Kombinator uporał się z rekordem Francji. „Celem było oddanie świetnego skoku”

  • 2026-03-11 14:28

Marco Heinis zapisał się w historii francuskich sportów zimowych. Podczas zawodów Pucharu Świata w kombinacji norweskiej na mamuciej skoczni Kulm w Bad Mitterndorf 22-latek poszybował na odległość 233,5 metra, ustanawiając nowy rekord Francji w długości skoku narciarskiego. Poprzedni wynik utrzymywał się przez ponad dekadę.

Weekend na przełomie lutego i marca był historyczny dla kombinacji norweskiej – po raz pierwszy areną zmagań dla zawodników stał się obiekt do lotów narciarskich. W czwartek, 26 lutego, przeprowadzono dwie serie treningowe oraz tzw. rundę prowizoryczną, której wyniki obowiązywałyby w przypadku odwołania konkursu głównego. Dzień później rozegrano już oficjalne zawody na skoczni Kulm w Bad Mitterndorf.

27 lutego w zawodach dwuboistów 22-letni Marco Heinis poszybował na odległość 233,5 metra, czym ustanowił nowy rekord „Trójkolorowych” w długości skoku narciarskiego. Znakomitym występem Francuza zainteresował się słynny dziennik L'Équipe.

– Pierwszy raz zawsze wiąże się z pewną obawą. Jest większa skocznia. Jedzie się szybciej. Leci się wyżej i dłużej. Zastanawiałem się: „Czy moja technika wytrzyma na tak ogromnej skoczni?”. Na dodatek warunki w tych dniach nie były dogodne. Podczas pierwszych dwóch skoków na końcu rozbiegu była mgła. Prawie nie widziałem, gdzie skaczę – powiedział o swoich pierwszych odczuciach Marco Heinis dla L'Équipe.

Tak dobry rezultat nie pozwolił jednak Francuzowi na zwycięstwo w rywalizacji na skoczni – lepszy okazał się Austriak Johannes Lamparter, który wylądował półtora metra za linią wyznaczającą rozmiar Kulm, podpierając się przy lądowaniu.

– Na początku nie zdajesz sobie sprawy, że oddajesz tak dobry skok. Potem nabierasz prędkości, „opierasz się” o powietrze i jeśli obie narty zaczynają unosić się w twoją stronę, wiesz, że poniesie cię daleko. Rozumiesz, że coś się właśnie dzieje. Zobaczyłem linię 230 metrów przesuwającą się pod moimi stopami i pomyślałem: „dobra, to już jest zrobione. Teraz trzeba wylądować” – ocenił francuski dwuboista w rozmowie z L'Équipe.

Kibice „Trójkolorowych” musieli czekać aż dziesięć lat na zmianę rekordzisty kraju w długości skoku. W sezonie 2015/2016 Vincent Descombes Sevoie osiągnął 230,5 metra na obiekcie do lotów w norweskim Vikersund.

– Tego dnia nie myślałem o tym, żeby kogoś pokonać. Moim jedynym celem było oddać świetny skok. Reszta przyszła sama. Najbardziej cieszy mnie radość mojego zespołu. W powietrzu jesteś sam. Ale wokół są trenerzy, technicy, ludzie, którzy przygotowują narty, masują, analizują. Ten wynik jest dziełem całego zespołu – skwitował nowy rekordzista Francji.

Kombinatorzy norwescy zakończą Puchar Świata 2025/26 już w najbliższą niedzielę – zawodami na wzgórzu Holmenkollen w Oslo.


Szymon Siwek, źródło: lequipe.fr
oglądalność: (1624) komentarze: (3)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Fan_Gruszki profesor

    Dobry rickroll

  • Lataj profesor

    Warto wspomnieć, że tylko 1 m zabrakło Foubertowi, by polecieć dalej od Sevoie i być najlepszym pod tym względem francuskim pełnoetatowym skoczkiem. Zdawało mi się, że będzie antylotnikiem, ale wyraźnie się poprawił po zmianie przepisów co do sprzętu. Jednak wciąż by punktował, gdyby nie to i nowe limity dla krajów w PŚ.

  • Odlotowo_4567 doświadczony

    Myślę, że Foubertowi prędzej czy później uda się przebić wyczyn Heinisa, już mocno go zaatakował w 2. serii niedzielnego konkursu w Bad Mitterndorf (230 m). Jest to prawdopodobne tym bardziej, że Valentin radzi sobie dobrze na każdej skoczni bez względu na parametry. Natomiast znakomite loty Heinisa na czele z rekordem kraju podczas całego weekendu w Austrii to istotny fakt do odnotowania, zwłaszcza biorąc pod uwagę kondycję francuskich skoków mężczyzn jeszcze kilka lat temu. Teraz jest Foubert, a Milesi i Chervet co jakiś czas pokazują się z lepszej strony. Obersteiner może za jakis czas się poprawi. Uważam jednak, że na poziom Fouberta za kilka lat najprędzej wskoczy utalentowany Pouradier. Niedługo pewnie nastąpi jego debiut w PŚ, ale pewnie jeszcze nie w tym sezonie (chociaż ma aktywne prawo startu wywalczone na LPK w Stams w 2025 r.)

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl