Konkurs kobiet bez trzech zawodniczek. Wyjaśniamy

  • 2026-02-15 15:35

Choć na liście startowej niedzielnego konkursu kobiet na dużej skoczni w Predazzo znajdują się nazwiska 50 skoczkiń, na rozbiegu pojawi się tylko 47 zawodniczek. Jeszcze przed startem rywalizacji jasne jest, iż do zawodów nie przystąpią Natalie Eilers z Kanady, Veronika Jencova z Czech i Włoszka Martina Ambrosi.

Wspominana trójka nie wzięła udziału w żadnej z przedkonkursowych sesji treningowych na 141-metrowym obiekcie. Najbliżej startu na dużej skoczni była Veronika Jencova, która w czwartek wyjechała na rozbieg, jednak zrezygnowała z oddania jakiegokolwiek skoku. 

– Moje pierwsze w życiu zdjęcia z olimpijskimi kołami i oficjalnie ja, olimpijka. To był ogromny zaszczyt móc tutaj rywalizować! Zdecydowaliśmy, że nie wystartuję na dużej skoczni, bo moja pewność siebie na skoczni nie wróciła jeszcze w 100%, więc przy większej prędkości mogłoby to być ryzykowne. Ale w niedzielę będę kibicować moim dziewczynom! Moje serce jest tak samo pełne jak mój brzuch, dzięki całemu temu włoskiemu jedzeniu – napisała czeska skoczkini, która przez ostatni rok zmagała się z poważną kontuzją kolana. Niespełna 22-latka wróciła do rywalizacji tuż przed igrzyskami, pod koniec stycznia.

Na dużej skoczni nie zobaczymy też kolejnej rekonwalescentki – Natalie Eilers. 27-latka nie tylko ma za sobą wielomiesięczną rehabilitację po skomplikowanym urazie kolana, ale w Predazzo nabawiła się nowej kontuzji, która zakończyła jej sezon 2025/26.

– Czekałam i miałam nadzieję, że być może nie będę musiała publikować tego wpisu, ale ostateczna decyzja została podjęta. Jeśli śledziliście którykolwiek z naszych oficjalnych treningów na dużej skoczni, mogliście zauważyć, że w nich nie uczestniczyłam. Choć łatwo byłoby założyć, że ma to coś wspólnego z moim kolanem, biorąc pod uwagę moją historię, dla mnie jest to znacznie trudniejsze do przełknięcia. Kilka dni temu trenowaliśmy na siłowni i doszło do incydentu, który niestety zakończył się trzema złamaniami moich kręgów. To stabilny uraz, który nie wymaga operacji, ale wciąż są to złamane kości, które będą się goić przez 4–6 tygodni. Oznacza to również, że nie tylko mój udział w igrzyskach olimpijskich dobiegł końca. Zakończył się także mój sezon – przekazała zawodniczka z Ameryki Północnej.

 – Nie będę udawać, że to nie jest druzgocące, bo bardzo ciężko pracowałam, żeby wrócić do miejsca, w którym jestem, i przeszłam przez naprawdę wiele. Start w igrzyskach olimpijskich był moim marzeniem od dzieciństwa i nadal jestem ogromnie wdzięczna za możliwość bycia tutaj z moją drużyną oraz za szansę rywalizacji na skoczni normalnej, nawet jeśli nie był to mój najlepszy skok. Wciąż to przetwarzam, ale oczywiście będę na dole i będę kibicować moim dziewczynom. Czasem takie rzeczy się zdarzają, takie jest życie. Z czasem wszystko będzie dobrze – dodała Eilers. 

Jak ustaliliśmy w dwóch źródłach, na dużej skoczni zabraknie też jednej z reprezentantek gospodarzy – Martiny Ambrosi. 24-latka z Trydentu, która miała przyjemność uczestniczyć w sztafecie z ogniem olimpijskim, sportowo nie jest gotowa do rywalizacji na 141-metrowej skoczni w trudnym dla siebie sezonie, podczas którego nie zdobyła ani jednego punktu w zawodach rangi Pucharu Świata. Absencja Ambrosi nie jest zatem związana z kontuzją czy innymi problemami zdrowotnymi.

Niedzielny zawody pań na dużej skoczni – pierwsze tego typu w historii igrzysk olimpijskich – rozpoczną się o godzinie 18:45.


Dominik Formela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (4454) komentarze: (5)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor
    @Robert_Kucharczyk

    Jak już nie jesteś Mariusz, to brawo Kazimierzz! ;-)

  • Robert_Kucharczyk początkujący

    Sam jesteś Mariusz.
    Ale dziękuję za uznanie, preferuję wartościowe posty i komentarze.

  • ASJ_212 weteran
    @Robert_Kucharczyk

    Brawo Mariusz nauczyłeś się liczyć gratulacje!

  • Robert_Kucharczyk początkujący
    @neonek2000

    Racja, a to dlatego 47 bo nie będzie trzech zawodniczek.

  • neonek2000 stały bywalec

    No i dzięki temu ostatnia Skoczkini nie będzie 50 tylko 47 ^^

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl