Deschwanden sensacyjnym medalistą igrzysk. „Jestem zaskoczony, że wszystko zagrało idealnie”

  • 2026-02-10 08:30

Gregor Deschwanden dołączył do wąskiego grona legend szwajcarskich skoków narciarskich. 34-letni zawodnik z Lucerny zdobył brązowy medal olimpijski na normalnej skoczni w Predazzo, zostając trzecim Szwajcarem w historii, który sięgnął po olimpijskie podium w tej dyscyplinie - po Walterze Steinerze i Simonie Ammannie.

Deschwanden nie miał wcześniej w dorobku ani zwycięstwa w Pucharze Świata, ani medalu mistrzostw świata. Olimpijski wieczór we Włoszech zatarł jednak te braki w CV. Już podczas serii próbnej na zmodernizowanej olimpijskiej skoczni w Predazzo Szwajcar czuł, że to może być jego dzień. Zajął w niej 4. pozycję, zgłaszając akces do walki o czołowe lokaty w olimpijskiej rywalizacji.

- Pomyślałem: „aha, to wreszcie działa”. I to uczucie zabrałem ze sobą do konkursu - przyznał w rozmowie z SRF.

I rzeczywiście - Deschwanden oddał w obu seriach najdalsze skoki (106 oraz 107 metrów), dokładając do tego wysokie noty za styl. W efekcie sensacyjnie włączył się do walki o podium i nie wypuścił szansy z rąk. Podczas wywiadu dla szwajcarskich mediów ten sukces wciąż do końca do niego nie docierał.

- Jeszcze chyba nie w pełni w to wierzę. Wiedziałem, że jeśli oddam naprawdę dobre skoki, to mogę być wysoko. Ale jestem zaskoczony, że dziś wszystko zagrało tak idealnie - mówił.

Deschwanden podkreślał też rolę pewności siebie, która przyszła wraz z pierwszą, świetną próbą.

- Pierwszy skok wyszedł świetnie. Wtedy od razu się „rośnie”. Czasem potrzebujesz też trochę szczęścia i idealnego dnia. Jestem ogromnie szczęśliwy, że to był właśnie ten dzień - przyznał.

W trakcie trudnego sezonu, w którym jego najlepszym rezultatem w Pucharze Świata było trzykrotnie 10. miejsce, nie zakładał scenariusza, w którym stanie na olimpijskim podium.

- Teraz łatwo mówić, bo stanąłem na podium. Wcześniej myślałem raczej, że jest to odległa wizja. Nawet nie zabrałem rzeczy na ceremonię medalową - śmiał się, dodając, iż na ceremonii medalowej wystąpił... w pożyczonej kurtce. Jak jednak sam dodał - mógł liczyć w takiej chwili na wsparcie swojego teamu.

Brąz w Predazzo to dla Gregora Deschwandena największy sukces w karierze. Jak dotychczas Szwajcar stanął sześciokrotnie na podium indywidualnych zawodów Pucharu Świata - czterokrotnie zajmując drugie, zaś dwukrotnie trzecie miejsce. Wywalczył również brązowy medal Igrzysk Europejskich na Średniej Krokwi w Zakopanem w 2023 roku. Do momentu zdobycia brązowego medalu na igrzyskach w Mediolanie-Cortinie jego najlepszym rezultatem olimpijskim na skoczni normalnej była 17. lokata w Pekinie/Zhangjiakou, zaś na obiekcie dużym 14. pozycja wywalczona w Soczi/Krasnej Polanie.


Piotr Bąk, źródło: SRF
oglądalność: (2433) komentarze: (8)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Odlotowo_4567 doświadczony
    @Xander1

    Deschwanden był w tym sezonie poza top30 podczas konkursów w Wiśle (sobota), Klingenthal (sobota), Engelberg (sobota i niedziela), Bischofschofen, Willingen (sobota i niedziela). Może pozytywnie zadziałało na niego to, że konkurs nie był w sobotę (ani w ogóle podczas weekendu). 😉

  • Sigmusiaxd doświadczony
    @Xander1

    Na swojej Ziemi w Engelbergu także nie punktował!

  • znawca_francuskiego profesor

    Fettner cztery lata temu zdobył srebrny medal w wieku rocznikowo 37 lat a teraz Deschwanden który już w tym miesiącu będzie obchodził 35 urodziny. Brawo !

  • Nikt_ważny profesor

    Tak szczerze, to nawet gdyby nie Kacper to i tak bym był zadowolony z tego konkursu. Medal dla Gregora smakuje wybornie.

    Może to początek czegoś wielkiego dla Szwajcarów. Mają w tym momencie potencjał, żeby na stałę włączyć się do rywalizacji całą drużyną.
    Kto wie, gdyby nie kontuzja Peiera sprzed kilku lat, to może już by w tej czołówce nawet byli.

  • Vow_Me_Ibrzu weteran

    Taki sezon jak poprzedni Gregorowi się już nie powtórzy, lata lecą, ale życzyłbym mu, żeby wpadła ta mu jeszcze ta wygrana w PŚ. Choćby psim swędem. Ten medal pewnie go uskrzydli.

  • Raptor202 profesor

    Może i zwycięstwa w konkursie PŚ nie odniósł, ale ma coś cenniejszego.

  • Przyjaciel_nart stały bywalec
    @Xander1

    Dokładnie medal Kubackiego w 2022 roku był trochę fartem , natomiast Tomasiak zapowiadal juz po treningach ze będzie wysoko w czołówce więc medal Kacpra nie jest żadnym przypadkiem

  • Xander1 profesor

    Niesamowita historia. Ten medal jest prawdziwą sensacją. Dużo słabszy sezon od poprzedniego, fatalne wyniki w Oberstdorfie a pozniej w Willingen. Przeciez on nawet nie punktował! Tutaj na treningach tez spisywał sie średnio. Ale trafił mu sie dzień konia. Wszystkie skoki wyszyły perfekcyjnie. No i mamy zasłużony brazowy medal, ktory dla niego smakuje jak złoto. Szwajcaria z medalem olimpijskim, a Austria czy Słowenia bez... Ciekawy obrazek, którego totalnie nikt sie nie spodziewał.
    Ten medal to taka sama sensacja jak medal Kubackiego.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl