Medal na wagę posady trenera? „Nie zastanawiam się nad tym”

  • 2026-02-11 23:58

– Nie zastanawiam się nad tym na tę chwilę. Teraz jesteśmy na igrzyskach olimpijskich. Co będzie później? Zobaczymy – mówił trener Maciej Maciusiak po wtorkowym mikście, zapytany w strefie dla dziennikarzy o swoją przyszłość na stanowisku głównego trenera reprezentacji Polski. Nasza ekipa, co nie udało się choćby Austrii, zakończyła olimpijskie zmagania na skoczni normalnej z medalem – indywidualnym srebrem wywalczonym przez Kacpra Tomasiaka. Od czwartku Biało-Czerwonych czekają skoki na dużym obiekcie.

Trener Maciusiak, który wiosną przejął stery kadry narodowej A w skokach narciarskich, zwraca uwagę na duże grono osób, które przyczyniło się do wicemistrzostwa olimpijskiego Kacpra Tomasiaka.

– Od początku kariery Kacper pracował z wieloma trenerami. Byli pierwsi szkoleniowcy w LKS Klimczok Bystra. Potem Sławek Hankus w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku, Daniel Kwiatkowski w kadrze juniorów. Początek przygotowań do tego sezonu Kacper przepracował z kadrą B i Wojtkiem Toporem, a od Letniego Grand Prix z naszym sztabem. Cały czas idzie do góry. Jak podkreślałem, to sukces wszystkich w Polsce – mówi Maciusiak.

We wtorek Tomasiak wziął udział w mikście, w którym Biało-Czerwoni ograli tylko Rumunię, zajmując przedostatnie miejsce. Skład uzupełniali Pola Bełtowska, Paweł Wąsek i Anna Twardosz.

– Cieszy to, co pokazał Paweł Wąsek. W zupełności wystarczy skakać normalnie. Wróciła prędkość najazdowa, która przełożyła się na solidne skoki. Konkurs indywidualny zaczął się dla nas źle. Paweł przyznał, że go spięło i dało się to zauważyć. Pozycja najazdowa na pierwszy rzut oka wygląda tak samo, ale nie jest identyczna. Nie ma luzu, nie ma prędkości. Łańcuszek błędów i skok wychodzi za późno na progu. Szkoda, że w najważniejszym momencie. Przed nami jednak duża skocznia i zrobimy wszystko, żeby było inaczej, czyli normalnie – odpowiada trener.

– Chciałem, żebyśmy osiągnęli minimum w postaci finałowej ósemki. Niestety, tym razem się nie udało. Brakowało, choć walczyliśmy do samego końca. Od pierwszego skoku strata była bardzo duża – dodaje w kontekście jedenastego miejsca, które Polska zajęła w konkursie drużyn mieszanych.

Środa była wolnym dniem od skoków narciarskich, a skoczkowie dostali trochę czasu wolnego na skorzystanie z uroków słonecznej Italii.

– Przyjeżdżając do Predazzo mieliśmy w planie krótką jednostkę treningową z samego rana, natomiast zrezygnowaliśmy z tego. Do południa zawodnicy mają wolne, a po południu odnowa i pełna regeneracja. Przygotowujemy się już do dużego obiektu – relacjonuje Maciusiak, który zewsząd otrzymuje gratulacje po pierwszym medalu Polski podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026.

– To na pewno bardzo miłe chwile, jest tego sporo. Staram się odpisywać na bieżąco. Skontaktowało się ze mną wielu ludzi. Niektórych nawet nie znam. Były gratulacje od prezesa PKOl, biura PZN czy… Mirosława Szymkowiaka <śmiech>. Po takim sukcesie z udziałem Kacpra chyba każdy mówi o skokach narciarskich – kończy szkoleniowiec Polaków.

Czwartkowa sesja treningowa mężczyzn na 141-metrowej skoczni w Predazzo jest zaplanowana na godzinę 20:00.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (532) komentarze: (6)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Lataj profesor

    Choćby były 4 medale z dużej skoczni, to i tak nie zamaże blamażu z normalnej, gdzie aż dwóch naszych nie weszło do II serii. Krążek jest Kacpra i to nie jest sukces samego Maciusiaka. Nie wątpię, że miał wkład, choć niewielki, ale nie tylko on. Inne osoby w związku, głównie Topór, też. Ale i tak #MaciusiakOut

  • Raptor202 profesor

    #MaciusiakOUT

  • robertmateja12 stały bywalec

    Maciusiak oznacza powrót do czasów 2001-2010 czyli mamy jednego samograja na czołówkę i resztę kadry na poziomie Rumunii czy Kazachstanu. No chyba, że przestaną przeprowadzać kontrole zawartości fluoru w smarze ;)

    Niemniej, jestem pewny, że zostanie, bo PZN nie ma żadnego innego pomysłu. Ja też go nie mam, poza Wojtkiem Toporem, którego zatrudnienie spowodowałoby dziurę w kadrze B. No cóż, głupi ma szczęście. Mamy trzecie kolejne objawienie cudownego talentu z rzędu i dzięki temu skoki w Polsce nie umierają. Mamy kolejne lata na przejęcie tego bałaganu przez kogoś ogarniętego i zbudowanie prawdziwego systemu.

  • Vow_Me_Ibrzu weteran

    Przekleję swój komentarz spod innego tekstu: „Dlatego ja bym przeniósł punkt ciężkości z tego sezonu na przyszły. Teraz MM coś do dyspozycji Kacpra wniósł. Ale czy będzie w stanie kontynuować proces? Dotychczas znany był z tego, że zawodnicy pod jego kierunkiem wznosili się na krótko, żeby polecieć jak kamień w dół — i nie było mądrego, żeby to odwrócić”.

  • kibicsportu profesor

    Można krytykować Maciusiaka za przygotowanie do sezonu, ale jednak od listopada Tomasiak trenuje pod jego okiem i jest to fakt. Tomasiak od tego czasu się rozwinął. Przed IO też trenował z Maciusiakiem. Więc mówienie, że Maciusiak nie ma w tym żadnej zasługi jest błędem. Wąsek też się poprawił mimo wszystko. Gdyby w konkursie indywidualnym, tak jak w mikście oddał normalny skok, to nikt by nie narzekał, ale tutaj już trener za zawodnika nie skoczy. Nie chcę bronić w żadnym wypadku Maciusiaka, ale trzeba po prostu być obiektywnym.
    Poza Wąskiem, to Maciusiak dostał zawodników starych(Żyła i Kubacki), mentalnie na poziomie dziecka(Zniszczoł) i jednego, który pracuje poza skokami(Juroszek), a drugiego(Wolny), który ma co któryś dobry sezon.

    Prawda jest taka, że gdyby Wąsek skakał tak jak w poprzednim sezonie, to nikt by nie zwalniał Maciusiaka, ale nie skacze tak jak należy. Nie wiem co zrobi PZN, ale jeśli Maciusiak miałby zostać, to po prostu powinien skupić się na Tomasiaku, Wąsku, Joniaku, a nie na starszyźnie. Myślę, że sukces Tomasiaka też dał jedną ważną rzecz, spokój dla PZN pod względem sponsorów, bo na pewno będzie dużo sponsorów. Tak w ogóle to Tomasiak odniósł sukces pracując tylko z Polskimi trenerami. Każdy z naszych mistrzów w tym wieku pracował z zagranicznymi trenerami.
    Ewentualnie niech Topór zostanie asystentem Maciusiaka i niech razem współpracują i tyle, ale skupienie powinno być na Tomasiaku, Wąsku, Joniaku.

  • Askame bywalec

    Niech zostanie Maciusiak ale błagam niech to dobrze poukładają Małysz i spółka niech młodzi mają fajne przejście z wieku juniorskiego do treningu wartego kadry A

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl