ale czegoś brakowało, żeby punktować. Nie dałem tylu mocnych argumentów, żeby być pewną częścią tego składu. Szybko przyszło mi przetrawienie tej decyzji. Po oficjalnym ogłoszeniu składu porozmawialiśmy z trenerem Maciusiakiem indywidualnie. Powiedziałem, że nie zazdroszczę mu odpowiedzialności podejmowania tej decyzji. Nie chciałbym być na jego miejscu. To bardzo trudne dla trenera, mając trzy miejsca startowe. Kiedyś byłoby łatwiej. Byłoby dużo łatwiej podjąć tę decyzję, mogąc zabrać pięciu skoczków. Nie zazdroszczę Maćkowi podejmowania tej decyzji, ale akceptuję ją. Teraz są inne cele, sezon jest jeszcze długi i jest o co walczyć. Dla mnie ważne jest to, żeby z jak najlepszej strony pokazać się w drugiej części zimy.
Jak się okazuje, Puchar Świata w Sapporo nie miał już wpływu na decyzję trenera w sprawie olimpijskiego składu. Ta została zakomunikowana zawodnikom po Pucharze Świata w Zakopanem.
– Przynajmniej nikt nie odebrał emocji związanej z tą rywalizacją <śmiech>… Taka była decyzja trenera i Polskiego Związku Narciarskiego, by tę decyzję zachować w tajemnicy. Uszanowaliśmy to. Dla nas dobrze, że wcześniej usłyszeliśmy o tej decyzji, ponieważ jadąc do Japonii mogliśmy skupić się na swojej pracy i swoim planie. Po to, by w Japonii walczyć o dobre miejsca, a nie patrzeć na rywalizację między sobą. Do tej pory ta rywalizacja była, ale każdy i tak starał się koncentrować na sobie, na dobrych skokach i wynikach, bo tylko takie argumenty mogły zbliżyć nas do powołania na igrzyska. W Sapporo znaliśmy plan przygotowany dla nas. Widzieliśmy, że strony internetowe pasjonowały się walką o trzecie miejsce, a ja po cichu sobie myślałem, że… jeszcze się zdziwicie <śmiech>.
– Pod kątem mojej motywacji i podejścia skoków, ta decyzja niczego nie zmieniła. Wiadomo, że główny cel na ten sezon nie został zrealizowany, ale wykonana praca nie poszła i nie pójdzie na marne. Teraz jestem w stanie to wykorzystać w Pucharze Świata i Pucharze Kontynentalnym. Wręcz szkoda byłoby tego nie zrobić. Są widoki na to, by druga część sezonu była jeszcze lepsza. Chcę zbliżyć się do czołowej „10” w zawodach Pucharu Świata i w końcu zmierzyć się z mamutami w Vikersund czy Planicy, by czerpać z tego frajdę i pokazać, że też potrafię latać. Czasami ważna jest droga, którą idziemy, a nie cel. Wiadomo, fajnie realizować cele, bo to daje sporo radości i satysfakcji, natomiast nie można patrzeć na wszystko przez pryzmat osiągnięcia celu, bądź jego nieosiągnięcia. Czasami ta droga jest nawet ważniejsza od celu. Nie zmieniłbym tej drogi. Zerkam wstecz i nie muszę się wstydzić tego, co zrobiłem. Nie wystarczyło, ale w pewien sposób jestem z tego dumny. Ta droga na pewno dużo mi dała i będę z tego mógł korzystać w przyszłości. Potencjał jest. Gdyby ktoś przed sezonem letnim usłyszał, że Kot będzie do końca walczył o miejsce w trzyosobowym składzie na igrzyska, to wiele osób pukałoby się w głowę. A jednak tak ten sezon się potoczył, że do końca byłem w grze. Trzeba popatrzeć na to z pozytywnej strony. Wygrałem konkurs Letniego Grand Prix w Wiśle, a w Pucharze Świata zaliczyłem najlepszy wynik od wielu lat – kontynuuje Kot.
Pod wpisami skoczka w mediach społecznościowych można dostrzec falę wsparcia ze strony sympatyków skoków narciarskich w Polsce.
– Mam wrażenie, że trochę odzyskałem sympatię fanów, co też jest dla mnie dodatkową radością. Wsparcie, jakie widzę i otrzymuję, jest naprawdę budujące. To coś niesamowitego, dziękuję za to. Dawno nie miałem takiego wsparcia. Cieszę się, że ludzie zaczęli doceniać pracę, którą w to wkładam i konsekwencję w tym, do czego chcę dążyć. Znowu czegoś brakuje, znowu nie jest tak, jak byśmy chcieli, ale ludzie widzą światełko w tunelu, postęp i to, że nie poddaję się. Każdego dnia pracuję, żeby było lepiej i raz jeszcze dziękuję kibicom za wsparcie, bo to jest coś niesamowitego. Daje mi to dużo energii mentalnej, która w takich momentach jest potrzebna. Czasami akumulator się wyczerpuje, a takie wsparcie dodaje sporo energii. Wielokrotnie było mi przykro, czytając komentarze w sieci, które mówiły, że powinienem już skończyć karierę, bo blokuję miejsce młodym zawodnikom, a w kadrze jestem tylko dlatego, że tata jest w zarządzie PZN. Nigdy nie spotkałem się z bezpośrednią krytyką. To utwierdzało mnie w przekonaniu, że większość tzw. hejtu była pisana przez anonimowych ludzi, którym i tak nigdy się nie dogodzi. Ważna jest opinia prawdziwych kibiców, opinia rodziny i bliskich, a przede wszystkim życie w zgodzie z własnymi wartościami. Trudno zupełnie odciąć się od krytyki w sieci. Czasami ktoś coś podeśle czy pokaże i to nie jest łatwe czy przyjemne. Często mnie to dodatkowo motywowało do działania. Nigdy nie złożyłem broni i nie powiedziałem, że ludzie mają rację. Krytyka jest potrzebna, jeśli jest konstruktywna. Sympatia kibiców zawsze była, ale teraz wsparcie jest jeszcze większe, wyjątkowe i za to dziękuję.
Czy Kot zakłada możliwość walki o igrzyska, które w 2030 roku odbędą się we Francji?
– Trudno w tym momencie rozmawiać o kolejnym czteroleciu. Cztery lata dla sportowca w tym wieku to dość długa perspektywa czasowa. Jak mówiłem przed sezonem, jestem w pełni skoncentrowany na tej zimie. W Zakopanem, po kwietniowym wydarzeniu Red Bulla, siądę i przeanalizuję ten sezon. Wtedy zobaczymy, co dalej i jaką perspektywę można przyjąć. Jakie będą możliwości? Jakie będą opcje? Teraz koncentruję się na tu i teraz, żeby powalczyć o drużynę na mistrzostwach świata w lotach narciarskich, na walce podczas Pucharu Świata w Willingen i powrocie do Pucharu Kontynentalnego podczas igrzysk, by tam walczyć o dodatkowe miejsce startowego. Chcę wrócić do Pucharu Świata z mocnym uderzeniem na koniec sezonu, to mój plan. A co później? Zobaczymy.
Korespondencja z Oberstdorfu, Dominik Formela
-
marcin_kutera początkujący
Kot vs Stoch
Ja napisze tak. Gdyby to ode mnie zalezało, to na dzisiejszy konkurs wystawiłbym Kota, a Stochowi zaproponowałbym przedskoczka. Nawet byłoby to ciekawe a zarazem budujące dla innych przedskoczków, że skaczą z takim mistrzem w przerwach między rywalizującymi w mistrzostwach świata w lotach. Kamil nastukał na początku roku trochę punktów dla Polski, ale ostatnio nie ma formy (mała przerwa od Zakopanego nie pomogła). Kot jest w zwyżce formy i gdyby dzisiaj skakał w drużynówce, możliwe że bylibyśmy z niego zadowoleni, a jeżlei nawet nie, to żadna róznica, czy skoczy Kamil czy Maciej. Ja już pamietam, jak swojego czasu stawiałem Maćka na straty po nieudanym sezonie 2015/2016 a ten odpalił w 2016/2017 i wtedy odszczekałem wszystkie swoje negatywne prognozy na jego temat. Później było słabo, ale ten sezon dla niego, to jednak jakaś nadzieja. Dzisiaj by się okazało, czy Kamil w przedskoakch skacze daleko, czy Maciej w zawodach. Wtedy by się ustaliło, którego brać na ZIO. Ja właściwie nadal twierdzę, że Kamil powinien odpocząć (pobyć i pogimnastykować z żonką, potrenować w międzyczasie, posłuchać Chopina, pójść na jaką lokalną dyskotekę i imprezę, by pobyć ze znajomymi i autochtonami) i poskakać dopiero w Planicy. Kto wie, może wtedy Kamil by tam odpalił, nawet do tego stopnia, że stanął by na podium, albo chociaż się o nie otarł. Poza tym Kamil Stoch, za wcześnie rezygnuje ze skakania. Powinien jeszcze poskakać ze dwa sezony w wieku 40 i 41 lat.
-
fraki weteran
Brawo panie Macieju, wspaniały wywiad. Wielkie gratulacje za to, co Pan robi i powodzenia dalej.
-
neonek2000 stały bywalec
@Karbit
Może masz rację.. ale mi osobiście trudno zdzierżyć to że Polskim Skoczkom " zamyka się usta"..
-
Karbit bywalec
@neonek2000
myślę, że Maciek jest tej klasy zawodnikiem, że nawet jak zostanie źle potraktowany, to on to weźmie na klatę, zaciśnie zęby i będzie trenował zamiast wylewać żale do mediów.
-
Tomek88 profesor
Typowy Kot - trzeźwa ocena sytuacji, brak oskarżeń, brak pretensji i koncentrowanie się na poprawie własnych skoków.
Bez wątpienia wyszedł z tego pojedynku z twarzą, a tak jak pisałem już kilka razy moim zdaniem to on powinien być tym trzecim w składzie na IO.
Niemniej może być zadowolony z ostatnich miesięcy, bo tak jak sam mówi gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedział, że do końca będzie walczył o igrzyska to bym nie uwierzył.
Symbol determinacji, zawziętości i nieustępliwości. Cieszy mnie ten solidny sezon Maćka po kilku wyraźnie słabszych latach. Mam nadzieje, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Mocno mu kibicuję i życzę jak najlepiej :) -
neonek2000 stały bywalec
Maciek liczę że w Planicy powiesz prawdę bez cenzury wszystkim co i jak było z tym MM .. My wiemy tylko co Wy zawodnicy nam powiecie, (lub ze swoich źródeł ze świata skoków).. a MM nie może dalej niszczyć skoki w Polsce...
Bo już nie mogę powiedzieć że jesteśmy kolejną Finlandią... Finlandia już nam odlatuje podobnie jak Szwajcaria.. -
kunegundek weteran
@Jacobs_Andersen
Tymczasem pojechał z nimi i nawet nie wystąpi mimo że nie był gorszy... :)
-
-
Jacobs_Andersen bywalec
Trzeci najlepszy z Polaków w tym sezonie nie wystąpi na obu wielkich imprezach sezonu. Nie mam pretensji o jego brak na igrzyskach, bo tak tak naprawdę każdy wybór byłby kontrowersyjny, ale na loty powinien był jechać za Zniszczoła, bez dwóch zdań.
-
szczurnik weteran
Obawiam się, że miejscówki z periodu "nieolimpijskiego" zostaną przyznane w Lillehammer, więc wygrają je ci, którzy zrezygnują z Willingen - powodem będzie banda austriacka, w której zwycięzca z tego weekendu, Aigner, może mieć problem z miejscem w składzie.
-
Piotr S. weteran
@zimowy_komentator
Szkoda, że Maciek nie wystartuje w drużynówce. Z pewnością zadecydowały względy pozasportowe. Nie wierzę by skoczył gorzej niż Olek, Dawid czy Kamil.
-
waldemarsson profesor
@zimowy_komentator
Po prostu jako ambitny sportowiec postawił sobie ambitny cel. Sam w wywiadzie stwierdził że często nawet ważniejsza jest droga do celu, niż sama realizacja.
-
-
mateusz3951 weteran
Zero żalu do trenera i trzeźwa ocena rzeczywistości. Duża klasa Maćka.
-
TheDriger profesor
Byłeś lepszy od Wąska i Kubackiego Maciek, my kibice to będziemy pamiętać, jak Cie okradziono z igrzysk
-
RubenBlanco stały bywalec
Co do tego prawa startu w drużynówce tych, którzy pełnili role przedskoczków, to zależy od narodowości. Są równi i równiejsi.
Pięć sezonów temu (MŚL w Planicy) ten przepis był identyczny, a występującego w roli przedskoczka P.Prevca dopuszczono do występu w drużynie. -
Mucha125 profesor
IO igrzyskami ale jak został wyrolowany z MŚ w lotach to już wstyd i hańba dla trenera
-
zimowy_komentator profesor
@waldemarsson
Tak, ale zastanawiam się skąd u niego tak wielka ochota na Igrzyska? Ledwo co jedną nogą stąpa w Pucharze Świata, gdzie jeszcze się nie ustabilizował, więc wszelkie ambicje powinien skierować na tę przestrzeń, a nie marzyć o Igrzyskach.
-
waldemarsson profesor
@zimowy_komentator
Przecież przyjął to na klatę że był za słaby na IO, więc o czym Ty piszesz? Pytanie tylko czy Ci którzy pojadą są mocniejsi.
-
zimowy_komentator profesor
Jeśli w trzyosobowym składzie znalazłby się Maciej Kot, byłoby to symboliczną pieczątką marazmu ostatnich lat, a być może nawet kryzysem wizerunkowym. Co on chciał na tych Igrzyskach zdziałać takimi skokami? Nie wiem, to chyba u niego kwestia ambicjonalna - sam wyjazd jako odhaczenie celu.
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl
- Zanim zadasz pytanie na forum - zobacz czy poniżej ktoś już nie dał na nie odpowiedzi.
- Redakcja serwisu Skijumping.pl zastrzega sobie prawo do usuwania oraz modyfikowania komentarzy łamiących regulamin - nie związanych z tematem newsa, zawierających obraźliwe treści, atakujących osoby publiczne (a w szczególności zawodników, trenerów, działaczy, polityków), napisanych wulgarnym językiem, spamu, powielania treści newsa itp.
- Zabrania się reklamowania innych stron, blogów itp.
- Forum to miejsce na przemyślane wypowiedzi i opinie. Komentarze o zerowej wartości merytorycznej typu "Ammann Słabo, Stoch - 125m, co tu tak cicho, czemu nie skaczą" - również będą usuwane.
- Komentarze powinny być rzeczowe, napisane poprawnie językowo i bez rażących błędów ortograficznych.
- Zapytania, opinie i uwagi skierowane do redaktorów serwisu Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres email. Nasi redaktorzy nie czytają wszystkich komentarzy, często mogą więc wcale nie odpowiedzieć. Zapytania, opinie i uwagi skierowane do moderatorów forum Skijumping.pl, prosimy przesyłać na nasz adres admin@skijumping.pl. na forum będą one kasowane.
- Wszystkich użytkowników forum, prosimy o kulturalną dyskusję. Do rozwiązywania wszelkich sporów i kłótni służy email lub inne środki komunikacji.
- Aby uniknąć bałaganu i nieporozumień, zabrania się tworzenia i korzystania użytkownikom z więcej niż jednego konta/nicka oraz podszywania się pod innych użytkowników, poprzez tworzenie bardzo podobnych nazw/nicków. W przypadku wykrycia takiego działania, konta będą kasowane, a w skrajnym przypadku (nagminne tworzenie kolejnych kont), użytkownik banowany.
- Wszelkie komentarze, atakujące bezpośrednio poszczególnych użytkowników (w tym także oskarżenia o pisanie pod wieloma nickami), moderatorów lub redaktorów, będą bezzwłocznie usuwane, podobnie jak spory między użytkownikami, nie mające nic wspólnego z tematem artykułu. Konta użytkowników, którzy obrażają moderatorów, administratorów, bądź atakują Redakcję Skijumping.pl, mogą być blokowane.
- Wszelkie narzekania na to, że komentarze są "bezpodstawnie" usuwane, będą również kasowane. Jeśli ktoś uważa, że jego komentarz był zgodny z regulaminem, a mimo to został usunięty, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Jeśli uważasz, że dany użytkownik nagminne łamie regulamin, wywołuje kłótnie i utrudnia dyskusję w komentarzach, prosimy o kontakt emailowy na adres admin@skijumping.pl.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania wpisów bądź blokowania użytkowników, którzy używają niecenzuralnego języka, nagminnie wywołują konflikty, spory oraz prowokują innych uczestników forum do kłótni.
- Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania kont użytkowników, których pseudonimy zawierają wulgaryzmy lub brzmią podobnie do niecenzuralnych słów.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy adres IP zablokowanej osoby, jest adresem całej sieci lokalnej. Ewentualne cofnięcie blokady może nastąpić jedynie w przypadku, gdy winny użytkownik zaprzestanie szkodliwych działań na forum.
- Redakcja nie odpowiada za treści i opinie prezentowane przez użytkowników forum. Jeśli wypowiedzi naruszają prawo, ich autorzy mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- W przypadku "bana" użytkownika, zabronione jest tworzenie nowego konta, przez 7 dni od momentu blokady konta.
- W przypadku nagminnego łamania regulaminu forum oraz ogólnych zasad dobrego wychowania, Redakcja zastrzega sobie prawo do powiadomienia odpowiednich służb, wraz ze wszystkimi posiadanymi danymi użytkownika (adres IP, logi, dane kontaktowe).

















Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu
Zaloguj się