Zniszczoł odnosi się do krytyki w sieci. „Po Oberstdorfie dostałem bardzo dużo brzydkich wiadomości”

  • 2026-01-31 21:30

Aleksander Zniszczoł w sobotę w Willingen został - trochę wbrew okolicznościom i nastrojom - obrońcą honoru Biało-Czerwonych. Trzy punkty Pucharu Świata za 28. miejsce to niewiele w tabeli, ale w kontekście całej zimy i braku choćby jednego „oczka” wcześniej ważyły znacznie więcej, niż suche liczby. Przełamanie przyszło w dość szalonych, pogodowych okolicznościach. W rozmowie po zawodach 31-latek nie unikał także tematu hejtu w sieci, który wylał się na niego po ostatnich słabszych występach.

Podsumowując sobotnie skoki, Zniszczoł przyznał, że jest to swojego rodzaju przełom, choć nie był do końca zadowolony z finałowego skoku.

- Mógłbym się bardziej cieszyć, gdyby druga próba poszła tak, jak pierwsza. Bo szczerze mówiąc - i w kwalifikacjach, i w pierwszej serii, to były bardzo fajne skoki. W tej drugiej niestety nie utrzymałem pozycji najazdowej. Zamiast biodro pchnąć dalej, to po prostu „wyjechało” spode mnie i wyhamowałem w locie na wysokości buli, chociaż warunki były naprawdę super - tłumaczył spokojnie, bez uciekania od błędu.

Nie było w tym skoku desperackiego ataku ani szukania ryzyka na siłę - jak podczas mistrzostw świata w lotach. Podopieczny trenera Macieja Maciusiaka podkreślał, że jego celem było powtarzanie tego, co zaczęło działać już wcześniej - jeszcze na spokojnych treningach w Wiśle.

- Nie chciałem „przyatakować”. Chciałem powtórzyć to, co robię od treningu w Wiśle. Staram się tutaj to powtarzać, bo to jest dobre. Jeżeli to opanuję, wtedy mogę dokładać kolejne elementy. Przyjechałem tu poukładany i chcę iść do przodu właśnie w ten sposób. W zawodach to jest trudne, ale widać, że ta baza działa - mówił.

W sobotę w Willingen nie dało się jednak uciec od tematu warunków. Niska belka, niskie prędkości najazdowe, śnieg z deszczem i wiatr, który mocno mieszał, sprawiały, że trzeba było mocno walczyć o każdy metr.

- Ustawili belkę numer 10 i szczerze mówiąc, byłem zdziwiony. Już w konkursie kobiet wiatr pod narty słabł, one jechały z 20., a nam dali dziesiątkę. Ten pierwszy numer zawsze ma ciężej, tory są wolne, moja prędkość była dużo gorsza. Przy niskiej belce, małej prędkości i jeszcze tym opadzie było naprawdę ciężko. Wiedziałem, że jest trudno, ale skok był na tyle dobry, że odleciałem swoje. Potem jednak wszystko zaczęło się mieszać. Byłem zły, że znowu zabraknie, że znowu się nie poszczęści. A wyszło z tego 19. miejsce po pierwszej serii - relacjonował.

Ten dzień miał jednak dla niego wymiar znacznie szerszy niż same punkty. Po koszmarnych mistrzostwach świata w lotach w Oberstdorfie i fali krytyki, która się na niego wylała, Zniszczoł przyznał, że musiał się na nowo „poskładać” - sportowo i mentalnie.

- Ja wiem, że potrafię skakać. Tylko potrzebowałem poskładać to do kupy. W Wiśle zrobiłem krok do przodu i jadąc tutaj chciałem dalej pracować. Po Oberstdorfie dostałem bardzo dużo brzydkich wiadomości prywatnych. Odpisałem jednej osobie, pytając, dlaczego tak do mnie pisze. Odpowiedź była: „bo inaczej byś mi nie odpisał”. Jak to przeczytałem, to pomyślałem - oho... Ciekawy jest ten świat i te odpowiedzi - przyznał bez owijania w bawełnę.

Zniszczoł nie ukrywał, że Oberstdorf był momentem skrajnie trudnym - sportowym dnem, od którego trzeba było się odbić. Podkreślał jednak, że hejt, który spadał w ostatnim czasie przestawał być abstrakcyjny w momencie, gdy dotyka nie tylko zawodnika, ale jego bliskich.

- Magiel miałem dobry. Pal sześć mnie, ale mam córkę, która chodzi do szkoły. To może się na niej odbić - powiedział szczerze.

Na koniec, w lżejszym tonie, pojawił się temat nietypowych wydarzeń na Muehlenkopfschanze. Oświadczyny słoweńskiego przedskoczka Urbana Susnika wywołały uśmiech u wszystkich zgromadzonych pod skocznią.

- Ciekawa opcja, na pewno zaskakująca. Musiał się stresować. Wiem, jak to jest. Też się stresowałem i pamiętam to do dziś - skomentował Zniszczoł.

Korespondencja z Willingen, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4794) komentarze: (55)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • INOFUN99 profesor
    @MarcinBB

    Właśnie te udawane podziękowania i wpis na Instagramie uznałbym za hejt, bo moim zdaniem zawsze zarówno przeprosiny, jak i podziękowania powinny być szczere. Przeprosin, albo przyznania się do błędu oczywiście zabrakło, bo takich osobowości jak Stoch i Kot brakuje w naszej kadrze. Oni potrafią być krytyczni i samokrytyczni. Dla mnie mówienie o tym, że zaangażowanie w zespole byłoby mniejsze, a potem te udawane podziękowania przy braku przeprosin, albo przyznania się od razu, że pewne słowa nie powinny zostać użyte, bo tylko naiwny dzieciak uwierzy w szczerość podziękowań, to jest właśnie hejt.

  • MarcinBB redaktor
    @INOFUN99

    Ciekawy wpis.
    "Hejt, hejt, hejt. Już tak nie przesadzajmy. Owszem groźby, wypisywanie obelg w wiadomościach prywatnych do zainteresowanego, bądź jego rodziny, czy życzenie braku punktów jest hejtem i to powinno być tępione. "
    A za chwilę:
    "Najpierw hejt na trenera,"

    Byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś mi przypomniał kiedy Olo stosował wobec TT "groźby, wypisywanie obelg w wiadomościach prywatnych do zainteresowanego, bądź jego rodziny, czy życzenie braku punktów" no w przypadku trenera dajmy na to brak sukcesów w pracy. Bo ja sobie niczego takiego nie przypominam. Ewentualnie jakie inne zachowania Ola wobec TT, które uważasz za hejt. No bo przecież już tak nie przesadzajmy, prawda?
    Ja nawet pamiętam jak Olo przed naszym mikrofonem skijumping.pl, może trochę ciągnięty za język, może niechętnie, ale jednak powiedział "No tak, to był najlepszy okres w mojej karierze, dzięki Ci Thomas".
    To kiedy był ten hejt Olka na trenera?

  • mortyr stały bywalec
    @Adam90

    A ja krytykę lubię. Hejt można ignorować, ale krytyka może mi pomóc zauważyć błędy tam, gdzie mi przysłowiowa belka je zasłania.

    Niemniej wracając do tematu artykułu, to się robi nudne i niesmaczne to, co się dzieje wciąż wokół Zniszczoła. Zaczynam mieć trochę tego dość. Nie przepadam za Zniszczołem, uważam to za wielki pokaz ironii jego obecną formę i męczą mnie jego skoki, ale żeby pisać do niego prywatne wiadomości pełne wyzwisk? Nienormalne. I w ogóle dalej trzymać do niego urazę? Lepiej chyba odpuścić i pogodzić się z tym, niż zacietrzewiać się we własnej złości.

  • Vow_Me_Ibrzu weteran
    @Lataj

    Elementarne. Jakiś PRowiec PZN (chyba mają kogoś takiego?) powinien podpowiedzieć filmiku, w którym sam zainteresowany powie coś w stylu „Zachowałem się pod koniec sezonu głupio, pożegnałem fatalnie trenera, z którym odniosłem największe sukcesy. Nawet jeżeli później współpraca nie układała się idealnie, powinienem zacząć szukanie winnych od siebie”. Były też okazje, żeby uderzyć do TT z flaszką czy postawić kolację, a później wstawić w mediach społecznościowych zdjęcie z pojednania.

  • Adam90 profesor

    Ja np krytyki nie czytam. Tutaj jak na forum ktos mnie skrytykuje to ja staram sie nie wchodzić dyskusje.

  • Lataj profesor
    @Lataj

    A tak się dotąd nie stanie, jeśli nadal środowisko dziennikarskie będzie się kumplowało z naszymi skoczkami.

  • stivus profesor

    Ludzie nie myślą, a tylko poddają się [***]burzy wywołanej przez innych. Media społecznosciowe, które kształtują współczesne umysły temu sprzyjają. Ludzie, ruszcie [***] zamiast hejtować, zacznijcie uprawiać jakis sport, czysto amatorsko. To pomaga zrozumiec pewne rzeczy i daje dużo pokory. Tego dziś ludziom brakuje.

  • stivus profesor
    @Adam90

    Kozak w necie, pi...w świecie.

  • Adam90 profesor
    @Lataj

    Krytyka mu się należy. Ale chyba tylko ludzie potrafią w internecie krytykować. Bo w realu zwrócić uwagę to juz ciężko

  • Adam90 profesor
    @QuatrusPL

    No tak tylko w sieci krytykować a w realu nikt.

  • Adam90 profesor

    No to zgłoś to na policje. Tak jak Owsiak xd.

  • QuatrusPL bywalec

    Zasłużył pan na krytykę, panie [***], ale nie na hejt, szczególnie wobec dziecka

  • Bernat__Sola profesor
    @zimowy_komentator

    Ojciec w jego wieku był już po debiucie w FIS Cupie. Dziś to niemożliwe.

  • Labrador_Retriever profesor

    Powiem tak. Zniszczoł zasłużył sobie na brak sympatii kibiców. Niestety, ale zachował się jak szczeniak pod koniec poprzedniego sezonu. Strasznie przygwiazdorzył. Gwiazdorzenie w ogóle jest irytujące, ale jeszcze bardziej denerwuje u kogoś, kto, z całym szacunkiem do Aleksandra, nie jest żadną gwiazdą skoków. I nigdy nie był. To po prostu fakt.

    Jednocześnie ludziom trochę się poodklejało z tym Zniszczołem. To nadal czołowy polski skoczek. Jak się czyta tu i ówdzie, że Krzak byłby lepszym wyborem na PŚ, to można po prostu parsknąć ze śmiechu. Mam wrażenie, że dla niektórych najlepsze by było, gdyby Zniszczoł rzucił nartami w kąt. Tego nie rozumiem. Można za nim nie przepadać z wiadomego powodu, ale żeby wyśmiewać go za każde niepowodzenie? O hejcie się nie wypowiadam, bo nic nie widziałem, ale nie ukrywam, że wierzę Zniszczołowi. Nie da się ukryć, że niektórzy mogliby więcej melisy pić, a mniej przeżywać rzeczy, które ostatecznie nie są aż takie ważne.

  • Lataj profesor
    @waldemarsson

    Podziwiam Mateusza Maciusiaka, że zbliżył się do "30", a dotąd był konkretnym buloklepem, ale przed tym ostatnim skokiem w FC musiał się też liczyć, że hejt na ojca odbija się również na nim. Prawdopodobnie bym wtedy przerwał karierę albo rzucił nartami w kąt.

  • waldemarsson profesor
    @Bernat__Sola

    A to przepraszam. Kot jest starszy od Zniszczoła, więc myślałem że również ma dziecko w wieku szkolnym.
    W takim razie jako przykład można dać dzieci np trenera Maciusiaka, chyba jeszcze ostrzej krytykowanego.

  • Lataj profesor
    @MarcinBB

    Jak raz wspomnieli o tamtej wypowiedzi z marca 2025, a zainteresowany nie spokorniał, to można go tak subtelnie przekonać, że jeśli stosownie obwieści, że nie miał na myśli nic złego i to wszystko było wypowiedziane pod pewnym wpływem, to będzie mu potem trochę lżej. Zlecą się ci, którzy będą sądzili, że to było nieszczere ze strony skoczka, który problemu w swoich słowach dotąd nie widział, ale część skokowego środowiska na pewno by mu po tym wybaczyła.

  • zimowy_komentator profesor
    @Bernat__Sola

    Dziś na YouTube wyskoczył mi materiał o Klimku Murańce na skoczni. Nie o starym Klimku tylko o nowym!

  • Lataj profesor

    Czasami sobie potrollować, pośmieszkować, okazjonalnie przekręcać nazwisko nie zaszkodzi. Ale w granicach zdrowego rozsądku i dobrego smaku. Na X czy innym Instagramie internauci bywają o wiele bardziej konkretni niż tutaj. Niektóre z tamtych wypowiedzi nie nadają się wręcz do cytowania, ale jak w jednym miejscu jest ich pełno, można odnieść wrażenie, że Polacy są prymitywami. A żeby pisać okropne rzeczy do osoby publicznej na prywatnym czacie, trzeba być nieczułym s-synem. Za parę tego typu tekstów najchętniej bym takiemu pokazał środkowy palec, a jakby to go nie zabolało, trzeba użyć bardziej bolesnych środków. Nie chcę bronić Zniszczoła, ale będąc znaną osobą, trzeba mieć wyhodowaną grubą skórę. Sam sobie piwa nawarzył i krytyka mu się należy. Ale groźby karalne i wypowiedzi, które na ich granicy balansują, są doprawdy żałosne. Powinno się skuteczniej karać za takie rzeczy, ale znając cyberpolicję w tym kraju, to wolnością jeszcze długo będą się cieszyć ci, którzy powinni gnić w pierdlu.

  • Bernat__Sola profesor
    @waldemarsson

    Z tego, co sprawdziłem, syn Kota ma 4 lata, córka Zniszczoła 7 - to jednak dość istotna różnica.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl