Piotr Żyła w czołowej piętnastce MŚwL. „Wrócił luz”

  • 2026-01-24 21:09

Piotr Żyła jako jedyny z naszych reprezentantów walczył podczas drugiego dnia indywidualnej rywalizacji w trakcie mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Ostatecznie uplasował się na 15. pozycji, pokazując, że nawet przy nieco słabszej dyspozycji loty narciarskie są czymś, w czym odnajduje się bardzo dobrze. W kontekście momentu, w jakim się znajduje, ten wynik daje mu autentyczną satysfakcję.

- Po ostatnich skokach treningowych w Zakopanem gdzieś tam faktycznie liczyłem na tę „dyszkę”. Ale wiadomo, zabrakło jednego takiego naprawdę soczystego skoku i wtedy wszystko mogłoby wyglądać inaczej. Mimo to jestem zadowolony, bo oddawałem swoje skoki na fajnym poziomie. Trochę nawet frajdy z tego było. Te loty powyżej 210 metrów są już naprawdę całkiem przyjemne - mówi.

Od czwartku, od pierwszych treningów i kwalifikacji, czuł się na obiekcie bardzo dobrze. Loty zawsze działały na niego mobilizująco, a większe skocznie wprowadzają go w specyficzny stan.

- Czułem się bardzo dobrze. Lubię, jak coś się więcej dzieje, jak jest więcej powietrza i większe skocznie. To jest taki inny stan, pełna koncentracja. Nie możesz zepsuć, bo to się źle kończy. Ale jednocześnie wrócił mi luz. Ten ostatni okres w Pucharze Świata był trudny, można powiedzieć, że przegrałem sam ze sobą. Teraz zacząłem to wszystko znowu fajnie układać i wróciła radość. I to jest najfajniejsze - przyznaje.

Przez lata utarło się, że Żyła na mamutach zawsze sobie poradzi. Sam jednak podkreśla, że w sporcie nic nie przychodzi za darmo. Nawet jeśli loty bardziej mu sprzyjają, robotę i tak trzeba wykonać od początku do końca.

- Wiadomo, że dobrze się czuję na mamutach, gdy można złapać większy flow. Ale swoją robotę trzeba zrobić, przygotować się do każdego skoku osobno i dać z siebie wszystko. Jak to się uda, to ta radość z lotów jest większa niż na normalnych skoczniach - tłumaczy.

Dla Żyły te kilka sekund w powietrzu wciąż pozostaje największą nagrodą. Cała praca - siłownia, dieta, lata treningów - sprowadza się właśnie do tego momentu.

- To wszystko zostaje wtedy wynagrodzone. Medale medalami, ale teraz nie jestem jeszcze w takiej topowej formie, żeby o nie walczyć. Za to ta frajda, ta radość... Jak siedzisz na belce w Oberstdorfie, odcinasz się, jesteś sam ze sobą. Potem ruszasz i coś się zaczyna dziać. To jest ten moment - opisuje.

W trakcie mistrzostw często wracał temat niskiej belki startowej, a co za tym idzie - niezbyt odległych lotów. Żyła przyznaje, że to było odczuwalne, szczególnie przy wietrze w plecy.

- Ta belka, teoretycznie ta 24., była w porządku. Jak masz +5 czy +10 punktów za wiatr, to da się jeszcze naprawdę fajnie odlecieć. Ale w tej trzeciej serii, jak miałem 3 m/s wiatru w plecy, to wygląda tak, jakby ktoś położył na plecy worek ziemniaków i cisnął w dół. Nie ma frajdy, tylko walka. Nie masz czucia powietrza, nie możesz popracować w locie. No i też nie jestem w takiej topowej formie, żeby sobie z takimi warunkami idealnie radzić. Jedną beleczkę mogli dać wyżej, to może te 220 metrów by pękło, bo już się rozpędzałem - mówi bez ogródek.

Nie sposób było nie zapytać o Domena Prevca, który w Oberstdorfie odleciał reszcie stawki. Żyła przyznaje, że wie, na czym polega fenomen Słoweńca - ale tajemnicy zdradzić nie chce.

- Ostatnio się dowiedziałem, na czym to polega... ale nie zdradzę. Powiem tylko tyle: jeszcze większy szacun dla niego - rzuca z uśmiechem.

Zapewnia jednak, że to coś, co chciałby kiedyś przetestować sam - choć zdecydowanie nie w środku sezonu.

- Teraz to nie jest czas, bo mogłoby się to źle skończyć. Może w lecie - dodaje.

Oberstdorf, choć różny od Planicy czy Vikersund, nadal daje mu radość z latania.

- Miałem tu dużo dobrych skoków w przeszłości. Jak trafisz dobre warunki, to jest super. Przy 3 m/s w plecy, to jest masakra, ale jak lecisz powyżej 220-225 metrów, to frajda jest ogromna. Planica ma „inne” powietrze, konkursy są rano, wszystko wygląda inaczej. Tu, przy tylnym wietrze, to już zupełnie inna bajka - porównuje.

Na koniec 39-latek zwrócił uwagę na coś, czego wcześniej w karierze właściwie nie doświadczył. Ze względu na fakt, iż był w sobotę jedynym startującym Polakiem, w szatni nie miał towarzystwa w postaci swoich kolegów ze składu. Wsparcia na skoczni jednak nie zabrakło.

- To chyba pierwszy raz. Normalnie zawsze ktoś jest. Tutaj grzaliśmy się w hotelu, przyjechaliśmy na skocznię i w szatni pusto. Ale fajnie, że Maciek Kot przyszedł pokibicować. To zawsze miłe, jak jest ktoś znajomy na dole - kończy.

Korespondencja z Oberstdorfu, Dominik Formela


Piotr Bąk , źródło: Informacja własna
oglądalność: (2501) komentarze: (12)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • bleyz01 doświadczony
    @KapitanGrawitacja

    Nie wiem czy kogokolwiek można było na jakimkolwiek etapie określić tym drugim, Tomasiak jest jedynką, Stoch przez pierwszy weekend aspirował nawet do bycia jedynką tylko po to żeby zaraz do 30 nie wchodzić. Żaden z zawodników z wyjątkiem Tomasiaka nie dał argumentów aby jechać na IO, żaden nie potrafił pokazać chociaż namiastki regularności. Takie przetasowania jak w tym sezonie gdzie Kot raz nie może wejść do 30 a potem jest w top 15 to kuriozum. Żyła gotów po tym 15 miejscu w MŚwL ledwo przejść kwali na skoczni dużej, nic nie da się powiedzieć o jego formie na podstawie lotów. Największą przeszkodą na drodze do dobrych skoków Żyły jest on sam i jego głowa.

  • Kolos profesor
    @Predator

    Ta 15 lokata Żyły w MSL to wyrównanie jego trzeciego najlepszego w życiu wyniku na tej imprezie. I czwarte z rzędu MŚL zakończone w top 15.

  • Predator bywalec
    Czołowa 15 🤣

    To mamy nowość, czołowa 15, TOP 20.
    Ambicje trenera zadpokojone, jesteśmy w czołówce 🤣

  • King profesor
    @StochIO2014

    Da się gdzieś znaleźć wypowiedź Hannawalda? Kompletnie nie mam pojęcia o co chodzi, bo nie widziałem tej wypowiedzi.

  • KapitanGrawitacja profesor

    Żyła to sobie na koniec sezonu na lotach jeszcze tak zapunktuje, że przebije na luzie 200+ pkt w generalce. Fajnie że wrócił w takim nastroju, bo widać że znowu ma frajdę ze skakania, czego czasem w poprzednich dwóch sezonach u niego brakowało, tylko bardziej było widać wypalenie. To jest człowiek zagadka. Jeszcze przed TCS wydawał się pewnym nr 2 u nas i był blisko igrzysk, a wystarczyły 2 konkursy na turnieju żeby się wszystko posypało.

  • StochIO2014 doświadczony
    @waldemarsson

    Patrząc na to jak jest "gibki" Sven ma chyba sporo racji. Piotrek też należy do zawodników z takim predyspozycjami, więc niech próbuje latem, może też mu ten styl posłuży w ostatnich latach.

  • Tomek88 profesor

    Typowy solidny, niezły Żyła na lotach. Nawet jak na co dzień nie idzie zbyt dobrze to tutaj potrafi skakać lepiej. Przyzwoity występ

  • waldemarsson profesor

    Ciekawe co ten Domen szokującego wymyślił. Jeśli to o czym mówił ostatnio Hannavald to nie dziwi że Żyła mówi że szacun xD

  • neonek2000 doświadczony
    @Alberto

    Wiesz..to ta słynna Atmosfera o której Olek Zniszczoł tyle opowiadał..

  • Alberto bywalec

    Szkoda że to tylko Kot przyszedł na skocznie, a nie cała drużyna. Na igrzyskach na Tomasiaka też nikt nie będzie czekał?

  • tommy97ns stały bywalec

    Brawo Piotrek wierzę że jeszcze polatasz dalej w tym sezonie

  • neonek2000 doświadczony

    Żyła poznał tajemnicę Domena .. a dla mnie Żyła zawsze będzie człowiekiem-zagadką.
    Dzięki Piotrek za to 15miejsce., (choć wiadomo na Mistrzostwach liczą się zwycięscy ale w Polskiej tragedii to prawie podium, zwłaszcza że Żyła też nie szaleje z formą)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl