„Jak splunięcie w twarz”. Mistrz olimpijski mówi wprost o zdradzie

  • 2026-02-10 16:55

Philipp Raimund podczas poniedziałkowej konferencji prasowej po olimpijskim konkursie indywidualnym w Predazzo został poproszony o powrót do wydarzeń sprzed blisko roku i wybuchu afery sprzętowej z udziałem Norwegów podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Trondheim. Niemiec – zapytany przez dziennikarza dagbladet.no o swoje aktualne relacje z niegdysiejszym przyjacielem ze skoczni – nie gryzł się w język.

Serię pytań dotyczących bieżącego sezonu i drogi po złoto Philippa Raimunda w Predazzo przerwał Tore Ulrik Bratland, dziennikarz dagbladet.no. Norweg zapytał Niemca o aktualne stosunki, które łączą go z Mariusem Lindvikiem – jednym ze skoczków ukaranych za udział w aferze sprzętowej. Panowie w przeszłości chwalili się przyjacielskimi stosunkami.

– Powiedziałbym, że ta relacja stała się trochę trudniejsza. Byliśmy całkiem dobrymi znajomymi, zanim wydarzyły się te rzeczy. Grałem z nim w gry wideo i streamowałem na żywo. Uważałbym go za przyjaciela. Po sytuacji w Trondheim poczułem to trochę jak zdradę, jak splunięcie w twarz – nie przebierał w słowach Raimund przed dziennikarzami zgromadzonymi w sali konferencyjnej pod skoczniami w Predazzo.

– Nie chcę robić z tej sprawy czegoś większego, niż jest. To, co zrobili, było błędem i dla mnie osobiście, gdyby którykolwiek z nich przyszedł do mnie i powiedział: ‘Hej, przepraszam, że tak się stało’, prawdopodobnie bym im wybaczył i powiedział: ‘Hej, jesteśmy tylko ludźmi, błędy się zdarzają, skupmy się razem na przyszłości’ – kontynuował nowy mistrz olimpijski.

– Jest mi więc trochę smutno, że nigdy do tego nie doszło. Zwłaszcza że się przyjaźniliśmy, a ja nigdy nie dostałem żadnego wyjaśnienia ani niczego podobnego. To mnie smuci z ludzkiego punktu widzenia – zakończył 25-latek norweski wątek.

Poniedziałkowy triumf w Val di Fiemme jest dla Raimunda niezaprzeczalnie największym sukcesem w karierze. Podopieczny Stefana Horngachera nigdy dotąd nie wygrał konkursu Pucharu Świata, choć sześciokrotnie wskakiwał na podium – w tym pięć razy tej zimy. Jak sam mówi, za każdym razie na drodze stawał mu… lider Pucharu Świata.

– Na mojej drodze stał Domen Prevc <śmiech>… Przez cały sezon spisywał się niesamowicie, a jedynym konkursem, w którym nie był przede mną, była skocznia normalna w Falun. Wiedziałem więc, że to jedyna rzecz, która mogła go powstrzymać – nawiązuje Raimund do występów Słoweńca na skoczniach normalnych, które nie pozwalają mu w pełni rozwinąć skrzydeł.

– Do tej pory być może brakowało też poczucia wielkiego wydarzenia. Moje treningi były udane i muszę powiedzieć, że pozostali medaliści wykonali świetną robotę. Ale myślę, że czasem to właśnie atmosfera rywalizacji pod ogromną presją potrafi cię dodatkowo zmotywować – przypuszcza.

Raimund to pierwszy niemiecki mistrz olimpijski od 2018 roku, kiedy najlepszy na normalnym obiekcie w Pjongczangu okazał się Andreas Wellinger.

– Nie do końca potrafię to opisać, nie jestem w stanie pojąć, co się właśnie wydarzyło. Pociągnie to za sobą wiele konsekwencji i różne rzeczy będą działy się w moim życiu. Może powinienem zapytać Andreasa Wellingera, który dokonał tego w Pjongczangu w 2018 roku. Sporo przede mną, chyba nie jestem na to przygotowany – usłyszeliśmy.

Niemiec odniósł się też do niespodzianki, jaką we Włoszech sprawił Kacper Tomasiak – sięgając po srebro w wieku 19 lat.

– Po poniedziałkowym konkursie powiedziałem Kacprowi, że jeszcze przed igrzyskami olimpijskimi pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdybym stanął na podium z nim i Stephanem Embacherem. Kacper był niebezpiecznie blisko mnie, co było trochę deprymujące, ale spisał się znakomicie. To był naprawdę świetny występ – komplementuje juniora z Bielska-Białej.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (8121) komentarze: (14)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • rzepcio początkujący
    No i git

    Raimund powiedział to co i większość rozsądnych ludzi myśli - oni nigdy nie wyrazili skruchy, a powinni.

  • TheDriger profesor
    @TandeFan23

    Specjalnie wszedłem w komentarze z ciekawości sprawdzić co napisał hejter Norwegów bo wiedziałem, ze na pewno napisał i sie nie zawiodłem xDD
    Szkoda, ze Tande zakończył karierę wcześniej bo jakby skakał jeszcze na MŚ w Trondheim i byłby w aferze sznurkowej to ciekawe co byś zrobił ze swoim nickiem TandeFanie xD

  • IngemarMayr bywalec

    Szacunek za odwagę
    Pewnie trochę gra na swoje podwórko bo za Lindvikiem na K90 był Wellinger...
    Ale to że Marius pozostaje mistrzem to trochę potwarz dla dyscypliny

  • Filigranowy_japonczyk profesor

    Raimund poddymia i dobrze, zaczynam go lubić. Czekam teraz na opinie obrońców sznurków.

  • StochIO2014 doświadczony

    Jak Ty mi Philip zaimponowałeś w tym momencie, zaczynam Cię lubić.
    Tego właśnie zabrakło Norwegom, posypania głowy popiołem!

  • King profesor

    Medaliści w wieku Tomasiaka:
    Raimund - 81 pkt. w PK 2018/19
    Nikaido - 28 pkt. w PK 2019/20, 35 i 46 w PŚ w Sapporo
    Deschwanden - 0 pkt. PK 2009/10, 67 pkt. w FC 2009/10

  • Luk profesor
    @Tomek88

    Największym wrogiem Kolosa byłby austriacki skoczek wypowiadający się negatywnie o norweskich oszustach.

  • Tomek88 profesor

    Kolejny wróg na liście Kolosa

  • Introverder profesor

    Ja Norwegom nie kibicuję od momentu tamtej afery (zwł. Forfang i Lindvik mi podpadli), choć teraz mi tak po ludzku szkoda Forfanga przez tragedię rodzinną. Widać, że był blisko z ojcem i jakoś trochę przez to patrzę na niego troszkę inaczej chwilowo po tej aferze. Na zasadzie takiej, że mu po prostu współczuję tragedii rodzinnej i że jest w żałobie z powodu osobistej tragedii rodzinnej jakby nie było.

  • bleyz01 doświadczony
    @wojtekSch

    Raimund to po prostu pozytywny gość, podobnie jak Deschwanden, Nikaido. W ogóle to podium z wczoraj bardzo pozytywne, mimo że Niemiec na pierwszym to jednak on. Niemcy u mnie nie byli zbyt lubianą nacją ale w tej klasyfikacje Norwegowie biją ich na głowę. Nic mnie nie ucieszyło tak jak wczorajsze fatalne lądowanie Sundala.

  • TandeFan23 profesor

    Raimund powiedzial niemal slowo w slowo to co ja pisalem wczoraj. Nigdy nie przyznali sie do winy,ani nie przeprosili.
    Ale zaraz przyleci tutejsza banda obroncow Lindvika i Forfanga i zaczna ich na wszelkie ekwilibrystyczne sposoby bronic.

  • Cinu profesor

    Brawo Raimund jeszcze bardziej cię lubię chłopie, króciutko z oszustami.

  • Alice01 bywalec

    Tak Raimund spoko gość, jak widać szczery, często uśmiechnięty i autentyczny a wczoraj w konkursie niesamowicie skupiony

  • wojtekSch bywalec

    Raimunda co raz mocniej szanuje, szczególnie za tak szczerze wypowiedzenie się o tej aferze :)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl