Od czwartej dziesiątki do stabilizacji - Kacper Tomasiak łapie czucie na dużej skoczni w Predazzo

  • 2026-02-13 00:03

Pierwszy dzień treningów na dużym obiekcie w Predazzo nie był dla Kacpra Tomasiaka najłatwiejszy. Zaczął od 37. miejsca, ale później wyraźnie się rozkręcał - 16. i 17. lokata w kolejnych seriach pokazały, że to raczej kwestia dopasowania detali niż poważnych problemów. Sam zawodnik podchodzi do tematu spokojnie, bez nerwowych ruchów.

Zanim jednak przeszliśmy do technicznych niuansów, padło pytanie, które - jak się okazało - wywołało więcej wahania niż analiza dużego obiektu w Predazzo po modyfikacji profilu. Ulubiony pączek?

- Mówiłem, że trudno będzie o jedną konkretną odpowiedź, ale jeśli już mam wskazać, to pączek z różą - uśmiechnął się.

Wracając do sportu - czy po takim dniu zabiera do hotelu konkretne „zadanie domowe”?

- Myślę, że do hotelu nie zabieram jakiegoś konkretnego zadania, ale na pewno przyda się złapanie czucia na tej skoczni. Dopiero podczas jutrzejszych skoków będzie można coś więcej poprawić, bo na sucho ciężko coś wykombinować.

Jak ocenia sam obiekt?

- Póki co skocznia jest taka „nijaka”. Jak już uda się w nią wczuć, to będzie ciekawa, ale do tego trzeba jeszcze chwilkę poczekać - przynajmniej do jutra.

Pierwszy treningowy skok był wyraźnie najsłabszy. Sam zawodnik przyznaje, że podczas zapoznania ze skocznią nie poszło zbyt dobrze, ale później błędów z premierowej próby już nie powielał.

- Myślę, że nawet troszkę gorzej niż typowy na rozpoznanie, ale z próby na próbę było coraz lepiej. W tym ostatnim już zaraz za progiem popełniłem błąd, choć samo odbicie było lepsze niż w dwóch poprzednich. Dobrze, że jest poprawa i myślę, że jutro skoki powinny być już z takim normalnym czuciem. Czy wprowadził niepokój? Raczej nie. Bardziej takie zdziwienie, bo bardzo dziwnie czułem moment odbicia i nie do końca było wiadomo, co poprawić. Ale w kolejnym skoku udało się wrócić do w miarę normalnych prób, więc aż takiego niepokoju nie było. Byłem dosyć spokojny. Sam się trochę dziwiłem, że właściwie bez większych emocji dziś skakałem, więc sportowej złości raczej nie było.

Czy to efekt ostatnich dni i ogromnych emocji związanych z wywalczeniem tytułu wicemistrza olimpijskiego na normalnej skoczni?

- Może troszeczkę tak. Po tym, jak emocje puszczają, pojawia się takie lekkie zmęczenie czy brak energii. To normalne po dużej adrenalinie. Myślę jednak, że na zawody to wróci, bo zwykle przy lekkim stresie skacze się lepiej. O medalu całkiem zapomnieć się nie da, ale podczas dzisiejszych treningów nie myślałem o tym aż tak bardzo. Emocje już nieco opadły. Teraz jest takie lekkie wyciszenie, ale to często tak wygląda, nawet po wysokich miejscach w Pucharze Świata. Na jutro powinno być dobrze.

Czy istnieje jakiś sprawdzony sposób na odzyskanie energii?

- Taki konkretny raczej nie. Energia najczęściej sama wracała. Jutro mamy jeszcze krótką aktywację i idziemy podobnym tokiem jak przed normalną skocznią, więc pod względem fizycznym powinno być w porządku.

Korespondencja z Predazzo, Dominik Formela


Piotr Bąk, źródło: Informacja własna
oglądalność: (50026) komentarze: (10)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Stinger profesor
    @equest

    Jak uważam, że klepanie buli nie mając zadnej formy nic specjalnego nie daje tak zgadzam się, że trzeba się oskakać na danej skoczni żeby później wyniki były jeszcze dlatego kiedy jestem za tym żeby na zawody jeździli najlepsi to jednak kiedy młodszy zawodnik jest w podobnej formie co "emeryt" to powinien pierwszeństwo mieć młodszy właśnie żeby się oskakać.
    Oczywiście warunkiem jakakolwiek forma bo z dna PK czy FIS Cup nie ma sensu wybierać się na PŚ ale już taki Klemens Joniak mógłby częściej dostawać szansę. Liczę że na loty do Austrii pojedzie.

  • Skoczek2025 stały bywalec
    @kibicsportu

    Fajne porównanie :). Ja mysle że Kacper znacznie poprawi się w konkursie.

  • kibicsportu profesor

    Kacper przypomina mi mentalem Ryoyu. Nie przejmuje się niczym. Do wszystkiego podchodzi na luzie.

  • Baks stały bywalec

    Ja o Kacpra jestem spokojny, praktycznie co weekend jego pierwsze skoki treningowe są słabsze niż później te konkursowe, a tu jak sam zauważył dochodzi kwestia "zejścia" emocji i ciśnienia po zdobyciu srebra olimpijskiego.

    Z całą moją sympatią dla Kamila, ale gdybym miał stawiać pieniądze na to kto zajmie wyższe miejsce w konkursie indywidualnym, to w ciemno wybrałbym Kacpra. Na drugi medal nie liczę, to byłoby chyba zbyt piękne i surrealistyczne, ale TOP 8 spokojnie powinien zrobić.

    Trzymam kciuki i dmucham pod narty ;)

  • equest profesor

    "Póki co skocznia jest taka „nijaka”. Jak już uda się w nią wczuć, to będzie ciekawa, ale do tego trzeba jeszcze chwilkę poczekać - przynajmniej do jutra."

    I to jest właśnie "oskakanie" zawodnika na nowej skoczni o którym wielokrotnie pisałem.

  • Skoczek2025 stały bywalec
    @Arturion

    Ja sądzę że już dziś się z nią dogada;). Myślę,że lufa w plecy będzie mu sprzyjać.

  • Kolos profesor

    No to skoro Kacper jest dużo spokojniejszy ode mnie to chyba będzie dobrze.

  • Kornuty weteran

    Maskotkę już masz. W konkursie zawsze skaczesz lepiej. Do boju młody. Powodzenia.

  • Arturion profesor
    @maciek0932

    Jestem dziwnie spokojny, że i z tą skocznią uda mu się dogadać.
    Zdarzyć może się wszystko, tym bardziej, że loteria ma być.

  • maciek0932 profesor

    Na spokojnie Kacper. W końcu pierwszy raz skacze na tej skoczni. To normalne, że potrzebuje kilku skoków na zapoznanie. Jutro jeszcze ma trzy próby i w sobotę próbną. Na konkurs powinno być już dobrze. Wiadomo, nie możemy wymagać kolejnego medalu, ale na TOP10 jak najbardziej go stać.

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl