Kamil Stoch poza finałem na normalnej skoczni w Predazzo. „Trzeba to przetrwać z podniesioną głową”

  • 2026-02-09 20:10

Dla Kamila Stocha konkurs olimpijski na normalnej skoczni w Predazzo miał gorzki smak. Po solidnym, jego zdaniem najlepszym skoku dnia, zabrakło niewiele, by znaleźć się w finałowej serii. Trzykrotny mistrz olimpijski po 100-metrowej próbie ostatecznie uplasował się na 38. lokacie. Emocje były duże, choć sam zainteresowany już chwilę po zawodach mówił o tym ze sporym spokojem.

- Chyba trudniej było to doświadczyć. Teraz opowiadanie to już tak, jakbym siedział przy kawie - przyznał Kamil Stoch, gdy opadły pierwsze emocje.

Do Predazzo jechał z ambicjami, ale też ze świadomością realiów trwającego sezonu.

- Sportowiec jadąc na główną imprezę powinien wierzyć, że wszystko będzie dobrze i stać go na walkę o najwyższe cele. Ale nie dało się uniknąć brutalnej prawdy - statystyk, od tego, jak wygląda mój sezon. Jadąc na główną imprezę trzeba mieć poczucie, że skoki są w tobie i że je wydobędziesz - tłumaczył.

Mimo odpadnięcia po pierwszej serii, Stoch i tak odczuwał, że wykonał solidną pracę.

- Uważam, że dzisiaj zrobiłem dobrą robotę. Skoczyłem solidny skok, najlepszy tego dnia, lepszy niż w serii próbnej. Żałuję tylko, że wystarczył na jedną serię. W moim odczuciu powinien dać mi drugą - mówił bez ogródek.

38-latek wraz ze sztabem szkoleniowym do końca szukał optymalnej techniki, przyznając, że w Predazzo musiał na nowo „poczuć” rozbieg normalnej skoczni.

- Rozbieg jest dosyć płaski, belka wysoka, a przejście na próg mało wyczuwalne. Trzeba złapać dobre czucie. Dzisiaj pozycja była najlepsza ze wszystkich dni. Zabrakło tylko jednego - pełnego przekonania i takiego totalnego „gazu” z nóg. Tego, czym wygrywa się zawody.

Kluczowy okazał się margines błędu charakterystyczny dla normalnej skoczni.

- Trzeba było skoczyć dwa metry dalej. A dwa metry na normalnej skoczni to jest jednocześnie tylko i aż - podsumował.

Wydawało się, że w niedzielę, czyli przeddzień rywalizacji olimpijskiej, treningowe skoki w wykonaniu zawodnika z Zębu były bardzo dobre - jedna z prób dała nawet miejsce w czołowej dziesiątce.

- Gwoli ścisłości - tylko jeden skok był dobry, ten pierwszy. Potem starałem się go powtórzyć, co się nie udawało. Natomiast ta próba pokazała, że rzeczywiście jest we mnie ten potencjał. Dlatego pomimo wszystkich przeciwności, które spotykamy - wiem jako sportowiec, że trzeba to przetrwać z podniesioną głową.

Stoch był przekonany, że po wylądowaniu „na kresce” czuł, że awans do finału jest pewny.

- Widziałem przerywaną linię i byłem pewny, że na niej wylądowałem. Lądowanie może nie było idealne, ale było stabilne. Sto metrów to solidna odległość - zaznaczył.

W rozmowie wrócił też pamięcią do mistrzostw świata w Predazzo w 2013 roku, gdzie przeżywał już huśtawkę nastrojów - od łez na normalnej skoczni po radość i tytuł indywidualnego mistrza świata na dużej. Tym razem sytuacja jest inna, trudniejsza.

- To nie tylko różnica 13 lat. To różnica sytuacji sportowej. Wtedy walczyłem o złoto, dziś z solidnym skokiem nie wchodzę do drugiej serii. To powoduje blokady. Czuję, że muszę wejść na absolutne wyżyny, żeby zrobić wszystko perfekcyjnie - przyznał szczerze.

Jednocześnie nie traci wiary w dalszą część igrzysk.

- Wierzę, że duża skocznia będzie dla mnie bardziej owocna, bardziej przyjemna - że tam po prostu dosłownie i w przenośni będę mógł rozwinąć skrzydła. Duży obiekt bardziej mi odpowiada i mam nadzieję, że tam uwolnię potencjał, który czuję, że we mnie jest - podsumował Stoch.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4839) komentarze: (23)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Wrotker początkujący
    Dopiero teraz widzialem te wymuszone "gratulacje" Stocha dla Tomasiaka

    Nie umie nawet udawac ze zzera go pycha, buta i zarozumialstwo. Jakby nikt nie widzial to by mlodemu noge na skoczni podstawil.

    Dziwny typ.

  • Dama_Karmelowa profesor

    Oj, gdyby skończył karierę wczesniej to by był płacz, ze za wcześnie. Teraz narzekanie, ze przeciągnął. No i co z tego? Bo gdyby sportowo nie łapał się do kadry na PŚ czy IO to by zakończył z braku laku, a tak to łapie się to i ciągnął karierę do teraz. Przykre tylko, że większość zachowuje się tak jakby te wszystkie sukcesy zostaly anulowane, bo teraz nie ma formy. Ostatnio dziecko na mnie zasnęło i obejrzałam z nudów konkursy z Soczi i Pjongczangu z Retro TVP na yt i naprawdę, nawet po latach te emocje wróciły. On naprawdę duzo dał kibicom i był powodem ogromnej zbiorowej radosci. Przykre, ze się o tym zapomniało.
    A jak ktos dzisiaj zamiast cieszyć się Tomasiakiem w pierwszej kolejności musi cos napisać negatywnego o Stochu bo sie udusi to jest du.a a nie kibic skoków

  • neonek2000 stały bywalec

    Możecie narzekać na Kamila ile chcecie.. ale trzech złotych medali olimpijskich wasze gadanie mu nie odbierze 💎🥇🥇🥇
    Tak to już jest w sporcie że jednak gwiazda przegasa a pojawia się nowa..🏆👑🥈

  • Sympatyczny_Wąsacz doświadczony
    @Wrotker

    Jedynym pośmiewiskiem jesteś ty. Stoch w porównaniu do ciebie coś osiągnął w życiu 😉

  • erytrocyt_ka profesor
    @Mucha125

    Ciekawią mnie takie stwierdzenia.
    Bo nie rozumiem dlaczego zamiast Stocha miałby jechać Kot? Czemu Kubacki? Albo czemu Żyła?
    Uzasadnienie mnie niezwykle ciekawi. Poza Tomasiakiem punktował najbardziej regularnie w zasadzie - to mówi generalka.
    A zresztą widać, że liczy się tylko Tomasiak, reszta jest tłem, bez różnicy kto by pojechał, według mnie

  • latarnik bywalec

    Na dużej będzie lepiej... oby

  • FJ doświadczony
    @Mucha125

    Zasługiwał. Z powodów sentymentalnych, ale nie tylko. Kibice mądrzy są post factum, jak to kibice. Dlatego opiniami z forum nie ma się co sugerować, będąc szkoleniowcem w czymkolwiek. Po TCS Kamil miał pewną pozycję numer 2 w polskich skokach. Jego występ w duetach w #MilanoCortina wydawał się pewny. Aktualnie wiele się zmieniło.

  • Mucha125 profesor
    @FJ

    Przykro mi odnośnie Kamila ale zwyczajnie nie zasługiwał na start na IO. Za szybko trener podjął decyzje

  • erytrocyt_ka profesor
    @Xander1

    A to Kot by walczył o coś dużego? 😅 Albo Kubacki, może Żyła? 😅
    Fakt jest taki, że po Tomasiaku najbardziej regularnie punktował Stoch.
    Kolejny fakt jest taki, że Stoch kończy karierę (właściwe posunięcie), a kadrę A generalnie trzeba odświeżyć. Zostawić oczywiście Tomasiaka, Wąska, reszta moim zdanie baj baj...

  • pawelas2301 doświadczony

    Chciałbym lepszego zakończenia na tej dużej skoczni, ale z pewnością medal Kacpra Tomasiaka osładza pożegnanie Kamila ze skokami. Medal juniora, to daje nam dużo radości, kompletnie innej niż to było w przypadku Dawida Kubackiego

  • Vow_Me_Ibrzu weteran
    @Kolos

    Kamil 4 lata temu miał sukcesów całą szafę. Memento dotyczy zawodników z dorobkiem i po 30-tce.

  • marro profesor
    @Major_Kuprich

    Major to Ty żyjesz?

  • Major_Kuprich profesor
    Po co dojadać stary chleb

    Jak można iść do sklepu po świeże pieczywo

  • FJ doświadczony
    @Mucha125

    Tak, wszystko mu przeszkodziło. Może szedł w Zako czarny kot po białym śniegu. Epilog kariery nawet gorszy niż u Kowalczyk. Tam przynajmniej wpadła jeszcze jedna wygrana w kadłubowym PŚ w Kanadzie oraz medal sprintu drużynowego z Jaśkowiec. Tutaj, w tym ostatnim sezonie, były dolne strefy akceptowalności, gdy nie miało się oczekiwań medalowych. Ale tylko do TCS. Potem Kamil przestał skakać. Jednocześnie miejscówki nikomu nie zabrał, do pewnego momentu punktował najbardziej regularnie, pomijając Kacpra.

  • neonek2000 stały bywalec

    Teraz Kamilu możesz pójść na zasłużoną sportową Emeryturę. Jesteś Legendą ale teraz czas nowej legendy Kacpra..😁

  • Mucha125 profesor

    Kamila zepsuło Zakopane. Kto wpadł na pomysł z takim zakończeniem?

  • marro profesor

    Jakby poziom kadry A był na wyższym poziomie, Kamila by tutaj nie było. Na skoczni dużej, życzę mu awansu do 30. Na MP się okaże czy będzie dalej w PŚ czy już raczej nie poskacze dużo w tym sezonie.

  • Xander1 profesor

    Jak dobrze ze Kamil juz konczy karierę. To przeciąganie na siłe jest męczące dla kibicow jak i dla niego. Robienie dobrej miny do złej gry...
    Dobra robota i przegrana z Songiem czy Milesim. Brak słów.
    A obrońcy Kamila non stop przekonywali ze Kamil zyskuje na imprezach mistrzowskich XD Przecież jemu od dawna nie dojeżdża glowa i jeszcze forma słabiutka. Żal Kota ze musi siedziec w domu

  • Kolos profesor
    @Vow_Me_Ibrzu

    Mógł Kamil po prostu skakać dla przyjemności. I wtedy byłoby mu może łatwiej i wynik lepszy. A tak to jest jak jest.

    Smutne, ale to nie znaczy, że należy kończyć karierę po pierwszym większym sukcesie byle by odejść "na szczycie"....

  • Vow_Me_Ibrzu weteran

    Co tu dużo mówić, ciężko wierzyć w tę dużą skocznię. Zresztą — w co? Kamil ciągnął karierę dla ostatniego medalu, nie dla solidnego występu z np. piętnastym miejscem. Na pocieszenie ma, że Kraft, który przegonił go w wygranych w PŚ, nie zrobi tego w medalach IO. Ba, prawdopodobnie skończy karierę bez indywidualnego medalu. Ale te gorzkie ostatnie cztery lata Kamila to też pewne memento: nie warto kopać się z Czasem.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl