Pierwsze pucharowe zwycięstwo Raimunda. „Stać mnie na niezwykłe osiągnięcia"

  • 2026-03-06 19:20

Po piątkowej dyswalifikacji Domena Prevca w Lahti, z premierowego zwycięstwa w Pucharze Świata cieszył się Philipp Raimund. Niemiec, który niecały miesiąc temu zdobył złoty medal olimpijski w Predazzo, nareszcie doczekał się upragnionego sukcesu w pierwszoligowych zawodach. 

– Jestem naprawdę szczęśliwy. To wszystko było trochę niespodziewane, bo po skoku Domena pomyślałem sobie, że on naprawdę dominuje ten sezon. I oczywiście dalej tak jest, tylko dzisiaj był trochę zbyt lekki – mówił bezpośrednio po zakończeniu rywalizacji Raimund. – To się czasem zdarza w tym sporcie. Takie są zasady i jeśli coś wykracza poza przepisy to jesteś zdyskwalifikowany. Trzeba zaakceptować, że to się stało. Ja cieszę się dzisiaj, że stanąłem na najwyższym stopniu podium – podkreślił.

Chociaż podopieczny trenera Stefana Horngachera kilkukrotnie tej zimy meldował się w czołówce, jeszcze nigdy nie udało mu się sięgnąć po pucharowe zwycięstwo. Teraz, do niedawno zdobytego złota olimpijskiego, 25-latek z radością dołożył wyczekiwany sukces.

– Cały ten sezon wygląda dla mnie naprawdę dobrze. Przed igrzyskami 5 razy stawałem na podium, potem przyszły igrzyska i ten niesamowity sukces w postaci olimpijskiego złota. A teraz wygrałem pierwszy konkurs Pucharu Świata w karierze. To najlepszy sezon mojego życia, zdecydowanie – zaznaczył z uśmiechem na twarzy, przyznając, że czuje pozytywne skutki niedawnego triumfu na włoskiej ziemi.

– Ten olimpijski medal zdecydowanie dodał mi więcej pewności siebie. Może nawet nie pewności, a spokoju. Mam teraz taki wewnętrzny spokój i świadomość, że moje skoki były wystarczające, by sięgnąć po złoty medal olimpijski. Stać mnie na niezwykłe osiągnięcia. Po prostu muszę wykonywać swoją pracę – tłumaczył, jednocześnie podkreślając, że nie zamierza spoczywać na laurach i wie, że przed nim jeszcze trochę pracy. 

– Wciąż jest też wiele do zrobienia. Moje skoki nie są jeszcze idealne. Wiem, że mogę wypracować lepszą powtarzalność. Tak, by każdy skok był mniej więcej na tym samym poziomie. Teraz poszczególne skoki się od siebie jeszcze różnią, ale mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będę jeszcze wyżej – kontynuował Raimund i dodał: – Przyznaję, że czuję się już też trochę zmęczony tym sezonem. Nawet dziś przed konkursem myślałem o tym, że nie mam już tak dobrych odczuć w moich nogach jak jeszcze parę tygodni temu. Że już nie ma w nich takiej energii. Ale jak widać dziś to nie było tak istotne – zaśmiał się. 

korespondencja z Lahti, Kinga Marchela
 


Kinga Marchela, źródło: Informacja własna
oglądalność: (1182) komentarze: (7)

Komentowanie jest możliwe tylko po zalogowaniu

Zaloguj się

wątki wyłączone

Komentarze

  • Arturion profesor

    Fajny, optymistyczny zawodnik. Jestem pewien, że gdyby padło na niego z podobnej przyczyny, przyjąłby to z godnością.

  • Introverder profesor

    I tak dla kibiców Domen wygrał, a Ty Raimund ciesz się wygraną, tak jak Hocke cieszył się przez wykiwanie Małysza na lądowaniu. Co stało się potem z Hocke każdy wie - po tym podarowanym zwycięstwie już nic nigdy nie wygrał, a jego kariera wkrótce jak szybko się zaczęła, tak szybko się skończyła. Nie mówię, że wygrałeś nieuczciwie, ale gdyby nie naciągana może DSQ dla Domena to żadnej wygranej by nie było.

  • Odlotowo_4567 doświadczony
    @arabesque

    Nie sędziowie, bo sędziowie są od oceniania stylu, tylko kontroler sprzętu, Mathias Hafele.

  • zimowy_komentator profesor

    Raimund: "byłbym wiele razy pierwszy gdyby nie Domen".
    Kontroler FIS: "potrzymaj mi piwo".

  • NowyNowy doświadczony
    @Mikolaj1

    Czy stać go na tak długi looot, stać tylko że nie ustał.

  • Mikolaj1 weteran

    Stać Cię pod warunkiem, że Domen Ci pozwoli, albo Matthias pomoże.

  • arabesque bywalec

    Jak na razie, to w PŚ sędziowie pokazali, że stać ich na niezwykłe osiągnięcia xD

Regulamin komentowania na łamach Skijumping.pl